Putin jest człowiekiem, który doskonale rozpracował na przykład słabości charakterologiczne Tuska i wykorzystał je w tym wszystkim, co dotyczy przygotowań związanych ze Smoleńskiem. (…) Cała nasza polityka wschodnia została wysadzona w powietrze przez ekipę Tuska i ludzi współtworzących tego typu formę
– powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa, prof. Piotr Grochmalski, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Służby specjalne reżimu Aleksandra Łukaszenki przygotowują masowy szturm migrantów na granicy polsko-białoruskiej.Prof. Piotr Grochmalski wskazał, że wszystko sprowadza się do woli politycznej. Jeśli minister obrony narodowej – jak dodał – chwali się, że ma „plecak ewakuacyjny”, czyli w slangu „plecak ucieczkowy”, to nie jest to najlepszy sygnał wysłany do społeczeństwa.
– Dodajmy do tego rzecz absolutnie spektakularną, mianowicie fakt, że po zlikwidowaniu komisji ds. badania katastrofy smoleńskiej media rosyjskie wręcz biły brawo, były wspaniałe komentarze dotyczące rządu Tuska czy też ministra Kosiniaka-Kamysza. Jeśli traktujemy poważnie tego typu sygnały przesyłane w ramach wojny informacyjnej, w szczycie komunikatów, że Rosja przygotowuje się do ewolucji swoich agresywnych działań, to trzeba powiedzieć, że po lekturze rosyjskiej prasy można odnieść wrażenie, że wiele działań podejmowanych przez obecny rząd jest przyjmowanych wręcz entuzjastycznie – wskazał prof. Piotr Grochmalski.
Gość Radia Maryja podkreślił, że mamy serię absolutnie szokujących działań, ponieważ na przykład „zgoda czy chęć przystąpienia do propagandowej hucpy, jaką jest owa niemiecka wersja obrony antyrakietowej, która ma niby bronić Europę, doprowadzi do zlikwidowania zaawansowanego nowoczesnego projektu, który w tej chwili jest budowany na świecie przez Amerykanów”.
– Amerykanie dostarczają bardzo istotny element, który tworzy instrument najnowocześniejszych technologii informatycznych, nad którym pracowali intensywnie przez długie lata i zgodzili się, aby Polska była pierwszym państwem dopuszczonym do tego produktu. To jest system, który ma spinać wszystkie elementy owej tarczy w sprawnie działające instrument, pozwalający na efektywne działanie – mówił ekspert ds. bezpieczeństwa.
Warto również wskazać, że obecna władza w Polsce zlikwidowała powołaną przez Prawo i Sprawiedliwość komisję ds. badania rosyjskich wpływów. Prof. Piotr Grochmalski – odnosząc się do tej sytuacji – wskazał, że w okresie tzw. komunizmu Polska dla Związku Sowieckiego była kluczowym państwem z punktu widzenia strategicznego.
– Putin jest człowiekiem, który doskonale rozpracował na przykład słabości charakterologiczne Tuska i wykorzystał je w tym wszystkim, co dotyczy przygotowań związanych ze Smoleńskiem. (…) Cała nasza polityka wschodnia została wysadzona w powietrze przez ekipę Tuska i ludzi współtworzących tego typu formę. Ci ludzie dzisiaj nieomal to samo zaczynają robić, a raport był porażający, dlatego że dokładnie pokazywał intensywność współpracy rosyjskich służb z polskimi – powiedział gość audycji.
za:www.radiomaryja.pl
***
„Rzeczpospolita”: Polska jednym z głównych celów rosyjskich hakerów
Polska znalazła się w gronie krajów, najczęściej atakowanych przez hakerów z Rosji - pisze w piątek „Rzeczpospolita”. Według cytowanych przez gazetę danych, od stycznia liczba ataków wzrosła o 60 proc., a w ciągu pół roku o 130 proc.
„Rzeczpospolita” przywołuje najnowsze analizy izraelskiej firmy Check Point Software (CP), do których dotarła. Wynika z nich, że co tydzień polskie firmy i instytucje atakowane są średnio 1430 razy. Tymczasem na Węgrzech ten wskaźnik to 1390, w Niemczech – 1011, na Łotwie 660 razy. Tylko w Czechach instytucje muszą odpierać więcej ataków, bo blisko 2000 tygodniowo - podkreśla gazeta.
