Polecane

"Jak długo Stany Zjednoczone będą ignorować wojnę?". Rosjanie zamordowali amerykańskiego dziennikarza

Jak długo jeszcze Stany Zjednoczone będą ignorować wojnę? - napisał na Twitterze doradca ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak, komentując wiadomość o śmierci amerykańskiego dziennikarza pod Kijowem.

W Irpieniu rosyjscy wojskowi zastrzelili obywatela USA, dziennikarza Brenta Anthony'ego Renauda. Nie ma wątpliwości co do nieprzestrzegania przez Rosję reguł wojny. Pytanie tylko: jak długo jeszcze Stany Zjednoczone będą ignorować wojnę, mordy (popełniane na ich) obywatelach, i nie będą zamykać nieba nad Ukrainą?

- napisał Podolak.

Amerykański dziennikarz został zamordowany na Ukrainie

Brent Renaud zginął w niedzielę w Irpieniu, na północny zachód od Kijowa. Poinformował o tym na Facebooku komendant policji w obwodzie kijowskim Andrij Niebitow. Początkowo błędnie informowano, że dziennikarz ten był pracownikiem dziennika "New York Times"; później redakcja gazety sprostowała te doniesienia, precyzując, że był on jej współpracownikiem w przeszłości.

za:niezalezna.pl/434147-jak-dlugo-stany-zjednoczone-beda-ignorowac-wojne-rosjanie-zamordowali-amerykanskiego-dziennikarza

***

Rosja zbombardowała poligon na Ukrainie – 20km od granicy z Polską

Celem rosyjskiego ataku rakietowego w obwodzie lwowskim przy granicy z Polską był poligon jaworowski – podaje Ukraińska Prawda. Powołując się na wojskowych, portal Suspilne podaje, że atakowana była jednostka wojskowa.

Międzynarodowe Centrum Operacji Pokojowych i Bezpieczeństwa, bardziej znane jako jaworowski poligon wojskowy, znajduje się niecałe 40 km od Lwowa i ok. 20 km od granicy z Polską – podaje Ukraińska Prawda.

Rzecznik Akademii Wojsk Lądowych Ukrainy Anton Myronowicz powiedział portalowi Suspilne, że zaatakowana została jednostka wojskowa. Wstępnie podano, że nie było ofiar śmiertelnych, informacje o rannych są ustalane.

Przeprowadzono atak rakietowy na Międzynarodowe Centrum Sił Pokojowych i Bezpieczeństwa w obwodzie lwowskim – poinformowały w niedzielę rano władze obwodowe.

Według wstępnych ustaleń wystrzelonych zostało osiem rakiet.  

za:pch24.pl/rosja-zbombardowala-poligon-na-ukrainie-20km-od-granicy-z-polska/

***

Stolica Apostolska oferuje Rosji mediacje, ale Moskwa nie jest zainteresowana

Stolica Apostolska jest gotowa do mediacji w związku z wojną na Ukrainie, powiedział watykański sekretarz stanu, kardynał Pietro Parolin. Rosjanie nie odpowiadają jednak na tę propozycję, stwierdził w rozmowie z telewizją Mediaset.

„Oczywiście ta gotowość musi spotkać się z pragnieniem stron, by skorzystać z takiej pomocy” – wskazał sekretarz stanu kilka dni po swojej telefonicznej rozmowie z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.

„Strona rosyjska przyjęła to do wiadomości, ale dotąd nie było sygnałów wskazujących na to, że chce wykorzystać tę gotowość” – przyznał kard. Parolin.

Zaznaczył zarazem: „Nie jest ważne, czy oferta Stolicy Apostolskiej zostanie przyjęta, trwają inne kontakty, także inni zaoferowali swoją mediację. Ważne jest, by doszło do zakończenia tego, co się dzieje”.

Kardynał Parolin zaznaczył: „Także w Rosji, jak widziałem, jest wiele ruchów, które proszą o pokój; to według mnie znak nadziei w tej sytuacji, która nadziei nie oferuje zbyt wiele”.

za:pch24.pl/stolica-apostolska-oferuje-rosji-mediacje-ale-moskwa-nie-jest-zainteresowana/

***

Rumuński parlamentarzysta do Tuska: Był pan sojusznikiem #PutinHitler!

