Polecane

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr-Świętowanie rocznicy

W normalnych warunkach wielu z nas wędrowało by dzisiaj ulicami i placami Rzymu, część dojeżdżałaby do Wiecznego Miasta. Niedziela to miało być nasze święto, nasza radość, nasza duma… Pielgrzymka narodowa z okazji 100 rocznicy urodzin Karola Wojtyły.

Jest inaczej. Jeśli jest inaczej to z pewnością z woli Boga. Być może te wszystkie ograniczenia, doskwierające i bolesne są dla nas znakiem, który powinien sprowokować do refleksji.

Rocznica urodzin Karola Wojtyły – św. Jana Pawła II to nie tylko okazja do celebracji radości, duma, poczucia przynależności do wspólnoty z naszym Papieżem. Ta rocznica stanowi doskonałą okazję do przypomnienia jego nauczania. Już w czasie trwania pontyfikatu pojawiały się głosy ostrzeżenia, że papież, przy całym entuzjazmie odbioru jego słów i osoby nie jest słuchany. Współcześnie, trzeba zauważyć z niepokojem, że to nauczanie zostało dość powszechnie zapomniane, jest wykorzystywane sporadycznie w sposób instrumentalny, fragmentaryczny. W znaczącym stopniu proces owej amnezji społecznej i kościelnej dotyczy sfer, które były szczególnie bliskie Janowi Pawłowi II – sfery rodziny i życia.

Kiedy spojrzymy w dzieciństwo Karola Wojtyły dostrzeżemy dramat wczesnego osierocenia przez matkę i zarazem zobaczymy całożyciowe kontemplowanie macierzyństwa przez Karola Wojtyłę – św. Jana Pawła II. Zobaczymy niezwykłą postawę ojca przyszłego papieża, Karola Wojtyły, seniora. „Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym”. Czy dziwi zatem całożyciowa postawa dorosłego ks. Wojtyły, Jana Pawła II, który miał ogromny szacunek dla ojcostwa, jako wartości odnajdywanej w naszym zagubionym świecie.

Dzieciństwo Karola Wojtyły to świadomość straty siostry Olgi, która zmarłą jeszcze przed narodzeniem Karola, ale także doświadczenie straty brata Edmunda, który oddał życie w służbie chorym. Czy jest jakimś zaskoczeniem to, że św. Jan Paweł II widział wzór ludzkiego życia w bezinteresownym darze z samego siebie?
Nauczanie Jana Pawła II w temacie małżeństwa, rodziny, życie, macierzyństwa, ojcostwa wyrastało w pewnej mierze z osobistych doświadczeń. Warto i trzeba podkreślić, że nie były to doświadczenia modelowe. Osierocenie ze strony matki, utrata starszego brata, wychowanie przez samotnego ojca – nie tworzą warunków optymalnego rozwoju. Jednak to właśnie na bazie tych przeżyć, Jan Paweł II miał odwagę sięgnąć w głąb tajemnicy ojcostwa i macierzyństwa, wierny zasadzie przechodzenia od fenomenu do fundamentu.  W ten sposób rozpoznawał i proklamował autentyczną godność kobiety i mężczyzny.

Nie mamy możności świętowania w Rzymie. Ale mamy możliwość wciąż zgłębiania fenomenu tego człowieka, którego wielu z nas jeszcze pamięta, który swoją świętość kształtował wśród nas, na naszych oczach. Znajomość jego słów, jego biografii, a przede wszystkim wierność jego nauczaniu to najlepszy sposób uczczenia tej rocznicy. Zostańmy w domach, ale zaprośmy do nich Karola Wojtyłę.