Polecane

Ukraina w nieszczęściu. Świat w...kombinacjach

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich: Potępiamy stanowczo i jednoznacznie agresję Rosji i wspieramy obronę niepodległości Ukrainy. 24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła zbrojną agresję przeciwko Ukrainie. Wojska rosyjskie naruszyły integralność i suwerenność państwa sąsiadującego z Polską, zagrażając bezpieczeństwu wszystkich narodów mieszkających w naszej części Europy

Wojna oznacza śmierć i tragedie bezbronnych ludzi, paraliż gospodarki, chaos i zniszczenia w stopniu trudnym obecnie do przewidzenia – wskazał zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w oświadczeniu w sprawie rosyjskiego ataku na niepodległą Ukrainę.

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich podkreślił w przygotowanym oświadczeniu, że stanowczo potępia zbrojną agresję przeciwko Ukrainie.

Poniżej przedstawiamy pełną treść oświadczenia.

Solidarni z Ukrainą

Oświadczenie Zarządu Głównego SDP

w związku z agresją Rosji na Ukrainę

24 lutego Rosja rozpoczęła zbrojną agresję przeciwko Ukrainie. Wojska rosyjskie naruszyły integralność i suwerenność państwa sąsiadującego z Polską, zagrażając bezpieczeństwu wszystkich narodów mieszkających w naszej części Europy. Wojna oznacza śmierć i tragedie bezbronnych ludzi, paraliż gospodarki, chaos i zniszczenia w stopniu trudnym obecnie do przewidzenia.

Potępiamy stanowczo i jednoznacznie agresję Rosji i wspieramy obronę niepodległości Ukrainy. Chcemy przypomnieć słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w 2008 roku podczas agresji Rosji na Gruzję powiedział znamienne słowa: dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę. Wyrażamy solidarność z walczącym i broniącym swojej Ojczyzny narodem ukraińskim.

Ogromną rolę w tej wojnie odgrywają media, są podstawowym źródłem informacji dla wszystkich, ich przekazy kształtują opinię publiczną po obu stronach konfliktu i na arenie międzynarodowej. Dlatego apelujemy o przestrzeganie standardów pracy dziennikarskiej przez tych, którzy dziś przygotowują i nadają relacje, informacje, reportaże, komentarze, opinie i raporty zarówno w mediach profesjonalnych, jak i społecznościowych, amatorskich. Rzetelny i uczciwy przekaz na temat przyczyn i przebiegu wojny na Ukrainie to dziś najważniejsze wyzwanie stojące przed dziennikarzami i mediami. Wszyscy musimy przeciwstawić się fali dezinformacji i fake newsów mając świadomość, iż w tej wojnie są one używane na równi z bronią konwencjonalną.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zapewnia, iż udzieli wszelkiej dostępnej nam pomocy koleżankom i kolegom dziennikarzom z Ukrainy, którzy będą jej potrzebowali. Jeśli będzie taka konieczność, Dom Dziennikarza w Kazimierzu Dolnym będzie do dyspozycji dla szukających w Polsce pomocy dziennikarzy z Ukrainy i ich rodzin.

Zarząd Główny SDP

Warszawa 25 lutego 2022 roku

za:www.radiomaryja.pl

***

Uwaga na dezinformację i rosyjską propagandę

Zablokowanie nadawania rosyjskich kanałów w Polsce ma pomóc w powstrzymaniu dezinformacji  i putinowskiej propagandy. Każdy z nas powinien rzetelnie podejść do weryfikowania treści, które pojawiają się w internecie, głównie w mediach społecznościowych.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) podjęła kluczową decyzję. Rosyjska propaganda nie dotrze do odbiorców w Polsce.     – Upoważnia się Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do wykreślenia niżej wymienionych programów z rejestru programów telewizyjnych rozpowszechnianych wyłącznie w systemie teleinformatycznym i programów rozprowadzanych z uwagi na zamieszczane treści zagrażające bezpieczeństwu i obronności państwa: Russia Today, Russia Today Documentary, RTR Planeta, Soyuz, Russia 24 – poinformowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT).

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT), kierując się decyzją, skorzystała z art. 45 Ustawy o radiofonii i telewizji – mówił członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT), prof. Janusz Kawecki.

