Publikacje polecane

Polska pamięć narodowa

Iwo Cyprian Pogonowski

www.pogonowski.com

Polska pamięć narodowa musi być kultywowana dla dobra narodu polskiego jak i świadomości narodowej Polaków, podobnie jak to czynią inne narody, dla których kutywowanie ciągłości pamięci narodowej jest podstawową mądrością polityczną, zwłaszcza, że naród polski jest jednym z najstarszych narodów Europy. Niestety w USA Polska przed Drugą Wojną Światową, oraz tym bardziej przed Rewolucją Francuską, nie istnieje w amerykańskiej wyobraźni. Ostatnio w amerkańskich podręcznikach historii usunięto nazwiska generałów Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego!

Ciekawe kto podjął taką decyzję. Generał Puławski był twórcą kawalerii amerykańskiej i jedynym generałem amerykańskim poległym w wojnie o niepodległość USA. Natomiast Kościuszko walnie przyczynił się do zwycięstwa pod Saratogą, które było punktem zwrotnym wojny. Zwycięstwo to spowodowało decyzję przystąpienia Francji do wojny, a siły francuskie były decydującym czynnikiem w klęsce poniesionej przez Brytyjczyków w wojnie o niepodległość USA. Zemsta Brytyjczyków polegała na koordynacji przez masonerię rewolucji francuskiej, w której masoneria jest znana jako jej „zły duch."

W nauce historii Polski samorodny polski proces demokratyczny i jego rozwój zasługuje ma specjalne miejsce w perspekywie historii rozwoju rządów reprezentatywnych na świecie. Ważne jest pierwsze ustalenie przez polskie sejmiki zasady zgody podatników na podatki, które szlachta miała płacić, czyli po angielsku zasady: "no taxation without representation." Ta polska zasada kilkaset lat póżniej stała się ważnym hasłem w wyżej wspomnianej rewolucji amerykańskiej i w wojnie o niepodległość USA.

Samorodny polski proces demokratyczny, podobnie jak ateński i amerykański, zaczynał się „od do»u", tzn. od zwykłych obywateli - oparty był on na przeświadczeniu, że najważniejsza jest rzeczywistość oraz wspólne dobro obywateli, jak to pisał Arystoteles, a później uczyła religia chrześcijańska, wymagająca od wiernych miłosierdzia.

Republikanizm typu francuskiego nie jest samorodny, ponieważ zaczynał się ,,od góry", to znaczy przez narzucenie ludziom w sposób otwarty lub zakulisowy, koncepcji rządzenia, przez pojedynczych organizatorów społecznych lub natchnionych pisarzy, których twory wyobraźni, były przyjmowane za opisy rzeczywistości. Niestety obydwa typy rządów reprezentatywnych nieraz stają się demokracjami fasadowymi sterowanymi zakulisowo. Arystoteles ostrzegał, że demokracji zawsze grozi przemiana w oligarchię.

Polski proces demokratyczny stworzył za pomocą ustaw praworządny organizm państwowy, w którym od 1505 roku nadrzędną władzę stanowił sejm, podczas gdy wybieralny król był oficjalną głową państwa i szefem władzy wykonawczej. Wymiar sprawiedliwości funkcjonował niezależnie od sejmu i od króla. Był to system podobny pod wieloma względami do obecnego systemu rządów w USA.

Punktem zwrotnym w istnieniu Polskiej Rzeczypospolitej Szlacheckiej były wybory na króla, wygrane w 1697 roku przez Francois Louis de Bourbon-Conti, do którego inauguracji nie dopuścił Piotr I, twórca w Rosji największego na świecie przemysłu zbrojeniowego. Wojska Piotra I przy pomocy Sasów dokonały bezprawnej inauguracji Augusta II Mocnego, który wybory przegrał. W ten sposób udało się Piotrowi I zatruć

