Polecane

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr: Argumentacyjna pustka ideologów LGBT

"Jeśli za ideologię przyjmiemy poglądy, które mają charakter totalny i niezgadzający się z doświadczeniem, to ideologia gender jest po prostu modelowym przykładem próby totalnego zawłaszczenia rzeczywistości i nie zgadza się z podstawowym doświadczeniem, jakim jest binarność płci"

- wskazał ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr na antenie "Aktualności Dnia" Radia Maryja.

Kapłan mówił o debacie poświęconej ideologi LGBT i genderyzmowi, jaka odbyła się na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Oczywiście rzecz nie poszła zbyt gładko: pierwotnie debata miała odbyć się na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale władze uczelni nie były temu zbyt przychylne; w trakcie samej debaty zwolennicy ideologi gender protestowali, po prostu przeszkadzali, nie używając żadnych argumentów.

Jak referuje kapłan, twierdzili po prostu, że nie ma "ideologii LGBT", ale nie byli skłonni lub zdolni tego twierdzenia w żaden sposób uzasadnić. Tymczasem - jak mówił w cytowanej wypowiedzi - genderyzm i LGBT jest w istocie modelowym przykładem ideologii.

za:www.fronda.pl


***

Ks. prof. P. Bortkiewicz: Ideologia gender jest modelowym przykładem próby totalnego zawłaszczenia rzeczywistości

Jeśli za ideologię przyjmiemy poglądy, które mają charakter totalny i niezgadzający się z doświadczeniem, to ideologia gender jest po prostu modelowym przykładem próby totalnego zawłaszczenia rzeczywistości i nie zgadza się z podstawowym doświadczeniem, jakim jest binarność płci – powiedział w poniedziałkowych „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

W Krakowie na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II odbyła się debata „Ideologia LGBT i gender. Doświadczenia państw UE i polityka UE”.

    – Zjawiło się na niej pięć osób spod znaku tęczowej flagi. Trzymali oni, oprócz tęczowych flag, kartki, na których wyrażali treść swojego przesłania. Próbowali w ten sposób wyrazić swój sprzeciw wobec przesłania tytułowego konferencji – podkreślił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Debata miała charakter otwarty, więc każdy miał prawo zabrać głos i przedstawić swoje argumenty.

    – To zdecydowanie zbyt wygórowane dla drugiej strony debaty. Zacznijmy od tego, że zanim debata się rozpoczęła, odbyła się próba jej storpedowania. Pierwotnie miała ona być  na Uniwersytecie Jagiellońskim. Próbowano nas zniechęcić do tej debaty. Kiedy już się odbyła, oponenci przyszli z kartkami i stali frontem przed stołem prezydialnym. Skupili na sobie uwagę, dopóki nie udało się ich poprosić o to, żeby troszeczkę się usunęli. Przez długi czas nie mieli nic do powiedzenia, chociaż mieli okazję do wypowiedzenia się. Ich głosy ograniczyły się do stwierdzenia „nie ma ideologii” – zaznaczył kapłan.

Tymczasem, jak zaznaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz, ruch LGBT wykazuje cechy ideologii.

    – Jeśli za ideologię przyjmiemy poglądy, które mają charakter totalny i niezgadzający się z doświadczeniem, to ideologia gender jest po prostu modelowym przykładem próby totalnego zawłaszczenia rzeczywistości i nie zgadza się z podstawowym doświadczeniem, jakim jest binarność płci – powiedział gość „Aktualności dnia”.

za:www.radiomaryja.pl


***

B. Kempa o konferencji „Ideologia LGBT i gender. Doświadczenia państw UE i polityka UE”: Przyszli też aktywiści LGBT z tęczowymi flagami i próbowali zaburzyć tok konferencji

Przyszli też aktywiści LGBT z tęczowymi flagami, z napisami i z chęcią zaburzenia tej dyskusji, dlatego że były momenty, kiedy używali dość głośnych słów i próbowali nam zaburzyć tok konferencji. Uznaliśmy, że przecież mają prawo do wypowiedzenia swoich uwag i mieli taką możliwość, dlatego że my szanujemy każdego – podkreśliła Beata Kempa, europoseł PiS, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie odbyła się konferencja „Ideologia LGBT i gender. Doświadczenia państw Unii Europejskiej i polityka Unii Europejskiej”, zorganizowana przez posłów do Parlamentu Europejskiego Beatę Kempę i Patryka Jakiego, którą próbowały zakłócić środowiska LGBT.

