Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski potwierdził, że odwołano go ze stanowiska kuratora oświaty.
Szanowni Państwo! Ogromnie dziękuję za wsparcie.
Potwierdzam, że wczoraj otrzymałem informację o odwołaniu mnie z funkcji kuratora oświaty.
Widziałem się z Ministrem Dariuszem Piontkowskim jeszcze w środę. Nic o tym nie wspomniał- napisał łódzki kurator.
Łódzki kurator wyrzucony z pracy za mówienie o wirusie LGBT. Brawo!!! Następna w kolejności Barbara Nowak- skomentował aktywista LGBT Bart Staniszewski o krakowskiej kurator.
za:www.tysol.plk
***
"Powinna nastąpić natychmiastowa dymisja ministra oświaty". Lisicki mocno o odwołaniu Wierzchowskiego
W sobotę późnym wieczorem łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski poinformował na Twitterze, że został odwołany. Informację potwierdził resort edukacji.
– To absolutnie skandaliczna decyzja. Wyraźnie kurator oświaty mówił o wirusie ideologii LGBT, to porównanie odpowiada temu co rok wcześniej mówił abp. Marek Jędraszewski o zarazie, czy tęczowej zarazie – komentuje odwołanie Wierzchowskiego red. nacz. „Do Rzeczy” Paweł Lisicki.
– Faktycznie ideologia LGBT rozwija się tak jak choroba zakaźna, infekując kolejne elementy społeczeństwa – dodał dziennikarz w rozmowie z DoRzeczy.pl.
Jak podkreślił dalej Lisicki, „odwołanie Wierzchowskiego w tej sytuacji po pierwsze jest przejawem tchórzostwa, po drugie zachęca działaczy LGBT do dalszych działań”.
– Uważam, że w tej sytuacji powinna nastąpić natychmiastowa dymisja ministra oświaty, który taką decyzję podjął, ponieważ ogłaszając kapitulację przed ruchem LGBT minister najwyraźniej pomylił swoje funkcje, swoje miejsce – dodał red. nacz. "Do Rzeczy".
za:dorzeczy.pl
***
,,Tak przegrywa się wojnę o nasze dzieci''
Jak informowaliśmy już dziś na portalu Fronda.pl, Grzegorz Wierzchowski przestał pełnić funkcję łódzkiego kuratora oświaty. O tym, że został odwołany, poinformował wczoraj wieczorem na swoim twitterze. Wcześniej apelowały o to środowiska lewicowe. „To jest niewyobrażalny skandal!” - komentuje Wojciech Biedroń na twitterze.
Jak dalej dodał: „MEN i jego szefostwo skompromitowało się całkowicie. Tak przegrywa się wojnę o nasze dzieci. WSTYD”.
Łódzki kurator oświaty ze swoim stanowiskiem pożegnał się najpewniej w związku z jego wypowiedzią w rozmowie na antenie Telewizji TRWAM. Stwierdził wówczas:
„Jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy”.
Wierzchowski wskazywał, że jest to „wirus dehumanizacji społeczeństwa, dehumanizacji młodych ludzi i odebrania im wartości”.
Słowa kuratora na temat narzucanej nam ideologii środowisk LGBT wzburzyły między innymi posła Lewicy Tomasza Trelę. Polityk skierował do szefa MEN Dariusza Piontkowskiego list, w którym żądał odwołania Wierzchowskiego. Najwidoczniej to podziałało i łódzki kurator już wczoraj pożegnał się ze stanowiskiem.
Sprawę komentuje na łamach portalu wpolityce.pl Aleksandra Jakubowska podkreślając, że w ten oto sposób minister:
„[…] stanął w jednym szeregu z tymi, którzy chcą nam wmówić, że nie ma czegoś takiego jak ideologia LGBT, że są tylko ludzie o innej orientacji seksualnej, którzy pragną jedynie mieć takie same prawa jak większość obywateli, a na swych sztandarach noszą wyłącznie hasła o tolerancji, miłości, wzajemnym szacunku i na ich marszach zawłaszczona tęcza bez jednego koloru jest symbolem przymierza wszystkich ludzi”.
Wskazała, że łódzki kurator mówił tak naprawdę o tym, co powtarza wielu polityków prawicy oraz wyraził niepokój, który nie opuszcza wielu rodziców jeśli chodzi o seksedukatorów w polskich szkołach, którzy chcą szkolić dzieci według programu WHO. Podsumowała, że oto tupnięcie nogą jednego posła Lewicy i nagonka na kuratora wystarczyły, aby prawicowy polityk podjął taką, a nie inną decyzję. Wskazała, że to kolejne ostrzeżenie dla Zjednoczonej Prawicy.
za:www.fronda.pl
***
Dlaczego odwołano kuratora?