bezprawiem polski system republikański i jednocześnie zacząć proces tworzenia z Polski protektoratu Rosji, który to protektorat został narzucony formalnie za pomocą Sejmu Niemego, obstawionego wojskami rosyjskim w 1717 roku. Piotr I kazał milczeć sterroryzowanym przez jego wojska posłom. Ich milczenie Piotr I uznał za formalną zgodę na stratę suwerenności i zatwierdzenie przez Polaków protektoratu Rosji nad Polską. Uczynił to on za pomocą Sasów na tronie polskim i „Nocy Saskiej," która trwała od 1697 do 1764 roku. Można sobie wyobrazić, co by się stało w USA, gdyby, na przykład, Sowietom udało się narzucić uzależnionego od nich kandydata na prezydenta, człowieka, który przegrał wybory na prezydenta?

Po raz pierwszy w historii Europy, w roku 1571, w powszechnych wyborach kilkuset tysięcznej „nacji szlacheckiej," wybrano głowę państwa i szefa władzy wykonawczej w Polskiej Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Wówczas każdy mężczyzna z blisko milionowej „nacji szlacheckiej" miał prawo kandydować na króla w ogólnych wyborach, w których wszyscy obywatele mieli obowiązek brania udziału, po łacinie „viritim."

Dziedzictwo literatury politycznej i historycznej wieków XVI i XVII jest równie ważne w
Polsce jak i w W. Brytanii, gdzie jest ono nauczane w szkołach przy pomocy tłumaczeń z łaciny na język angielski. Natomiast w Polsce, dziedzictwo to musi być narodowi przywrócone za pomocą opublikowania przekładów tekstów polskich autorów z łaciny na język polski oraz szerszego włączenia tych tekstów do programów szkół średnich. Potrzebne to jest dla dobra polskiej tożsamości narodowej i znajomości prawdziwego wkładu Polaków w formowanie wspólnej kultury europejskiej.

Polski samorodny proces demokratyczny miał staro-słowiańskie korzenie. W czasie rządów pierwszej dynastii polskiej, Piastów (c.840-1370), po zniszczeniach przez najazdy Tatarów, w Polsce powstał, unikalny w ówczesnej Europie, system obronny. Polegał on na przymierzu króla z właścicielami ziemi, czyli ze szlachtą.

W innych państwach zachodniej cywilizacji, władcy polegali na wojskach królewskich i przymierzu z ufortyfikowanymi miastami, a szlachta stanowiła poniżej 1% ludności, podczas gdy w Polsce w niektórych dzielnicach szlachta dochodziła nawet do 20%.

W tradycji wieców powstały sejmiki regionalne w następnie sejmy narodowe przy jednoczesnym tworzeniu się blisko milionowej „nacji szlacheckiej," która jako partner w systemie obronnym skutecznie postawiła, pionierskie wówczas w Europie, żądania praw obywatelskich i przy końcu dynastii Jagiellonów stworzyła „Rzeczpospolitą dobrej woli... Wolnych z wolnymi... Równych z równymi..."

Jest bardzo ważne, żeby po pół wieku dominacji przez Związek Sowiecki i ponad stu latach zaborów, Polacy w Polsce i na obczyźnie mieli dostęp do bardziej obiektywnej perspektywy własnych dziejów, niż było to możliwe pod obcą władzą. Zaborcy, głównie Prusy i Rosja postanowili, że Polska nie tylko ma zniknąć z mapy Europy, ale również, że historia Polski ma zniknąć ze świadomości Europejczyków włącznie z Polakami.

Wiedza o historii Polski była świadomie i celowo fałszowana przez zaborców. Typowym przykładem tego jest fakt, że Austriacy do dziś uczą w swoich szkołach, że Jan Sobieski był jednym z generałów w bitwie pod Wiedniem, a nie, że faktycznie był on naczelnym wodzem całej wielonarodowej armii chrześcijańskich. Był to podstawowy warunek zgody Polski na dokonanie odsieczy wiedeńskiej w 1683 roku.

