Ustawa ws. repolonizacji mediów w połowie 2016 roku. „Będziemy zachowywać się jak Niemcy”
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Ustawa ws. repolonizacji mediów w połowie 2016 roku. „Będziemy zachowywać się jak Niemcy”

– W kwestii mediów będziemy zachowywać się dokładnie tak, jak Niemcy wobec obcych koncernów, które działają na terenie ich kraju – mówi Wirtualnej Polsce Barbara Bubula z Prawa i Sprawiedliwości. /.../
W ocenie PiS udział kapitału zagranicznego na rynku medialnym w Polsce jest za duży. – W przypadku mediów regionalnych mamy do czynienia z monopolizacją rynku. Proszę zauważyć, że doszło do wykupu prawie całej prasy regionalnej przez Grupę Wydawniczą Polskapresse, której właścicielem jest niemiecki Verlagsgruppe Passau. Ta sytuacja najlepiej pokazuje, że coraz bardziej topnieje liczba niezależnych tytułów prasowych w Polsce – mówi Bubula. I dodaje, że z punktu widzenia państwa ta sytuacja jest niekorzystna.


wiecej:http://wirtualnapolonia.com/2015/12/08/ustawa-ws-repolonizacji-mediow-w-polowie-2016-roku-bedziemy-zachowywac-sie-jak-niemcy/


***

Narodowe, nie publiczne

Powołanie mediów narodowych w miejsce publicznych zakłada projekt ustawy, którą w tym tygodniu złożą w Sejmie posłowie PiS Skierowanie projektu ustawy medialnej do Sejmu zapowiedział poseł Krzysztof Czabański (PiS), który koordynuje prace zespołu poselskiego przygotowującego nowe prawo. Zmienić ma się nie tylko organizacja mediów publicznych, ale także sposób ich finansowania. W ślad za tym ma nastąpić poprawa jakości oferty programowej Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. Zgodnie z projektem TVP i PR nie będą już nazywane mediami publicznymi, ale narodowymi. Do ustawy zostanie wpisane to, że ich zadaniem będzie umacnianie państwa, propagowanie polityki historycznej, tworzenie więzi narodowych w społeczeństwie, promocja Polski w świecie i obrona dobrego imienia Polski. To istotne rozszerzenie katalogu obowiązków mediów publicznych zapisanych w obowiązującym obecnie prawie.

za:www.naszdziennik.pl/polska-kraj/148579,narodowe-nie-publiczne.html


„Chcemy przywrócić Polakom media publiczne. Odebrać je propagandzistom i pluszakom władzy”

Projekt ustawy o mediach narodowych, zmieniający Telewizję Polską, Polskie Radio i Polską Agencję Prasową w instytucje kultury, zostanie złożony w Sejmie w najbliższych dniach. Zawiera on tzw. przepisy przejściowe, określające precyzyjnie, jakie kompetencje wobec mediów narodowych mają Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz Rada Mediów Narodowych. – Trzeba to postawić na nogach, bo stoi na głowie. To, co służy polskiej tożsamości, pamięci historycznej – leży w sferze misji mediów publicznych – podkreśliła w rozmowie portalem niezalezna.pl Joanna Lichocka, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Jaka będzie różnica między obecnymi mediami a mediami narodowymi, które są przygotowywane do realizacji?
Różnica jest zasadnicza. Chcemy po prostu przywrócić Polakom media publiczne. Odebrać je partyjnym działaczom PO, PSL i SLD, propagandzistom i pluszakom władzy, która odchodzi. Chcemy media z pluralistyczną publicystyką, rzetelną informacją i przyzwoitą rozrywką, a także kulturą na wysokim poziomie. Tego obecnie w mediach publicznych po prostu brakuje.

Jest też mowa o odzyskaniu prasy z rąk kapitału niemieckiego. Jesteśmy w sidłach, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy?
Jak popatrzymy na kraje Unii Europejskiej, to nigdzie nie ma tak wielkiej dominacji prasy z obcym kapitałem. Brytyjczycy czy Francuzi nie pozwoliliby sobie, aby ich prasa w tak dużym stopniu była w rękach niemieckich. My nie możemy dać obciąć sobie głowy i oddać innym decyzji o tym, jak mają myśleć i żyć Polacy, jakie mają mieć kształtowane wzorce. To nie jest obojętne. Musimy dać sobie z tym wyzwaniem radę. Jak? To jest temat do dyskusji.

Polacy mają dość ogłupiania i czekają na kulturę, w której odnaleźliby swoje wartości?

Tak. Kultura, rozrywka… tutaj jest bardzo dużo do zrobienia. Trzeba to postawić na nogach, bo stoi na głowie. To, co służy polskiej tożsamości, pamięci historycznej – leży w sferze misji mediów publicznych. Na to muszą i znajdą się środki, i temu będą służyć telewizyjne produkcje. Chcielibyśmy, aby chociaż raz na rok powstawał serial historyczny czy cykle dokumentalne ukazujące ważne polskie sprawy.

Kiedy możemy spodziewać się takich zmian?

Najszybciej jak to tylko możliwe. Projekt, który mamy napisany trafi w najbliższym czasie do Sejmu. Będziemy nad nim pracować i mam nadzieję, że pójdzie to gładko. Chcielibyśmy, aby już w styczniu rozpoczęła się reforma mediów publicznych.


za:niezalezna.pl/73682-chcemy-przywrocic-polakom-media-publiczne-odebrac-je-propagandzistom-i-pluszakom-wladzy

***


„Wyborcza” odcięta od rządowych pieniędzy



Wydająca „Gazetę Wyborczą” grupa medialna Agora w latach 2010-2014 tylko z reklam i ogłoszeń rządowych miała 5 mln zł – najwięcej ze wszystkich koncernów medialnych. Rząd Beaty Szydło zakręci kurek z ministerialnymi reklamami i ogłoszeniami dla mediów głównego nurtu.

Najwięcej stracić może „Gazeta Wyborcza”, która z rządowych ogłoszeń w ciągu czterech lat zarobiła ponad 5 mln złotych - podaje "Gazeta Polska Codziennie".

Skończyły się lata faworyzowania gazety Michnika, gdyż jak zapowiada „Gazeta Polska Codziennie”, będą zmiany w przyznawaniu rządowych zleceń na ogłoszenia.

Za czasów rządów PO-PSL ministerstwa najchętniej reklamowały się w Agorze, która w ciągu czterech lat zarobiła 5 mln złotych. Na drugim miejscu znalazła się spółka Gremi Bussines Comunication wydająca m.in. „Rzeczpospolitą” (zarobiła 3,5 mln zł), na trzecim miejscu był niemiecko-szwajcarski koncert medialny Axel Springer (wydawca „Faktu”) zarabiający na rządowych reklamach 3,2 mln zł.

- Lada moment skończy się królowanie „Wyborczej”. (…) Idą czasy sprawiedliwości - wyjaśnia w rozmowie z gazetą poseł Marek Matuszewski z parlamentarnego zespołu obrony wolności słowa.

To jednak nie koniec Państwowy Instytut Sztuki Filmowej nie szczędził pieniędzy na film o Adamie Michniku. Tak hojny nie był jednak w przypadku filmu o rodzinie Ulmów czy na temat katastrofy smoleńskiej.

za:www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/wyborcza-odcieta-od-rzadowych-pieniedzy,15573070687#ixzz3tjPuFbOy

Copyright © 2017. All Rights Reserved.