Polecane

W czyim interesie?

Podczas debaty na sesji ONZ prezydent Wołodymyr Zełenski, zwracając się do przedstawicieli Polski, powiedział m.in., że jego kraj ciężko pracuje „nad zachowaniem szlaków lądowych dla eksportu zboża”, i dodał, że niektórzy „w rzeczywistości pomagają przygotowywać scenę dla moskiewskiego aktora”.
Na te bezczelne insynuacje zareagował premier Mateusz Morawiecki, mówiąc

m.in., „żeby nigdy więcej nie obrażał Polaków”.

To podsumował największy dziennik w Belgii „Het Laatste Nieuws”, pisząc, że Zełenski „strzelił sobie w stopę”. Przypomniano, iż Polska, w przeliczeniu na jednego mieszkańca, zajmuje pierwsze miejsce w pomocy Ukrainie.

To o co chodzi Zełenskiemu?

Może chce chronić interesy oligarchów, którym tak wiele zawdzięcza?
Bo przecież nie rolników ukraińskich.

Jak ujawnił przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś, na Ukrainie 73 proc. gruntów należy do ogromnych gospodarstw rolnych, które dominują w produkcji rolnej.
Agroholdingi posiadają po ponad 600 tys. hektarów każdy. Pierwsze dziewięć z dziesięciu największych firm kontrolujących grunty rolne na Ukrainie jest zarejestrowanych poza tym krajem, np. trzy z nich na Cyprze!
To oznacza, że podatek od ich przychodów nie jest płacony na Ukrainie!

​Ryszard Kapuściński

za:niezalezna.pl

***

Nieoficjalnie. Co Niemcy i Francja obiecały Zełenskiemu za pomoc w „obaleniu rządu Polski"?

"W Brukseli mówi się nieoficjalnie, że ponoć Niemcy i Francja obiecały władzom Ukrainy szybkie wejście do UE, jeśli Kijów pomoże w obaleniu obecnego polskiego rządu. Motywują to tym, że bez zmiany traktatów nie można rozszerzyć UE, a to Polska blokuje te zmiany" – pisze w mediach społecznościowych Dominika Cosic, korespondentka TVP w Brukseli.

"Argumentacja kłamliwa, bo można przyjąć nowe kraje do UE na bazie obecnych traktatów. Francja, a przede wszystkim Niemcy chcą zmienić traktaty tylko i wyłącznie po to, by zwiększyć swoją siłę i kompetencje instytucji unijnych. I żaden z tych krajów nie chce Ukrainy w UE" – podkreślą dziennikarka w kolejnym wpisie na Twitterze.

"Niemcom i Francji zależy jedynie na tym, by jak najszybciej wrócić do biznesów z Rosją i jednocześnie wzbogacić się i zwiększyć swoje wpływy 'odbudowując' Ukrainę". "Kijów zostanie z tym poparciem jak Himilsbach z angielskim" – podsumowuje korespondentka TVP.

za:www.fronda.pl

***
Pomroczność jasna?... Zadanie?...

- Będzie wykonywane, na własną zgubę?...
k