Polecane

Zgroza! Legendarny szekspirowski teatr „The Globe” znieważa postać katolickiej świętej

Słynny londyński teatr „The Globe”, znany z premierowych spektakli dramatów samego Williama Shakespeare’a (zrekonstruowany w 1997 r. po wyburzeniu w 1644 r. i działający do dziś), postanowił sprofanować postać katolickiej świętej, bohaterki narodowej Francji.

Otóż na 25 sierpnia przewidziana jest premiera sztuki „Ja, Joanna” („I, Joan”), autorstwa Charliego Josephine’a, w której św. Joanna d’Arc zostanie przedstawiona jako... „osoba niebinarna, neutralna płciowo”.

Odtwarzająca postać Dziewicy Orleańskiej aktorka – Isabel Thom będzie używała „neutralnych zaimków” „oni” („they” i „them”) w dialogach z innymi postaciami zarówno w odniesieniu do nich, jak i do siebie.

Według Charliego Josephine’a, który sam siebie zamiennie określa zaimkami „he” lub „they”, „Joanna z Domrémy, postać historyczna czczona jako święta przez katolików, francuska bohaterka, która chwyciła za miecz w obronie króla Karola VII, spalona na stosie w 1431 r., była osobą niebinarną”(!). Dramaturg posuwa się znacznie dalej w niszczeniu wizerunku katolickiej świętej: „Dziewica Orleańska to młoda osoba, która przekroczyła granice płci w epoce, w której było to naprawdę niebezpieczne”, pisze.
W podobny ton uderza Michelle Terry, dyrektor artystyczny szekpirowskiego teatru: „W naszej nowej sztuce pokazujemy Joannę – legendarną bohaterkę francuską jako osobę niebinarną używającą zaimków ‘they/them’.

Robimy to jako pierwsi i nie będziemy zapewne ostatni. Nie możemy już doczekać się premiery – nasi widzowie będą mogli odkryć na nowo tę ikoniczną postać”, napisała Terry na Twitterze.
„Teatry nie mają obowiązku przedstawiać realiów historycznych, realizują jedynie spektakle, a w spektaklach wszystko jest możliwe”, zastrzega dyrektor artystyczna „The Globe”. „Historia pozostawiła nam wiele wspaniałych przykładów przedstawienia Joanny jako kobiety. Nasza produkcja proponuje jedynie możliwość innego punktu widzenia, bo w końcu „The Globe” to miejsce, w którym króluje wyobraźnia.
Shakespeare też nie pisał sztuk ściśle trzymających się realiów historycznych, zadawał w nich jedynie pytania o świat, który go otaczał”, podkreśla Michelle Terry.

Według brytyjskiego dziennika „The Times” w reklamie nowego spektaklu można przeczytać, że „jest on żywy, queerowy i pełen nadziei”.

Poważne zaniepokojenie takim podejściem do historycznej postaci wyraził profesor Frank Furedi, emerytowany wykładowca z University of Kent: „Osoba taka jak Joanna nie miałaby pojęcia, co oznacza ‘bycie niebinarnym’; takie koncepcje w jej czasach po prostu nie istniały.

Obawiam się, że ta sztuka stanie się okazją do usprawiedliwienia przekłamywania historii”, podkreśla prof. Furedi.

Niestety, nie po raz pierwszy mamy do czynienia z atakiem na postać katolickiej świętej i na wiarę katolicką pod pretekstem „wolności ekspresji artystycznej”.

za:bialykruk.pl

***
Problem polega na tym, czy to jest sprawa "tylko" dla psychologa, psychiatry, czy już egzorcysty...
Ale kto "płaci"-ten wymaga.
Tyle, że bilans - w efekcie - jest... straszny...
kn