Młodzi ludzie są radością i nadzieją swoich najbliższych, ale także przyszłością Ojczyzny i Kościoła. O ich akceptację, o ich
poglądy zabiegają wielcy tego świata. Młodzi mają swoją wrażliwość, marzenia i wizje przyszłego życia. Są niedoświadczeni, ale mają poczucie sprawiedliwości i szukają recepty na życie. Niektórzy z nich ulegają hasłom
anarchii i swobody, która pozostawia po sobie rozczarowanie i poczucie pustki. Podczas spotkania z młodzieżą świata Jan Paweł II ostrzegał młodzież przez fałszywymi nauczycielami, którzy głoszą antyewangelię, zabierając młodym ich ideały, pogrążając w cynizmie, smutku i samotności. Człowiek, zwłaszcza młody, potrzebuje zabawy i rozrywki. Jest nie
tylko istotą szukającą sensu, celu i wartości (homo symbolicus– Ernst Cassirer), ale także istotą, która lubi się bawić (homo
ludens – Johan Huizinga).
O ile spotkania świeckie jak Woodstock zapewniają wspólną zabawę, umożliwiają rozrywkę i realizację poczucia niezależności, sprawdzenia siebie wśród grupy rówieśniczej, spotkania religijne, takie jak Światowe Dni Młodzieży, integrują młodych ludzi wokół wartości najwyższych. Nie chodzi więc o zwykły happening, ale o wzbogacenie się ładunkiem treści intelektualno-duchowych o najwyższym znaczeniu, związanych ze świadectwami duchowych przewodników, kapłanów, biskupów, innych uczestników, ale przede wszystkim nauką Ojca Świętego, który przekazuje młodym doświadczenie własnego przeżywania wiary, mądrości i wiedzy, ale także nauki Kościoła opartej na Objawieniu, przemyślanej i wzbogaconej myślą najwybitniejszych myślicieli i świętych. Młodym, którzy szukali odpowiedzi na dręczące ich pytania, Papież przekazuje słowa św. Pawła: „Zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest wiara wasza” oraz słowa św. Augustyna: „Niespokojne jest ludzkie serce dopóki nie spocznie w Bogu”.