Aborcjoniści są niezwykle zadowoleni z wygranej Joe Bidena w wyborach prezydenckich w USA. Na łamach magazynu „Elle” szefowa Planned Parenthood Alexis McGill Johnson opowiedziała, co zamierza osiągnąć w tym roku.
Stwierdziła:„Teraz Ameryka wkracza w nowy rozdział, w którym możemy nie tylko cofnąć szkody spowodowane w ciągu ostatnich czterech lat, ale naprawdę ruszyć politykę do przodu”.
Dodała też:
„Mam wielkie cele na nadchodzący rok: dla Planned Parenthood, dla nowej administracji Biden-Harris i dla siebie, jako lidera oraz mamy”.
Jako cel wskazała między innymi zajęcie się kwestią „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”. Mówi o współpracy między jej organizacją a administracją Biden-Harris. Wspomniała, że to owe „zdrowie seksualne i reprodukcyjne” chce uczynić priorytetem polityki zdrowotnej kraju.
za:www.fronda.pl
***
"Zdrowie sexulane i reprodukcyjne" - ładne, nie?
- Nic to, że chodzi o zabijanie niewinnych, maleńkich, bezbronnych LUDZI!
To jakiś szatański amok! Będzie ciasno w...piekle.
kn