Polecane

Grodzki: Przez kraj przetacza się pandemia nepotyzmu, chaosu, homofobii (Opracowanie:Maciej Nycz)

"Nie wiem, czy wiecie, że mamy do czynienia z dwoma pandemiami" – mówił do uczestników posiedzenia Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Jak tłumaczył, oprócz pandemii koronawirusa "przez kraj przetacza się pandemia nepotyzmu, chaosu, homofobii, kolesiostwa,

a jedynym spoiwem obecnej władzy wydają się być stanowiska i pieniądze rozdawane bez jakiegokolwiek skrupułu szeroką ręką". "Tak nie może dłużej być" - podkreślił.

Pozdrawiam was z Senatu, z przyczółka normalności wśród instytucji państwa, gdzie staramy się ratować powagę i w tym morzu chaosu i nieudacznej pracy legislacyjnej wprowadzać jakiś porządek, jakiś rozsądek, przyzwoitość i troskę o to, aby stanowione prawo przede wszystkim służyło ludziom - zwrócił się Grodzki do zgromadzonych na początku swojego wystąpienia.
/.../

Marszałek Senatu podkreślił, że w Polsce mamy rekordowe liczby zakażeń koronawirusem. Efekty są takie, o czym ta władza niechętnie mówi, że ludzie którzy są na pierwszej linii frontu płacą zdrowiem i życiem - zaznaczył.

Nie wiem, czy wiecie, że z powodu koronawirusa zmarło siedmiu lekarzy i sześć pielęgniarek. Mało kto o tym słyszy, bo to jest ukrywane - ocenił Grodzki. Tym ludziom, zamiast okazywać szacunek i wdzięczność, to próbuje się ich wpychać w jakieś ramy nieróbstwa, wmawianie, że lekarze odmawiają pomocy - dodał. To jest zrzucanie winy na ludzi i na ciężko pracujące pielęgniarki i lekarzy, podczas gdy tak naprawdę za prowadzenie tej pandemii odpowiadają politycy władzy rządzącej, tylko oni zajmują się sobą - przekonywał Grodzki. Polityka odwraca ich uwagę od pandemii - zauważył.

Grodzki oświadczył, że Platforma Obywatelska wie, jak lepiej zarządzać tym kryzysem zdrowotnym, który "dopiero się rozpędza". PO nigdy nie pozwoliłaby sobie na to, żeby zrezygnować z testowania ludzi bezobjawowych - zapewnił.

za: https://www.rmf24.pl

***
Jakie to smutne objawy pląsów w rytmie owego-swoiście pandemicznego-postępu.
A ja miałem - w bardzo dawnych licealnych czasach - sensownego profesora matematyki -nazywał się Zdzisław Grodzki.
Kiedy trzeba walił dwóje, kiedy się człek podźwignął stawiał czwórki a nawet-zdarzało się-piątki. Mam nadzieję, że ta linia nie z tego Grodu :-) ...
kn