Tradycję fałszowania perspektywy historii polski i marginalizowania roli Polski w historii Europy przejęły rządy komunistyczne. Przez pięćdziesiąt lat dzieci polskie były uczone sowieckiej wersji polskiej historii tak, że mieszkańcy Polski w wieku lat od trzydziestu do sześćdziesięciu nigdy nie byli uczeni w szkole prawdziwej historii Polski.

Do dziś spotyka się Polaków z wyższym wykształceniem, którzy sądzą, że w 1919 i 1920 roku Polska zaatakowała bolszewicką Rosję i nie znają przyczyn, dlaczego inwazja sowiecka Polski była rozpoczęta właśnie w dniu 17 września, 1939 roku. Pomija się fakt, że rewolucja bolszewicka była puczem finansowanym i prowokowanym przez obcych i nieznane Polakom jest podłoże Drugiej Wojny Światowej jak też znaczenie Polski na arenie europejskiej od zarania historii Polski.

Mało znanym na jest fakt, że syn rodzonej siostry króla Bolesława Chrobrego, Knut Wielki (Canute the Great, c.994-1035) był katolickim królem Anglii, Danii i Norwegii. W 1017 roku Knut podbił Anglię z pomocą posiłków przysłanych mu przez Bolesława Chrobrego. Później, około 1020 roku, dokonał on pierwszej kodyfikacji praw angielskich oraz ustalił na kilka stuleci podstawowy system władz terytorialnych w Anglii. Knut został królem Danii w 1028 roku i wówczas podbił Norwegię.

Magna Carta Libertatum była aktem ogłoszonym po stracie Normandii przez Jana „Bez Ziemi" Andegawena w 1215 roku. Nikt Karty tej nie nazywa „przywilejem." Terminologia dotycząca przywilejów szlacheckich jest często używana jako pojęcie negatywne w stosunku do bardzo liczebnej „nacji szlacheckiej" w Polsce," która to nacja stworzyła polski samorodny proces demokratyczny.

Magna Carta była podobna w treści do Przywileju lub Aktu w Cieni z 1228 roku wydanego przez Władysława III (1161-1231) w zamian za sukcesję na tron w Krakowie. Dynastia Andegawenów weszła na tron polski w czasie ewolucji monarchii konstytucyjnej w Polsce, w postaci Ludwika I Andegawena, króla Węgier i syna siostry Kazimierza Wielkiego, Elżbiety.

Starając się o następstwo tronu jego córki, Ludwik I wydał w Koszycach w 1374 roku przywilej ograniczający władzę królewską w Polsce na rzecz szlacheckich sejmików regionalnych, które odtąd miały ustalać podatki oraz decydować o następstwie tronu. W ten sposób, następstwo tronu zostało uzależnione w Polsce od zgody całej nacji szlacheckiej. Samorodny polski proces demokratyczny opierał się na w tradycji sejmików.

Akt wydany w Koszycach nie tylko gwarantował obronę ziem królestwa polskiego, ale również uczynił z Polski główny teren ewolucji praw obywatelskich w Europie, podczas gdy absolutyzm panował w Anglii i Magna Carta Libertatum straciła znaczenie na kilka wieków.

Małżeństwo królowej Polski, Jadwigi z dynastii Andegawenów, z wielkim księciem litewskim, Władysławem Jagiełłą dało w 1386 roku początek wielkiej roli cywilizacyjnej Polski między Bałtykiem i Morzem Czarnym, oraz legalizacji praw obywatelskich bardzo liczebnej nacji szlacheckiej w królestwie Polski i Litwy.

W tak powstałym „Międzymorzu" język polski stał się językiem uprzejmości, elegancji i dyplomacji. Na przykład, polski język był przez kilkaset lat językiem dworskim carów rosyjskich. Za pomocą języka polskiego docierały na tereny prawosławia wiadomości o zachodniej Europie gdzie panowała łacina.

