Dziennikarka „Do Rzeczy” m.in. o stosunku hiszpańskich katolików do Władimira Putina i jego agresji wobec Ukrainy.
Małgorzata Wołczyk zauważa, że Hiszpania zawsze była prorosyjska.
Hiszpanie podziwiają Rosjan za to, że udało im się zachować swoje imperium.
To ostatnie stracili Hiszpanie, jak uważają, z winy Anglosasów.
Rosja jest postrzegana jako siła która może się przeciwstawić „jankesom”.
Hiszpania jest jedynym krajem w Europie, w którym odbywały się wiece przeciwko NATO – zaznacza Wołczyk.
Widać jednak także przejawy sympatii wobec broniącej się Ukrainy.
Część społeczeństwa jest wstrząśnięta.
O ile działania kierownictwa parti VOX wobec Ukrainy są wg dziennikarki bardzo dobre, to sam elektorat jest prorosyjski, podobnie jak hiszpańscy katolicy.
To ogromny zawód. Coś niedobrego dzieje się ze społeczeństwem jeśli dostaję wiadomości np. od mnicha benedyktyńskiego z zastrzeżeniem, żebym nie wierzyła w to co widzę bo Putin jest katechonem, który chce ocalić świat.
za:wnet.fm
***
A ten "mnich benedyktyński" to "mnich" służbowy czy wpływowy?...
k
--------------------
***
Niemetafizyczna hańba patriarchatu moskiewskiego
Putinowska propaganda rośnie w siłę. Akcje poparcia agresji Rosji na Ukrainę organizują zwykli obywatele, sportowcy, a nawet pracownicy hospicjum. W ten haniebny proceder włączyła się też Cerkiew. Patriarcha moskiewski podczas Niedzieli Przebaczenia Win wyraził poparcie dla rosyjskiej inwazji. W szokujących słowach winą za sytuację obarczył Zachód.
W jego narracji Putin i rosyjskie wojska jawią się jako obrońcy przed „światem nadmiernej konsumpcji” oraz moralnego zepsucia. Do jego słów odniósł się prymas Polski abp Wojciech Polak, który stwierdził, że na Ukrainie dochodzi do ludobójstwa. Wobec tych zbrodni trudno znaleźć miarę szkodliwości słów Cyryla I. Nawet w Rosji niektórzy publicyści określają jego postawę mianem „całkowitej moralnej klęski”. Prawosławny patriarcha o wojnie na Ukrainie mówi jako o konflikcie metafizycznym. W istocie tak jest, ale nie jest to starcie szlachetnej Rosji i zepsutego świata zachodniego, lecz zderzenie rosyjskich sił zła, barbarzyństwa, deptania godności człowieka z siłami ukraińskimi wspieranymi m.in. przez Polaków, którzy tę godność próbują obronić.
Leszek Galarowicz
za:niezalezna.pl
***
Czeski ekumenista chce wykluczenia Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego ze Światowej Rady Kościołów
Znany czeski ekumenista Pavel Černý wezwał do usunięcia Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego ze Światowej Rady Kościołów w związku z milczącą aprobatą tego Kościoła dla wojny z Ukrainą.73-letni Černý jest emerytowanym przewodniczącym Kościoła Braci (Cirkev bratrska) i był wiceprzewodniczącym Światowej Rady Kościołów w Republice Czeskiej w latach 1997-2005 oraz 2005-2009.
Czeski ekumenista zauważył, że podobnie jak w czasach komunizmu Rosyjski Kościół Prawosławny jest „nadal bardzo wpływowy w ekumenizmie” i „często trzeba się mu podporządkować”. Obecny patriarcha Cyryl, podobnie jak prezydent Rosji Władimir Putin, wierzy w „ponowny związek tronu i ołtarza”. W obecnej wojnie rosyjsko-ukraińskiej ten „straszliwy sojusz ukazuje się w całej swej nagości”.
Zdaniem czeskiego ekumenisty Rosyjski Kościół Prawosławny chce „ponownie pożreć” Prawosławny Kościół Ukrainy, którego niezależność została uznana przez Patriarchę Ekumenicznego w 2018 roku. Do patriarchy Cyryla apelowano z różnych stron o wystąpienie przeciwko agresywnej inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę, jednak do tej pory tego nie uczynił i sprawia wrażenie, że „jako głowa Kościoła zgadza się z szalonym prezydentem Putinem”.