    – Punkt ten został wpisany w czasie nowelizacji ustawy uchwalonej przez Sejm 11 sierpnia 2021 roku. Gdyby tego punktu nie było, byłoby znacznie trudniejsze działanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT), ponieważ korzystanie z punktu pierwszego, wymagało wykazania dwukrotnego naruszenia ustawy – wyjaśnił prof. Janusz Kawecki.

Prof. Janusz Kawecki zwrócił też uwagę na przekazywane w mediach społecznościowych fake newsy, czyli nieprawdziwe informacje.

    – Ochrona przed fake newsami wiąże się z uchwaleniem Ustawy o ochronie wolności słowa. Ten projekt już w 2021 roku był przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości. Przebiega teraz proces legislacyjny. Myślę, że gdyby ustawa działała, to sprawa dotycząca rozpowszechniania fake newsów na niektórych platformach byłaby możliwa też do przeciwstawienia się temu – ocenił prof. Janusz Kawecki.   

Dr Paulina Polko wskazała, że kluczowe jest szukanie wiarygodnych źródeł, a  nie informacji, które mają na celu ukazywać fałszywy obraz przebiegu wojny.

    – Jest to kluczowe, żeby udokumentować i pokazywać światu, utrzymywać relacje z tymi kluczowymi stacjami, żeby umożliwiać też dziennikarzom wejścia w te tereny, pokazywanie tego, co tam się rzeczywiście dzieje. Tylko w ten sposób można wygrać wojnę informacyjną. Oczywiście to jest szukanie wiarygodnych źródeł informacji, wiarygodnych mediów, wiarygodnych stron, wiarygodnych źródeł osobowych – zwróciła uwagę dr Paulina Polko z Katedry Nauk o Bezpieczeństwie Akademii WSB.

Rosji zależało na wywołaniu chaosu. Jedną z dezinformacji jest ta mówiąca o problemach z dostawą paliw na stacje benzynowe. Polacy ruszyli zatankować swoje samochody. Prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek, apeluje, aby nie ulegać panice.

    „W związku ze wzrostem sprzedaży na naszych stacjach informujemy, że dostawy paliw są w pełni zabezpieczone i wszyscy nasi klienci będą obsłużeni. Dotyczy to rynku hurtowego i detalicznego. Apelujemy również o dokładne weryfikowanie źródeł informacji dotyczących dostępności paliw” – poinformował Daniel Obajtek.

za:www.radiomaryja.pl

***

Dlaczego Rosyjski Kościół prawosławny milczy w sprawie inwazji na Ukrainę?

Rosyjska Cerkiew Prawosławna milczy w sprawie ataku Rosji na sąsiednią Ukrainę, choć potępiła go większość Kościołów i wyznań religijnych.

Podczas gdy zwierzchnicy kościelni na całym świecie potępiają rosyjską agresję, moskiewski patriarcha prawosławny Cyryl milczy. Według Martina Lessenthina z niemieckiej organizacji praw człowieka Internationale Gesellschaft für Menschenrechte, dzieje się tak dlatego, że Kościół ten ma bliskie związki z Putinem i osobami sprawującymi władzę na Kremlu. „W miarę jak rośnie władza Putina, rośnie też i tak już przytłaczająca dominacja rosyjskiej Cerkwi prawosławnej. Widzi ona siebie jako instytucję narodową, bliską tym, którzy sprawują władzę”.

Rosyjska Cerkiew prawosławna jest przesiąknięta nacjonalizmem, żeby nie powiedzieć – szowinizmem. Jak zauważa Lessenthin: „wszystkie inne kościoły chrześcijańskie są postrzegane jako nierosyjskie. Jak dotąd rola kościoła państwowego przyniosła Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej wiele korzyści. Putin i jego elity nie tylko są osobiście zaangażowane w sprawy Kościoła, ale także demonstrują gotowość do występowania w roli obrońców rosyjskiego prawosławia w kraju i za granicą”.

To ostatnie odgrywa również pewną rolę w konflikcie na Ukrainie. Atak rosyjskich wojsk grozi ponownym podsyceniem konfliktu kościelnego w regionie. Kiedy w poniedziałek wieczorem Putin wydał dekret uznający republiki ludowe Doniecką i Ługańską za niepodległe państwa i zapowiedział rozmieszczenie rosyjskich wojsk, jako argument za rosyjskimi działaniami podał również ochronę prawosławnych chrześcijan Patriarchatu Moskiewskiego na Ukrainie. Putin oskarżył Kijów o przygotowywanie „dalszych aktów przemocy” wobec Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego.