Zwycięstwo nad zbrodniczą „pruską herezją" zakonu krzyżackiego doprowadziło do słynnej Unii Horodelskiej Polski i Litwy w 1413 roku, której preambuła zawiera szlachetne i podstawowe ideały rozwijającego się wówczas polskiego procesu demokratycznego opartego na miłosierdziu i miłości bliźniego. Polska była pionierem dobrowolnych unii państw na kontynencie europejskim.

Agresja zbrojnych zakonów niemieckich nad Bałtykiem była rozpoczęta w 1201 roku, w delcie rzeki Dźwiny. Była ona powodem zawarcia unii Polski z Wielkim Księstwem Litewskim w Krewie w 1385 roku i unii państw Skandynawii w Kalmarze w 1397 roku pod władzą wnuka Kazimierza Wielkiego, księcia Eryka Pomorskiego (c.1382-1434), który jako król Eryk VII, panujący w Danii, Szwecji i Norwegii, zawarł z Polską obronne przymierze przeciwko Krzyżakom w 1419 roku..

Eryk VII wybudował legendarny „zamek Hamlet'a" w Danii w Elsinor używając dębów z Pomorza jako belek sufitowych. Szekspir w Hamlecie przedstawia w osobie Poloniusza negatywną postać, nieudolnie starającą się działać według polskich autorów takich jak Jan Ostroróg (1436-1501) „Pro Republicae Ordinatione," Andrzej Frycz Modrzewski (1503-1572) „De Reoublica Emendada" oraz przedewszystkim Wawrzyniec Goślicki (1530-1607) „De Optimo Senatore." Była to zakazana lektura w Anglii, ale bardzo wysoko ceniona przez takich ludzi jak Sir Robert Walpole, (1676-1745), pierwszy w historii premier Anglii.

Polska była pionierem prawa międzynarodowego. Stało to z powodu fałszowania przez Krzyżaków ograniczonego w czasie lenna w Chełmnie (z 1228 roku) jako lenno permanentne i ze sporów międzynarodowych wynikających z tego fałszerstwa. Między innymi z tego powodu został założony w 1364 Uniwersytet Krakowski z bardzo silnym wydziałem prawa. Uniwersytet Krakowski odegrał bardzo ważną cywilizacyjną rolę w czasie nawracania pogan litewskich na Chrześcijaństwo.

Rektor Uniwersytetu Krakowskiego i polski ambasador na zjazd w Konstancji (1414-1418) Paweł Włodkowicz z Budzewa, ogłosił tam pierwsze siedemnaście tez prawa międzynarodowego opartego na sprawiedliwości i tolerancji. Włodkowicz zdefiniował „herezję pruską" Krzyżaków polegającą na popełnianiu masowych mordów i grabieży pod pozorem krzewienia Chrześcijaństwa. Zdefiniował on zasadę samostanowienia narodów, potrzebę międzynarodowej organizacji i międzynarodowych sądów-rozjemczych. Włodkowicz potępił wojny z wyjątkiem wojen w obronie własnej zaatakowanych państw.

Pierwszy projekt narodów zjednoczonych Europy przygotowany był na dworze króla Jerzego z Podjebradu. Polska wówczas była największym terytorialnie państwem europejskim i jednocześnie najważniejszym sponsorem tego projektu, którego tekst przechował się w Polskiej Metryce Koronnej z lat 1463. Strona tytułowa oryginalnego tekstu jest jedną z ilustracji w niniejszym tomie.

