Polecane

Instytut na rzecz Kultury Prawnej informuje i prosi o wsparcie. Wulgarna edukacja seksualna i jednopłciowe związki w polskim sądzie

/.../ Pod koniec grudnia Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał, że promowany przez warszawską Deklarację LGBT+ wulgarny model edukacji seksualnej jest wyrazem naukowego postępu i jest konieczny w ramach prawa dziecka do nauki.
Sędzia arbitralnie rozciągnął przy tym pojęcie rodziny na pary jednopłciowe, co jest sprzeczne z Konstytucją RP i wprost zaprzecza jednoznacznemu poglądowi Sądu Najwyższego, orzecznictwu Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Jeszcze kilka lat temu żaden sąd nie pozwoliłby sobie na tak oderwane od prawa orzeczenie. Nie wolno nam milczeć.

Po przeprowadzeniu tej karkołomnej argumentacji, sąd oddalił pozew Powiatu Przasnyskiego przeciw autorom oszczerczego „Atlasu Nienawiści”. Innymi słowy, aktywistom LGBT wolno bez ograniczeń i bez względu na fakty naruszać dobre imię polskich samorządów. Złożymy oczywiście apelację, by przed oczywistym nadużyciem prawa ochronić nie tylko samorządowców i mieszkańców Powiatu, ale przede wszystkim cały dotychczasowy dorobek polskiego prorodzinnego prawa i orzecznictwa. Tylko od naszej skuteczności zależeć będzie, czy przywrócimy poszanowanie rodzinie i jej konstytucyjnej tożsamości.

Władze prorodzinnych samorządów od wielu miesięcy padają ofiarą finansowanego zza granicy przemysłu nienawiści, który rozpowszechnia kłamstwa o rzekomym istnieniu w Polsce „stref wolnych od LGBT”. Nasi prawnicy występują w tej walce Dawida z Goliatem po stronie prawdy, zapewniając pomoc prawną szkalowanym samorządom, które przyjęły opracowaną przez naszych ekspertów Samorządową Kartę Praw Rodzin oraz własne uchwały sprzeciwiające się realizacji radykalnie ideologicznych postulatów ruchu LGBT.

Przeciwko autorom „Atlasu nienawiści” występujemy łącznie w siedmiu postępowaniach. W sprawach Powiatów: Łowickiego, Opoczyńskiego i Tatrzańskiego sądy uznały nasze roszczenia za uprawdopodobnione i nakazały umieszczenie na stronie „Atlasu” informacji o toczących się postępowaniach. Z kolei w sprawie Powiatu Tarnowskiego interwencja prawników Instytutu doprowadziła do wyłączenia ze sprawy sędziego. Wszystkie sprawy są wciąż w toku.

Nadal nie jest przesądzony los samorządów, które przyjęły uchwały wyrażające „sprzeciw wobec ideologii LGBT”. Z jednej strony, w styczniu 2022 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził nieważność takich uchwał podjętych przez Radę Powiatu Tarnowskiego i Radę Gminy Lipinki, a nasi prawnicy natychmiast przystąpili do pisania skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Z drugiej strony, jesteśmy wciąż dobrej myśli, bowiem wcześniej przyczyniliśmy się już do zwycięstwa przed NSA w podobnych sprawach uchwał Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego oraz Rady Gminy Szczytniki. Walka jest więc wyrównana, a ostateczne decyzje sądów dopiero nadejdą.

Za powielanie kłamstw o rzekomej dyskryminacji osób przejawiających skłonności homoseksualne przez Polskę pozywamy również europoseł Sylwię Spurek z partii Zielonych i poseł Małgorzatę Prokop-Paczkowską z Lewicy.

Gdy Komisja Europejska zagroziła pięciu polskim województwom, które podjęły prorodzinne uchwały, odebraniem środków z programu REACT-UE, eksperci Instytutu przygotowali opinię prawną, w której precyzyjnie wykazaliśmy, że przyjęte przez samorządy dokumenty nikogo nie dyskryminują. Opinię przekazaliśmy Komisji Europejskiej i polskim władzom.