Według cytowanych danych, najaktywniejszą grupą hakerską w tym obszarze jest rosyjska NoName057(16). W 2024 r. uderzała już m.in. w portale Polskiego Radia, Portu Gdynia, strony województwa lubelskiego, czy serwisy GOV.pl i ePUAP.pl.
CP poinformowało też „Rzeczpospolitą”, że w kwietniu 2024 r. około 55 proc. zagrożeń trafiało do polskiej sieci za sprawą złośliwych stron i aplikacji webowych. Z kolei 45 proc. ataków opartych była na poczcie elektronicznej. Jak podkreśla gazeta, to sytuacja odwrotna do trendów światowych, gdzie ataki e-mailowe stanowią ponad 60 proc. Ciekawy jest również fakt, że w ponad jednej trzeciej przypadków zainfekowany plik dostarczany do polskich komputerów ma rozszerzenie .exe, a co dziesiąty to .docx lub .pdf, tymczasem na świecie dominują PDF-y - to ponad 70-proc. przypadków.
za:www.niedziela.pl
***
Odwołali członków komisji, teraz chcą... badać rosyjskie wpływy! Zdumiewający ruch koalicji 13 grudnia
Koalicja 13 grudnia najpierw odwołała członków komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów, a teraz - gdy na Białoruś uciekł bohater publikacji prorządowych mediów - planowana jest... nowelizacja ustawy o komisji.
Komisja ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007–2022 powstała z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości. 30 sierpnia 2023 r. Sejm wybrał jej członków, a 29 listopada – już w nowej kadencji – zaprezentowała ona "raport cząstkowy" i przedstawiła rekomendacje, by Donaldowi Tuskowi, Jackowi Cichockiemu, Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Siemoniakowi i Bartłomiejowi Sienkiewiczowi nie były powierzane stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa w związku z uznaniem w latach 2010-2014 r. rosyjskiej FSB za służbę partnerską.
Tego samego dnia Sejm... odwołał członków komisji.
W ostatnim czasie, po tym, jak na Białoruś uciekł były już sędzia Tomasz Szmydt, w ostatnich latach bohater publikacji TVN 24 i "Gazety Wyborczej", w których atakował Zjednoczoną Prawicę, rząd Tuska zaczął mówić o... badaniu rosyjskich wpływów. Kiedy wczoraj premier przemawiał na mównicy, mówiąc o rosyjskich wpływach, usłyszał od opozycji "Reset!" i "Do Putina!".
Dzień po wystąpieniu Tuska ogłoszono plany nowelizacji ustawy o komisji ds. badania wpływów rosyjskich.
- 21 maja planowane jest przyjęcie przez rząd projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich i skierowanie na najbliższe posiedzenie Sejmu - ogłosił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Siewiera: Prezydent oczekuje ekspertów i rzetelnych wniosków. Nie politycznej gry
Prezydent od dawna stoi na stanowisku, że kwestia zagrożenia rosyjskimi wpływami powinna zostać zbadana i obejmować okres nawet dwóch dekad. Co więcej, taka komisja powinna powstać od razu po wybuchu wojny na Ukrainie tak jak miało to miejsce także w innych krajach; dziś wszelkie działania są wręcz spóźnione. Prezydent podnosił to kilkukrotnie. Dobrze, że obecny rząd zaczyna podzielać to stanowisko. Prezydent deklaruje, jak i oczekuje współpracy w tej sprawie. Do konkretnych propozycji Prezydent odniesie się po ich przedstawieniu. Na pewno Prezydentowi zależy, aby działania nie miały charakteru politycznego. Temu służyła prezydencka nowelizacja ustawy przyjętej przez poprzedni parlament. Prezydent oczekuje udziału ekspertów i rzetelnych wniosków dotyczących wzmacniania państwa. Nie politycznej gry.– napisał szef BBN Jacek Siewiera.
za:niezalezna.pl