Ciekawe jest podobieństwo projektu z 1463 roku z dzisiejszą Organizacją Narodów Zjednoczonych założoną blisko 500 lat później w 1945 roku. Główna różnica polegała na tym, że w przeciwieństwie do obecnego ONZ, w 1463 roku określano agresora według położenia jego wojsk. Zasady tej ONZ nie uznaje, natomiast w obydwu projektach było Zgromadzenie Narodów wówczas nazywane „Congregatio de Nationes" rządzące się za pomocą większości głosów oraz międzynarodowe siły zbrojne w celach stabilizacji pokoju pod kontrolą sekretarza generalnego, wówczas pod mianem „Sindicus."
W 1463 roku Polska popierała projekt stworzenie silnego organizmu ponadnarodowego wobec dezintegracji Imperium Rzymskiego Narodu Niemieckiego i niedostatecznego poparcia międzynarodowego dla Kościoła Rzymsko Katolickiego, który miał jednak dosyć wpływów żeby projekt ten obalić. W 1471 roku parlament w Pradze wybrał na króla Czech, Władysława Jagiellończyka, który wstąpił na tron Węgier w 1490 roku. Wówczas władza dynastii Jagiellonów sięgała od Bałtyku do Adriatyku i do Morza Czarnego.

Rzeczpospolita Szlachecka była terenem największej wolności w Europie, gdzie na przykład Mikołaj Kopernik mógł bezpiecznie dać początek nowoczesnej astronomii, podczas gdy w Niemczech, Martin Luter kazał spalić kukłę Kopernika jako „przeklętego Polaka-astronoma."

Kopernik przeprowadził w sejmie ogólno-polskim reformę monetarną i wprowadził „złotego" jako pieniądz polski oraz stwierdził na piśmie, po raz pierwszy w historii ekonomii, „że fałszywa moneta wypiera dobrą monetę z obiegu." Niestety Anglicy przywłaszczyli sobie to prawo ekonomiczne i nazwali je prawem Gesham'a, człowieka który był jeszcze dzieckiem, kiedy Kopernik, zwalczając oszustwa monetarne dokonywane przez Hohenzollernów, ogłosił prawo to w książce pod tytułem „Monetae Cudende Ratio" (w roku 1526).

Ważnym politykiem w historii Polski był Jan Saryjusz Zamoyski (1542-1605) który w wieku 21 lat był wybrany w 1563 roku rektorem Akademii w Padwie. Był on autorem rozważań pod tytułem „De Senatu Romano". Zamoyski był oponentem magnaterii sprzyjającej Habsburgom oraz popierał kandydaturę Stefana Batorego w wyborach na króla w elekcji w 1575 roku. Starał się on ograniczyć prawem wybory na króla tylko do ludzi urodzonych w Polsce, podobnie jak to później zostało ustalone w USA w ramach obrony przed niebezpiecznym dostępem obcych państw i ich pieniędzy do procesu wyborczego możliwości siania niszczącej korupcji takiej, jakiej Polska stała się ofiarą.

Kanclerz Jan Zamoyski pomógł Zygmuntowi III Wazie zdobyć tron polski w 1586 roku co wciągnęło Polskę w katastrofalną dla Polski walkę o następstwo tronu szwedzkiego. Następnie opierał się usiłowaniom króla Zygmunta Wazy w przekształceniu Polski w monarchię absolutną za pomocą przymierza z Habsburgami. Wówczas Zygmunt III starał się o pomoc Habsburgów w odzyskaniu przez niego tronu szwedzkiego.

Dwieście lat później w drugiej połowie osiemnastego wieku, rządy Rosji i Prus, przygotowując międzynarodową zbrodnię rozbiorów Polski, sprecyzowały pięć „wiecznych i niezmiennych" warunków „żeby Polskę utrzymywać w letargu:" 1. „Udział obcych kandydatów w wyborach króla polskiego," 2. „Prawo weta każdego posła w sejmie." 3. „Prawo odmowy posłuszeństwa królowi." 4. „Wyłączne prawo szlachty posiadania ziemi i sprawowania urzędów." 5. „Władza szlachty nad chłopami w ich majątkach."

Historyk oraz redaktor katolickiego miesięcznika „Culture Wars," dr. Mike Jones przeczytał moje książki „Poland An Illustrated History" oraz „Jews In Poland" i wypowiedział opinię, że „historia Polski jest podobna do historii Rzymu chociaż pisana jest mniejszymi literami." Zorientował się on w roli królewiąt-magnatów właścicieli latifundiów w historii Polski, po przyzwoleniu ustawą z 1589 roku na dziedziczenie majątku przez najstarszego syna. Latyfundia polskie nie raz miały większą powierzchnię niż wyspy brytyjskie. Podobnie jak latyfundia zniszczyły republikę rzymską, były one główną przyczyną upadku Rzeczypospolitej Szlacheckiej w 1795 roku.