W tej sytuacji „nie jest możliwe, aby Rosyjski Kościół Prawosławny pozostał członkiem Światowej Rady Kościołów”. „Wykluczcie go z jej struktur!”, zaapelował Pavel Černý do czterech czeskich Kościołów reprezentowanych w Światowej Radzie Kościołów, w tym Ewangelickiego Kościoła Braci Czeskich i Czechosłowackiego Kościoła Husyckiego. Jego zdaniem jest „konieczne, aby Kościół prawosławny w Rosji otrzymał informację zwrotną, aby mógł obudzić się z fałszywego snu i nie pozostawał stałym współsprawcą największej wojny i katastrofy humanitarnej od czasów II wojny światowej”
We wstępie do swojego apelu, opublikowanego na portalu www.christnet.eu, Černý opisuje systematyczną infiltrację Światowej Rady Kościołów przez KGB. Jednym z jej szpiegów w był arcybiskup Nikodem z Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, który zmarł w 1978 r. w obecności papieża Jana Pawła I.
za:www.idziemy.pl
***
Ks. prof. P. Bortkiewicz o liście przewodniczącego KEP do patriarchy moskiewskiego i całej Rusi: List jest głosem nie tylko apelującym o pokój, ale również o konkretne działanie ze strony patriarchy moskiewskiego i całej Rusi na rzecz wprowadzenia pokoju
List księdza arcybiskupa Stanisława Gądeckiego ma charakter historyczny i powinien zostać odnotowany w historii współczesnej, najnowszej. To list katolickiego, polskiego przewodniczącego Episkopatu do patriarchy Cerkwi prawosławnej, który jest zainspirowany wspólnotą wiary w Chrystusa, wspólnotą Ewangelii i troską o pokój oraz życie ludzkie (…) Głos ze strony Kościoła katolickiego jest nawoływaniem o pokój. Nawoływanie i modlitwa są fundamentalnie ważne, natomiast głos ks. abp. Stanisława Gądeckiego jest głosem nie tylko apelującym o pokój, ale również o konkretne działanie ze strony patriarchy moskiewskiego i całej Rusi na rzecz wprowadzenia pokoju – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, bioetyk, wykładowca akademicki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ks. abp Stanisław Gądecki, wystosował list do patriarchy moskiewskiego i całej Rusi, Cyryla
Do sprawy odniósł się ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.
– List księdza arcybiskupa Stanisława Gądeckiego ma charakter historyczny i powinien zostać odnotowany w historii współczesnej, najnowszej. To list katolickiego, polskiego przewodniczącego Episkopatu do patriarchy Cerkwi prawosławnej, który jest zainspirowany wspólnotą wiary w Chrystusa, wspólnotą Ewangelii i troską o pokój oraz życie ludzkie. Cerkiew do tej pory milczy, jeżeli chodzi o ludzką tragedię, która dotyka także jej wiernych, bo przecież w wojnie na Ukrainie giną zarówno prawosławni Rosjanie, jak i Ukraińcy. Cerkiew milczy – wskazał ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.
Kościół katolicki od samego początku wojny apeluje o jej zakończenie
– Głos ze strony Kościoła katolickiego jest nawoływaniem o pokój. Nawoływanie i modlitwa są fundamentalnie ważne, natomiast głos ks. abp. Stanisława Gądeckiego jest głosem nie tylko apelującym o pokój, ale również o konkretne działanie ze strony patriarchy moskiewskiego i całej Rusi na rzecz wprowadzenia pokoju – zaakcentował bioetyk.
To nie pierwszy przypadek, w który na światło dzienne wychodzi sojusz cerkiewnego ołtarza z władzą.
– Sojusz ołtarza z tronem w przypadku Cerkwii prawosławnej jest wręcz modelowy. Z całą przykrością trzeba powiedzieć, że hierarchia Kościoła prawosławnego jest bardzo mocno uwikłana w politykę. Wielu hierarchów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego było pracownikami KGB w czasach sowieckich (…). Kiedy mówimy czasem w sposób absurdalny o Kościele katolickim w Polsce, że jest uwikłany w politykę, to mówimy po prostu nonsensownie w porównaniu z tym, jak wygląda uwikłanie kościołów luterańskich, anglikańskich czy Cerkwii prawosławnej. Patriarcha moskiewski milczał na początku wojny, a w tej chwili opowiedział się bardzo wyraziście po stronie Władimira Putina, czyli opowiedział się po stronie agresora. To niechrześcijańskie – podkreślił wykładowca akademicki.