Wiceprzewodniczący Solidarnej Polski Michał Wójcik zapowiedział w rozmowie z PAP, że ugrupowanie zwróci się do ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego o wyjaśnienie, czy odwołanie łódzkiego kuratora oświaty miało związek z jego wypowiedzią na temat ideologii LGBT.
Łódzki kurator oświaty Grzegorz Wierzchowski został odwołany w ubiegłym tygodniu z funkcji przez ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego. Resort otrzymał wniosek w tej sprawie od wojewody łódzkiego. Wniosek o odwołanie Wierzchowskiego skierował do ministra oświaty również poseł Lewicy Tomasz Trela. Miała być to reakcja na wypowiedzi kuratora w Telewizji Trwam z czwartku. – Jesteśmy na etapie wirusa, ale myślę, że ten wirus LGBT, wirus ideologii jest znacznie groźniejszy, bo to jest wirus dehumanizacji społeczeństwa – powiedział Wierzchowski.
– Poprosimy ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego o wyjaśnienie, jakie były powody odwołania kuratora i czy miały związek z jego wypowiedziami na temat LGBT. W zależności od tego, Solidarna Polska zajmie oficjalne stanowisko w tej sprawie – powiedział w rozmowie z PAP wiceprzewodniczący Solidarnej Polski i wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Podkreślił, że „gdyby się okazało, że dymisja kuratora miała związek z jego wypowiedziami na antenie Telewizji Trwam, czego nie mogę obecnie zakładać, byłoby to dla nas całkowicie niezrozumiałe".
„Dziś na pewno możemy mówić o niefortunnym czasie podjęcia tej decyzji. Zarówno media prawicowe, jak i lewicowe, łączą ten fakt z jednoznacznymi wypowiedziami kuratora na temat agresywnej ideologii kryjącej się za ruchem LGBT+. To z tego właśnie powodu politycy lewicy i aktywiści LGBT zażądali jego dymisji. I zaraz po tym kurator został odwołany” – dodał wiceszef resortu sprawiedliwości. W jego ocenie „nie stać teraz Zjednoczonej Prawicy na jakiekolwiek działania pozostawiające pole do dwuznacznych interpretacji w takich sprawach. Jesteśmy bowiem na froncie zmagań z tą groźną ideologią”.
– A stawką jest świadomość polskiej młodzieży i przyszłość naszego kraju – zaznaczył. Wójcik podkreślił, że Solidarna Polska w pełni podziela pogląd, który wyraził kurator w związki z zagrożeniem ideologią LGBT. "– Z punktu widzenia edukacji i wychowania dzieci promowanie tej ideologii w szkołach jest niebezpieczne – wskazał. – Kiedy szliśmy do wyborów, to obiecywaliśmy wyborcom między innymi ochronę szkoły przed bardzo brutalnym wejściem do niej ideologii LGBT – przypomniał.
Solidarna Polska zamieściła w niedzielę na swoim profilu na Facebooku wpis: „Solidarna Polska w pełni szanuje prawo naszych koalicjantów do prowadzenia polityki personalnej w resortach, za które odpowiadają. Jednak dymisja łódzkiego kuratora oświaty Grzegorza Wierzchowskiego, którą media wiążą z jego wypowiedzią w Telewizji Trwam na temat zagrożenia ideologią stojącą za LGBT, wzbudziła niepokój wśród naszych wyborców. Dlatego zwrócimy się z prośbą o wyjaśnienie jej powodów. Solidarna Polska w pełni podziela opinię Pana Kuratora o zagrożeniach dla polskiej młodzieży, jakie niesie ze sobą agresywna i dyskryminująca ideologia LGBT”. „Decyzja o odwołaniu łódzkiego kuratora oświaty nie miała żadnego związku z jego wypowiedziami na antenie TV Trwam. Takie decyzje są zawsze wynikiem pogłębionej analizy działań i efektów pracy, a nie pojedynczych wypowiedzi medialnych” – przekazał w niedzielę wojewoda łódzki za pośrednictwem swojej rzecznik Dagmary Zalewskiej.
za:naszdziennik.pl
***
To doprawdy dziwna decyzja... Co się dzieje po prawej stronie?... Dywersja?... Czegoś nie wiemy?... To nie rokuje dobrze...
kn