Europarlament ma kłopoty z demokracją

Parlament Europejski już kilkakrotnie wyraził troskę o stan demokracji w Polsce, lecz sam ma dużo większy problem u siebie, jak to pokazały dwie niedawne decyzje. Pierwsza to wprowadzony cichaczem w lutym art. 165 regulaminu wewnętrznego PE, który pozwala przewodniczącemu zawiesić obrady, jeśli europoseł zacznie posługiwać się mową nienawiści lub jego wypowiedź będzie miała charakter rasistowski czy ksenofobiczny. Oczywiście będzie to zależało od subiektywnej oceny przewodniczącego, a wiemy, jak szeroko bywają interpretowane ww. określenia. Dodatkowo można będzie zarządzać usunięcie wypowiedzi posła ze wszystkich zapisów audio i wideo, żeby nikt się nie dowiedział, że w ogóle miała miejsce. Druga decyzja to uchylenie 2 marca immunitetu europosłanki Marine Le Pen w związku ze sprawą opublikowania przez nią zdjęć egzekucji dokonywanych przez Państwo Islamskie w reakcji na twierdzenia znanego francuskiego dziennikarza, który zrównał Front Narodowy z Państwem Islamskim. W obu wypadkach mamy do czynienia z niespotykanym dotychczas w demokratycznej Europie ograniczaniem wolności słowa członków europarlamentu.

Olivier Bault

za:niezalezna.pl/95056-europarlament-ma-klopoty-z-demokracja