Publikacje członków OŁ KSD

Krzysztof Nagrodzki-Proste pytania. Proste odpowiedzi. Z listów do przyjaciół. I znajomych.

Pytasz, dlaczego nie spotykasz moich publikacji na portalu wpolityce.pl?  
-Bywają. Czasami. Tylko trzeba nieco poszukać.

Ale przecie możesz mieć upodobanie w nawiedzaniu naszych portali: www.katolickie.media.pl i www.ksd.media.pl, które nie narzekają na frekwencję.

No to po wyjaśnieniu tak fundamentalnego zagadnienia :-), teraz zajmijmy się jednak ważniejszymi sprawami.

•    Pytasz, co się dzieje z PSL-em? Czy to jakiś nakaz zewnętrzny, czy jedynie niemoc „wewnętrzna”? A może po prostu „formuła się wyczerpała”?...

- Wydaje mi się, że to ostatnie. Formuły mają to do siebie. Szczególnie, kiedy w kasie pustawo… Zresztą dotyczy to nie tylko ludzi tego ugrupowania. Jest kasa – jest zabawa.  Niechby w „politykę”.

•    Pytasz, jak widzę nowe pomysły – wiośniane, letnie, jesienne i inne wzmożenia quasi polityczne?

-   Chyba Ci już wyjaśniałem, iż to- ani chybi - pomysły wiadomego Prezesa, żeby do cna skompromitować w oczach ogromnej większości Polaków opozycję antypisowską. I idzie dobrze.
Aby tylko woda sodowa nie uderzyła do głowy, co niektórym.
Samemu Prezesowi to nie grozi. Udowodnił odporność i pod wozem i na wozie.
Tak to jest z prawdziwymi mężami stanu. I damami.

•    Pytasz, dlaczego tak ironicznie potraktowałem kilkakroć gadające głowy w tvp?

- To starość Kolego, starcza zgryźliwość. Moja oczywiście. Trudna do wstrzymania, kiedy widzi się takie połączenie…hmmm…  mądrości inaczej, parcia na szkło, a i kompleksów. Tak bywa, niestety, z przeważającą masą odważnych z przeróżnej tzw. opozycji i innej maści postępaków.
Bywa nawet potoczyście…pardon- bełkotliwych.
Takie smutne resztki homo sapiens.
Albo…
Albo dywersanci wiadomego… Prezesa… O czym już nieraz wspominałem.

Pytasz czy np. p. Neumann i inni, podobni – w mowie i uczynku- też?...

- Ależ Kolego, przecież na tym polega dobra dywersja, iż do końca jest niejasna… :-)