Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyjaciół. I znajomych. Zziębnięte korniki
Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje członków OŁ KSD

Krzysztof Nagrodzki – Z listów do przyjaciół. I znajomych. Zziębnięte korniki

No popatrz! Jak się toto zawzięło! Próbuje - w różnych mutacjach - wcinać ile wlezie co polskie. Aż mlask szedł po kraju. Szedł, bo teraz jakby – mimo wszystko -  przycichło…


Nie, żeby ani mru-mru, coś tam się robi, ale jakoś niemrawo… Zapewne z powodu ….aury. Ziąb idzie, drążenie w drzewie, na drzewie czy sejmie coraz trudniejsze, ludzie jacyś obojętniejsi – pewnie przekupieni bądź zastraszeni przez pisowskich siepaczy. Smętne te grudniowe dni i noce…
Kiedyś to było!
Szczególnie 13 grudnia roku pamiętnego 1981…

Zatem trzeba realizować się wewnątrz ciepłego budynku. Podczas parlamentarnych sesji.

Tyle, że ta nowa lewizna to jakieś przedszkolaki! Seniorzy mieli lepsze dokształty. No i kontekst sprzyjał - prezydent, premier, marszałek, jedność sejmowa, zjednoczona partia, siła milicyjna i armijna - Pe-er-el! Łza się w oku kręci.
A teraz improwizacja. I trudne dyrektywy dotyczące haseł: A to „Unia, Unia uber alles“ z powoływaniem się – a jakże - na „cywilizację łacińską” (z jednoczesnymi pogróżkami o rozliczeniach!) , a to o „zoologicznej” antyrosyjskości. I moc decybeli jako argument.

Przecie widać, że towarzystwo nie jest ani w teorii, ani w praktyce stosownie doszkolone i dostosowane do mądrości etapu. Jak można rzucać aktyw do walki choćby bez szczątków wiedzy o cywilizacjach…Centrala taka nierozgarnięta?...

                                                                             ***

Zmieniamy tembr. Pytasz – jako praktyk:

„Objaśnij szaraczkowi z prowincji po co była ta zmiana na górze???”

Pisałem już, że nie jestem biegłym „politycznie”, ale wydaje mi się, że to jest instalacja w procesie :-)
 
Nalegasz: „Objaśnij mi skąd u naszych władz taka miłość do żydów? Prezydent uroczyście obchodzi święto Chanuka, co przecież nigdy nie było Polską tradycją?”

Przecie to nic nowego. Spójrz np. kto stoi na zdjęciu z 2014 r. https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/226306-w-sejmie-swietowano-chanuke  – czy to nie jeden z prawdziwie lewicowych liderów !?

A swoją drogą to ładne święto. Ładniejsze w formie i treści od odprawianego przez lata upamiętniania rzezi oktiabrskoj rewolucji 1917...

„Święto /Chanuka/  ma /…/ upamiętniać zwycięstwo militarne nad Grekami, które również jest rozpatrywane w kategorii cudu. - Wygrana z siłami greckimi była zaskakująca. Nie tylko przywrócono wolność religijną, ale także otworzono drzwi do żydowskiej niepodległości po prawie czterech wiekach obcego panowania w Ziemi Izraela” (zob. np. Aleksandra Podgórska 2014-12-15, źródło: Naszemiasto.pl;  https://pl.wikipedia.org/wiki/Chanuka )

Przy okazji - to nie Żydzi zdepopulowali Polskę o kilkanaście milionów w wojnach, okupacjach, łagrach i obozach zagłady, chociaż niektórzy z nich starali się ( i starają) zrobić z nas człowieka sowieckiego czy nawet współuczestnika holokaustu. Różne „korniki” drążyły i drążą naszą Ojczyznę.

                                                         *
Myślę, że niezależnie od innych możliwych odpowiedzi na Twoje pytanie, solidarność ludów nietracących pamięci i umiejących wyzwalać się z pęt niewoli jest dobra, nieprawdaż? Oby tylko nie przesadzać. W żadną stronę…
                                                        ***
"Ostateczna bitwa pomiędzy Bogiem i Szatanem zostanie stoczona o małżeństwo i rodzinę"  (Z listu s. Łucji do kard. Carlo Caffarry; zob. też: https://wpolityce.pl/kosciol/372071-abp-marek-jedraszewski-w-czasie-dialogow-u-sw-anny-nie-bedzie-zdrowego-spoleczenstwa-bez-zdrowych-malzenstw-i-rodzin)
                                                           *
Powiadasz, że to wciąż słowa, słowa…
Ale cóż mogę Ci jeszcze dodać?...
- Syna spłodziłem, drzewa zasadziłem, domu fizycznie nie zbudowałem, ale staram się tworzyć go w codzienności – współkonstruować czy umacniać, na miarę możliwości, nasz ludzki gmach. Czy wystarczy ?...  

Zobaczymy jakie będą oceny TAM…

Copyright © 2017. All Rights Reserved.