Polecane

Ks. inf.Ireneusz Skubiś-Czyżby poprawność polityczna była ważniejsza niż Ewangelia

Czyżby poprawność polityczna była ważniejsza niż Ewangelia. To pytanie stawiam w sytuacji gdy Prezydent Duda został perfidnie oskarżony przez dziennik "Fakt" o jakoby sprzyjanie pedofilom.

Otóż sytuacja była taka, że na prośbę ofiar pedofila, gdy ten pedofil odbył całkowicie karę więzienia za swoje czyny przestępcze, właśnie te ofiary chciały wrócić do normalności. Tej normalności życia rodzinnego przeszkadzał zakaz zbliżania się tego człowieka do swojej dawnej ofiary. Ale właśnie ta córka, która była jakby zbezczeszczona przez czyny pedofilskie swego ojca, ale także matka tej córki pogodziły się z dawnym przestępcą, który odbył już należną karę i chciały, żeby ich życie wróciło do normalności. Jak stwierdzały, on się nawrócił, stał się człowiekiem poprawnym i także pomagał im w utrzymaniu. Pracował na nich. Więc poprosiły prokuratora generalnego Pana Ziobrę, a także prezydenta RP Andrzeja Dudę o zastosowanie prawa łaski.

Właśnie w marcu tego roku prezydent Duda, to swoje uprawnienie wykonał i dawny przestępca, który odbył już swoją karę mógł wrócić do normalnego życia rodzinnego. I oto dokonali dziennikarze "Faktu" ogromnej wrzawy, bo uznali, że prezydent przez akt łaski dokonał jakoby przestępstwa i przez to ułaskawienie człowieka sam jakoby sprzyjał pedofilowi i pedofilii. Teraz właśnie stawiam pytanie: czy w normalnym człowieczeństwie i normalnej wspólnocie ludzkiej takie zachowanie jest właściwe?

W ogóle chciałbym przypomnieć sceny z Ewangelii, kiedy do Jezusa przyprowadzono kobietę przyłapaną na cudzołóstwie. W prawie żydowskim takie kobiety powinny być ukamienowane i oni przyglądali się, co Jezus zrobi z tym przypadkiem. A Jezus zaczął pisać na ziemi palcem, były to prawdopodobnie grzeszki tych ludzi, którzy przyprowadzili tą kobietę. Oni wtedy zaczęli uciekać z tego zgromadzenia i został tylko Jezus i owa kobieta. I padło pytanie: Nikt Cię nie potępił niewiasto? A ona odpowiedziała: Nikt Panie. I ja Ciebie nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej. I to jest bardzo charakterystyczny sposób, który daje nam Jezus.

I całe chrześcijaństwo opiera swoje działanie właśnie na tym akcie miłosierdzia. Przez 2000 lat kościół głosił, że wprawdzie człowiek grzeszy i zasługuje na karę, ale Bóg jest miłosierny i Bóg przebacza. Gdy zastanawiamy się nad rożnymi wydarzeniami wojennymi jesteśmy przerażeni działalnością wielkich tyranów i wodzów rewolucji. Przecież początek rewolucji i zbrodni rewolucyjnych dała Wielka Rewolucja Francuska. To tam po raz pierwszy na mieszkańcach departamentu Wandei  dokonali rewolucjoniści francuscy zbrodni ludobójstwa.
Zginęło setki tysięcy zarzynanych katolików. Potem przyszła Wielka Rewolucja Bolszewicka i tam również wyrżnięto szczególnie ludzi religijnych.

Na rozkaz Lenina jednej nocy zostało zamordowanych 8 tys. popów prawosławnych. Ludobójstwo Lenina jest wielkim faktem, a jednocześnie widać, że Leninowskie zasady funkcjonują dzisiaj w tzw. cywilizowanych krajach. Powiedzmy dla przykładu sprawa aborcji: przecież abortowani ludzie, to są zabijane niewinne nienarodzone dzieci. Tu nie ma alternatywy. Bo przecież kobieta nie rodzi psa, ani kota tylko człowieka, jeżeli płód jest zamordowany to jest płód, który nazywa się człowiekiem i to jest wszystko.