/.../

Nasza szybka reakcja pozwoliła także uchronić gminę Wilamowice przed utratą 7,5 mln zł z tzw. funduszy norweskich wstrzymanych przez władze Norwegii. Gdy radni, idąc za radą ekspertów Ordo Iuris, w miejsce własnej prorodzinnej uchwały przyjęli precyzyjną Samorządową Kartę Praw Rodzin, Norwegowie wycofali się ze swojej decyzji, dzięki czemu pieniądze trafiły do samorządu.

Nic dziwnego, że nad wdrożeniem Samorządowej Karty Praw Rodzin pracują radni co najmniej dwóch powiatów. Natomiast radni miasta Kobyłka, którzy przyjęli już Kartę, w zdecydowanej większości opowiedzieli się w poniedziałek za jej utrzymaniem.

Fałszywe informacje powielane przez aktywistów LGBT przyczyniły się do przyjęcia przez Parlament Europejski trzech rezolucji, które uderzyły w dobre imię Polski. Eurodeputowani powtórzyli w nich nieprawdziwe informacje o rzekomym istnieniu w naszym kraju „stref wolnych od LGBT” oraz oskarżyli Polskę o dyskryminowanie osób przejawiających skłonności homoseksualne. Aby przeciwstawić się kłamstwom i manipulacjom, nasi eksperci przekazali wszystkim europarlamentarzystom specjalne memoranda i raport poświęcony sytuacji osób o skłonnościach homoseksualnych w Polsce.

Dwie ze wspomnianych rezolucji wprost wymieniały w swej treści Ordo Iuris, naruszając dobre imię Instytutu oskarżeniami o wzywanie do „tworzenia stref wolnych od LGBT”. Obie rezolucje zaskarżyliśmy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, domagając się stwierdzenia nieważności tych dokumentów i usunięcia ich z obrotu prawnego. Druga ze skarg skierowanych do TSUE została podpisana dwa dni temu. Oba postępowania mają całkowicie precedensowy charakter i stanowią wyjątkowy test szczerości deklaracji Brukseli, która często mówi o poszanowaniu dla praworządności i prawa do sądu.

Walcząc z kłamstwami na temat Ordo Iuris, pozwaliśmy też europosła Platformy Obywatelskiej Radosława Sikorskiego. Polityk nazwał Ordo Iuris „fundamentalistyczną sektą”, która „wspiera gminy ustanawiające strefy wolne od LGBT”. Domagamy się od byłego ministra spraw zagranicznych przeprosin i wpłaty zadośćuczynienia na cele społeczne.

Pozew skierujemy także wobec ideologa queer prof. Jacka Kochanowskiego, który określił nasze interwencje podejmowane w obronie podstawowych wartości takich jak życie, małżeństwo czy rodzina mianem „namawiania do przestępstw z nienawiści” oraz „atakowania i prześladowania prawnego działaczek i działaczy praw człowieka”.

Nasze wysiłki w walce z kłamstwami i dezinformacją przynoszą wymierne efekty. Niedawno ze strony internetowej „Gazety Wyborczej” usunięto stanowiące źródła większości oszczerstw na temat naszego Instytutu artykuły red. Tomasza Piątka. Zastąpiły je ramki z oświadczeniem informującym, że w naszej opinii naruszały one dobra osobiste Ordo Iuris.

Łącząc nasze zaangażowanie procesowe z udzielonym przez Pana wsparciem wspólnie ochronimy wizerunek Polski i Polaków w Europie oraz zatrzymamy aktywistów LGBT, którzy pragną przekształcić system unijnych środków wsparcia w mechanizm ideologicznej kolonizacji.

/.../

STOP kłamstwom aktywistów LGBT

Stajemy po stronie prorodzinnych samorządów

Prawnicy Ordo Iuris od wielu miesięcy toczą nierówną walkę z międzynarodową machiną rozpowszechniającą kłamstwa i dezinformację o rzekomym istnieniu w Polsce „stref wolnych od LGBT”. Aby postawić tamę zalewowi kłamstw, włączamy się we wszystkie postępowania dotyczące prorodzinnych samorządów. Przede wszystkim wspieramy tych, którzy przyjęli proponowaną przez Ordo Iuris i koalicję organizacji prorodzinnych Samorządową Kartę Praw Rodzin (SKPR), która jest katalogiem prorodzinnych rozwiązań na poziomie lokalnym. Pomagamy także tym samorządom, które przyjęły uchwały "sprzeciwu wobec ideologii LGBT”, celowo zrównywane przez radykalną lewicę z SKPR.

