Polecane

Mosbacher i inni ambasadorowie publikują list otwarty ws. praw LGBT. Mocna odpowiedź Brudzińskiego!

Georgette Mosbacher, wraz z 50 innymi ambasadorami w Polsce, opublikowała list otwarty w którym domaga się poszanowania praw osób LGBT. Mocną odpowiedź wystosował europoseł Prawa i Sprawiedliwości Joachim Brudziński, który chciałby, aby przedstawiciele dyplomatyczni równie głośno krzyczeli, kiedy aktywiści spod tęczowej flagi atakują działaczy pro-life.

– Prawa człowieka to nie ideologia – są one uniwersalne – napisała Mosbacher na Twitterze, udostępniając link do strony amerykańskiej ambasady, gdzie został opublikowany list ok. 50 przedstawicieli placówek dyplomatycznych w Polsce.

“Chcemy wyrazić nasze poparcie dla starań o uświadamianie opinii publicznej w kwestii problemów, jakie dotykają społeczność gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) oraz innych mniejszości w Polsce stojących przed podobnymi wyzwaniami” – czytamy w piśmie, którego sporządzenie koordynowała ambasada Królestwa Belgii w Polsce.

Do całej sprawy, również na Twitterze, odniósł się eurodeputowany PiS Joachim Brudziński. Były szef MSWiA zamieścił aż cztery wpisy, w których wyraził nadzieję, że zarówno Mosbacher, jak i pozostali ambasadorowie będą równie mocno się udzielać w innych sprawach. Wspomniał tutaj m.in. o chrześcijanach wyrzucanych z pracy za cytowanie Biblii, zmuszanych do oddawania w poradniach rodzinnych sierot do adopcji dla par homoseksualnych czy nawet mordowanych w wielu krajach. Polityk poruszył też kwestię zamykanych w więzieniach działaczach pro-life, którzy nie jednokrotnie stawali się obiektami ataków ze strony aktywistów LGBT. Wyraził także nadzieję, że dyplomaci przestaną powielać także fake newsa nt. “stref wolnych od LGBT”.

za:www.stefczyk.info

***

Premier odpowiada ambasadorom w sprawie LGBT. „Tolerancja należy do polskiego DNA”

"Ambasadorom mogę powiedzieć tyle, że tolerancja należy do polskiego DNA. Wystarczy prześledzić historię, żeby się o tym przekonać" - tak premier Mateusz Morawiecki odniósł się do działania ambasadorów, którzy w liście otwartym wyrazili poparcie dla działań na rzecz podniesienia świadomości dot. problemów społeczności LGBT w Polsce.

Ambasadorzy kilkudziesięciu krajów w Polsce wyrazili w liście otwartym poparcie dla wysiłków na rzecz podniesienia świadomości społecznej na temat problemów dotykających m.in. społeczności gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) w Polsce. Sporządzanie listu koordynowała Ambasada Królestwa Belgii w Polsce. O ten list premier Mateusz Morawiecki został zapytany na konferencji prasowej.

- Ambasadorom mogę powiedzieć tyle, że tolerancja należy do polskiego DNA. Wystarczy prześledzić historię, żeby się o tym przekonać. Nikt nas tolerancji nie musi uczyć, ponieważ jesteśmy narodem, który takiej tolerancji uczył się przez wieki i wiele świadectw w historii takiej tolerancji daliśmy. Zgadzam się z listem ambasadorów w miejscu, gdzie mówią, że szacunek należy się każdej osobie, a nie zgadzam się w miejscu, gdzie piszą, że w Polsce są osoby, którym taki szacunek jest odbierany - powiedział.

Szef rządu zwrócił też uwagę na jedną z akcji, która w ostatnim czasie odbiła się szerokim echem. Działacz LGBT Bart Staszewski prowadzi prowokacyjną akcję "Strefy wolne od LGBT w Polsce" polegającą na umieszczeniu pod nazwą miejscowości tablicy z napisem "Strefa wolna od LGBT" w kilku językach, następnie zdjęcia z taką - bezprawnie umieszczoną, a wyglądającą na urzędową - tablicą publikuje w swoich mediach społecznościowych i prowadzonych przez siebie portalach w języku angielskim i polskim.

- Mam osobistą prośbę do 50 ambasadorów, żebyście zobaczyli prowokację takiego pana, który jeździł z tabliczką, której nikt nigdy nie wyprodukował, z tabliczką "LGBT Free Zones", przykręcał ją przy miejscowościach, robił zdjęcia, czyli zafałszowywał rzeczywistość. Powiedzieć "fake news" to za mało - wskazał premier.

- Jeżeli uczciwość jest ważną wartością, żeby zobaczyli ten fake news i przekazali w różne miejsca, że to była kompletna mistyfikacja. I że w Polsce, która słynie z tolerancji, szacunek do każdego człowieka, także dla mniejszości seksualnych, jest niezagrożony i stosowany lepiej niż w wielu innych krajów - zakończył Morawiecki.

za:niezalezna.pl
***

Czasy się niby zmieniają, przyzwyczajenia niektórych nie...
Tylko kierunki ciut inne. Inne?...
kn