Duma i honor! Polska reprezentacja piłki nożnej wtłoczona w świat polityki i ideologii, w którym każde zachowanie odbiegające od narzucanych „norm” wywołuje skowyt, pokazała klasę i nie ugięła się pod ideologicznym naporem. Zawodnicy nie poddając się lewackiemu dyktatowi zachowali godność i nie uklękli przed meczem w ramach gestu solidarności z ruchem „Black Lives Matter”.
Emocje i komentarze po meczu polskiej reprezentacji z Andorą jeszcze nie opały, gdy z mocą ruszyła podsycana przez lewicowe i liberalne media debata na temat udziału polskiej reprezentacji w podszytej ideologią akcji ruchu Black Lives Matter. Zdawać się mogło, że to czy Polacy uklękną na Wembley w geście poparcia dla akcji BLM jest tematem ważniejszym niż to w jakim składzie zagra nasza reprezentacja czy też ocena składu i formy naszych zawodników. A przecież to sportowy kontekst; w Polsce wciąż legendarnego; zmagania się naszych piłkarzy z Anglikami winien być tu tematem numer jeden.
Polska reprezentacja została poddana jednak ideologicznym medialnym naciskom, które próbował neutralizować Zbigniew Boniek, prezes PZPN. Jak mówił, akcja BLM to nic innego jak zwykły populizm, za którym nic nie idzie. - Jestem absolutnie przeciwko takim akcjom. To jest bowiem populizm, bo za tym nic nie idzie. Piłkarze czasem klękną, a jakby się niektórych z nich spytać, dlaczego klęczą, to nawet by nie wiedzieli – ocenił Boniek.
„Zwyczaj” klękania przed meczami ma związek z grubo podszytym ideologią ruchem BLM. Piłkarze angielskiej Premier League w geście wsparcia dla akcji „Black Lives Matter” klękają przed rozpoczęciem meczów – zarówno ligowych, pucharowych, jak i reprezentacyjnych. Coraz częściej zdarzają się, póki co odosobnieni, zawodnicy wyłamujący się spod ideologicznego dyktatu (wyjątkiem jest drużyna Brentfordu, która solidarnie nie klęka). Takie postawy spotykają się z ogromną krytyką. Dotyczy to także czarnoskórych zawodników, którzy dostrzegają, że akcja nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a z pewnością nie łączy się z rzeczywistą walką z rasizmem czy z dążeniem do poprawy sytuacji osób, o których los rzekomo upominać się ma ruch BLM.
za: www.pch24.pl
***
Hiszpański europoseł: Historyczny obraz. Wyprostowana Polska i Anglia na kolanach
Polska reprezentacja nie uległa wczoraj presji poprawności politycznej i nie uklękła razem z angielskimi piłkarzami w geście wsparcia dla ruchu Black Lives Matter. Nie uszło to uwadze europejskim komentatorom i politykom. Hiszpański europoseł Hermann Tertsch pisze o historycznym obrazie przedstawiającym wojnę kulturową.
Na cześć utożsamianego przez wielu Anglików z walką z rasizmem ruchu Black Lives Matter przed każdym meczem na Wyspach piłkarze klękają, aby wyrazić swoje poparcie dla amerykańskich aktywistów. Wczoraj na Wembley z Anglią zagrała polska reprezentacja. Przed pierwszym gwizdkiem przyklęknęli zawodnicy gospodarzy. Polscy piłkarze w ten gest się nie włączyli.
Ten wymowny moment odnotował hiszpański europoseł Hermann Tertsch.
- „To historyczny obraz. Bitwa kulturowa. Wojna cywilizacji. Anglia multikulti. Polska narodowa. Anglia na kolanach. Polska wyprostowana”
za:www.fronda.pl
***
Rasizm nawet u Dantego. Legutko: Polscy piłkarze, którzy nie przyklękli na murawie będą oskarżeni o rasizm?
Ja nie wiem czy polscy piłkarze, którzy nie przyklęknęli na murawie na stadionie, czy też nie będą oskarżeni o rasizm – mówił w programie #Jedziemy Michała Rachonia prof. Ryszard Legutko. Nawiązał też do „Boskiej Komedii” Dantego, która została ocenzurowana w Holandii.
Prof. Ryszard Legutko podczas jednej z ostatnich konferencji o wolności słowa powiedział: „Neomarksizm włada w tej chwili umysłami na zachodzie Europy, co oznacza, że społeczeńśtwo poddawane jest konfliktom grup etnicznych”.
Redaktor zapytał, z jakiego powodu profesor łączy kwestie neomarksizmu z konfliktami grup etnicznych. O jakie grupy etniczne chodzi? – pytał.
Marksizm jak wiemy to była taka teoria, która mówiła, że społeczeństwo jest rozdarte przez konflikt dwóch klas. W kapitalizmie byli to kapitaliści i proletariat. Miała być ta rewolucja, która zmiecie kapitalizm. Ten neobolszewizm, czy neomarksizm polega na tym, że to jest już nie tylko wojna między klasami, ale także wojna między rasami oraz wojna między tzw. genderami. Współczesny obraz społeczeństwa jest to obraz społeczeństwa absolutnie zantagonizowanego, bo tych wrogów jest całe mnóstwo, to są mężczyźni, to są biali, to są homofobii, seksiści, mizogini, europocentryści, binaryści itd. Ta liczba wrogów jest znacznie większa niż liczba wrogów w komunizmie – mówił eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.
Nawiązał do głośnych ostatnio wydarzeń. Holenderskie wydawnictwo postanowiło wydać nowe tłumaczenie jego największego dzieła "Boskiej komedii". Szybko okazało się, że w tej wersji nie przeczytamy o Mahomecie w piekle. Powód? Wydawnictwo postanowiło ocenzurować poetę, by "nie ranić" wyznawców islamu. Żeby było jeszcze ciekawiej, w piekle pozostawiło grzesznych papieży, homoseksualistów, a nawet samego Judasza.
Komunizm też miał bardzo silne poczucie wroga, ale to co dzieje się teraz to przekracza. Weźmy taki rasizm. Rasizm to już nie jest tylko to, że ktoś - biały człowiek ma pogardliwy stosunek do człowieka, który ma skórę czarną. Teraz rasizm polega na tym, że krytykuje się ludzi o czarnej skórze, którzy mają pogardliwy stosunek do ludzi o skórze białej. Rasizm polega na tym, że np. uczy się w szkołach według klasycznego kanonu literackiego, bo klasyczne dzieła literackie są dziełami rasistowskimi, więc kto uczy np. Shakespeare’a ten jest rasistą. Ostatni przykład to jest Dante, „Boska Komedia”, która została w Holandii ocenzurowana, ponieważ zawiera treści rasistowskie – mówił prof. Legutko.
Odniósł się też do wczorajszych eliminacji do mistrzostw świata w piłce nożnej. Nasi piłkarze nie przyłączyli się do tego gestu gospodarzy spotkania, którzy klękli przed pierwszym gwizdkiem w ramach poparcia dla ruchu Black Lives Matter.
Ja nie wiem czy polscy piłkarze, którzy nie przyklękli na murawie na stadionie czy też nie będą oskarżeni o rasizm. To jest to co dzisiaj znaczy. W Polsce niby tego problemu nie mamy, ale jednak cała ta nasza inteligencja postępowa i politycy próbują to jednak do Polski wprowadzać, bo to jest bardzo wygodne, to pogłębianie konfliktu polskiego i wojny polsko-polskiej – podał Ryszard Legutko.
za:niezalezna.pl