W styczniu 1815 car Aleksander I przyjął plan Adama Czartoryskiego odbudowy zjednoczonego Królestwa Polskiego i uzyskał zgodę Prus zamian za dominację Prus nad Saksonią. W. Brytania i Austria zagroziły wojną Rosji i Prusom niby dla utrzymania równowagi sił w Europie, kosztem ich chwilowej zgody na poprawę sytuacji dyplomatycznej Francji. W dwadzieścia lat po zaborach zaistniała możliwość zjednoczenia ziem Polski. Podział na trzy rozbiory był katastrofą dla państwa polskiego. Wówczas zjednoczenie ziem polskich zostało uniemożliwione przez zagrożenie Rosji wojną przez W. Brytanię.

Obecnie, w literaturze angielskiej, przedstawiane jest jako dzieło Anglików polskie rozszyfrowanie niemieckiej Enigmy, który to fakt jest jednym z najważniejszych wkładów Polski do zwycięstwa aliantów w Drugiej Wojnie Światowej. Dawid Hatch, historyk szyfrów z National Security Agency USA, napisał w l999 roku: „Rozszyfrowanie Enigmy przez Polskę było jednym z kamieni węgielnych zwycięstwa Aliantów nad Niemcami."

Niestety wojnę Polska przegrała, zdradzona przez aliantów już w 1943 roku w Teheranie, blisko rok przed wybuchem tragicznego Powstania Warszawskiego w walce o niepodległość, już zdradzonej Polski. O zdradzie tej powstańcy warszawscy nie wiedzieli. Natomiast pośpieszne i zgubne dla Niemiec działania wojenne Hitlera dobrze opisał professor M. Kamil Dziewanowski w jego angielskiej książce „Wojna Za Wszelką Cenę" („War At Any Price), tłumaczonej na wiele języków.

Przykładem dezorientacji w historii Polski jest nowa książka z 2008 roku Patrick'a Buchanan'a, publicysty i byłego kandydata na prezydenta USA. Autor twierdzi, że Polska wywołała wojnę nadużywając "gwarancji brytyjskich." Przedstawia on fałszywy obraz tak Polski jak i Hitlera w książce „Hitler, Churchill i Niepotrzebna Wojna," (Hitler, Churchill and the Unnecessary War.")

W 1939 roku Polska wykoleiła plany Hitlera ataku na Sowiety przez siły polskie I niemieckie z zachodu i ze wschodu przez Japonię. Hitler chciał uniknąć walk na zachodnim froncie Niemiec i naprzód dokonać podboju Rosji oraz zawładnąć zasobami ropy naftowej i gazu ziemnego na Bliskim Wschodzie, po czym miał nadzieję, że za pomocą szantażu, będzie mógł odbierać kolonie Francuzom i Anglikom.

Mało kto, nie zgadza się z opinią oceniającą Hitlera jako źródło hańby i katastrofy Niemiec, określanej jako „Gotterdammerung" czyli „przekleństwo boże." Wiara w wyższość Niemców oraz nieuctwo i brak doświadczenia, jak też jego decyzje masowych mordów przyczyniły się do zbrodniczej roli Hitlera w historii XX wieku.

Faktem jest, że strata przez Polskę kresów, Lwowa i Wilna jest bez porównania bardziej dotkliwa dla ciągłości kultury polskiej, niż dla kultury niemieckiej jest strata Prus, Śląska I Pomorza Zachodniego. Stało się to w wyniku działań wojennych inicjowanych przez Niemcy i ich wizję wielkiego imperium niemieckiego „od Renu do Władywostoku" po skolonizowaniu Rosji przez Niemców takim jak to uczyniła W. Brytania z Indiami. Ciężkie straty kultury Polski nastąpiły po ponad stu latach niewoli, kiedy zaborcy głosili na świecie ich wersję historii.