Zresztą on od samego poczęcia ma już swój kod genetyczny i jest prawdziwym człowiekiem. Leninowska dyspozycja zabijania nienarodzonych przeszła do krajów całego świata i mamy na koncie w naszych czasach zamordowanych już 2 miliardy istnień ludzkich. Poza tym przypomnimy sobie obozy koncentracyjne, obozy nazistowskie, gdzie Niemcy zaangażowali się w mordowanie milionów ludzi, ale to nie tylko byli zboczeńcy, SS mani. To także trzeba powiedzieć głośno, że także żołnierze Wermachtu byli mordercami.

Przypomnę jedno ważne wydarzenie. W pobliżu Mariówki, (koło Przysuchy) znajduje się pomnik XXVII pułku żołnierzy z Lublińca.  W tym pułku służył w wojsku mój ojciec. Zainteresowałem się tym pomnikiem i wtedy powiedziano mi, że część tych żołnierzy, kolegów mojego ojca dotarło aż tam w pobliże Mariówki (k. Przysuchy) i tam trafili do niemieckiej niewoli. Żołnierze Wermachtu kazali iść tym żołnierzom, kolegom mojego ojca pojedynczo i ci żołnierze zostali zastrzeleni jeden po drugim przez krwawych siepaczy niemieckich. A więc obraz jest okrutny i straszliwy.

Nie wiem co Pan Bóg zrobi, żeby zadość uczynić tę ogromną krzywdę, która stała się faktem XX wieku. Przypomnę także przecież krwawą sprawę Katynia i innych obozów koncentracyjnych. Po prostu ludzie źli, ludzie nikczemni dokonali potwornych zbrodni i na tym tle trzeba zobaczyć sprawę owego człowieka, który dokonał przestępstwa pedofilii. Oczywiście jesteśmy zbulwersowani złymi czynami, które się dokonują właśnie w kwestii pedofilii czyli niszczenia życia pięknych serc dziecięcych.

Przypomnę, że Pan Jezus powiedział Błogosławieni czystego serca albowiem oni Boga oglądać będą, a także powiedział pozwólcie dziateczkom przyjść do mnie. I Jednocześnie mamy utaj przed oczyma cały zestaw różnych spraw, które są sprawami moralnymi. Z jednej strony zbrodnia, z jednej strony okrucieństwo ludzi, ale z drugiej strony także jest sprawa przebaczenia. Jeżeli będziemy posługiwać się prawem, żeby każdą zbrodnię po prostu ukarać, zabić kogoś. Jeżeli w naszym życiu nie zaistnieje problem słowa przebaczam to właściwie trzeba powiedzieć, że człowiek na świecie musi zawsze wojować i musi zawsze zabijać i musi zawsze dochodzić do sprawiedliwości.

A jak to pogodzić z Ewangelią? Ewangelia mówi będziesz miłował a także pamiętamy, że w pacierzu, który pewnie wielu ludzi odmawiało przynajmniej kiedy byli dziećmi, są słowa: "jako i my odpuszczamy naszym winowajcom".

Mogę z doświadczenia duszpasterskiego powiedzieć, że Kościół żyje ideą przebaczenia i to jest idea Chrystusowa. Nie można żyć w poczuciu nienawiści. "Niech słońce nie zachodzi nad wasze zagniewanie" - mówi Apostoł. To jest bardzo ważny problem, chociaż bardzo trudny. Trzeba przy okazji powiedzieć, że jeżeli Bóg przebacza, jeżeli wierzymy, że Bóg jest miłosierny i znajdzie sposób dla wymierzenia sprawiedliwości grzesznikom i zbrodniarzom to pozostawiamy to w ręku Wszechmocnego, miłosiernego Boga.

