Polecane

85,22 proc. czasu antenowego w neo-TVP dla koalicji 13 grudnia. Posłanka PSL: „Nie wiem skąd pan ma te liczby”

- Dzisiaj mamy wreszcie taką sytuację, że w mediach publicznych nie musimy słyszeć tylko głosu i narracji jednej partii - oświadczyła Bożena Żelazowska (PSL). Gdy wskazano jej, że aż 85,22 proc. czasu antenowego poświęcono w neo-TVP w pierwszym kwartale br. przedstawicielom koalicji 13 grudnia, odparła prowadzącemu, że "nie wie, skąd ma te liczby".

Ponad 85 proc. czasu antenowego dla koalicji w neo-TVP

Z raportu członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Tadeusza Kowalskiego (wybranego przez Senat w 2022 roku) wynika, że w pierwszym kwartale 2024 roku neo-TVP przeznaczyła łącznie aż 85,22 proc. czasu antenowego przedstawicielom koalicji rządzącej. Co ciekawe, w analogicznym okresie roku ubiegłego (przed bezprawnym przejęciem) przedstawicielom Zjednoczonej Prawicy poświęcono 69 proc. czasu, czyli mniej niż obecnym politykom "koalicji 13 grudnia".

Z kolei w nielegalnie przejętym Polskim Radiu w pierwszym kwartale br. reprezentantom koalicji poświęcono 79,95 proc. czasu antenowego. Pod rządami prawowitej prezes Agnieszki Kamińskiej w pierwszym kwartale 2023 roku PiS wraz z koalicjantami poświęcono 63 proc. czasu antenowego.

O tych danych wypowiedziała się na antenie RMF FM Bożena Żelazowska, posłanka PSL. Prowadzący zapytał ją, jak się jej podobają "odzyskane siłą media publiczne".

    "Dzisiaj mamy wreszcie taką sytuację, że w mediach publicznych nie musimy słyszeć tylko głosu i narracji jednej partii, tylko możemy rozmawiać normalnie. Wczoraj do Sejmu wpłynął wniosek, w którym mówimy, że właśnie przewodniczący KRRiT, pan Maciej Świrski, w tym momencie powinien być postawiony przed Trybunał Stanu" – odpowiedziała reprezentantka PSL.

Wówczas prowadzący przywołał liczby z raportu członka KRRiT, na co Żelazowska odparła: "Panie redaktorze, kiedy oglądam programy w tych mediach, to ja widzę tam posłów – zarówno Konfederacji jak i posłów PiS-u. Ale ja nie wiem skąd pan ma te liczby, panie redaktorze".

    "To są liczby z KRRiT od pana prof. Tadeusza Kowalskiego, który jest tam nominowany przez Platformę Obywatelską" – odpowiedział jej prowadzący.

za:niezalezna.pl


***

Czarne chmury nad neo-TVP Info. Kanał wciąż pikuje, TV Republika szybuje w górę. „Nie odzyskają widzów”

Od kilku miesięcy, a w zasadzie od czasów bezprawnego przejęcia mediów publicznych przez nowych-starych rządzących, notowania kanału informacyjnego Telewizji Polskiej - TVP Info, szybują mocno w... dół. Duża część widzów przeniosła się do Telewizji Republika, gdzie przekaz od lat pozostaje niezmienny - a sama stacja - cały czas się rozwija. Świadczą o tym rosnące wciąż notowania stacji Strefy Wolnego Słowa.

Jak wskazują najnowsze dane Nielsen Media - w marcu br. neo-TVP Info uplasowało się na czwartym miejscu wśród kanałów informacyjnych, biorąc pod uwagę udział w rynku widowni telewizyjnej (grupa ogólna 4+). Kanał ten odnotował zaledwie 1,30 proc. udziału w rynku. Równo rok temu było to 4,6 proc., zatem spadek jest ogromny. Dla porównania, Telewizja Republika, która jeszcze rok temu odnotowywała 0,09 proc. udziału, teraz chwali się wciąż rosnącym wynikiem. W marcu było to 2,94 proc.!