Część patriarchatów zdecydowała o tym, aby podczas liturgii nie wymieniać imienia Cyryla.
– Świadczy to o tym, że mimo uwikłania w politykę chrześcijański rdzeń nadal istnieje w Cerkwii. Dzisiaj czytałem informację podaną przez jeden z amerykańskich portali, że jeden duchowny należący do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego został aresztowany i staje przed sądem za to, że modlił się o pokój na Ukrainie, wyraził sprzeciw wobec rosyjskiej agresji i opublikował na stronie swojej parafii apel o pokój, w którym porównał rosyjską agresję do agresji niemieckiej na Polskę w 1939 roku – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr.
Ks. abp Stanisław Gądecki skierował wcześniej list do Konferencji Episkopatu Niemiec, w którym wyraził głębokie zatroskanie niemiecką „drogą synodalną”.
– Ksiądz arcybiskup nie stanął w pozycji upominającego, ale brata, który kieruje list do drugiego brata Georga. Ksiądz arcybiskup przypomniał głęboką więź, która łączy Kościół w Polsce i Niemczech, a która jest wyrażona przez biogramy świętych związanych z naszymi narodami i krajami (…). Na tym tle przewodniczący KEP wyraził swoje braterskie zaniepokojenie sytuacją Kościoła w Niemczech i „drogi synodalnej”, która jest demontażem Kościoła i nową uwspółcześnioną wersją schizmy – podsumował gość Radia Maryja.
za:www.radiomaryja.pl
***
Metody Cyryla. Moskiewski patriarcha za atak Rosji na Ukrainę obarcza winą… Zachód
Wróg ciągle podchodził do rosyjskich granic, „rok po roku, miesiąc po miesiącu” – próbuje przekonywać Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl, który winą za zbrodniczy atak zbrojny Rosji na Ukrainę postanowił obarczyć nie Władimira Putina a państwa zachodnie.
„W latach 90. obiecano Rosji, że jej bezpieczeństwo i godność będą respektowane. Jednak w miarę upływu czasu siły jawnie uznające Rosję za swojego wroga zbliżały się do jej granic. Rok po roku, miesiąc po miesiącu, państwa członkowskie NATO zwiększały swoją obecność wojskową, nie zważając na obawy Rosji, że ta broń może pewnego dnia zostać użyta przeciwko niej” – napisał Cyryl w liście, który miał być jego odpowiedzią na liczne wezwania kierowane do niego przez duchowych przywódców z całego świata, by zaapelował do Wladimira Putina o zaprzestanie barbarzyńskiego ataku na Ukrainę.
Zdaniem Patriarchy Moskwy i Wszechrusi zbrodnicza rosyjska inwazja zbrojna na Ukrainę jest „częścią zakrojonej na szeroką skalę strategii geopolitycznej, której celem jest przede wszystkim osłabienie Rosji”. Cyryl skarży się w swym piśmie również na światowe sankcje nałożone na rosyjską gospodarkę.
Jest on przekonany, że nałożone na Rosję sankcje „mają przynieść cierpienie nie tylko rosyjskim przywódcom politycznym i wojskowym, ale przede wszystkim narodowi rosyjskiemu”. Moskiewski patriarcha jest również zdruzgotany tym, iż „rusofobia rozprzestrzenia się w świecie zachodnim w niespotykanym dotąd tempie”.
O zabijanych ukraińskich dzieciach, bombardowanych szpitalach i szkołach, o ginących ukraińskich cywilach a przede wszystkim o rosyjskim dyktatorze, który postanowił za pomocą ludobójczych zbrodni w imię własnych imperialnych ambicji podbić sąsiedni naród, w liście patriarchy Cyryla nie znajdziemy ani słowa.
za:www.fronda.pl
***
Nic nowego. Rosyjska cerkiew ma konkretne podporządkowania.
kn