    – Właściwie dwukrotnie. Najpierw zwróciliśmy się do Uniwersytetu Jagiellońskiego z propozycją tematu, bez podania prelegentów. Chcieliśmy, żeby to była taka debata oksfordzka, zarówno z przeciwnikami tejże ideologii na poziomie naukowym – profesorów, publicystów, jak i zwolennicy również mieliby prawo się wypowiedzieć, żeby było starcie nauki z ideologią. (…) Odmówiono nam wynajęcia (oczywiście odpłatnie) sali, czyli już widać, że wolność nauki została bardzo mocno zakłócona – powiedziała Beata Kempa.

Zdaniem organizatora konferencji, władze Uniwersytetu Jagiellońskiego boją się podejmować temat dotyczący szerzenia się ideologii LGBT i gender.

    – Odmowa Uniwersytetu Jagiellońskiego była, delikatnie mówiąc, kuriozalna i zdziwiłam się, że odmowa o tak lakonicznej treści może płynąć ze strony tak szacownego Uniwersytetu, jak Uniwersytet Jagielloński. Widzę, że to jest temat, którego oni po prostu się boją, czego nie rozumiem. Jeżeli rzeczywiście wyrażaliby troskę o kształtowanie tych ludzi w duchu pluralizmu, tak żeby wszystkie strony wybrzmiały w takiej dyskusji, bo przecież nie mieli ci państwo ani prelegentów, ani planu, tylko sam temat, to powinni to uznać. Tym bardziej, że mogli korzystać z praktyków, ponieważ my w sposób praktyczny chcieliśmy opowiedzieć, jak wygląda wdrażanie tej ideologii w różnych krajach Unii Europejskiej – zaznaczyła europoseł.

Na konferencji pojawili się aktywiści LGBT, którzy próbowali zagłuszyć prelegentów, wypowiadając swoje zdanie w tym temacie.

    – Przyszli też aktywiści LGBT z tęczowymi flagami, z napisami i z chęcią zaburzenia tej dyskusji, dlatego że były momenty, kiedy używali dość głośnych słów i próbowali nam zaburzyć tok konferencji. Uznaliśmy, że przecież mają prawo do wypowiedzenia swoich uwag i mieli taką możliwość, dlatego że my szanujemy każdego, ale jednak prosimy o to, żeby uszanować również prawa tych, którzy przyszli posłuchać i być może mają inny pogląd na kwestie szerzącej się ideologii LGBT – mówiła gość „Aktualności dnia”.

    – Te osoby, które przyszły, nie zdołały zakłócić na tyle tego porządku, żeby ta konferencja się nie odbyła. Konferencja odbyła się od początku do końca z możliwością zadawania licznych pytań – dodała.

za:www.radiomaryja.pl

***

Prezes Fundacji Mamy i Taty: Organizacje LGBT na poziomie ideologicznym dążą do zniszczenia rodziny. To jest cel, który został bardzo jasno nakreślony przez Karola Marksa

Niestety organizacje LGBT na poziomie ideologicznym dążą do jednego celu – zniszczenia rodziny. To jest cel, który został bardzo jasno nakreślony przez Karola Marksa i ten cel cały czas jest realizowany, szkoda tylko, że za polskie pieniądze – podkreślił prezes Fundacji Mamy i Taty Marek Grabowski. Ekspert odniósł się w ten sposób do raportu wiceministra sprawiedliwości Sebastiana Kalety ws. finansowania organizacji LGBT przez stołeczny ratusz. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odpiera jednak zarzuty.

Tymczasem z raportu wynika, że coroczne konkursy na programy społeczne dotyczące m.in. walki z AIDS, często wygrywają projekty organizacji, które wspierają postulaty LGBT. W latach 2017-19 władze stolicy miały przekazać tym podmiotom 7 mln zł. Eksperci ostrzegają, że ideologia LGBT ma destrukcyjne działanie.

    – Kilka miesięcy temu przygotowaliśmy bardzo dokładny i szczegółowy raport dotyczący finansowania LGBT. To jest ideologiczna wojna hybrydowa. To, co proponują organizacje LGBT, to jest tworzenie nowego człowieka, nowego wyborcy – zauważył Marek Grabowski.

Celem tych organizacji jest kompletne zniszczenie tradycyjnego systemu wartości – zaznaczył prezes Fundacji Mamy i Taty.