Ale jedno przy okazji trzeba powiedzieć, że to szatan nigdy nie przebacza. Szatan ma to do siebie, że najpierw skusi, najprzód podpowie człowiekowi żeby coś złego zrobił a potem go szantażuje. Nigdy u szatana nie ma słowa przebaczam. I właśnie w tę ideologię szatańską wchodzi człowiek naszych czasów, nigdy nie przebaczyć. Zemścić się, zabić. To także dotyczy sprawy pedofilii. Przecież pedofilii dopuścili się ludzie grzesząc i popełniając wielkie przestępstwo.

Ale myślę, że wielu z nich pomyślało sobie w pewnym momencie, że to był ciężki grzech. Niektórzy trafili do więzienia. Niektórzy bardzo tego żałowali. I stawiam pytanie: Czy tym ludziom należy przyłożyć siekierę do głowy i ich zabić? Czy nie zostawić miejsca na przebaczenie? Czy nie zostawić miejsca na nawrócenie? Przecież nawet zbrodniarz, który jest zabójcą bardzo często żałuje za swój grzech.

 Mamy teraz wspomnienie św. Marii Goretti, która została zamordowana przez złoczyńcę w obronie swojej czystości i pewnie nie każdy wie, że na jej kanonizacji był obecny jej zabójca. On się nawrócił. Odbywszy wielką karę. A więc trzeba się mocno zastanowić, bo poprawność polityczną, którą głoszą politycy staje się czymś ważniejszym niż Ewangelia.

Przecież żyjemy w kraju chrześcijańskim. Przecież jeszcze miliony ludzi pamięta słowa "Ojcze Nasz" i pewnie każdy z nich przed pierwszą Komunią Świętą mówił pacierz i słowa: " jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", a teraz w sposób furiacki wypowiadają się tak, że tylko po prostu dać im nóż w rękę i będą mordować. Bo pedofil w charakterze tych wypowiedzi zasługuje tylko na to żeby go powiesić, albo wbić mu nóż w serce. I to także jest ogromne uderzenie w Kościół. Przecież Kościół musi stosować zasady Jezusa Chrystusa, Kościół musi się liczyć z tym co jest powiedziane w Ewangelii. To nie może być zarządzenie prokuratorskie.

To nie może być zarządzenie jakiegoś ateisty czy mściciela, bo ostatecznym wyrządzającym sprawiedliwość jest Pan Bóg i tak wierzymy, taka jest nasza wiara. Dyrektywą dla Biskupa, który także spotyka się z grzechem, powiedzmy grzechem kapłana - jest Ewangelia. To nie Pan prokurator ma zarządzać dyspozycjami Biskupa. Bo Biskup ma za władcę samego Chrystusa i kodeks karny dla Biskupa to jest Pismo Święte, i kodeks karny to część prawa kanonicznego, która także ma swoje zarządzenia dyscyplinarne, a więc musimy koniecznie zapytać się, czy nasi wojownicy polityczni są jeszcze chrześcijanami. Bo wydaje się, że trzeba tutaj  wielki znak zapytania.

O pierwszych chrześcijanach mówiło się: patrzcie jak oni się miłują. O dzisiejszych chrześcijanach można powiedzieć: jak oni się nienawidzą. To także dotyczy się Polskiej sceny politycznej. Zobaczcie jak Polacy się nienawidzą. Chodzą do kościoła i się nienawidzą. Niektórzy chodzą nawet do sakramentów i w dalszym ciągu się nienawidzą. Poza tym dokonała się ogromna manipulacja słownika. Zobaczmy jak niektórzy operatorzy sceny dyskusji politycznych potrafią manipulować.