Obecnie reprezentujemy w sądach aż siedem samorządów w procesach wytoczonych autorom oszczerczego „Atlasu nienawiści”, który zrównał SKPR i uchwały „przeciwko ideologii LGBT”, a wszystkie przyjmujące je samorządy oznaczył jako przestrzenie dyskryminacji i nienawiści w Polsce.

Odnieśliśmy już pierwsze sukcesy w czterech postępowaniach. W sprawach dotyczących Powiatów: Łowickiego, Opoczyńskiego i Tatrzańskiego sądy zabezpieczyły nasze pozwy, nakazując zamieszczenie wiadomości o toczących się postępowaniach na stronie „Atlasu nienawiści”. Dzięki temu każda odwiedzająca tę witrynę osoba dowie się, że zamieszczane na niej treści budzą poważne wątpliwości, co pozwoli uchronić wielu ludzi przed dezinformacją.

Zmagania procesowe utrudniają naciski mediów i potężne wsparcie międzynarodowych organizacji LGBT dla kłamstw na temat Polski. W postępowaniu dotyczącym Powiatu Tarnowskiego doprowadziliśmy do wyłączenia ze sprawy sędziego, który stwierdził, że sprawa ma charakter polityczny i wyrażał obawy o sposób postrzegania za granicą ewentualnego korzystnego dla Powiatu orzeczenia.

Specjalistami polityki rodzinnej wstrząsnęło natomiast uzasadnienie niekorzystnego dla nas wyroku Sądu Okręgowego Ostrołęce, który uznał wulgarny model edukacji seksualnej promowany w ogłoszonej przez Rafała Trzaskowskiego Deklaracji LGBT+ za wyraz postępu naukowego objętego prawem dziecka do nauki. Jednocześnie, wbrew Konstytucji i poglądom wyrażanym wielokrotnie przez Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny, sąd w Ostrołęce arbitralnie rozszerzył definicję rodziny o związki osób tej samej płci. Tak skandaliczny i niezgodny z polskim prawem wyrok nie może zostać pozostawiony bez reakcji. Wkrótce złożymy w tej sprawie apelację. Liczymy, że sąd drugiej instancji stanie na gruncie Konstytucji i obowiązującego prawa, wydając sprawiedliwy wyrok.

Oszczerczy „Atlas Nienawiści” szkalujący prorodzinne samorządy jest źródłem wielu zagranicznych mitów na temat rzekomej dyskryminacji w Polsce osób o skłonnościach homoseksualnych i innych zaburzeniach tożsamości płciowej. Jednak nie tylko autorzy „Atlasu” odpowiadają za umacnianie tych mitów. Robią to niestety także polscy politycy. Dlatego też pozywamy posłankę Lewicy Małgorzatę Prokop-Paczkowską oraz europoseł partii Zielonych Sylwię Spurek. Pierwsza podczas publicznej manifestacji przyrównała sytuację osób o skłonnościach homoseksualnych żyjących w Polsce do tragicznego losu Żydów pod niemiecką okupacją. Druga powielała natomiast kłamstwa o rzekomym istnieniu w naszym kraju „stref wolnych od LGBT”.

Występujemy również w postępowaniach przed sądami administracyjnymi, które rozpatrują skargi na uchwały prorodzinnych samorządów. Nasze interwencje pomogły w prawomocnym oddaleniu przez Naczelny Sąd Administracyjny skarg kasacyjnych dotyczących uchwał Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego oraz Rady Gminy Szczytniki wyrażających „sprzeciw wobec ideologii LGBT”, które złożyła spółka związana z ruchem LGBT. W swoich orzeczeniach NSA uznał, że wymienione uchwały nie stanowiły aktów prawa miejscowego i nie miały zatem charakteru dyskryminacyjnego, co prorodzinne samorządy deklarowały od samego początku.

