Publikacje polecane

Z głębi zwątpienia ...



I była groza wielkiej ciszy, i była wielka Cisza w niebie, a ty dlaczego z Ciszy drwisz, jeżeli ona nie drwi z ciebie? ( to trawestacja znanego wiersza)

My już wiemy, że z głębi zwątpienia przychodzi Wyzwolenie.
I szansa na zmartwychwstawanie z grzechów. Naszych. Codziennych.
Krystyna Grzybowska - Akurat w Wielki Piątek na portalu tabloidu „Super Express” ukazał się news, propagujący szpetny wizerunek Jezusa Chrystusa.

Nie jest to oczywiście żaden news.Twarz Chrystusa, żydowskiego prymitywa lata po lewackich gazetach i lewackich portalach od lat. Dziwi pomysł, żeby akurat w Triduum Paschalne w katolickim kraju, jakim jest Polska epatować czytelników pogardą dla Syna Bożego. Czyżby zabrakło redaktorom „SE” pomysłów na hity, wszak mają do dyspozycji mniej lub bardziej szpetnych celebrytów, ich życie seksualne i „intelektualne”, a także niewyczerpalny zbiór wygibasów z Kamasutry.

Lewactwo, które opanowało nie tylko elity, media, ale również tzw. koła naukowe współczesnego świata od czasów rewolucji październikowej robi wszystko, żeby obrzydzić chrześcijanom wcielenie Boga na Ziemi. A to prowadzi badania „naukowe” według których, Jezus to był prostak, dobrze umięśniony cieśla, na dodatek małego wzrostu, na co zwraca uwagę „SE”, a to całun turyński wcale nie jest całunem, tylko malowidłem wykonanym albo w XII wieku albo przez genialnego malarza Leonardo da Vinci, który nie tylko wymyślił samolot ale posiadł zdolność fotografowania.

Aha, poza tym Matka Boska miała kilku synów, bo tak podobno napisano w Biblii, no i Jezus miał romans z Marią Magdaleną. Tego w Biblii nie napisano, pewnie dlatego, że nic z tego nie wynikło, bo Magdalena była piękna, a ten Jezus brzydki, mały i jakiś pokurcz. Nawet za komuny nie propagowano w katolickim społeczeństwie polskim takiego obrazu Jezus Chrystusa.

Ówcześni „badacze” prawdy historycznej sprzed 2000 lat odkryli, że cieśla Jezus był obrońcą ludzi biednych i z tego powodu stał się przywódcą ówczesnej klasy robotniczej i chłopskiej. Nie był żadnym Bogiem ale symbolem walki z kapitalistycznym uciskiem. Dodam jeszcze propagowane ostatnio przez feministyczne wariatki hasło: Pan Bóg jest kobietą. No może tak wygląda jak profesorka Środa? Strach pomyśleć.

Nie podoba się lewactwu obraz Jezusa na jego całunie, według którego był on wysokim, bardzo przystojnym mężczyzną o pięknej twarzy. Tak twierdzą naukowcy, którzy badali całun najnowocześniejszymi metodami, są przekonani, że jest autentyczny i katolicy na całym świecie w to wierzą.

Niestety, nie wierzą im ateiści i temu podobni dziennikarze, co to są poprawni politycznie i robią wszystko, żeby ukryć lub przynajmniej zdezawuować te badania. Nic to nie pomoże, bo na złość ideologii zdegenerowanych relatywistów moralnych, mieszkańcy cywilizowanego świata coraz częściej zwracają się do Boga i bronią zasad, dzięki którym nie stracili jeszcze do reszty szacunku do siebie i do bliźniego swego.

Nie z nami te numery, koledzy żurnaliści, radzę iść z duchem czasu, a czas sprzyja ludziom wierzącym. W Jezusa Chrystusa, bo inaczej dopadnie nas Mahomet i jego wyznawcy albo „Charlie Hebdo”, gazetka „satyryczna” specjalizująca się w zwalczaniu wiary w Boga, a także papieża i kościoła katolickiego. Terroryści islamscy tylko na to czekali. Oni zabijają wszystkich bez względu na poglądy, wierzących, niewierzących i lewaków, jak popadnie. Ich celem jest zniszczenie cywilizacji europejskiej, która jest wroga, bo niewierna i zaprowadzenie szariatu.

Póki co Wesołego Alleluja, bo jutro mogą nam go zabronić!

autor: Krystyna Grzybowska

zdjęcia i tekst: http://wpolityce.pl/swiat/286429-poki-co-wesolego-alleluja-dziwi-pomysl-zeby-akurat-w-triduum-paschalne-epatowac-czytelnikow-pogarda-dla-syna-bozego