Na Ukrainie istnieją dwa duże Kościoły prawosławne: Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego i autokefaliczny Ukraiński Kościół Prawosławny, który nie podlega patriarsze Cyrylowi. Rywalizują one o duchowe przywództwo nad około 60 procentami z 45 milionów Ukraińców, którzy wyznają prawosławie. Istniejące rany w tym konflikcie „z pewnością zostaną pogłębione” - powiedział we wtorek w programie radiowym austriacki teolog Dietmar Winkler. „Ale z pewnością nie ma mowy o prześladowaniu rosyjskich prawosławnych na Ukrainie”.

Władza świecka i duchowa

Rosyjska Cerkiew Prawosławna tłumi krytykę rosyjskiej ingerencji na Ukrainie, zauważa Lessenthin. „Kościół pokazuje, że zawsze jest po stronie rosyjskiej armii. Bardziej interesuje się ekspansją władzy niż pokojem i prawami człowieka. Wpływy Kościoła i tak nie są na tyle duże, by prowadzić politykę pokojową wobec Putina. Natomiast Kreml ma wystarczającą władzę, aby osłabić Rosyjską Cerkiew Prawosławną i zneutralizować ją politycznie, jeśli nie będzie współpracować. Tak więc Kreml - to znaczy Putin - może nadal całkowicie polegać na Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej”.

Rzecznik Internationale Gesellschaft für Menschenrechte spodziewa się, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna odegra główną rolę w Doniecku, Ługańsku i na innych terenach. „Będzie ona dominującą siłą napędzającą rusyfikację pozostałych Ukraińców. Przyczyni się również do podtrzymania i pogłębienia wrogiego wizerunku Zachodu w pozostałej części Ukrainy. Relacje między Kościołem a rządzącymi można najlepiej opisać jako współpracę ołtarza i tronu”.

Z perspektywy teologicznej pojawia się pytanie, którego nie zadał Lessentin, zajmujący się przede wszystkim prawami człowieka: „czy Kościół, który całkowicie podporządkował się władzy świeckiej i współdziała z nią w brutalnej agresji na sąsiedni kraj może jeszcze wypełniać swą misję duchową?” Tego rodzaju zaangażowanie podważa tę misję u samych podstaw. Rolą Kościoła nie jest budowanie świeckich imperiów, opartych na przemocy i łamaniu praw człowieka, ale troska o zbawienie dusz ludzkich. Rosyjski Kościół prawosławny wydaje się całkowicie zapominać o tej prawdzie.

za:opoka.org.pl

***

Ziemkiewicz: objąć sankcjami także Niemców!

Zdaniem publicysty Rafała Ziemkiewicza, sankcjami należy objąć także Niemców. - W tej chwili to Niemcy powinni zostać obłożeni sankcjami, nie tylko Rosja. Niemcy którzy należą do NATO, nie dość że nie inwestują w siły zbrojne, to jeszcze bogacą wroga, czyli Rosję – powiedział Ziemkiewicz.

- Spodziewałem się, że Rosja zaatakuje Ukrainę, ale nie na tak dużą skalę. Ta wojna prowadzona jest wbrew logiki wojennej. To jest wojna prowadzona logiką polityczną. Przez wiele tygodni Putin podciągał kolejne siły, nie stwarzał zagrożenia, tylko usiłował stworzyć wrażenie „narastającego walca". Obstawił swoje wojsko ze wszystkich stron. Jego celem nie jest zdobycie terenu i pokonanie wrogiego wojska, tylko wywarcie wpływu politycznego – mówił Ziemkiewicz.

Jego zdaniem Putin podjął decyzję o agresji na pełną skalę, ponieważ uznał, że „na zachodzie nie ma nikogo, kto odważy się mu podskoczyć”.

- W tej chwili to Niemcy powinni zostać obłożeni sankcjami, nie tylko Rosja. Unijne przywództwo Unii Europejskiej kompletnie zlekceważyło interesy całej UE. To już mówił Trump wyraźnie, że Niemcy którzy należą do NATO, nie dość że nie inwestują w siły zbrojne, to jeszcze bogacą wroga, czyli Rosję – powiedział Ziemkiewicz.

W jego ocenie rosyjską inwazję umożliwiły także Chiny, z którymi Rosja jest „dogadana”.

