Aborcjoniści w akcji
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Materiały nadesłane

Aborcjoniści w akcji

Szanowny Panie /…/ niedawno informowałam Pana o nowym, antyaborcyjnym samochodzie, który dzięki pomocy naszych Darczyńców zaparkowaliśmy pod warszawskim Szpitalem Bielańskim.

Spodziewaliśmy się błyskawicznej reakcji aborcjonistów i długo nie musieliśmy czekać! W nocy ktoś przebił oponę w aucie oraz okleił jego kabinę wulgarnymi naklejkami.

To jeszcze nie wszystko. W tym samym czasie zwolennicy mordowania dzieci zaatakowali również naszego Żuka, który stoi pod Szpitalem Orłowskiego. Nieznani sprawcy zdewastowali całe auto zamalowując je szarą farbą.
/.../
Nasi wolontariusze już następnego dnia umyli Żuka i znów pokazuje on prawdę o aborcji. Prawdę, która odmienia sumienia ludzi. Chcemy ją głosić tak długo jak dokonywane będą morderstwa na dzieciach.

Tym bardziej, gdy będą to tak nieludzkie i barbarzyńskie zbrodnie, jak te, do których doszło w Oleśnicy.

Z tamtejszego szpitala dostaliśmy oficjalną informację, że w 2016 roku dokonano tam dwukrotnie tzw. selektywnej aborcji. Czy wie Pan na czym polega ta procedura? To zabicie w łonie matki, która spodziewa się bliźniąt, tylko jednego, wybranego dziecka.

W Oleśnicy zamordowano w ten sposób dwa maluszki, które podejrzewano o Zespół Downa i Zespół Turnera. Ich rodzeństwo przetrwało rzeź tylko dlatego, że nikt nie dopatrzył się u nich znamion choroby.

Nie potrafię sobie wyobrazić jak będą czuły się te dzieci w przyszłości, jeśli dowiedzą się, że rodzice zamordowali ich brata bliźniaka lub siostrę bliźniaczkę…. Czy gdy same zachorują pomyślą sobie: „mamusiu, teraz mnie też każesz zabić”?

Gdy o tym myślę przypomina mi się koszmar, który wydarzył się jakiś czas temu we Włoszech.

W trakcie selektywnej aborcji... pomylono dzieci! Zamiast dziecka, u którego podejrzewano Zespół Downa, zamordowano całkowicie zdrową dziewczynkę. Gdy rodzice dowiedzieli się o tej pomyłce nakazali wykonać drugą egzekucję.

Ta nieludzka, aborcyjna mentalność jest jeszcze bardziej powszechna w innych krajach. Kilka lat temu jeden z kanadyjskich portali opisywał historię małżeństwa, które mając już małe dziecko spodziewało się bliźniaków:

„Oboje mamy swoje kariery zawodowe. Gdybyśmy zdecydowali się na trójkę dzieci w odstępstwie zalewie dwóch lat, to nagle całe nasze życie, jakie prowadziliśmy i jakie chcieliśmy dalej prowadzić, musiało by się zmienić.”

Zamordowali więc jedno z dzieci poprzez selektywną aborcję. To rozwiązanie doradzili im tamtejsi „lekarze”. Nie było chore, było po prostu niechciane.

/…/  jak nazywa się ta zbrodnia w języku aborcjonistów? „Selektywna redukcja nadliczbowych płodów!” Właśnie tak to nazywają, całkowicie otwarcie. To redukcja ludzi zbędnych lub sprawiających kłopoty. Takim maluszkom wykonuje się zastrzyk z chlorku potasu, który powoduje zatrzymanie akcji serca. Później ich zwłoki wyrzuca się do kosza razem z innymi, niepotrzebnymi śmieciami...

/…./, selektywnych aborcji dokonuje się również w Polsce. Szpital w Oleśnicy jest tego przykładem. Musimy działać aby powstrzymać to bestialstwo i dotrzeć z prawdą o aborcji do możliwie dużej grupy ludzi, zanim będzie za późno.

Oprócz naszych akcji z samochodami i billboardami, kontynuujemy również antyaborcyjne pikiety na ulicach miast. Każdego dnia coraz szybciej zapada zmrok. Nasi wolontariusze wpadli na doskonały pomysł jak można to wykorzystać w walce o życie dzieci.

Zbudowali przenośny projektor, za pomocą którego wyświetlają filmy pokazujące jak dokładnie przebiega aborcja! To świadectwa byłego aborcjonisty dr Levatino – lekarza, który zamordował ponad 1200 dzieci. Teraz tłumaczy jak straszliwe rzeczy musi przejść dziecko w trakcie aborcji, jakich narzędzi używa aborter do jego uśmiercenia oraz w jaki sposób likwidowane jest ciało dziecka.

Filmiki doskonale widać z daleka na murach budynków. Niech Pan zobaczy ten efekt na krótkim nagraniu:

/.../

Prawdę o aborcji nie tylko dobrze widać ale również słychać – do projektora podpięte są megafony, z których niesie się dźwięk: „...aborter usuwa część czaszki, łożysko i pozostałe części dziecka, zeskrobując je ze ścian macicy”.

Obok tego nie można przejść obojętnie. W tej chwili mamy jeden taki projektor w Warszawie. Chcielibyśmy kupić jeszcze co najmniej dwa aby pokazywać prawdę o aborcji w kolejnych miastach. Jeden rzutnik kosztuje w promocyjnej cenie 5000 zł. Do tego za 2000 zł musimy dokupić akumulator, skrzynkę oraz wózek do transportu.

Dlatego zwracam się /…/ z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby kupić kolejne projektory i za ich pomocą pokazywać na ulicach filmy tłumaczące Polakom jak przebiega aborcja.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro - Prawo do życia
pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych - Kod BIC Swift: INGBPLPW


Zwolennicy zabijania dzieci i lekarze-mordercy wmawiają ludziom, że aborcja to zwykły „zabieg”. Filmy i animacje dr Levatino pokazują wyraźnie, że to okrutne morderstwo.

Proszę /…/ o pomoc w kupieniu kolejnych projektorów abyśmy mogli dotrzeć z nimi do nowych osób, które nie wiedzą jeszcze czym jest i jak wygląda aborcja.

Serdecznie /…/ pozdrawiam,

Kinga Małecka-Prybyło

Copyright © 2017. All Rights Reserved.