George Simion jest szefem polsko-rumuńskiej grupy parlamentarnej i liderem opozycyjnej rumuńskiej partii AUR

    - Putin jest zbrodniarzem wojennym i przestępcą, powtarza stalinowską politykę agresji

- mówił w TVP Info podczas wizyty w Polsce, gdzie spotkał się między innymi z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą

    - Rosja szantażuje Berlin i Brukselę i rządzących tam polityków. – Ale ustępowanie Putinowi to działalność niemal kryminalna. Mam nadzieję, że zaczynają rozumieć, że możliwa jest zjednoczona Europa bez rosyjskiego gazu

- mówił w TVP Info

    - Panie Tusk! Tak, spotkałem się z polskim ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą, który jest dla mnie przykładem, jak należy walczyć o suwerenność własnej Ojczyzny. Byłem w Polsce i wiem, że ludzie mają świadomość, że Pan jako premier w latach 2007-2014 był sojusznikiem #PutinHitler!

- pisze teraz George Simion publikując zdjęcie ze spotkania Tuska z Putinem na molo w Sopocie w 2009 roku.

za:www.tysol.pl/a80582-rumunski-parlamentarzysta-do-tuska-byl-pan-sojusznikiem-putinhitler

***

"Po zgromadzeniu było cicho". Zaduma po słowach Zełenskiego. Ale też wstrząs, bo było o Smoleńsku

- Sala była pełna. Posłowie, senatorowie, goście… Pewnie z sześćset osób. Po zakończeniu zgromadzenia było cicho. Myśmy to wszyscy niesamowicie przeżywali. Nieprawdopodobne, jak wyglądały korytarze sejmowe przez długi czas - słyszymy po wystąpieniu prezydenta Ukrainy od posła Prawa i Sprawiedliwości Jacka Świata. Polityka pytamy też o słowa Wołodymyra Zełenskiego dot. katastrofy smoleńskiej. - To był wstrząs - mówi nam wdowiec po zmarłej w 2010 roku śp. Aleksandrze Natalii-Świat.

Nie zostaliśmy sami z wrogiem, polscy bracia i siostry są z nami; już pierwszego dnia wojny było jasne dla Ukraińców i Polaków, że między nami nie ma jakichkolwiek granic - mówił w piątek Wołodymyr Zełenski do zgromadzonych w polskim parlamencie. Wystąpienie prezydenta Ukrainy pełne było symboli, odwołań do przeszłości, ale też - mimo dyplomatycznych zdolności - emocji.

„Trudno się oprzeć wzruszeniu” - skomentował na Twitterze poseł PiS Jacek Świat.

O wrażeniach po wystąpieniu ukraińskiego prezydenta, Jacek Świat opowiedział portalowi niezalezna.pl.

- Sala była pełna. Posłowie, senatorowie, goście… Pewnie z sześćset osób. Po zakończeniu zgromadzenia było cicho. Myśmy to wszyscy niesamowicie przeżywali. Nieprawdopodobne, jak wyglądały korytarze sejmowe przez długi czas - relacjonuje.

Zanim przeszedł do Zełenskiego, o słowach prezydenta Dudy mówi:

„znakomite wystąpienie. Bardzo mocne, pokazujące nasze stanowisko, naszą konsekwencję w działaniu wobec Rosji, ale także konsekwencję we wspieraniu Ukrainy. Przemówienie odwołujące się do historii, ale bardzo rzetelnie. W taki sposób, aby łączyć, a nie dzielić. Przypomniano wszystkie nazwiska ludzi, którzy przysłużyli się Polsce. To był przykład wystąpienia propolskiego. Daj Boże, żeby politycy wzięli sobie to do serca, co jakiś czas przypominali”.

Wystąpienie prezydenta Zełenskiego określa jako „drugi mocny punkt” zgromadzenia posłów i senatorów.