W perspektywie historycznej naród polski wywodzi się ze wschodniej lechickiej grupy, która stanowiła północno-zachodnią bałto-słowiańską część plemion słowiańskich, które w ósmym wieku AD kontrolowały środkowa Europę. Plemiona te organizowały się jako „wojskowe demokracje plemienne" pod wodzą wybieranych na wiecach „wojewodów." Wodzowie ci dowodzili ochotniczymi wojskami słowiańskim, których zwycięstwa opisywał dowódca bizantyjski w książce pod tytułem „Tacticon."

Słowianie wówczas kontrolowali tereny od wybrzeży Morza Północnego do Zatoki Fińskiej i górnej Wołgi, do brzegów Morza Czarnego, wzdłuż wybrzeży Grecji i Zachodniej Wyspy Krety oraz na północny zachód, wzdłuż wybrzeży Morza Adriatyckiego. Na tym terenie pozostały ślady nazw miejscowości słowiańskiego pochodzenia np. w Danii, Niemczech I Szwajcarii. Typowo nazwa "Hanower" pochodzi od słowiańskiej nazwy "Hanów" a "Berlin" od „Bralina" Wieletów.

Trzeba pamiętać, że niestety słowiańskie tradycje władz wybieranych na wiecach były niszczone przez Moskali, którzy na służbie imperium mongolskiego przejęli mongolski typ władzy tak, że nawet usunęli ze swego słownictwa słowo „wiec," po rosyjsku „wiecze." Natomiast rosyjski „mir" nie miał nic wspólnego z wolnymi wyborami.

 

Według słownika PWN z 1968 roku "pamięć to zdolność umysłu do przyswajania, utrwalania i przypominania doznanych wrażeń, przeżyć, sądów." Niestety pamięć narodowa wymaga szerokiego dostępu do wiadomości, których w przypadku Polski jest poważny brak tak w samej Polsce jak i w Europie oraz w USA.

W świadomości ogółu w Polsce i zagranicą nie jest wiadomo, że polski samorodny process demokratyczny opierał się na sejmikach pochodzących z tradycji wieców plemiennych, w których obradowali zwykli ludzie, żeby wymieniać poglądy i upoważniać, za pomocą wyborów, swoich przedstawicieli do obrony ich interesów na sejmie narodowym.

Następnie obywatele dowiadywali się jak dalece ich posłowie wywiązywali ze swoich misji, oraz czego dowiedzieli się o sprawach obrony kraju i nowin ze świata. Obradom tym przysłuchiwała się młodzież szkolna przyprowadzana przez jej nauczycieli, zwłaszcza ojców Pijarów.

Tak wiec polskie sejmiki spełniały „oddolnie" rolę kulturotwórczą, podczas gdy na zachodzie rola ta była spełniana „odgórnie" przez dwór królewski i miasta. Dlatego kultura polska jest unikalna w Europie jako „kultura szlachecka" mas blisko milionowej „nacji szlacheckiej," w której skład wchodziła szlachta polska oraz bojarzy litewscy, białoruscy i ukraińscy jak też grupa szlachty bałto-niemieckiej.

W tym rozdziale podałem kilka faktów historycznych, które mają podstawowe znaczenie dla zrozumienia historii Polski, a są na ogół mało znane, co źle się odbija na zrozumieniu sytuacji Polski na świecie i myśleniu w kategoriach politycznych.

Przekazuję tę książkę czytelnikom z nadzieją, że udostępni ważne wiadomości z dziejów Polski widzianych oczami człowieka urodzonego i wychowanego w Drugiej Rzeczypospolitej, weterana pięciu lat niemieckich obozów koncentracyjnych, który następnie mieszkał na emigracji. Chcę przyczynić się do ożywiania polskiej pamięci i dumy narodowej.