Wokół Przemyśla nawet 20 mld m3 bardzo taniego gazu
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Wokół Przemyśla nawet 20 mld m3 bardzo taniego gazu

Wydawało się, że pola gazowe w pobliżu Przemyśla nie przyniosą już żadnych niespodzianek. Tymczasem - jak wskazuje Piotr Woźniak, prezes PGNiG - w pobliżu tego miasta może kryć się jeszcze nawet 20 mld m3 "błękitnego paliwa". Co ważne wydobywany na Podkarpaciu gaz byłby bezkonkurencyjny pod względem ceny.


/.../
Jak przyznaje prezes PGNiG Piotr Woźniak, dane są szacunkowe, ale zostały oparte na wynikach czterech wierceń na złożu Przemyśl i badań sejsmicznych. Tak więc szacunki mają duże prawdopodobieństwo.

PGNiG wciąż odkrywa nowe złoża węglowodorów: PGNiG odkrył nowe złoża gazu na Podkarpaciu

Co więcej PGNiG w okolicach Przemyśla się dopiero „rozpędza”. Prezes Woźniak dodaje bowiem, że do 2021 roku PGNiG wykona kolejne odwierty na tych złożach. Tylko w obecnym roku wykonane zostaną dwie rekonstrukcje już istniejących odwiertów z ich pogłębieniem oraz trzy całkiem nowe.

W kolejnych trzech latach PGNiG wyznaczy 4 place, gdzie wykona po 3 do 5 odwiertów i kilka dodatkowych odwiertów w różnych rejonach tego złoża.
Własny gaz jest zawsze najtańszy
To, że wokół Przemyśla kryją się gigantyczne jak na polskie warunki złoża surowca to jedno. Drugie - to cena.

Jak przyznał szef PGNiG: cena gazu z rodzimych złóż nie ma w ogóle porównania z jakimkolwiek gazem z importu.

- Jest znakomicie taniej. Gaz krajowy jest zawsze najtańszy – mówi prezes Woźniak. Jednak o ile, tego nie chce powiedzieć.

Różnica w cenie pomiędzy rodzimym a importowanym surowcem może sięgnąć nawet kilkudziesięciu procent. Przede wszystkim odpada koszt transportu. Rosyjski gaz zanim dotrze do Polski musi pokonać 4 tys. kilometrów. Oznacza to doliczenie do ceny nawet stu dolarów na każdy 1000 m3. Do tego dochodzą podatki i marża, wyższa niż w przypadku krajowych zasobów surowca.

Na koniec nie sposób zapomnieć o fakcie, że własne wydobycie gazu to najlepszy czynnik poprawiający bezpieczeństwo dostaw. Z powodu wydarzeń losowych zawsze może bowiem dojść do przerwy w dostawach. W końcu awarie są możliwe.

Inną sprawą jest kwestia przerwania dostaw ze względów politycznych. Większe wydobycie z własnych złóż to szansa na uniknięcia sytuacji, w której rury pozostają puste.

Zwiększenie wydobycia z krajowych złóż to jeden z elementów strategii naszego gazowego potentata.

za: http://www.wnp.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.