W koncercie Zaduszki Bluesowe wystąpił Bogusław Semotiuk i Przyjaciele. - To dzisiejsze spotkanie niesie jedno przesłanie Homo Paschalis, człowiek który żyje światłem, mocą, prawdą i mądrością Chrystusa Zmartwychwstałego. To jest wielkie przesłanie z Nieba do każdego z nas, naszych zmarłych, to oni za nami wstawiają się przed Bogiem. Dziękujmy tym, którzy odeszli za ich żywą wiarę, miłość i nadzieję – powiedział o. Józef Łągwa SJ.
W koncercie wystąpili: Kinga Teresa Głogowska, Katarzyna Hołyńska, Anna Pilawska i Arkadiusz Głogowski. Artystom towarzyszył zespół w składzie: Sławek Badowski – gitara, Błażej Kozłowski – perkusja, Władek Lewy – instrymenty dęte, Dominik Róg – gitara basowa, Jarek Sapieja – harmonijki ustne i Emanuel Ratajczak – klawisze i kierownictwo muzyczne. Pomysłodawca zaduszkowych spotkań Bogusław Semotiuk wspominał papieża seniora Benedykta XVI oraz aktorów, z którymi pracował i byli mu bardzo bliscy m.in. Emiliana Kamińskiego, Jana Nowickiego, Leonarda Pietraszaka, Andrzeja Precigsa, a także jednego z największych piłkarzy świata Pelego oraz byłego ambasadora Izraela w Polsce Szewacha Weissa.
W ten wyjątkowy wieczór przywoływano pamięć matek, ojców, sióstr, braci, dzieci i młodych, którzy odeszli za wcześnie. Pamiętano także o tych zabranych przez pandemię m.in. jezuitę o. Kazimierza Kubackiego. Wspominano również ofiary mordu na Wołyniu, ich zbiorowe groby poszukiwane są do dnia dzisiejszego. To dla nich zaśpiewano utwór „Wołyń 1943”. W wykonaniu artystów usłyszeliśmy piosenki: „Znów wędrujemy”, „Życie to nie teatr”, „Wolność”, „To świt, to zmrok”, Jaskółka”, „Nie opuszczaj mnie”, „Modlitwa”, a na zakończenie wszyscy zaśpiewali „Czas nas uczy pogody”.
Nie tylko w tym dniu powinniśmy pamiętać i nigdy nie zapomnieć o tych, którzy odeszli, bo nasza pamięć przenosi ich w wieczność i oby tego nikt nie zapomniał w żadnym pokoleniu.
Koncert zorganizowała parafia Imienia Najświętszego Serca Jezusa – o. proboszcz Krzysztof Ołdakowski SJ i Stowarzyszenie Słowo i Muzyka u Jezuitów – o. Józef Łągwa SJ.





Foto: Marek Kamiński