- Putin nie mógłby rozpocząć agresji na Ukrainę, gdyby nie był dogadany z Chinami. To jest oczywiste. Chiny twardo budują swoje światowe przywództwo i to widać krok po kroku – ocenił.

Chiny odmawiają użycia słowa „inwazja” wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Dodatkowo podkreślają, że Rosja ma prawo czuć obawy o własne bezpieczeństwo.

za:www.fronda.pl

***

Reprezentacja Polski nie zagra w Moskwie z Rosją. Jest decyzja UEFA

Komitet Wykonawczy UEFA zdecydował, że kluby i reprezentacje narodowe Rosji i Ukrainy rywalizujące w rozgrywkach pod jej egidą, będą musiały rozgrywać swoje mecze domowe na neutralnych stadionach. Taki stan rzeczy potrwa do odwołania. Oznacza to, że reprezentacja Polski nie pojedzie na mecz do Moskwy rozgrywany w ramach barażu MŚ 2022 – informuje TVP SPORT.

Mecz Rosja – Polska o awans do mistrzostw świata, zaplanowany jest na 24 marca. Biało-czerwoni walkę o mundial mieli rozpocząć w Moskwie.

UEFA zmieniła także miejsce rozegrania finału Ligii Mistrzów. Mecz odbędzie się 28 maja, nie jak planowano w Sankt Petersburgu, ale w Paryżu.

za:pch24.pl


***

Sankcje muszą być ofensywne

Pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę oznacza absolutną zmianę jakościową sytuacji bezpieczeństwa w Europie. To pierwsza taka wojna między dużymi państwami od 1945 r., wojna wynikająca z czystej woli agresji i podboju. Ponieważ dotyczy bezpośredniego sąsiada Polski, a rosyjskie względy operacyjne, potrzeba odcięcia Ukrainy od dostaw i zaopatrzenia z Zachodu wymagają uderzenia po osi Brześć nad Bugiem–Lwów, możemy znaleźć się w sytuacji, kiedy decyzje o respektowaniu bądź nie granicy polskiej będą podejmowali rosyjscy dowódcy polowi.

Sytuacja jest zatem bardzo poważna także dla Polski. To, co powinniśmy zrobić na polu dyplomacji, to presja na naszych sojuszników, aby sankcje były natury ofensywnej, a nie defensywnej, reaktywnej. Ich celem nie może być powrót do stanu z przedwczoraj (status quo ante), tylko złamanie rosyjskich zdolności ekspansywnych na dobre przez załamanie gospodarcze Rosji. Musimy żądać, by Rosja wycofała się ze wszystkich okupowanych terytoriów – nie tylko Ukrainy, lecz także Gruzji i Mołdawii. Dopiero wówczas sankcje, jak najbardziej dewastujące, mogłyby być zniesione. Słabszy sygnał oznacza, że czekają nas kolejne rosyjskie agresje i kolejne wojny.

Przemysław Żurawski vel Grajewski

za:niezalezna.pl

***

Świat tego nie widział?

Putin do wojny przygotowywał się przez wiele lat. Co może dziwić, to brak reakcji krajów tzw. wolnego świata, które tego nie widziały. Przecież informacje o tym, że Rosja gromadzi rezerwy walutowe i złota o wartości ok. 640 mld dol., że w Funduszu Dobrobytu Narodowego zgromadziła 185 mld dol. – a tam trafiają m.in. nadwyżki ze sprzedaży ropy naftowej – czy że aktywa zagraniczne Rosji wynoszą 520 mld dol., powinny wszystkim dać do myślenia.

Bez echa przeszła informacja, że w lutym Gazprom podpisał dużą umowę na dostawy gazu do Chin. Zakłada ona zwiększenie dostaw do poziomu 48 mld m sześć. Czy tego nie wiedziały elity polityczne największego państwa UE, Niemiec? Jednak Energiewende, cele klimatyczne i dziwna uległość wobec Rosji sprawiły, że podczas gdy Europa wybrała strategię dywersyfikacji dostaw gazu, Niemcy wybrały drogę przeciwną i poprzez nord streamy jeszcze bardziej zwiększyły swoją zależność od Rosji, sowicie zresztą za to płacąc. A jako że rezygnują z elektrowni atomowych i wyznaczyły rok 2022 jako ostateczny termin ich zamknięcia, sytuacja staje się groźna. Co teraz zrobią? Czy solidarnie przystaną na sankcje obejmujące sektor energetyczny?