- To niesamowite, że mógł z nami być, rozmawiać. Z jednej strony przemówienie emocjonalne, ale z drugiej - jak to u Zełenskiego - dobrze przemyślane i skonstruowane. W tych trudnych czasach zachowuje zimną krew, dużą kulturę i zdolności dyplomatyczne. Jednym słowem - mąż stanu - mówi nam.

Wspomina treść swojego wpisu na Twitterze, „że być może rodzi się nowy, lepszy świat z całej tej tragedii”. - Jest wielka nadzieja, że ziści się marzenie marszałka Piłsudskiego o Środkowo-Wschodniej Europie. Brakuje nam tego, by wygrać tę wojnę, ale brakuje też Białorusi - przypomina.

Dalej wskazuje, że wśród Ukraińców „rodzi się stanowcza proeuropejska postawa” i dodaje: „Rosja przegrała Ukrainę”.

- Ukraina buduje sobie nową tożsamość, nowy mit założycielski, nowych wspaniałych i niekontrowersyjnych bohaterów, a wszystko wokół orientacji zachodniej. Mówiłem to czwartego dnia wojny. Tego się już nie odkręci. Nawet, jeśli wojna skończyłaby się źle, niekorzystnymi kompromisami, kapitał w postaci nowego ducha ukraińskiego i spojrzenia na Zachód - to zostanie na długo - ocenia Świat.

Wyraża nadzieję, że „uda się wymusić na wielkich graczach Zachodu to, żeby wesprzeć Ukrainę na ile to możliwe”. - Wygrana Ukrainy oznacza lepszy świat. Mogłaby powolutku wchodzić w struktury Zachodu. Kapitał solidarności i przyjaźni, poza historycznymi zaszłościami, jest nie do przecenienia. Mam nadzieję, że już nigdy nie zniknie - słyszymy.

„Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później…”

Historyczne słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego sprzed 14 lat wspomnieli w piątek zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i prezydent Wołodymyr Zełenski. O nie pytamy Jacka Świata.

- Historia mogłaby się potoczyć zupełnie inaczej. Mówimy o wystąpieniu Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi w 2008 roku, ale wtedy prezydent wystąpił też przed Zgromadzeniem ONZ z bardzo podobnym przekazem. Był też list do przywódców świata zachodniego. Ostrzeżenie padało wielokrotnie, ale spotykało się ze ścianą - wspomina polityk.

Przyznaje, że nie chciałby mieć dziś gorzkiej satysfakcji. - Mieliśmy rację, budując Wojska Obrony Terytorialnej, budując gazoport, budując przekop Mierzei Wiślanej. Chciałbym, żeby to myślenie było powszechne - tłumaczy. Świat dzieli się też refleksją nt. swoich krytyków:
„nawiasem mówiąc, nie wiem jak opozycja połączy zarzucanie nam bycie współpracownikami Putina i jednocześnie bycie rusofobami, putinofobami. Widać te umysły potrafią to ogarnąć. Ja nie potrafię”.

Na koniec przemówienia, prezydent Zełenski powiedział: „jestem wdzięczny za wysiłek, który czynicie, abyśmy mogli zabezpieczyć ukraińskie niebo”.

Świat pytany o ten fragment przyznaje, że Zełenski „nie powiedział wprost, że oczekuje zaangażowania Zachodu i narażania nas na III wojnę światową, jednak wytknął nam, że nie mamy pomysłu, by włączyć się w obronę nieba ukraińskiego”.
„Milczenie tych, którzy wszystko dokładnie wiedzieli”

Ukraiński prezydent odniósł się także do katastrofy smoleńskiej z 2010 roku. - Pamiętamy, jak były badane okoliczności tej katastrofy. Wiemy, co to oznaczało dla was, i co oznaczało dla was milczenie tych, którzy wszystko dokładnie wiedzieli, ale cały czas oglądali się jeszcze na naszego sąsiada - mówił.
Spośród poruszonych przez ukraińskiego prezydenta kwestii, wielu najbardziej poruszyły te słowa. Tego też dotyczy ostatnie pytanie do Jacka Świata - wdowca po zmarłej pod Smoleńskiem śp. Aleksandrze Natalii-Świat.