Z danych tych widać konkretnie, że wraz z początkiem 2024 roku - widzowie TVP Info przenieśli się do stacji Stefy Wolnego Słowa, która zajmuje od pewnego czasu drugie miejsce wśród kanałów informacyjnych.

Głos w tej sprawie zabrali eksperci

Zdaniem dr hab. Adama Szynola, medioznawcy z Uniwersytetu Wrocławskiego, cytowanego przez press.pl - tak drastyczne tąpnięcie w wynikach neo-TVP Info zostało spowodowane przez wstrzymanie nadawania tego kanału po zmianie władz w TVP.

    "Ta trwająca zaledwie około tygodnia przerwa pokazuje, jak łatwo stracić pozycję na rynku telewizyjnym. Znakomita większość widzów TVP Info od razu znalazła sobie inne źródła informacji. Odbudowywanie pozycji jest natomiast bardzo trudne" – wskazał.

Poruszył też temat Telewizji Republika, której w jego opinii - udało się błyskawicznie zbudować ofertę dla tych, którzy stracili zaufanie do neo-TVP Info.

    "Obecnie prawie cała ich widownia składa się z widzów, którzy przeszli z TVP Info. Pomogło im organizowanie pikiet pod siedzibą TVP i alarmowanie, że telewizja jest bezprawnie przejmowana, nagłaśnianie tego w mediach społecznościowych przez polityków Zjednoczonej Prawicy. To było bombardowanie widzów komunikatem, że prawdy można teraz dowiedzieć się tylko w Telewizji Republika" – uważa Adam Szynol.

Tajemnicą nie jest, że neo-TVP Info musi się mocno nastarać, aby jest przyciągnąć większą grupę widzów. Nie pomógł nawet wieczór wyborczy. Finał wyborów samorządowych po pierwszej turze ostatnich wyborów samorządowych w neo-TVP Info info śledziło średnio 210 tys. widzów. Dla porównania: w Polsat News - 225 tys., TV Republika - 778 tys., a w TVN 24 - 1,8 mln.

Czarne chmury nad neo-TVP

Nie pomagają również nazwiska znanych dziennikarzy, którzy wrócili do stacji po kilku latach. Ba, nawet reaktywowane po latach przerwy programy, tak jak w przypadku - "Bez retuszu”, który w neo-TVP Info prowadzi Marek Czyż, ogląda średnio zaledwie 82 tys. widzów...

    "TVP Info nie odzyska już byłych widzów, którzy przeszli do Telewizji Republika" – wskazuje Juliusz Braun.

za:niezalezna.pl

***

Prof. H. Karp o dążeniach do postawienia szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu: To bezprecedensowa próba zastraszenia organu konstytucyjnego

To bezprecedensowa próba zastraszenia organu konstytucyjnego. Tworzymy organ, który ma za zadanie regulować cały rynek medialny w Polsce. To jest wywieranie nacisku na całe to ciało tak, żeby uzyskać postanowienia korzystne dla władzy wykonawczej – mówiła w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Hanna Karp, medioznawca, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Koalicja 15 października chce postawić przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Macieja Świrskiego, przed Trybunałem Stanu.

W Sejmie jest już wniosek w tej sprawie. Politycy obozu rządzącego oskarżają szefa KRRiT o wstrzymywanie wypłat abonamentowych dla mediów publicznych i to, że „w sposób stronniczy” traktuje media prywatne. Nadmienić należy, że w tym drugim przypadku chodzi o ukaranie stacji TVN za kłamliwy reportaż o św. Janie Pawle II, oskarżający Papieża Polaka o tuszowanie pedofilii w Kościele.

    – Pan minister Świrski, pani minister Paczuska, pani Agnieszka Glapiak i również ja traktujemy to jako ciąg dalszy haniebnych wydarzeń, które obserwujemy od 20 grudnia, kiedy to uchwałą postanowiono działać tak, jak siłą ustawy sejmowej. To jest dalszy ciąg bezprawia. Złożyliśmy oficjalny protest – powiedziała prof. Hanna Karp.

