Polecane

Święto gilotyny

Prezydent RP świętował wczoraj w Wilnie z jednym z naszych najbliższych sojuszników dzień nowej niepodległości Litwy – wyzwolenia się spod władzy sowieckiej.Nie wiem, czy Andrzeja Dudę zaproszono na obchody święta narodowego Francji, ale na jego miejscu nie kwapiłbym się do Paryża 14 lipca, bo szczerze powiedziawszy, my, Polacy, nie mamy powodów do obchodzenia rocznicy krwawej, antychrześcijańskiej i ludobójczej rewolucji, która natchnęła bolszewików.

Tym bardziej gdy Macron ośmiela się nas pouczać, że nie podzielamy europejskich wartości! Nasze wartości wyraziliśmy w 1791 r., uchwalając pierwszą w Europie konstytucję, o cztery miesiące wcześniej od waszej, rewolucyjnej, nie musząc w tym celu puszczać w ruch gilotyny. I bez nas będzie w Paryżu wesoło, a już na pewno nie zabraknie petard i sztucznych (?) ogni!

Jerzy Lubach

za:niezalezna.pl


***

„Takie są skutki szaleńczej polityki migracyjnej”. Éric Zemmour nie przebiera w słowach, komentując trwające zamieszki we Francji

Podczas wywiadu udzielonego stacji radiowej Europe 1 szef partii Reconqu?te! Éric Zemmour nie przebierał w słowach, komentując trwające we Francji groźne zamieszki, wywołane przez muzułmańską młodzież: „Jesteśmy w przededniu wojny domowej. To wojna cywilizacji, wojna etniczna i rasowa, dokładnie widać, jakie siły tu zadziałały”. Były kandydat na prezydenta przypomniał także, iż ostrzegał przed tym niebezpieczeństwem już dawno, m.in. podczas swojej kampanii prezydenckiej: „Gdybym był u władzy, natychmiast zatrzymałbym imigrację. Zatrzymałbym ten napływ, zniósłbym prawo ziemi [ius soli – prawo, na mocy którego dziecko urodzone na terytorium danego państwa automatycznie otrzymuje jego obywatelstwo, niezależnie od obywatelstwa rodziców. To prawo częściowo obowiązuje we Francji], zlikwidowałbym prawo do sprowadzania rodzin imigrantów, ograniczyłbym napływ tylko do studentów, deportowałbym przestępców, podobnie jak osoby, które w ciągu sześciu miesięcy od przybycia nie podjęły żadnej pracy. To wszystko było w moim programie wyborczym. Ktoś powinien w zdecydowany i stanowczy sposób ukrócić to wszystko”. Zemmour podkreślił, że obecna sytuacja jest znacznie trudniejsza niż ta, która miała miejsce podczas zamieszek w 2005 r.: „wtedy zamieszki miały miejsce jedynie na przedmieściach, dziś cała Francja doświadcza ich skutków od Paryża po małe miasteczka. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że przez 40 lat pozwalaliśmy na wszystko w kwestii imigracji. To przez politykę przyjmowania wszystkich migrantów Francuzi doświadczają tej agresji; takie są skutki szaleńczej polityki migracyjnej trwającej od ponad 40 lat”, podsumował.

W tym kontekście należy jednak podkreślić, że zdecydowany sprzeciw premiera Mateusza Morawieckiego w kwestii przymusowego przyjmowania migrantów lub płacenia horrendalnych kar za odmowę ich przyjęcia, dobitnie wyrażony podczas szczytu KE w Brukseli, spotkał się z lawinową krytyką we francuskiej prasie. „Orban i Morawiecki storpedowali szczyt”, można przeczytać m.in. na łamach „Le Figaro”, co w kontekście trwających we Francji zamieszek można interpretować jako daleko posuniętą hipokryzję. Dodajmy, iż Polska na długo przed wypowiedziami Érica Zemmoura ostrzegała zachodnią Europę przed bezmyślnym przyjmowaniem setek tysięcy obcych kulturowo migrantów...

za:bialykruk.pl

***

Międzynarodowy oddźwięk zamieszek we Francji; nie brak pochwał Francuzów pod adresem premiera RP

Dzień po wybuchu gwałtownych zamieszek w Nanterre, po zastrzeleniu przez funkcjonariusza policji
wielokrotnie notowanego przez służby porządkowe 17-letniego Nahela, w Saint-Étienne doszło do
brutalnego napadu na katolickiego kapłana. Ksiądz Francis Palle z parafii św. Wincentego ? Paulo
został pobity przez dwóch młodych ludzi; napastnicy uderzyli go w nogi i przewrócili na ziemię, po
czym ukradli swojej ofierze portfel i telefon. 79-letni kapłan został przetransportowany do szpitala;
doznał poważnych kontuzji. Według oficjalnego stanowiska parafii św. Wincentego ? Paulo z Saint-
Étienne napad na księdza, choć niewątpliwie miał charakter antychrześcijański, nie miał nic
wspólnego z zamieszkami po śmierci Nahela. Sam poszkodowany kapłan powiedział, że nigdy dotąd
nie został napadnięty tylko z tego powodu, że jest katolickim księdzem.
Tymczasem zdecydowany sprzeciw premiera Mateusza Morawieckiego przeciwko relokacji
migrantów (lub horrendalnym karom finansowym w przypadku odmowy ich przyjęcia) spotkał się –
szczególnie w kontekście trwających zamieszek – z ostrą krytyką we francuskiej prasie; np. dziennik
„France 24”, komentując słowa Mateusza Morawieckiego („Nie chcemy takich scen na ulicach
polskich miast”), pisze wręcz o „dwóch fałszywych nutach w koncercie europejskim” (te nuty to
oczywiście Polska i Węgry). Jednak w przeciwieństwie do oficjalnych komunikatów francuskim
internautom bardzo zaimponowała postawa polskiego premiera: „Kiedy wreszcie my [Francuzi]
będziemy mieli taką klasę polityczną, która w taki sposób będzie reprezentowała interesy Francji”,
pyta jeden z nich. „Polska ma szczęście; rządzą nią prawdziwi mężowie stanu, a nie jakieś mięczaki”,
uderza w podobny ton kolejny. „Pełne poparcie dla Polski, która chce pozostać państwem
suwerennym i sama decydować o swojej przyszłości”. „Wystarczyły 4 noce [teraz już 5] żeby się
przekonać o fiasku polityki naszych przywódców. Prezydent RP ma powody, żeby chronić granice
Polski”.

Na temat trwających na ulicach francuskich miast gwałtownych zamieszek wypowiedział się także
prezydent Turcji Recep Tayy?p Erdo?an, oskarżając... Francję o islamofobię. Jak podaje francuska
telewizja BFMTV, Erdo?an mówił także o „pozostałościach kolonializmu”, „rasizmie
instytucjonalnym”, podkreślił też, że „według niego wyprowadzanie jakichkolwiek konsekwencji
odnośnie do sprawców spowoduje dalszy ucisk ludności muzułmańskiej, ponieważ we Francji rasizm
kolonialny przekształcił się w rasizm instytucjonalny (...) oparty na aroganckiej kolonialnej
mentalności, dehumanizującej migrantów, motywowanej przekonaniem o supremacji białych ludzi”.
Nie ma zatem złudzeń co do rzeczywistych intencji tzw. migrantów.

za:bialykruk.pl