Zmieniają sens słów. Ci co mówią, że chcą spokoju i zgody właśnie są najbardziej rzecznikami niepokoju, niezgody i nienawiści. Ta manipulacja nosi znamiona szatańskiej dyspozycji. Tu trzeba wielkiej modlitwy i egzorcyzmów. W niektórych ludzi naprawdę wstąpił szatan, bo tylko szatan może tak manipulować prawdą. Bo tylko szatan może doprowadzić całe społeczeństwo do niezgody, do bratniej nienawiści, do tego co jest rzeczywiście królestwem szatana.

Dlatego w obliczu tego co się dzieje w Polsce, chciałbym bardzo serdecznie prosić egzorcystów polskich, aby dokonali egzorcyzmów nad swoimi wiernymi. Bo oni już niestety, nie są wierni Chrystusowi ale podlegli szatanowi.  Bo kto nienawidzi ma spółkę z szatanem. Ci ludzie pewnie się nie modlą, ci ludzie co prawda ochrzczeni, ale na pewno nie mają nic wspólnego z pacierzem, nie mają nic wspólnego z różańcem, nie mają nic wspólnego z sakramentem pokuty. Nie mają nic wspólnego z Jezusem Eucharystycznym, a przecież to są chrześcijanie. To są ludzie ochrzczeni. Ci ludzie powinni wiedzieć, że pewnego dnia staną przed Bogiem i wszystko Bóg rozpoznaje. Trzeba nam pomyśleć o wielkiej pokucie. O wielkiej prośbie do Boga, by okazał wielkie miłosierdzie za zdradę Ewangelii, za zdradę krzyża, za zdradę samego Chrystusa.

Jeżeli kandydat na prezydenta uchodzący za katolika, albo mówiący, że chodzi do kościoła jednocześnie oświadcza, że gdyby został prezydentem wyrzuciłby klęczniki z kaplicy prezydenckiej to chciałbym go zaprosić przed oblicze Św. Jana Pawła II, żeby mu przypomniał co papież Jan Paweł II mówił o obecności krzyża w Polsce. I zapytałbym się tego Pana czy uważa że on jest ważniejszy i mądrzejszy niż największy z Polaków papież Jan Paweł II.

Polsko co się z tobą stało!? Tak bardzo głośno stawiam to pytanie, bo jest mi bardzo smutno, że Polska na moich oczach staj się krajem pogańskim. Bo poganie doprowadzili starożytny Rzym do rozpadu, do samozniszczenia. Bo właśnie panowało tam hasło panem et circenses  "chleba i igrzysk". Teraz otrzymują ludzie propozycje od wielu decydentów, także od obecnie panujących w różnych dziedzinach życia kulturalnego, że te propozycje noszą hasło " życie karnawałowe".

Bo niektórym się wydaje, że właśnie karnawał to jest sposób życia współczesnego człowieka. I wielu ludzi młodych ulega temu hasłu: „róbta co chceta”. A więc niech trwa karnawał. Carne  to jest ciało, czyli życie cielesne i tylko poświęcone cielesności. Zapomnienie o wielkiej kulturze ducha, o wielkim przesłaniu Jezusa Chrystusa zawartym w kazaniu na górze.
Przecież są błogosławieństwa.
Osiem błogosławieństw Chrystusa na górze.
Co wyście polscy katolicy zrobili z kazaniem na górze!?   

Kiedyś Jan Paweł II zapytał Francuzów: Francjo co zrobiłaś ze swoim chrztem? I dzisiaj w obliczu wielkiego sporu cywilizacyjnego, bo uważam że wybory prezydenckie to nie jest tylko walka o fotel prezydenta Polski.

To jest walka cywilizacyjna.

Cywilizacja życia, cywilizacja miłości. Zawarta w przesłaniu Jezusa Chrystusa zmaga się z cywilizacją śmierci, cywilizacją konsumizmu, z cywilizacją życia karnawałowego, które legitymuje się ideologią gender a także kartą LGBT i wybór którego dokonają Polacy 12 lipca to nie jest wybór między dwoma osobami, to jest wybór albo Chrystusa i jego przesłania Ewangelicznego albo antychrysta, który głosi cywilizację śmierci.