Polecane

Koronawirus pretekstem do zamykania kościołów po pandemii?

Amerykański Departament Stanu ostrzega, że rządy niektórych krajów mogą wykorzystać koronawirusa do zamykania kościołów i innych miejsc kultu także po pandemii. Ochrona zdrowia obywateli może stać się narzędziem walki z religią
Uwrażliwia na to

Sam Brownback, amerykański nadzwyczajny ambasador ds. wolności religijnej wskazując, że takie wnioski można wyciągnąć z bardzo radykalnych obostrzeń wobec instytucji religijnych wprowadzonych w czasie pandemii. Przypomina zarazem, że w wielu krajach wierzący byli wręcz stygmatyzowani i jawnie oskarżani o rozpowszechnianie koronawirusa, na co nie może być zgody.

Szczególny niepokój amerykańskiej Komisji ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej (USCIRF) wzbudziła w tym czasie sytuacja w Chinach i Iranie, gdzie doszło do nasilenia prześladowań mniejszości religijnych. W pierwszym z tych krajów jednym z wymogów ponownego otwarcia kościołów po pandemii jest obowiązek głoszenia „patriotyzmu”. Niepokój budzi też sytuacja muzułmańskich Ujgurów. Pojawiły się doniesienia o stosowaniu wobec nich tortur, zmuszaniu do wyrzeczenia się wiary i przymusowej pracy w obozach.

Ubolewając nad tą sytuacją Sam Brownback stwierdził, że może być ona zapowiedzią tego, jak będzie wyglądał ucisk w wirtualnym państwie policyjnym, gdzie wszelkie praktyki religijne zostaną zakazane. Wyraził także niepokój z powodu wciąż pogarszającej się sytuacji chrześcijan w Nigerii i braku skutecznej reakcji miejscowego rządu na islamski terror. Do rządów całego świata Sam Brownback zaapelował o zwrócenie szczególnej uwagi na przestrzeganie wolności religijnej w czasie wychodzenia z pandemii.
RADIO WATYKAŃSKIE, dnia 11 czerwca 2020 r.
 
***
Hiszpania: rosą przypadki łamania wolności religijnej

W 2019 roku w Hiszpanii zanotowano 55 ataków na miejsca kultu. Były to zarówno podpalenia, jak również inne akty agresji, w wyniku których zniszczony został wystrój lub wyposażenie tych obiektów. Dane te podaje, monitorujące od 14 lat na Półwyspie Iberyjskim sytuację osób wierzących, Obserwatorium ds. Wolności Religijnej i Sumienia (OLRC). 90 procent tych przypadków dotyczyło kościołów katolickich.
Ponadto Obserwatorium zanotowało w minionym roku 15 aktów przemocy fizycznej ze względu na wyznawaną wiarę, w tym 13 przeciwko katolikom. Dane te są o tyle niepokojące, że wskazują na ciągły wzrost agresji wobec ludzi wierzących i miejsc sakralnych.

Oprócz tego portal internetowy ReligonEnLiberdad odnotował tylko w styczniu tego roku 7 ataków na kościoły w celu profanacji Hostii, 5 podpaleń świątyń oraz ataki na bożonarodzeniowe szopki i figury świętych.
W raporcie Obserwatorium czytamy także o niepokojących deklaracjach niektórych polityków hiszpańskich, którzy domagają się między innymi zaprzestania finansowania przez państwo dzieł religijnych oraz usunięcia symboli religijnych z miejsc publicznych.

W obliczu tych smutnych spostrzeżeń Obserwatorium ds. Wolności Religijnej i Sumienia wezwało do poszanowania wolności religijnej, przypominając, że bezwyznaniowość nie oznacza usuwania symboli religijnych i zakazu praktykowania wiary. Jednocześnie wzywa do pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które odpowiadają za ataki na wolność religijną.
                        
RADIO WATYKAŃSKIE, dnia 11 czerwca 2020 r.

***
Włochy: szkoły niepaństwowe walczą o przetrwanie


Szkoły katolickie we Włoszech nadal walczą o przetrwanie. Ze względu na popandemiczny kryzys gospodarczy, nawet co druga z nich może nie wznowić po wakacjach działalności oświatowej. Pozbawionych dochodów rodziców nie stać już na opłacanie szkoły.

O podjęcie nadzwyczajnych działań osłonowych apelował już episkopat. Teraz ze wspólnym apelem do rządu wystąpiło Forum Rodzin i Unia Wspólnot Żydowskich we Włoszech. Postulaty organizacji rodzinnych są jeszcze bardziej radykalne niż Kościoła. W rozmowie z Radiem Watykańskim przewodniczący Forum Rodzin zauważył, że sposób, w jaki państwo obchodzi się ze szkolnictwem wyznaniowym jest naruszeniem porządku konstytucyjnego. We Włoszech bowiem Ustawa Zasadnicza gwarantuje realną wolność edukacji, a prawo z 2000 r. wprowadza równouprawnienie szkół wyznaniowych. To prawo jest jednak martwą literą. Aktualnie szkoły niepaństwowe mogą liczyć co najwyżej na 10 proc. środków, które są przeznaczane na uczniów szkół państwowych – zauważa Gigi De Palo.
O wsparcie dla szkół niepaństwowych ubiega się również społeczność żydowska, dla której wyznaniowa oświata gwarantuje zachowanie własnej tożsamości. Mówi Livia Ottolenghi z Unii Wspólnot Żydowskich we Włoszech.

„Obecność szkół żydowskich jest dość skromna na tle pozostałych szkół niepaństwowych. Podpisaliśmy jednak ten apel do rządu, aby wyrazić nasze zaniepokojenie o los tego sektora edukacji, od którego zależy przetrwanie naszych wspólnot, zachowanie naszej specyfiki. Nasza przyszłość zależy bowiem od kształcenia przyszłych pokoleń – powiedziała Radiu Watykańskiemu Livia Ottolenghi. – Apelujemy więc do rządu, aby wypracowana została jakaś forma wsparcia dla tego sektora edukacji, aby również nasze szkoły mogły powrócić do działalności dydaktycznej z pełnym poszanowaniem norm sanitarnych, aby rodziny mogły dalej liczyć na naszą edukację. Szkoły żydowskie we Włoszech mają już długą tradycję. Nasze wspólnoty podejmują wielkie starania, aby zachować ich żywotność i jakość nauczania. Dlatego jako Unia Wspólnot Żydowskich i w imieniu naszych szkół podpisaliśmy się pod tym apelem.“

RADIO WATYKAŃSKIE,  dnia 11 czerwca 2020 r.


nad. x.KK