Powyższego wyroku NSA nie uwzględnił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, który rozpatrując analogiczne skargi Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara dotyczące rezolucji Rady Powiatu Tarnowskiego i deklaracji Rady Gminy Lipinki, stwierdził ich nieważność, mylnie przypisując obu dokumentom charakter dyskryminujący. Co zastanawiające, WSA uznał postulat „ochrony nauczycieli przed narzucaniem im nieprofesjonalnych kryteriów działania” za tożsamy z zakazem zatrudniania osób o skłonnościach homoseksualnych w szkołach. Natychmiast po otrzymaniu pisemnych uzasadnień orzeczeń złożymy skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Walka procesowa jest skomplikowana. Niemal każdego tygodnia przygotowujemy w tych sprawach pisma, opinie i stanowiska. Jednak przegrana oznaczałaby zniewolenie samorządów, a z czasem całego systemu prawnego, przez polityczną poprawność dyktowaną przez aktywistów LGBT.

/.../
Przeciwstawiamy się próbom szantażowania Polski przez UE i aktywistów LGBT

Walka z kłamstwami na temat nieistniejących „stref wolnych od LGBT” jest szczególnie ważna w kontekście pojawiających się wciąż zapowiedzi odebrania Polsce funduszy z UE.

Gdy Komisja Europejska zagroziła marszałkom pięciu polskich województw, które przyjęły prorodzinne uchwały, zawieszeniem wypłaty pieniędzy z programu REACT-UE dla samorządów, nasi eksperci przygotowali specjalną opinię prawną. Zwróciliśmy w niej uwagę na to, że „żadna z deklaracji polskich samorządów podjętych przeciwko „ideologii LGBT” nie ustanowiła „strefy” wolnej od jakichkolwiek osób lub grup osób”. Opinię przekazaliśmy Ministerstwu Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Komisji Europejskiej.

Szybka interwencja prawników Ordo Iuris uratowała gminę Wilamowice przed utratą 7,5 mln zł przyznanych jej w ramach tzw. funduszy norweskich. Gdy tamtejsi radni przyjęli własną uchwałę wyrażającą wsparcie dla „konstytucyjnego modelu rodziny opartego na tradycyjnych wartościach”, władze Norwegii, do których dotarły rozpowszechniane przez działaczy LGBT fake newsy, wstrzymały wypłatę środków. Złożyliśmy wówczas opinię do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wskazując, że Norwegia naruszyła w ten sposób umowę międzynarodową dotyczącą funduszy.

Jednocześnie zarekomendowaliśmy władzom Wilamowic zastąpienie dotychczasowej uchwały przygotowaną przez prawników Ordo Iuris Samorządową Kartą Praw Rodzin. Gdy gmina zastosowała się do naszej rady, rząd Norwegii odmroził przyznane jej fundusze, uznając, że SKPR nie ma charakteru dyskryminacyjnego oraz nie narusza „wartości demokratycznych”.

Przykład Wilamowic dobitnie wskazuje na to, że najlepszym rozwiązaniem dla władz lokalnych, które pragną wyrazić swój sprzeciw wobec agresji środowisk LGBT oraz zadeklarować chęć obrony praw rodziny, jest przyjęcie Samorządowej Karty Praw Rodzin, do czego zawsze zachęcamy.

Skarżymy dwie rezolucje PE naruszające dobre imię Polski

Dezinformacyjna kampania aktywistów LGBT przyczyniła się do przyjęcia przez Parlament Europejski rezolucji naruszających dobre imię naszej Ojczyzny. W reakcji na wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego, zakazujący aborcji eugenicznej w naszym kraju, eurodeputowani przegłosowali 26 listopada 2020 roku dokument, w którym obok bezpodstawnych oskarżeń o „nadużywanie wartości religijnych i kulturowych”, nadmierne korzystanie z klauzuli sumienia oraz brak dostępu do „kompleksowej edukacji seksualnej”, pojawiły się równie fałszywe zarzuty o to, że w Polsce „prawa osób LGBT są bardzo ograniczane”.

Ponieważ rezolucja z 26 listopada 2020 roku wymieniła z nazwy Ordo Iuris, naruszając jednocześnie nasze dobra osobiste poprzez nazwanie Instytutu „organizacją fundamentalistyczną”, będącą „siłą napędową kampanii mających na celu podważenie praw człowieka i równości płci w Polsce”, która wzywa „do stworzenia stref wolnych od LGBT” – zaskarżyliśmy ją do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W złożonej skardze wnieśliśmy o stwierdzenie nieważności oszczerczego dokumentu, w którym PE wykroczył poza przyznane mu przez państwa członkowskie kompetencje. Na razie Trybunał odmawia nam prawa do sądu, uchylając się od obowiązku merytorycznego rozpatrzenia sprawy. Co więcej, sędziowie TSUE wykorzystali kontrowersyjną interpretację prawa, uznając arbitralnie, że pełnomocnikiem Instytutu nie może być prawnik z kancelarii prawnej stale z nami współpracującej.