- Dla mnie osobiście było to spore zaskoczenie. Nie samo nawiązanie do tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a mocne stwierdzenia dotyczące tragedii smoleńskiej. Pewnie dla wielu ludzi „z tamtej strony” - piewców „pancernej brzozy” - był to wstrząs - wskazuje.

- Prezydent Zełenski potwierdził moje domysły, że niemożność znalezienia jednoznacznego finału tej sprawy jest efektem cichej zmowy wielkich świata zachodniego, żeby tej sprawy nie rozdrapywać. Były takie historie w przeszłości. Zaraz minie wiek od śmierci gen. Władysława Sikorskiego (zm. 4 lipca 1943 roku), choć nadal ostatecznie tego nie rozwikłano. Zmowa milczenia zapanowała też wokół Zbrodni Katyńskiej na długie lata. Być może słowa prezydenta Zełenskiego stanowią istotny przełom

- podsumowuje.

za:niezalezna.pl/433934-po-zgromadzeniu-bylo-cicho-zaduma-po-slowach-zelenskiego-ale-tez-wstrzas-bo-bylo-o-smolensku

***

Rumuński polityk ostro do Tuska: Ludzie wiedzą o twoim sojuszu z Putinem-Hitlerem. Jesteś na szczycie listy hańby w Europie

Rumuński parlamentarzysta a zarazem lider partii AUR w bardzo mocnych słowach przypomniał proputinowskie uwikłania przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska.

Po raz kolejny okazuje się, że okres wojny wytoczonej przez putinowską Rosję Ukrainie nie jest najszczęśliwszym piarowo czasem dla Tuska. Najpierw na oczach całego świata, w jednym ze swych przemówień, prezydent zmagającej się ze zbrodniczą rosyjską napaścią zbrojną Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przypomniał wymowne milczenie tych, którzy znali prawdę o katastrofie smoleńskiej w czasach, gdy Donald Tusk był premierem RP i oddał śledztwo w tej sprawie putinowskiemu reżimowi.

Teraz natomiast na kanwie ataku, jaki lider PO przeprowadził w social mediach na ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, z ostrą krytyką Tuska wystąpił rumuński parlamentarzysta George Simion. Lider rumuńskiej partii AUR stwierdził, że minister Ziobro jest dla niego „przykładem tego, jak walczyć o suwerenność własnej Ojczyzny”.

„Byłem w Polsce i wiem, że ludzie wiedzą, że jako premier w latach 2007-2014 byłeś sojusznikiem Putina-Hitlera” – napisał o Donaldzie Tusku rumuński parlamentarzysta. Simion krytykując umowę gazową z Gazpromem zarzucił też Tuskowi umorzenie kremlowskiemu koncernowi aż 230 mln. długu. „Dzięki takim politykom, jak ty i Angela Merkel, Putin zarobił miliardy i kupił broń. Wraz z Merkel jesteście na szczycie listy hańby w Europie”.

za:www.fronda.pl/a/rumunski-polityk-ostro-do-tuska-ludzie-wiedza-o-twoim-sojuszu-z-putinem-hitlerem-jestes-na-szczycie-listy-hanby-w-europie,174910.html

***

Zełenski o milczeniu tych, co znają prawdę o Smoleńsku. A opozycja wciąż wierzy w niewinność Putina

Posłowie opozycji nie zmieniają zdania na temat tego, co ich zdaniem wydarzyło się 10 kwietnia w Smoleńsku mimo tego, że o zamachu powiedział nawet prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. - Nie stwierdzono jak do tej pory żadnych faktów, które mówiłyby o tym, że doszło tam do czegoś innego niż wypadku samolotu - powiedział poseł PO Tomasz Lenz w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.

Prezydent Ukrainy wystąpił w piątek zdalnie podczas uroczystego zgromadzenia posłów i senatorów z okazji 23. rocznicy przystąpienia Polski do NATO. Podczas wydarzenie ukraiński prezydent zabrał głos na temat katastrofy smoleńskiej. - Pamiętamy straszną tragedię w Smoleńsku w 2010 roku. Pamiętamy, jak były badane okoliczności tej katastrofy - wspominał. - Wiemy, co to oznaczało dla was, i co oznaczało dla was milczenie tych, którzy wszystko dokładnie wiedzieli, ale cały czas oglądali się jeszcze na naszego sąsiada - dodał.

