Polecane

Kim jest Jezus dla polityków? Kandydaci na prezydenta Francji odpowiedzieli na nietypowe pytanie

Interesującą inicjatywę podjęła redakcja francuskiego pisma „La Reuve Mission”. W związku ze zbliżającymi się wyborami kandydatom na prezydenta Republiki Francuskiej zadano pytanie: „Kim dla pana/pani jest Jezus Chrystus?” Dziewięciu kandydatów zdecydowało się publicznie odpowiedzieć na to pytanie,

które wywołało emocjonalne reakcje czołowych francuskich polityków, nawet jeśli nie są katolikami, a ich poglądy nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem. Nikt z zapytanych nich nie pozostał obojętny zarówno wobec postaci Jezusa z Nazaretu, jak i wobec chrześcijaństwa, choć należy podkreślić, że poglądy niektórych z nich budzą słuszny niepokój, jeśli nie przerażenie. Niestety, żaden z kandydatów nie odpowiedział na to pytanie tak, jak św. Piotr w Ewangelii.

„Dla mnie prawdziwy radykalizm w polityce jest czynnikiem, który wpływa na odwagę w jednoczeniu się”, mówi Yannick Jadot, kandydat związany z ugrupowaniami ekologicznymi. „W radykalizmie jest zatem coś, co przypomina mi Chrystusa, prawdziwy radykalizm jest jak najbardziej chrześcijański”, podkreśla polityk; nietrudno zauważyć, że takie podejście kryje w sobie potencjalne niebezpieczeństwo... Marine le Pen dostrzega z kolei, jak sama mówi, „głęboki sens przebaczenia” w nauce Jezusa Chrystusa, jednak do chrześcijan odnosi się krytycznie: „Wielu chrześcijan uważa, że Jezus jest tylko surowym sędzią, który ocenia nasze postępowanie. Chrześcijanie, którzy często ulegają pokusom oceniania i wykluczania, zdecydowanie powinni przemyśleć kwestię przebaczenia. Jezus wziął na siebie ryzyko związane z przebaczeniem”.

„Katolicyzm ukształtował Francję”, podkreśla Éric Zemmour. „O Jezusie po raz pierwszy usłyszałem dzięki mojemu ojcu, który powiedział mi, że Chrystus był wspaniałym nauczycielem (rabbin) o ogromnym wpływie na ludzi. To wraz z Jego przyjściem zrozumiano podział pomiędzy tym, co doczesne, a tym, co wieczne. Pamiętam też, że w moim domu ciągle namiętnie kłóciliśmy się o to, czy Jezus był Synem Bożym czy Bogiem”, mówi założyciel partii Reconquéte.

„Ewangelia mówi o niesamowitej miłości, to często mnie inspiruje” mówi z kolei Valérie Pécresse, kandydatka z ramienia partii Republikanów, deklarująca się jako katoliczka.  

Skrajnie lewicowy kandydat Jean-Luc Mélenchon mówił z kolei o Jezusie jako o „postaci wywrotowej”.                                                                                                    

Natomiast urzędujący prezydent Emmanuel Macron, choć bezpośrednio nie odmówił odpowiedzi, ograniczył się jedynie do mówienia o bliżej nie sprecyzowanej „transcendencji”.

Jakie szanse ma Najstarsza Córa Kościoła na powrót do chrześcijańskich korzeni?

za:bialykruk.pl