Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Krzysztof Nagrodzki – Powstanie Warszawskie: „Polacy do broni!”

Każda kolejna rocznica Powstania Warszawskiego bohaterskich i tragicznych zmagań Polaków przynosiła nieraz spory o co do sensu podjęcia walki w Warszawie 1 sierpnia 1944 roku. Sięgając jednak do fragmentów wiedzy o tamtych czasach i wydarzeniach, przywołując relacje uczestników, świadków, historyków, można skonstatować, iż zryw ten nie mógł nie wybuchnąć.

***
Kiedy w lipcu rozpaczliwego dla Moskwy 1941 roku podpisano sowiecko-polski układ dyplomatyczny i militarny, Stalin zgodził się na anulowanie zaborczych ustaleń paktu Ribbentrop-Mołotow, uznając iż: „traktaty radziecko-niemieckie z roku 1939, dotyczące zmian terytorialnych w Polsce utraciły swa moc”, co Polacy rozumieli jako oczywisty powrót do wschodnich granic przedwojennych, a w czym podtrzymywały ich, mniej bądź bardziej oficjalne, deklaracje i oświadczenia przywódców Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, zapewniających o „nieuznawaniu żadnych zmian terytorialnych w Polsce począwszy od sierpnia 1939 roku” oraz braku zgody na „wszelkie formy ekspansji w wyniku podboju militarnego”. (Norman Davis - Powstanie `44 s. 70-71)

Jednak w miarę jak rosła potęga armii sowieckiej, kruszącej - mimo ogromu strat –Wehrmacht, zmieniała się również postawa Stalina oraz jego zamiary wobec zagarniętych w 1939 i 40 roku obszarów.  I nie tylko tych...  
*
Pamiętny rok 1943
1943 to rok znamiennych dat. W tym:
Luty – zwycięstwo stalingradzkie.
Marzec – powołanie w Moskwie Związku Patriotów Polskich.
Kwiecień – Niemcy ogłaszają o odkryciu masowych grobów polskich oficerów koło Katynia, zamordowanych wiosną 1940 roku.
Kwiecień – Moskwa zrywa stosunki dyplomatyczne z rządem polskim na emigracji w Londynie.
Sierpień – klęska Niemców na Łuku Kurskim.
Grudzień – powołanie w Warszawie konspiracyjnej Krajowej Rady Narodowej (na czele której staje agent NKWD Bolesław Bierut)
No i listopad/grudzień - Teheran, poprzedzony październikowym spotkaniem ministrów spraw zagranicznych aliantów w Moskwie. (Lynne Olson, Stanley Cloud – Sprawa honoru. s.280)
*
Spotkanie w Teheranie nie było protokołowane. Znamy je z późniejszych publikacji, dokonywanych na podstawie notatek każdej ze stron. Z sugestii czy nawet propozycji jakie kierowali do premiera Mikołajczyka premier Churchill ( Artur Bliss Lane – Widziałem Polskę zdradzoną, wyd. Fronda, Warszawa 2008 s.70) oraz prezydent Roosevelt, należało wysnuwać wniosek, że sprawa przesunięcia granic Polski została ustalona. A Stalin w rozmowie z Mikołajczykiem 3 sierpnia dawał do zrozumienia, iż Polacy w rekompensacie otrzymają ziemie po Odrę i Nysę. Potwierdził to zresztą w październiku `44 Wiaczesław Mołotow, który w obecności Churchilla, Edena i Harrimana o ustaleniach z Teheranu zawiadomił jednoznacznie i brutalnie szefa polskiego rządu. (Artur Bliss Lane – Widziałem Polskę zdradzoną.s.87)

Nadzieje płonne
Zatem sprawa utraty Kresów aż po linię wyznaczoną przez „sowiecko-niemiecką granicę pokoju” z `39 roku - zwaną też dla zatarcia niemiłej pamięci linią Curzona - była przesądzona. Natomiast Polacy nadal byli utwierdzani przez zachodnich sojuszników o zachowaniu suwerenności państwowej.