W praktyce postanowienie Trybunału prowadzi do sytuacji, w której żaden prawnik w Europie nie będzie mógł zaskarżać do TSUE decyzji krzywdzących jego stałego klienta, co poważnie ogranicza obywatelom UE prawo do sądu. Nie mogąc na to pozwolić, złożyliśmy odwołanie do drugiej instancji Trybunału. Jeśli i ona nie zapewni nam prawa do ochrony naruszonych dóbr osobistych, to skierujemy sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Pozostający pod wpływem dezinformacji na temat Polski europarlamentarzyści 11 marca 2021 roku przegłosowali rezolucję ogłaszającą Unię Europejską „strefą wolności osób LGBTIQ”. W dokumencie po raz kolejny znalazły się kłamstwa na temat rzekomego istnienia w Polsce „stref wolnych od LGBT”. Europosłowie wbrew faktom stwierdzili również, że Samorządowa Karta Praw Rodzin, która nawet nie posługuje się skrótem „LGBT” rzekomo dyskryminuje środowiska LGBTIQ. Przed debatą poświęconą rezolucji przekazaliśmy wszystkim członkom PE memorandum i raport szczegółowo wyjaśniający jak w rzeczywistości wygląda sytuacja prawna osób o skłonnościach homoseksualnych lub z zaburzeniami tożsamości płciowej w naszym kraju oraz pismo potwierdzające, że Norwegia nie odebrała gminom, które uchwaliły Samorządową Kartę Praw Rodzin, środków z funduszy norweskich.

Kłamstwa o rzekomym istnieniu w naszym kraju „stref wolnych od LGBT” Parlament Europejski powtórzył także w rezolucji z dnia 11 listopada 2021 roku, w której znalazły się nieprawdziwe informacje o wprowadzeniu w Polsce prawa mającego zagrażać życiu kobiet w ciąży oraz manipulacje na temat okoliczności śmierci pacjentki szpitala z Pszczyny.

W dokumencie tym Parlament Europejski ponownie naruszył nasze dobra osobiste i to takimi samymi sformułowaniami jak te, ze względu na które poprzednią rezolucję zaskarżyliśmy do TSUE. Dlatego także i na tę nową rezolucję złożyliśmy – dosłownie dwa dni temu - skargę do TSUE. Aby skłonić Trybunał do merytorycznego rozpatrzenia sprawy, zastosowaliśmy się do przyjętej poprzednio przez niego wykładni. Czekamy zatem na rozstrzygnięcie.

/.../

Bronimy dobrego imienia Ordo Iuris

Radykalni aktywiści lewicy lub polityczni działacze LGBT, widząc, że są bezsilni wobec skuteczności naszych interwencji, starają się uderzyć w dobre imię Ordo Iuris, by podważyć społeczne zaufanie do Instytutu.

W obronie przed tą strategią pozwaliśmy do sądu eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej i byłego Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego, który naruszył dobra osobiste Instytutu, nazywając Ordo Iuris „fundamentalistyczną sektą”. Pomoc prawną, którą nasi prawnicy bezpłatnie świadczą na rzecz prorodzinnych samorządów, określił natomiast mianem wspierania „gmin ustanawiających strefy wolne od LGBT”. Dlatego też domagamy się od europosła przeprosin oraz wpłaty zadośćuczynienia na cele społeczne.

Za rozpowszechnianie kłamstw na nasz temat pozwiemy aktywistę LGBT prof. Jacka Kochanowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego, który ostatnio określił na Twitterze naszą działalność mianem „tworzenia, rozpowszechniania mowy nienawiści, namawiania do przestępstw z nienawiści, atakowania i prześladowania prawnego działaczek i działaczy praw człowieka”. Jednocześnie profesor UW wezwał do delegalizacji Ordo Iuris i zamknięcia mnie w więzieniu. Ten sam wykładowca kilka lat temu wprost przyznał, do czego służy uprawiana przez niego dziedzina nauki. We wprowadzeniu do podręcznika „Queer studies” pisał: „polityka wiążąca się z wiedzą wypracowaną w ramach queer studies umożliwia osiągnięcie celu strategicznego: dekonstrukcję i destabilizację kategorii płci i seksualności, a co za tym idzie, destrukcję opartego na tych kategoriach systemu stratyfikacji społecznej”. Ponownie zatem padamy ofiarami zniewag ze strony najradykalniejszych przedstawicieli ideologii gender i LGBT.