Zełeński w ten sposób jasno wyraził swoją opinię na temat tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku. Zapytaliśmy posłów opozycji, czy tak mocna deklaracja ze strony ukraińskiego prezydenta w jakiś sposób zmieniła ich zdanie na temat tego, co naprawdę wydarzyło się w Smoleńsku.

"Nie podzielam tej interpretacji"

- Rozumiem, że pan prezydent Zełenski, który jest bardzo dzielnym człowiekiem, w sytuacji jakiej się znalazł, dokonuje pewnych interpretacji. Oczywiście ma do tej interpretacji prawo, ale ja jej nie podzielam

- stwierdził senator PSL-u Jan Filip Libicki.

"Nie stwierdzono nic poza wypadkiem"

Słowa prezydenta Ukrainy nie zmieniły także opinii posła Platformy Obywatelskiej Tomasza Lenza. - W sprawie tragedii smoleńskiej przeprowadzono dwa śledztwa, które zostały zakończone. Do tego pracowała komisja, którą kierował pan Antoni Macierewicz, a którą powołało Prawo i Sprawiedliwość, i ona też zakończyła swoje śledztwo - powiedział.

- Nic więcej nie mam do dodania poza tym, że po pracy prokuratury i po pracy komisji pana Antoniego Macierewicza nie stwierdzono jak do tej pory żadnych faktów, które mówiłyby o tym, że doszło tam do czegoś innego niż wypadku samolotu

- przekonywał polityk.  

Tymczasem w końcowym raporcie smoleńskim opisany jest dokładnie przebieg dwóch eksplozji, jakie miały miejsce w Tu-154. Antoni Macierewicz ujawnił również, że podkomisji udało się "odszumić" dźwięk pierwszej z tych eksplozji, która miała miejsce na skrzydle. Na poparcie tych tez zebrano bogaty materiał dowodowy: od wiarygodnych zapisów kopii rejestratorów (na podstawie zapisów amerykańskich urządzeń TAWS i FMS) i analizy mechanicznych zniszczeń elementów samolotu (m.in. loki powybuchowe) - poprzez komputerowe badania Amerykanów wykazujące np., że drzwi tupolewa nie mogły zostać wbite na metr w ziemię w wyniku "zwykłego" uderzenia samolotu w ziemię - aż po identyfikację śladów materiałów wybuchowych na Tu-154 (potwierdziły to laboratoria polskie, brytyjskie i amerykańskie) oraz opisywaną niedawno w "Gazecie Polskiej" analizę rozrzutu i zniszczenia ciał ofiar katastrofy. Z opracowania tego wynika, że ponad 1/3 ofiar katastrofy nosiła ślady licznych i poważnych oparzeń, z czego większość znajdowała się poza pożarem naziemnym, nawet w odległości ponad 50 metrów. U bardzo wielu osób stwierdzono występowanie ciał obcych wbitych w ciało - odłamków poszycia, szkła, a nawet fragmentów stalowego łożyska. Ciała pasażerów tzw. trzeciej salonki rozrzucone były na przestrzeni całego wrakowiska, czyli na długości ponad 100 m. Ponadto rozdrobnione fragmenty ciał pasażerów, w tym elementy narządów wewnętrznych (np. tchawica z fragmentami oskrzela, kawałek jelita, kość udowa), znajdowały się jeszcze przed śladami pierwszego uderzenia Tu-154 w ziemię.

za:niezalezna.pl/434162-zelenski-o-milczeniu-tych-co-znaja-prawde-o-smolensku-a-opozycja-wciaz-wierzy-w-niewinnosc-putina

***

Wracają upiory z przeszłości. Sakiewicz nie wycofuje się ze słów o Tusku, który „pozwolił zabić”

- W momencie, gdy Putin uznał Lecha Kaczyńskiego za wroga numer jeden, obniżenie statusu lotu prezydenckiego samolotu, umawianie się z KGB-istami, co do przebiegu tej wizyty, było narażeniem na pewną śmierć polskiego prezydenta. Być może Tusk nie ma mózgu i nie rozumie, z kim ma do czynienia. Może tłumaczyć, że nie wiedział, że Putin to morderca, ale to był już moment, w którym Putin dokonał rzezi w Czeczenii i napadł na Gruzję - mówi niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz, rozwijając swoją wypowiedź z niedzieli. Wypowiedź, która wywołała niemałe poruszenie.