7 czerwca 19`44 Mikołajczyk przyjacielsko przyjęty w Białym Domu, usłyszał od prezydenta Stanów Zjednoczonych, iż „Polska odrodzi się znów silna i niepodległa” (Widziałem ...  op.cit s.73), a sam Roosevelt wierzył – jak oświadczył – całkowicie słowom Stalina, który zapewniał, że nie zamierza narzucać Polakom swojej dominacji. „Stalin nie zamierza pozbawić Polski wolności. Nie ośmieliłby się tego zrobić, gdyż wie, iż rząd Stanów Zjednoczonych udziela wam zdecydowanego poparcia. Czuwać będę - dodał Roosevelt - aby Polska nie doznała krzywd w wyniku wojny”. (Powstanie `44 op.cit.s.104 i 7 s.85)
W tej materii Mikołajczyk miał również twarde poręczenie Churchilla, „Armie rosyjskie stoją obecnie u wrót Warszawy. Przynoszą one sobą oswobodzenie Polski. Ofiarowują Polsce wolność, suwerenność i niepodległość” - twierdził brytyjski premier jeszcze 2 sierpnia `44 roku. (Powstanie `44 op.cit.s.360)

Zatem rząd polski w Londynie miał prawo rozumieć, że o ile sprawa granic wschodnich nie wygląda dobrze, to Polska może odrodzić w rodzinie wolnych narodów. Należało uparcie demonstrować taką wolę – również na polu militarnym. Przecież za wolna Polskę oddało życie ponad 200 tys. uczestników ruchu oporu – w walce, w więzieniach, obozach koncentracyjnych i egzekucjach. (Włodzimierz Borodziej, Andrzej Chmielarz, Andrzej Friszke, Andrzej K. Kunert – Polska Podziemna 1939-1945 s.312)

*

„Niech każdy Polak stanie do walki!”
Potężne uderzenia Armii Czerwonej, doprowadziły w lipcu 1944 roku wojska I Frontu Białoruskiego, którym dowodził marszałek Konstanty Rokossowski, oraz I Armię Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Zygmunta Berlinga na przedpola Warszawy. Na południe od stolicy, pod Magnuszewem, Rosjanom udało się utworzyć przyczółek. Sowieckie czołgi doszły do prawobrzeżnej dzielnicy – Pragi, zwiastując dalszy atak (co potwierdziły po 50 latach archiwa rosyjskie). (Powstanie `44 op.cit.s. 312)   

Już od 2 czerwca nadawane z Moskwy po polsku audycje radiostacji „Kościuszko”, w których jednoznacznie wzywano do działania (Powstanie `44 op.cit.s. 407) a 29 lipca o godz. 20, 15 usłyszano w Warszawie: „Nie ma wątpliwości, że Warszawa już słyszy salwy dział uczestniczących w bitwie, która przyniesie jej wyzwolenie. /.../ Dla Warszawy, która się nie poddała , lecz walczy, wreszcie wybiła godzina szturmu. /.../ Polacy! Czas wyzwolenia jest bliski! Polacy do broni! Niech każdy Polak stanie do walki przeciw najeźdźcy! Nie ma chwili do stracenia!” (William B. Breur – Polscy patrioci którzy pomogli uratować Europę przed Hitlerem, wyd. Amber,  2004. s.209; p. 8 s.52 i 5; p.14 s.41)

30 lipca w Londynie zarejestrowano apel do wszystkich Polaków, ale szczególnie do warszawiaków, aby udzielali pomocy Armii Czerwonej przy forsowaniu Wisły i wkraczaniu do miasta. „Nie było sensu wzywania ludności do akcji, która gdyby nie została wsparta z zewnątrz, zakończyłaby się masakrą, nieułatwiającą w żaden sposób Rosjanom natarcia.” – tak konstatował ten fakt gen. Bór - Komorowski.
- Naiwnie?...
Jak pisał Arthur Bliss Lane: „Być może generał Bór był naiwny, lecz kto mógłby przypuszczać, że znajdą się ludzie, którzy z zimną krwią zastawią pułapkę skazując tym samym na zagładę 250 tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci?. Generał Bór takiej możliwości nie brał pod uwagę”. (Widziałem ....  op.cit  s.54)