Wytrwałe prowadzenie procesów w obronie dobrego imienia Ordo Iuris przynosi efekty. Całkiem niedawno ze strony internetowej „Gazety Wyborczej” zniknęły artykuły Tomasza Piątka, będące źródłem większości fałszywych informacji na temat Ordo Iuris, które powielali między innymi Klementyna Suchanow, Marta Lempart, Radosław Sikorski czy unijny aktywista Neil Datta. W miejsce usuniętych artykułów zamieszczono ramki z oświadczeniem informującym o tym, że teksty zostały usunięte, gdyż w opinii Instytutu Ordo Iuris naruszały jego dobra osobiste.

Razem zatrzymamy falę oszczerstw i manipulacji

Nasza procesowa walka z wyposażonymi w potężne i międzynarodowe zaplecze finansowe aktywistami LGBT to starcie Dawida z Goliatem. Chwila nieuwagi lub brak sił do obrony może oznaczać utrwalenie, wzmocnione niekorzystnym wyrokiem, kłamstw na temat Polski i związane z tym szkody dla polskich samorządów i całej Ojczyzny. Tylko ścisłe współdziałanie naszych ekspertów i naszych Darczyńców może się temu skutecznie przeciwstawić.

Każda z interwencji wiąże się z poniesieniem konkretnych kosztów. Walka o dobre imię prorodzinnych samorządów i pociągniecie do odpowiedzialności autorów kłamliwego „Atlasu nienawiści” to łącznie siedem postępowań, w które musimy zaangażować doświadczonych prawników i ekspertów z różnych dziedzin. Kontynuowanie każdego z nich wygeneruje wydatki rzędu 10 000 zł. Jeśli pozostaniemy bezczynni, fałszywe informacje na temat uchwał wyrażających sprzeciw wobec postulatów ruchu LGBT będą w dalszym ciągu krążyć po internecie, wprowadzając w błąd kolejnych ludzi.

Prowadzenie spraw przed sądami administracyjnymi, w tym złożenie skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie Powiatu Tarnowskiego i Gminy Lipinki, to łączny koszt ok. 12 000 zł.

Skarżenie dwóch rezolucji Parlamentu Europejskiego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest jednym z najważniejszych w tym roku przedsięwzięć Ordo Iuris. Aby wygrać w tych precedensowych postępowaniach, musimy poszerzyć zespół naszych ekspertów, co pochłonie nie mniej niż 40 000 zł. Odniesienie zwycięstw przed TSUE będzie stanowić milowy krok w stronę wyprostowania kłamstw rozsiewanych przez działaczy ruchu LGBT na temat naszej Ojczyzny.

Co najmniej 10 000 zł będzie nas też kosztować kontynuowanie każdego z postępowań w obronie dóbr osobistych Ordo Iuris.

Z mojej strony zapewniam, że każda powierzona nam złotówka to wsparcie udzielone Polsce w punktach kluczowych dla jej suwerenności i dobrego imienia. Nie spoczniemy, dopóki nie zakończymy tej walki zwycięstwem.

Dlatego bardzo proszę /.../ o wsparcie Instytutu kwotą 30 zł, 50 zł, 100 zł lub dowolną inną, dzięki której będziemy mogli skutecznie bronić dobrego imienia prorodzinnych samorządów, Instytutu Ordo Iuris i całej naszej Ojczyzny.

Z wyrazami szacunku
Adw. Jerzy Kwaśniewski - Prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

P.S. Działania radykalnych aktywistów rozsiewających kłamstwa naruszające dobre imię prorodzinnych samorządów mogą mieć niebezpieczne konsekwencje dla naszej Ojczyzny. Opierając się na fałszywych informacjach, unijni decydenci chcą odebrać prorodzinnym samorządom fundusze, na które składają się również polscy podatnicy.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.
Facebook Twitter
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
/.../
www.ordoiuris.pl