W polskiej przestrzeni publicznej wrócił temat katastrofy smoleńskiej. To za sprawą uwidocznionego dziś uzależnienia Europy od rosyjskich surowców, wielkich pieniędzy Zachodu, stawianych ponad życie ukraińskich dzieci, czy prawdziwego oblicza Putina, jakie ponownie jawi się całemu światu. Smoleńsk wrócił jeszcze z jednego powodu.

- Pamiętamy, jak były badane okoliczności tej katastrofy. Wiemy, co to oznaczało dla was, i co oznaczało dla was milczenie tych, którzy wszystko dokładnie wiedzieli, ale cały czas oglądali się jeszcze na naszego sąsiada - mówił w piątek do polskich posłów i senatorów prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Kolejne poruszenie przyszło w niedzielę. To po słowach redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza.

- Tylko przez to, że jeszcze przez dwa lata żył Lech Kaczyński, zanim Tusk pozwolił go zabić Władimirowi Putinowi, nie udało się tych działań podjąć na tyle mocno i na tyle głęboko, że mogliśmy to w trakcie rządów PiS odkręcić

- powiedział w TVP Info, odnosząc się do uzależnionej energetycznie od Rosji Polski.

„Szokujące słowa Sakiewicza w TVP Info nt. Tuska i Sikorskiego. Prowadząca nie zareagowała” - ale zareagował portal Tomasza Lisa naTemat.pl. To tytuł artykułu, w którym czytamy m.in.:

„„[Sakiewicz -red.] nie omieszkał po raz kolejny zaatakować Tuska i Sikorskiego. Oskarżył ich o aktywne sprzyjanie Kremlowi na przestrzeni lat, ale potem poszedł zdecydowanie dalej”.

Sakiewicz ze słów się nie wycofuje. Niedzielną wypowiedź rozwija w rozmowie z niezalezna.pl.

- W momencie, gdy Putin uznał Lecha Kaczyńskiego za wroga numer jeden, obniżenie statusu lotu prezydenckiego samolotu, umawianie się z KGB-istami, co do przebiegu tej wizyty, było narażeniem na pewną śmierć polskiego prezydenta. Być może Tusk nie ma mózgu i nie rozumie, z kim ma do czynienia. Może tłumaczyć, że nie wiedział, że Putin to morderca, ale to był już moment, w którym Putin dokonał rzezi w Czeczenii i napadł na Gruzję. Celowe obniżanie rangi wizyty, umawianie się co do sposobu przebiegu wizyty, było wzięciem pod uwagę ryzyka zamachu na polskiego prezydenta - mówi nam.

Pytany, czego Putin przestraszył się w postawie polskiego prezydenta, tłumaczy:

„to były bez wątpienia trzy wydarzenia. Pierwsze dotyczyło próby zjednoczenia krajów międzymorza przeciwko Rosji. Putin zauważył realną alternatywę dla swojej polityki, mającą jeszcze ewentualne wsparcie Stanów Zjednoczonych. Ono nie było wówczas wielkie, ale w sytuacji zagrożenia mogło zadziałać. Po drugie, wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego 1 września 2009 roku w obecności Angeli Merkel i Władimira Putina, potępiające imperialną politykę i zderzające ją z polityką demokratyczną. Przypominał, do jakiego nieszczęścia doprowadziła imperialna polityka, jakim była II wojna światowa. Po trzecie, ogromny nacisk na niezależność energetyczną, którą podważał rząd Donalda Tuska”.

Oprócz byłego szefa rządu, dostało się też ówczesnemu ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu. Sakiewicz uznał, że polityk „powinien pójść do więzienia”.