Czy naiwny był premier Mikołajczyk, który otrzymał w Moskwie zapewnienie Stalina, ze zostanie udzielona pomoc Warszawie? (Widziałem ....  op.cit  s.58)
                                     
Te fakty, oraz niedawny (20 lipca) zamach na Hitlera; żałosny obraz wycofywanych z frontu oddziałów niemieckich; widoczna ewakuacja administracji okupanta; ogrom upokorzeń i wiedzy o niemieckich zbrodniach; polski duch i zapał bojowy; polityczna chęć samodzielnego, symbolicznego wyzwolenia stolicy i przyjęcia Armii Czerwonej w roli gospodarza; wreszcie wezwanie 100 tysięcy mężczyzn do natychmiastowego, obowiązkowego uczestnictwa w pracach obronnych na rzecz Wehrmachtu, musiały eksplodować. I stało się!

***

Któż z podejmujących w tych okolicznościach tak brzemienną w skutkach decyzję, mógł wiedzieć, że Stalin nakazał wstrzymanie ofensywnych działań na tym odcinku (Powstanie `44 op.cit.s.363;Na pomoc... op.cit. s. 111), - mimo opracowanego przez Żukowa i Rokossowskiego planu wznowienia ofensywy - koncentrując uwagę na Bałkanach (Powstanie `44 op.cit.s.434), aby odnieść podwójną korzyść: uzyskać dominację na tamtym obszarze oraz „zneutralizować” potencjalnych przeciwników, zagrażających przejęciu władzy w Polsce przez oddanych sobie komunistów. (Pamiętamy, że 22 lipca ogłoszono powstanie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego – PKWN, władzy ukształtowanej w Moskwie i z jej namaszczenia przez działaczy PPR, ZPP i KRN, który już 27 lipca podpisał porozumienie z ZSRR w sprawie granicy państwowej, zrzekając się wschodniej połowy terytorium II RP. ) (Powstanie `44 op.cit.s.212)

Kto miałby zakładać, że wyśmienicie wyszkolona polska brygada spadochronowa gen. Sosabowskiego nie zostanie skierowana – zgodnie z założeniami – do kraju, a lotniska sowieckie zostaną zamknięte dla alianckich samolotów mających nieść pomoc powstańcom z odległych baz w Anglii czy we Włoszech (Brindisi)? (Polscy patrioci op.cit.s.214; Powstanie `44 op.cit. s. 414; Widziałem ... op.cit  s.61-63; p. 14 s. 130, 140)
Zamknięte dla samolotów, które musiały przemierzyć kilka tysięcy kilometrów pod ogniem nieprzyjaciela, a uszkodzone nie mogły lądować na zajętych przez Armie Czerwoną, alianckich przecie, lotniskach; samolotów ostrzeliwanych nieraz - jak świadczą wspomnienia niektórych pilotów – przez myśliwce sowieckie. (Powstanie `44 op.cit.s.421, 420, 457, 847) [ Prawda, iż po wielu staraniach i naciskach przywódców Zachodu, Stalin zgodził się propagandowo na jednorazowe lądowanie armady amerykańskich „Latających fortec” (18 września w Połtawie i Mirgorodzie), ale to było wszystko.] (Powstanie `44 op.cit.; Neil Orpen – Na pomoc Warszawie  s. 165)

 Dlaczego miano przypuszczać, że lotnictwo rosyjskie zniknie z nieba nad Warszawą (Polscy patrioci op.cit.s.56; p.14 s.68) a pojawi się dopiero z pojedynczymi, mało efektywnymi zrzutami (bez spadochronów) w połowie września? (Polscy patrioci op.cit.s.61)

 Dlaczego miano zakładać, że oddziały podziemia śpieszące na pomoc walczącym z innych terenów, będą zatrzymywane i rozbrajane przez Armię Czerwoną, (Na pomoc ... op.cit. s. 135), a żołnierze AK zostaną przez Stalina określeni „bandą kryminalistów” ? (Na pomoc ... op.cit. s.148 )

 Dlaczego miano podejrzewać o kłamstwa Roosevelta i o niemal schizofreniczną postawę Churchilla, którzy swoimi pociągnięciami wręcz podawali Stalinowi Polskę na tacy?