– Niestety organizacje LGBT na poziomie ideologicznym dążą do jednego celu – zniszczenia rodziny. To jest cel, który został bardzo jasno nakreślony przez Karola Marksa i ten cel cały czas jest realizowany, szkoda tylko, że za polskie pieniądze – powiedział Marek Grabowski.

    – Aby się temu przeciwstawić należy wspierać organizacje prorodzinne. Organizacje, które mają na celu wzmocnienie takich wartości jak małżeństwo, rodzina. Wspieranie podmiotów, które chcą zniszczyć ten klasyczny model rodziny, do którego już odnosił się chociażby Arystoteles, mówiąc, że jest to optymalny model rodziny, niestety nie przysłuży się państwu – podkreślił.

Raport powstał po przeanalizowaniu dokumentacji ws. finansowania kilku organizacji korzystających ze wsparcia miasta, m.in. Fundacji Polityki społecznej „Prekursor”.

Wiceminister Sebastian Kaleta zapowiedział, że to punkt wyjścia do dalszych kontroli ws. cięć w niektórych miejskich projektach, dotyczących m.in. warszawskiej komunikacji miejskiej.

za:www.radiomaryja.pl
***

Samorządy "wolne od ideologii LGBT" pod lupą Bodnara. Pierwsze skargi trafiły już do sądów!


Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się kwestią uchwał, którymi niektóre samorządy sprzeciwiły się ideologii LGBT. Według Adama Bodnara, jest to niezgodne z prawem i oparte na "uprzedzeniach i stereotypach". Uchwały zostały zaskarżone do wojewódzkich sądów administracyjnych.

Uchwały "anty-LGBT" w tym roku podjęło ponad 50 samorządów różnego szczebla, m.in. sejmiki województw małopolskiego, lubelskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Jak się okazuje, nie podobają się one Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Zapowiedział on stanowcze działania.

- Wszystkie uchwały - w tym określane jako stanowiska, deklaracje i inne formy wypowiedzi - organów władzy publicznej, które ingerują w prawa i wolności człowieka, zapowiadając "przeciwdziałanie ideologii LGBT+, są w ocenie Rzecznika niezgodne z powszechnie obowiązującym prawem- podkreślono w komunikacie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Dodano, że Adam Bodnar "stanowczo sprzeciwia się podejmowaniu działań - zwłaszcza przez organy władzy publicznej - nakierowanych na piętnowanie i wykluczanie osób".

Jak podało Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, skargi dotyczą uchwał gmin: Istebna (woj. śląskie), Lipinki (woj. małopolskie), Klwów (woj. mazowieckie), Serniki (woj. lubelskie), Niebylec (woj. podkarpackie). Trafiły one do wojewódzkich sądów administracyjnych - odpowiednio w Gliwicach, Krakowie, Warszawie, Lublinie i Rzeszowie.

- Rzecznik Praw Obywatelskich jest bowiem przeciwny działaniom organów władzy publicznej, nakierowanym na piętnowanie i wykluczanie osób i grup z życia społecznego, a opartym na uprzedzeniach i stereotypach- zaznaczono, uzasadniając złożenie skarg.

Jak podkreślono, Rzecznik Praw Obywatelskich ma ustawowy obowiązek działania na rzecz równego traktowania.

- Ma też odpowiednie uprawnienia - jako konstytucyjny organ stojący na straży praw i wolności człowieka i obywatela ma kompetencję do wniesienia skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego w sprawie dotyczącej interesu ogólnego

- dodano.

Tymczasem - w ocenie Adama Bodnara - zaskarżone uchwały, podjęte przez rady gmin od kwietnia do września tego roku, są sprzeczne z konstytucyjną zasadą legalizmu, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Ponadto według Bodnara zaskarżone uchwały... "dyskryminują osoby nieheteronormatywne i transpłciowe, wykluczając je ze wspólnoty samorządowej" oraz w sposób bezprawny ograniczają prawa i wolności mieszkańców gminy – ich prawo do życia prywatnego i rodzinnego, wolność wypowiedzi, prawo do nauki, prawo do nauczania oraz prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.

- Rzecznik wyraża nadzieję, że jeśli sądy uwzględnią jego skargi i rozstrzygną o nieważności wybranych uchwał, będzie to wyraźny sygnał dla pozostałych organów władzy, że w polskim porządku prawnym nie ma przyzwolenia na akty naruszające podstawowe prawa i wolności człowieka

- podkreślono.

za:niezalezna.pl