- Kraj niepodległy to taki, który prowadzi własną politykę we własnym interesie. Myśmy prowadzili wtedy rosyjską politykę w interesie Moskwy i Berlina. Jak się okazuje, z dużo większym naciskiem na interesy Kremla. Było to widać w wielu miejscach

- podkreśla naczelny „GP”.

W wymiarze symbolicznym - jak mówi - „było to postawienie na baczność polskich ambasadorów przed ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem po katastrofie smoleńskiej czy uchwalenie po cichu ustawy po katastrofie, która umożliwiającej wyprowadzenie nas z Unii Europejskiej”.

- Ponadto podpisano umowy całkowicie uzależniające Polskę od rosyjskich dostaw. To miało być gwarantem tego, że Polska nie zdoła się zbuntować. Do tego jeszcze realne rozbrojenie armii. Na wschód od Wisły nie było żadnej większej jednostki bojowej

- podsumowuje.

za:niezalezna.pl/434274-wracaja-upiory-z-przeszlosci-sakiewicz-nie-wycofuje-sie-ze-slow-o-tusku-ktory-pozwolil-zabic

***

Schroeder przez 17 lat pracował dla spółki Ringier AG! "Właściciela takich mediów jak Fakt, Newsweek i Onet".

Gerhard Schroeder i Władimir Putin przyjaźnią się od lat. Schroeder pracuje dla też rosyjskich koncernów energetycznych, a ostatnio pojechał do Moskwy rozmawiać z rosyjskim dyktatorem. Jaką funkcję jeszcze pełnił? Do 1 marca był doradcą w spółce Ringier AG… Informacja ta wywołała lawinę komentarzy na polskim Twitterze!

Schroeder był doradcą Ringier AG… od 2005 roku

Wydawnictwo Ringier poinformowało we wtorek 1 marca o zakończeniu trwającej od 2005 roku współpracy z b. kanclerzem Niemiec Gerhardem Schroederem ze skutkiem natychmiastowym – podał wówczas „TagesAnzeiger” (TA).

Były kanclerz, znany ze swych powiązań z rosyjskim establishmentem i Władimirem Putinem, od 2005 roku, czyli od czasu zakończenia sprawowania urzędu kanclerskiego w Niemczech, pracował w jako doradca w spółce Ringier AG.

Spółka nie podała do publicznej wiadomości powodów decyzji. Media oceniają, że jest to wynik przyjętych przez Szwajcarię sankcji wobec Rosji, prezydenta Putina, jego najbliższych współpracowników i rosyjskich oligarchów.

Były kanclerz Niemiec zajmuje wysokie stanowiska w rosyjskich firmach energetycznych (Gazprom, Rosnieft), był lobbystą niemiecko-rosyjskiego projektu Nord Stream 2.

„Tego się nie da skomentować”

Informacja o funkcji Schroedera w Ringier AG wywołała lawinę komentarzy na polskim Twitterze.

    Pracujący w Gazpromie Gerhard Schröder do 1 marca był doradcą właściciela mediów, tj. „Fakt”, „Newsweek” i Onet. Czy kogoś jeszcze dziwią najsmutniejsze Święta Bożego Narodzenia żołnierzy Wehrmachtu czy sport-Putin w Onecie? / Marek Kuchciński/

Gerhard Schröder - b. kanclerz Niemiec i członek niemieckiej SPD, przyjaciel Putina i pracownik Nord Stream i Rosnieftu i Gazpromu. Do 1 marca był doradcą w spółce Ringier AG, właściciela takich mediów jak Fakt, Newsweek i Onet. To tak wiele tłumaczy… / Samuel Pereira/

Czyli:
1. Putin kupuje sobie jak dziewkę kanclerza Schroedera.
2. Schroeder pracując dla kacapa doradza też wielkiemu niemiecko-szwajcarskiemu koncernowi medialnemu.
3. Ten koncern ma media w Polsce postrzegane przez niektórych jako antypolskie.
4. Co te media robią w Polsce? /Sławoir Jastrzębowski redaktor naczelny portalu "Salon 24.pl /