***
Pomnik bohaterstwa, symbol cynizmu

Warszawa wytrzymała 63 dni i nocy nierównej, bohaterskiej walki, do końca starając się utrzymać przyczółki dla ew. skutecznego desantu ze wschodniego brzegu Wisły. Nie doczekała się. Osamotniona zapłaciła za swój zryw dziesiątkami tysięcy zgładzonych z zimną krwią cywili – mężczyzn, kobiet, dzieci, księży, zakonnic, kalek, lekarzy w szpitalach, sióstr – szczególnie na Woli, Ochocie i Starym Mieście – mordowanych wszędzie tam, gdzie dopadła ich furia żołnierzy Hitlera i Himmlera – niemieckich żołnierzy z SS i Wehrmachtu, kryminalistów z brygady SS-Obersturmbannfurera Dirlewangera, zbieraniny z SS RONA SS-Brigadefurera Bronisława Kamińskiego. Zapłaciła dziesiątkami tysięcy ludzi bombardowanych przez Luftwaffe z pobliskiego Okęcia, ostrzeliwanych z dział bliskiego i dalekiego zasięgu, zasypywanych w domach i piwnicach, umierających z ran i wyczerpania. Straty w ludności cywilnej określa się na ponad 150 tysięcy. (Donald Sommerville – Kronika II Wojny Światowej, wyd. ART BOOKS, 1992 s. 263)

W walkach padło ponad 18 tysięcy żołnierz armii podziemnej (i ponad 3 tys. „Kościuszkowców” z armii Berlinga), a ok. 20 tysięcy zostało rannych. (Kronika .... s. 263) Podczas bitwy, ale i w późniejszym systematycznym wykonywaniu rozkazu Hitlera o starciu Warszawy z mapy, w gruzach legło od 45 do 90 procent różnych obiektów. Warszawa stała się cmentarzyskiem. Pomnikiem odwagi i poświęcenia, a jednocześnie cynizmu i barbarzyńskiego szału tkwiącego w człowieku, poddanemu pogańskim, barbarzyńskim antycywilizacjom.
19 stycznia 1945 roku do umarłego miasta wkroczyły oddziały I Frontu Białoruskiego.
*
Komunistyczna propaganda natychmiast, z zaciekłością, zaczęła szerzyć fałsze o przywódcach Powstania i Polski Podziemnej - od oskarżeń żołnierzy o kolaborację z Niemcami, mordy na Żydach, Rosjanach, ludziach lewicy, faszyzm, aby w marcu 1945 roku podstępnie aresztować 16. przywódców polskiego Państwa Podziemnego.
I wyemitować  ów„słynny” plakat: „AK zapluty karzeł reakcji” .
*
Ale to i inne wątki – jak np. rola popleczników komunizmu, a – bywało - również agentów komunizmu w mediach, administracji czy nawet w tajnych służbach brytyjskich i amerykańskich - to już temat na inne opisy „Polski zdradzonej i zgwałconej”.

Pierwsza publikacja: wSieci Historii  wrzesień 2016

***

Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych żaden trud
– Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!
Powiśle, Wola i Mokotów,
Ulica każda, każdy dom
– Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów,
Jak w ręku Boga złoty grom.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!

Od piły, dłuta, młota, kielni – Stolico, synów swoich sław,
Że stoją wraz przy Tobie wierni,
Na straży Twych żelaznych praw.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!

Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy,
Odpłaci za przelaną krew.

Refren:
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień Twój, Stolico, damy krew!
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz Twój, poniesiem wrogom gniew!


Autor tekstu: Stanisław Ryszard Dobrowolski (ps. Goliard) Kompozytor: Andrzej Panufnik Rok wydania: 1944

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,zolnierska,warszawskie_dzieci.html

Copyright © 2017. All Rights Reserved.