Paulina Gajkowska - Za parawanem opinii
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Paulina Gajkowska - Za parawanem opinii

Pod pretekstem potrzeby rządowej opinii sejmowa komisja zwleka z procedowaniem ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Nie ma żadnych formalnych przeszkód, aby posłowie zajęli się ustawą „Zatrzymaj aborcję”. Obywatelski projekt ustawy, która ma wprowadzić zakaz dokonywania aborcji eugenicznej w Polsce, leży w Sejmie już od ponad czterech miesięcy.

Projektem powinna się zająć sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, ale tego nie robi. Przewodnicząca komisji Bożena Borys-Szopa już miesiąc temu w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zapewniała, że prezydium komisji czeka na rządowe opinie. W tym czasie żadne opinie nie wpłynęły. I nie są one wymogiem formalnym, bez którego posłowie nie mogliby pochylić się nad projektem. Przedstawiciele rządu też nie widzą potrzeby, żeby taką opinię sporządzać. Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji Ministerstwa Zdrowia, w odpowiedzi udzielonej „Naszemu Dziennikowi” informuje, że „sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zwróciła się do Ministra Zdrowia z prośbą o rozważenie możliwości przedstawienia opinii na temat rozwiązań proponowanych w projekcie”, jednak „obecnie nie jest przygotowywane stanowisko Ministra Zdrowia w tej sprawie.”

Nie wiadomo też, czy i kiedy wpłynie opinia z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane pytania. Za to komisja rodziny ma już inną ważną opinię – 19 marca sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała obywatelski projekt ustawy. Mimo to w harmonogramie jej prac nadal nie ma punktu dotyczącego tej sprawy. Dlatego poseł Jan Klawiter z Prawicy Rzeczypospolitej zapowiada złożenie wniosku o rozszerzenie porządku obrad najbliższego posiedzenia komisji o ten punkt – komisja zbiera się w najbliższą środę. Klawiter liczy, że jego wniosek poprze większość komisji, a wtedy projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję” będzie wreszcie procedowany.

Prezydium sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny może samodzielnie zdecydować, że przeprowadzi debatę nad obywatelskim projektem ustawy antyaborcyjnej. Na takie rozwiązanie liczył poseł Jan Klawiter, gdy kilka tygodni temu składał wniosek o zajęcie się przez komisję ustawą „Zatrzymaj aborcję” i na prośbę prezydium go wycofał. Ponieważ komisja żadnego ruchu nie wykonała, inicjatywa zostanie ponowiona w środę. – Planuję złożyć na nim wniosek formalny o dodanie pod obrady punktu dotyczącego dalszego procedowania ustawy „Zatrzymaj aborcję”. Nie ma żadnych formalnych przeszkód do tego, aby zająć się projektem. Potrzebna jest po prostu polityczna wola. To ona tak naprawdę jest kluczowa – uważa Jan Klawiter. Trudno się z tym nie zgodzić. Biorąc pod uwagę ogromną mobilizację społeczną w postaci 830 tysięcy podpisów pod projektem, a także tysiące kartek, listów i e-maili, jakie otrzymują posłowie, od których zależy los ustawy, zwłoka w pracach nad nią jest ewidentna i trudna do wytłumaczenia.

Ustawa w „zamrażarce”

 – Faktem jest, że woli politycznej ochrony dzieci nienarodzonych w obozie rządzącym nie ma. Jest to bardzo mocny sygnał mówiący, na ile partia idąca do wyborów pod sztandarami moralności chrześcijańskiej jest rzeczywiście partią chrześcijańską. Wszelkie działania zmierzające do przejęcia władzy i ugruntowania jej zostały przeprowadzone błyskawicznie i z ogromną determinacją, bez oglądania się na środowiska feministyczne i lewicowe. Natomiast jeśli chodzi o ochronę życia własnych obywateli, tych nienarodzonych, wygląda to inaczej – wskazuje ks. dr hab. Piotr Kieniewicz w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

– Projekt został skierowany do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny pod bardzo silnym naciskiem społecznym i w niej niestety utknął. Podejrzewam, że ta zamrażarka została „włączona” po to, żeby ustawa została tam do końca kadencji. Przewiduję, że takie działanie obróci się przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Wyborcy, którzy głosowali na tę partię ze względu na wyznawane wartości, odwrócą się od niej i – jak prognozuję – odwrócą się prawdopodobnie w ogóle od aktywności społecznej – ocenia bioetyk. Także Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję”, jest przekonana, że w tej chwili nie ma żadnych przeszkód, aby sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zarekomendowała Sejmowi przeprowadzenie drugiego czytania projektu. – Wszystkie opinie, które były wymagane, zostały wydane. Jeszcze w styczniu wpłynęła opinia Biura Analiz Sejmowych. 19 marca projekt został pozytywnie zaopiniowany przez sejmową Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Oczekiwanie na kolejne niekonieczne opinie to już tylko spowalnianie sprawy – mówi nam Kaja Godek.

Czyny, nie deklaracje

Jak dodaje Kaja Godek, docierają do niej sygnały, że procedowanie ustawy będzie dalej przeciągane. – Wiemy, że rozważany jest wariant, aby stworzyć podkomisję, która miałaby się zająć projektem. To głębokie nieporozumienie, ponieważ projekt jest krótki: zawiera wykreślenie jednego punktu z obecnie obowiązującej ustawy. Pojawiają się też głosy, aby zostawić niektóre wady czy schorzenia, które mogłyby być dalej przesłankami do aborcji. To niebezpieczny pomysł, bo oznaczałby, że selekcja prenatalna dzieci będzie odbywać się dalej – zaznacza nasza rozmówczyni.

Pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Zatrzymaj aborcję” deklaruje, że w środę przyjdzie na posiedzenie komisji. – W jej składzie jest wielu posłów, którzy deklarują, że są za życiem. Powinni zatem doprowadzić do podjęcia prac nad ustawą. Potrzebne są ich czyny, a nie tylko deklaracje. Jeżeli komisja nie odżegnuje się w sposób jednoznaczny od zabijania ludzi, tylko cały czas zwleka z procedowaniem ustawy, to wniosek może być tylko jeden: dzisiaj w Polsce sposobem na prowadzenie polityki społecznej i rodzinnej jest selekcja i zabijanie chorych dzieci. To dramatyczna puenta, ale nie da się zaistniałej sytuacji inaczej zinterpretować – podsumowuje Kaja Godek.

Paulina Gajkowska Nasz Dziennik

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.