To nie jest ciekawostka to jest bomba…najlepszy kumpel Putina Schroeder konsultantem Ringer Axel Springer…to już wiem skąd takie artykuły jak ten z 22.01.2022 w Onet Sport ocieplający wizerunek Putina… / Anna Kwiecień -posłanka PiS/

Wybaczcie przekleństwo, ale nie mam słów. Okazuje się, że Gerhard Schröder był do 1 marca doradcą w spółce Ringier AG, czyli właściciela mediów takich jak „Fakt”, „Newsweek” i Onet. Był nim jeszcze 7 dni trwania wojny. Nie mam słów. Tego się nie da skomentować. / Dawid Wildstein/

Przyjaciel Putina Gerhard Schröder od 2005 r. był konsultantem RASP, wydawcy Onetu, Newsweeka czy Faktu. Ten czas to Gruzja, Smoleńsk, Krym i wojna. Jeżeli nie będzie repolonizacji mediów to nigdy nie będziemy suwerenni. Ile jest jeszcze takich przypadków, o których nie wiemy. / Adam, Joanna i Leszek Sosnowscy -wydawnictwo Biały Kruk- Kraków/

Prosta definicja agenta: Będziesz zarabiał w naszych projektach biznesowych, wykorzystywał swoje znajomości polityczne, aaa i najważniejsze, będziesz czuwał nad mediami w państwach, na które chcemy wpływać. Ciekawe ilu takich jak Gerhard Schroeder jest na zleceniu Putina? /Mariusz Kałużny/

za:wpolityce.pl/swiat/589655-schroeder-przez-17-lat-pracowal-dla-ringier-ag-komentarze

***

Kwaśniewski odznaczył przyjaciela Putina Orderem Orła Białego!

Przyjaciel Władimira Putina, były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, w 2002 roku otrzymał od ówczesnego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego najwyższe polskie odznaczenie państwowe - Order Orła Białego. Przemysław Tetłak, członek Zarządu Okręgu Solidarnej Polski z regionu opolskiego, zaapelował do prezydenta Dudy o odebranie Schroederowi odznaczenia.

„Gerhard Schroeder od 2002 r. jest kawalerem Orderu Orła Białego. Szanowny Panie Prezydencie @AndrzejDuda, myślę, że to odpowiedni moment, żeby pozbawić człowieka działającego wbrew polskiej racji stanu tego zaszczytnego odznaczenia” - napisał na Twitterze Tetłak.

Poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski nawiązał w swoim wpisie do faktu, że Scroeder przez 17 lat pracował dla spółki Ringier AG.

„Apel do dziennikarzy Onet:

1. Zażądajcie białej księgi pracy Gerharda Schrödera dla Ringier AG!

2. Czy wasza grupa medialna dostała pieniądze od rosyjskich koncernów za medialne usługi np. Gazpromu? W Polsce i w UE! Jawność! Czy ocieplacze dla Putina na Onet były zamawiane” - napisał na Twitterze Janusz Kowalski.

za:telewizjarepublika.pl/Kwasniewski-odznaczyl-przyjaciela-Putina-Orderem-Orla-Bialego,137604.html

***

Moskwa w panice. Utworzono obóz dla rosyjskich żołnierzy odmawiających walki na Ukrainie

Jak informuje PAP, w rosyjskim mieście Biełgorod znajdującym się około 40 km od granicy z Ukrainą władze Rosji utworzyły obóz dla swoich żołnierzy odmawiających walki przeciwko Ukrainie.

Wiadomość przekazał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak wynika z uzyskanych przez stronę ukraińską informacji, wobec przetrzymywanych tam wojskowych mają być stosowane "przedprocesowe środki śledcze".

W obozie tym - jak podaje ukraiński Sztab Generalny – przetrzymywani są także ci rosyjscy żołnierze, „którzy po leczeniu zostali wypisani ze szpitali i oczekują na odesłanie do swoich oddziałów” – czytamy.

za:www.fronda.pl/a/moskwa-w-panice-utworzono-oboz-dla-rosyjskich-zolnierzy-odmawiajacych-walki-na-ukrainie,174933.html