Dziś zapadł wyrok ws. rzekomego nieudostępnienia informacji publicznej przez Fundację Lux Veritatis.
Sprawa dotyczy wniosku, który do Fundacji złożyła Sieć Obywatelska Watchdog.
Dyrektor Radia Maryja, o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, oraz członek zarządu Fundacji Lux Veritatis o. Jan Król CSsR zostali uznani za niewinnych w sprawie rzekomego braku udostępnienia informacji publicznej przez Fundację Lux Veritatis.
Karę trzech miesięcy więzienia w zawieszeniu warszawski sąd wymierzył dyrektorowi finansowemu Fundacji Lux Veritatis, Lidii Kochanowicz-Mańk.
Nieprawomocny wyrok przeczy wcześniejszym decyzjom sądu administracyjnego.
Jeszcze przed zapadnięciem wyroku jeden z obrońców członków Zarządu Fundacji Lux Veritatis mec. Marcin Chodkowski w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” zauważył, że „[n]iezależnie od oczywistej bezzasadności zarzutów stawianych członkom Zarządu Fundacji Lux Veritatis obrona od samego początku konsekwentnie wskazuje, że sprawa w ogóle nie powinna być procedowana z powodów formalnych”. Dodał, iż stowarzyszeniu Watchdog „[w] takim zakresie, w jakim pozwalały na to przepisy prawa, odpowiedź została udzielona”.
Dziś po wydaniu wyroku skazującego mec. Paweł Panek, obrońca Fundacji Lux Veritatis, stwierdził, że okazało się, iż „można być o coś innego oskarżonym, a za co innego skazanym.
Inny jest zarzut, a inny jest przypisany czyn”.
Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, zwróciła uwagę na sprzeczne postanowienia polskich sądów, co o doprowadza do absurdalnych i niesprawiedliwych wyroków.
– Z jednej strony mam wydaną decyzję administracyjną o odmowie wydania tej informacji, która przeszła przez wszystkie instancje sądu administracyjnego.
Sąd administracyjny uznał, że decyzja jest wydana prawidłowo, że nie mamy obowiązku udzielać tej informacji. Decyzja ta jest w obrocie prawnym. W związku z tym po jednej stronie mam prawomocną decyzję i wyrok sądu administracyjnego, a z drugiej strony sąd karny nakazuje mi udzielić tej informacji. […] Z uwagi na to, że jestem Polką, żyję w tym kraju, cały czas – pomimo swojego zaawansowanego wieku – uważałam, że w Polsce prawo jest i nie ma w sądach podziału na „Konstytucja” i „nie- Konstytucja”.
Dziś, niestety, muszę to zdanie zmienić. Nie miałabym w sobie takiego przeświadczenia, gdybym została skazana słusznie – wskazała. Dzisiejszy wyrok nie jest prawomocny.
za:naszdziennik.pl
***
...Jeszcze są taakie sądy?...
...Taacy sędziowie?...
...W obecnej Rzeczpospolitej?...
kn