Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr - Odwaga Pawła VI
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr - Odwaga Pawła VI

Wakacyjny czas sprzyja oderwaniu od bieżącej sytuacji politycznej. Nie muszę więc śledzić aktualnych wyczynów kontrabandzistów przemycających w bagażnikach jakiś towar, nie muszę słuchać popisów wokalnych czy choreograficznych emerytów i rencistów z epoki świetności SB i ORMO, aktywizujących się w życiu publicznym. Jednak są wydarzenia, które zmuszają do poważnych refleksji.

25 lipca przypada 50 rocznica publikacji encykliki Pawła VI „Humanae vitae”. Ciekawy był ten rok 1968. Rok z jednej strony eskalacji neomaltuzjanizmu. Przekonanie Malthusa wyrażone w jego „Eseju o teorii ludności” z końca XVIII wieku prognozowało przyrost geometryczny ludności wobec zaledwie arytmetycznego przyrostu środków do życia. Ponieważ, gdyby ta teoria była prawdziwa, pewnie w połowie XX wieku byłoby nas ok. 96 mld na ziemi, trzeba było ochłodzić nieco te katastroficzne poglądy. Ale obniżono tylko temperaturę, a teorię złagodzoną - podtrzymano. Lata 60. to eskalacja fobii, a fobie - także ta przed przeludnieniem - przenikają dość intensywnie ludzkie życie.

Rok 1968 to rok rewolucji seksualnej. To rok, w którym miłość osobową zdetronizowano w ludzkim życiu, wprowadzając w jej miejsce użycie, uprzedmiotowienie drugiego dla zaspokojenia własnej przyjemności seksualnej.

W takim klimacie pojawia się dyskusja wewnątrz Kościoła. Jan XXIII zwołuje w 1963 roku międzynarodową komisję teologiczną. Sam fakt jej zwołania, sam fakt jej prac i fakt pluralizmu opinii w jej zakresie działań był czymś nowym. Komisja prowadziła prace dalej, po śmierci Jana XXIII, za pontyfikatu Pawła VI. Wyniki jej prac nie były jednoznaczne. I wtedy Paweł VI stanął wobec dramatu wyboru - jaką opcję wybrać: uległości wobec ducha czasu, czy wierności wobec ducha Prawdy?

Jego wybór miał być zarazem wyborem Kościoła w dobie aggiornamento. Za czym Kościół się opowie? Czy i jakie są granice obecności Kościoła w świecie współczesnym? Jakie są granice dialogu ze światem?

Trzeba o tych aspektach pamiętać. Data publikacji encykliki przypada już po kulminacji rewolucji obyczajowej we Francji. W maju 1968 r. padło na ulicach Paryża to hasło: „zabrania się zabraniać”. A Kościół Pawła VI podjął się przypomnienia, że Jego misją jest zabronić używać człowieka jako przedmiotu dla zaspokojenia popędu seksualnego.

Paweł VI miał odwagę zabronić. W tej odważnej, autentycznie odważnej decyzji miał wspomożenie. Przypuszcza się z dużą dozą pewności, że Paweł VI znał „Miłość i odpowiedzialność” Karola Wojtyły. Wiemy z pewnością, że otrzymał od krakowskiego Arcybiskupa  tzw. „Memorandum krakowskie”, które stanowiło intelektualne wsparcie dla podejmowanych decyzji.

Paweł VI zatem zabronił instrumentalizacji człowieka i jego miłości i zarazem odsłonił jej autentyczne piękno. Wtedy runęła na niego część tak zwanego świata postępowych katolików. Oskarżano papieża o brak kompetencji i nieomylności, proponowano zmianę kryteriów oceny moralnej czynu, ustanowiono sumienia sędziami we własnych sprawach i to sędziami instancji wyższej niż sam Bóg. Gdzie bylibyśmy dziś bez „Humanae vitae”?

Copyright © 2017. All Rights Reserved.