Episkopat w obronie TV Trwam
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Kościół o mediach

Episkopat w obronie TV Trwam

Kościół oczekuje, że Jan Dworak wytłumaczy się z nowych kryteriów narzuconych w procesie koncesyjnym na MUX-1. – To nie do Krajowej Rady należy określanie, jaki kształt powinna mieć telewizja katolicka – argumentują księża biskupi.
Pod koniec stycznia Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu zabierze głos w sprawie przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie.

– Biorąc pod uwagę aktualną sytuację oraz wszystko to, co już przeżyliśmy, wyrażanie jakichkolwiek zastrzeżeń czy nawet gróźb pod adresem tych, którzy niepokoją się o miejsce katolickiej Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie, jest czymś całkowicie nie na miejscu – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński.

To reakcja na wypowiedzi Jana Dworaka, który na środowej konferencji prasowej próbował bagatelizować obawy biskupów związane z procesem koncesyjnym na cyfrowym multipleksie. Przewodniczący Krajowej Rady posunął się do pogróżek pod adresem hierarchów, strasząc ich sądowymi pozwami. Dworak beształ m.in. ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia za jego prośbę o jednoznaczne sprecyzowanie stanowiska w sprawie Telewizji Trwam i nowo ogłoszonego konkursu na cztery ostatnie miejsca na MUX-1. Dostało się też dziennikarzom, którzy wytykają Krajowej Radzie stronniczość w postępowaniu koncesyjnym, skutkującą dyskryminacją Telewizji Trwam.

– Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji może ubolewać, ale niech wyraża się precyzyjnie – jednoznacznie komentuje tę połajankę metropolita gdański. Głos w sprawie zabrał wczoraj ks. abp Wacław Depo, przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu. – Wolą i pragnieniem społeczeństwa katolickiego, które stanowi większość w naszym kraju, jest to, aby mieć reprezentację na multipleksie przynajmniej jednej stacji katolickiej. I to nie tej, która będzie zabierała głos na temat religioznawstwa, ale stacji reprezentującej Kościół katolicki w Polsce, a taką jest Telewizja Trwam – wskazuje metropolita częstochowski.

Na impertynencję Krajowej Rady w postępowaniu koncesyjnym wskazuje też ks. bp Antoni Dydycz.

– Społeczeństwo jasno opowiada się za Telewizją Trwam, bo jak inaczej traktować setki manifestacji w jej obronie, 2,5 mln podpisów, ciągłe apele i prośby? A co na to „radiokomitet”? Czy kiedykolwiek przeprosił tę ogromną rzeszę ludzi za swoje poczynania? Czy zapewnił, że spełni społeczne oczekiwania? Nic takiego nie miało miejsca; wprowadzono za to jakieś zupełnie nowe i niejasne kryteria – komentuje medialne występy Jana Dworaka i Krzysztofa Lufta ordynariusz z Drohiczyna.

– Ci ludzie powinni się wstydzić, ja nie wiem, jak oni patrzą polskim obywatelom w oczy po tym wszystkim, co zrobili i jak się z nimi obchodzą – dodaje hierarcha. Członkowie KRRiT utrzymywani są z publicznych środków, więc powinni ludziom służyć, zamiast rzucać im kłody pod nogi i wtrącać się do spraw Kościoła.

– Po tylu zakrętach nie można dziś wierzyć przedstawicielom „radiokomitetu”. Rządzący muszą wreszcie zrozumieć, że nie są właścicielami państwa – kwituje ks. bp Antoni Dydycz. Kryteria narzucone w obecnym konkursie są różne od tych, które obowiązywały za pierwszym razem.

– To jest niedorzeczne, żeby tak sobie zmieniać kryteria, jak wiatr zawieje. A poza tym, co to za kryteria? Może jeszcze będą określać, ile świeczek będzie można w kościele zapalić!? – ironizuje ksiądz biskup. I zaznacza, że to nie do Krajowej Rady należy określanie, jaki kształt powinna mieć telewizja katolicka, ale do Kościoła. A ten opowiedział się jednoznacznie za Telewizją Trwam.

– Nikt dziś nie ma wątpliwości, że Telewizja Trwam to nadawca katolicki, a tu nagle ktoś jakimiś kryteriami nie z tej ziemi chce zamieszać, wprowadzić ludziom zamęt w głowach – mówi ordynariusz drohiczyński.

Anna Bałaban


za:www.naszdziennik.pl /pkn/
***
Biskupi zatroskani o przyszłość telewizji TRWAM



Postawa KRRiT i jej przewodniczącego Jana Dworaka wobec telewizji Trwam i jego aroganckie wypowiedzi skierowane do duchownych i dziennikarzy broniących katolickiego medium wzbudzają coraz większy sprzeciw społeczny. Głos w tej sprawie zabrali pasterze Kościoła.



Pod koniec stycznia Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu zabierze głos w sprawie przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie.



– Biorąc pod uwagę aktualną sytuację oraz wszystko to, co już przeżyliśmy, wyrażanie jakichkolwiek zastrzeżeń czy nawet gróźb pod adresem tych, którzy niepokoją się o miejsce katolickiej Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie, jest czymś całkowicie nie na miejscu – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński.



Słowa biskupów są odpowiedzią na wypowiedź Jana Dworaka bagatelizującą obawy hierarchów związane z procesem przyznawania koncesji na cyfrowym multipleksie. Dworak groził duchownym sądowymi pozwami. Przewodniczący Krajowej Rady beształ m.in. ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia za jego prośbę o jednoznaczne sprecyzowanie stanowiska w sprawie Telewizji Trwam i nowo ogłoszonego konkursu na cztery ostatnie miejsca na MUX-1.



– Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji może ubolewać, ale niech wyraża się precyzyjnie –komentuje te słowa metropolita gdański.



Głos w sprawie zabrał wczoraj ks. abp Wacław Depo, przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu. – Wolą i pragnieniem społeczeństwa katolickiego, które stanowi większość w naszym kraju, jest to, aby mieć reprezentację na multipleksie przynajmniej jednej stacji katolickiej. I to nie tej, która będzie zabierała głos na temat religioznawstwa, ale stacji reprezentującej Kościół katolicki w Polsce, a taką jest Telewizja Trwam – wskazuje metropolita częstochowski.



– Nikt dziś nie ma wątpliwości, że Telewizja Trwam to nadawca katolicki, a tu nagle ktoś jakimiś kryteriami nie z tej ziemi chce zamieszać, wprowadzić ludziom zamęt w głowach – podsumowuje ordynariusz drohiczyński.

za:www.pch24.pl /pkn/
***

Biskupi staną w obronie TV Trwam

Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Masowego Przekazu pod koniec stycznia zabierze głos w sprawie przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie – pisze „Nasz Dziennik”.

Zdaniem cytowanego przez gazetę ks. abpa Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, przewodniczącego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Masowego Przekazu, wolą i pragnieniem społeczeństwa katolickiego, stanowiącego większość w naszym kraju jest to, by mieć reprezentację na multipleksie przynajmniej jednej stacji katolickiej. Powinna to być Telewizja Trwam.

Podobne zdanie wyraził w rozmowie z gazetą bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński. Jak powiedział członkowie KRRiT utrzymywani są z publicznych środków i powinni ludziom służyć, a nie rzucać im kłody pod nogi i wtrącać się do spraw Kościoła.

za:niezalezna.pl /pkn/

Copyright © 2017. All Rights Reserved.