Ryszard Kapuściński

za:niezalezna.pl

***

Wieczna hańba!

W dzień rozpoczęcia być może III wojny światowej moje myśli kierują się ku wszystkim tym z „naszej” strony, którzy wykarmili i wyhodowali Hitlera naszych czasów albo zlekceważyli zagrożenie w imię nie wiadomo czego. Przede wszystkim wielki kapitał, który naciskał cały świat do ustępowania Rosji we wszystkim, bo chciał robić z nią interesy. Historia znowu się powtarza.

Tak samo finansowali Hitlera i Stalina. Odpowiadają też za to, do czego doszło, oczywiście politycy, zwłaszcza niemieccy i francuscy (ale i amerykańskich prezydentów i brytyjskich premierów historia oceni też niezwykle surowo), którzy szli na pasku wielkiego kapitału i robili wszystko, co mogli, dla Rosji. Szczególnie wyróżnić należałoby Angelę Merkel. Wieczna hańba tej kobiecie. Niestety, papież Franciszek też niewiele zrobił w tej sprawie. Jestem pewien, że gdyby papieżem był Jan Paweł II, słowiański papież, działania Stolicy Apostolskiej byłyby inne. No i wreszcie nasi politycy, publicyści i inni „rozumiejący Putina”. Nie ma tu miejsca, żeby wymieniać z nazwiska. Wszyscy Czytelnicy wiedzą, o kogo chodzi.

Marcin Herman

za:niezalezna.pl

***

Rosja wykluczona z Rady Europy

Minister Spraw Zagranicznych Włoch Luigi Di Maio poinformował w piątek po południu, że Rosja została wykluczona z Rady Europy. Decyzję podjął Komitet Ministrów organizacji na wniosek Polski i Ukrainy.

Informację przekazał Di Maio ponieważ przewodnictwo w RE sprawują obecnie Włosi. W oświadczeniu polityk poinformował, że wykluczenie Rosji z uczestnictwa w Radzie Europy jest niezbędne wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Podano, że działanie Rosji jest brutalnym pogwałceniem prawa międzynarodowego.

Wcześniej premier Morawiecki informował, że Komitet Ministrów Rady Europy, z inicjatywy Ukrainy i Polski, uruchomił procedurę zawieszenia członkostwa Rosji w Radzie Europy.

"Komitet Ministrów Rady Europy, z inicjatywy Ukrainy i Polski, uruchomił procedurę zawieszenia członkostwa Rosji w Radzie Europy. Niedługo finalna decyzja" - napisał premier Morawiecki na Facebooku.

za:www.tysol.pl

***

Chiny wykorzystają sytuację? Tajwan bije na alarm

Rośnie napięcie na linii Chiny – Tajwan. W tym samym dniu, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, siły powietrzne Tajwanu zostały poderwane do lotu, by odstraszyć samoloty ChRL. Przestrzeń powietrzną kraju naruszyło dziewięć chińskich samolotów wojskowych.

Tymczasem urzędnik Departamentu Obrony USA stwierdził, że naruszanie przestrzeni powietrznej wokół Tajwanu nie jest rzeczą niezwykłą. W rozmowie z „Fox News” powiedział, że „Chiny postępują tak od ostatnich paru miesięcy”. Jednak jak podaje portal „Life Site News”, według anonimowych informacji Stany Zjednoczone są de facto „zaniepokojone (...) prowokacyjnymi działaniami wojskowymi wokół Tajwanu”.

Jak podaje Reuters, pod koniec stycznia 39 chińskich samolotów naruszyło przestrzeń powietrzną w pobliżu Tajwanu. Były też później przypadki, że w tej przestrzeni pojawiały się mniejsze liczby samolotów wojskowych. Tajwan, obserwując te działania, obawia się, że chińscy komuniści mogą wykorzystać wojnę na Ukrainie, by dokonać ataku na wyspę.

Jak pisze Ashley Sadler z „Life Site News”: „Eksperci od polityki zagranicznej i komentatorzy ostrzegają, że Chiny mogą postrzegać letnią reakcję Zachodu na rosyjski atak na Ukrainę jako zaproszenie dla Komunistycznej Partii Chin do inwazji na Tajwan, który według jej twierdzeń zawsze stanowił niezbywalną część Chin”.

za:www.fronda.pl