    – To bezprecedensowa próba zastraszenia organu konstytucyjnego. Tworzymy organ, który ma za zadanie regulować cały rynek medialny w Polsce. To jest wywieranie nacisku na całe to ciało tak, żeby uzyskać postanowienia korzystne dla władzy wykonawczej, tak, żeby polityka, którą ten rząd zaplanował, była realizowana bez najmniejszych sprzeciwów – również z naszej strony – podkreśliła członek KRRiT.

Rada nie zgadza się z postawieniem mediów publicznych w stan likwidacji. Według medioznawcy jest to proces bezprawny, łamiący ustawy i konstytucję.

    – To, co się dzieje wokół mediów publicznych porównałabym do sytuacji, w której ktoś wkracza do naszego domu i zaczyna nam go dewastować. Zaczyna wynosić różnego rodzaju sprzęty, niszczyć otoczenie i fragmenty tego domu. My na to próbujemy reagować, żeby zatrzymać to bezprawne działanie. Druga strona wtedy mówi, że stając w obronie tego domu, działamy bezprawnie – zwróciła uwagę prof. Hanna Karp.

Procedura postawienia przewodniczącego Krajowej Rady przed Trybunałem Stanu jest procedurą długotrwałą, angażującą wiele instytucji parlamentarnych. Jeśli jednak do tego dojdzie, trudno przewidzieć, jaki będzie wyrok.

    – Może to być orzeczenie o winie, może być to tylko pozbawienie praw publicznych, ale mogą to też być sankcje karne – zaznaczyła rozmówczyni Radia Maryja.

Niewątpliwie dążenie do postawienia szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu jest jednym z elementów zaprowadzania monopolu w mediach przez obecne władze.

za:www.radiomaryja.pl
***

Ataki na szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji mają uderzyć w TV Republika? Świrski: To może być motyw

Czy prawdziwym powodem ataków na szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest chęć uniemożliwienia uzyskania nowej koncesji przez Telewizję Republika? "Może to być ten motyw" - przyznał Maciej Świrski, którego rządzący chcą postawić przed Trybunałem Stanu. Zaznaczył, że osoba, która jest stawiana przed Trybunałem jest zawieszana w pełnieniu swoich obowiązków. "A to oznacza, że decyzje, np. o przyznaniu koncesji, nie mogą być podjęte" - podkreślił Świrski.

W czwartek były już szef resortu kultury Bartłomiej Sienkiewicz poinformował, że do Sejmu trafił wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Jako powody podał m.in. "nieprawne działania w sprawie finansowania mediów publicznych i stronnicze traktowanie mediów prywatnych". O prawdziwe intencje Sienkiewicza zapytany był dziś w Telewizji Republika sam Świrski. Czy prawdziwym powodem ataków jest uniemożliwienie uzyskania nowej koncesji przez Republikę?

    Trudno powiedzieć dokładnie, jaka jest intencja osób, które stoją za próbą postawienia mnie przed Trybunałem Stanu, ale może to być ten motyw – przyznał Świrski.

Zaznaczył, że osoba, która jest stawiana przed Trybunałem jest zawieszana w pełnieniu swoich obowiązków. "A to oznacza, że decyzje, np. o przyznaniu koncesji, nie mogą być podjęte"

Przewodniczący zwołuje posiedzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, kieruje pracami i po trzecie podpisuje uchwały. "Bez tego podpisu proces nie może być zakończony, czyli nie ma go" - podkreślił Świrski.

"To jest jeden z elementów całej historii z postawieniem mnie przed Trybunałem Stanu" - podkreślił. Wskazał też inne możliwe wytłumaczenie ataków na swoją osobę.

    Minister Sienkiewicz startując do Parlamentu Europejskiego chciał zakończyć swoje urzędowanie z przytupem i wykonać jeden ze stu konkretów, mianowicie postawić Świrskiego przed Trybunałem Stanu. Znalazłem się w bardzo dobrym towarzystwie, kiedy byłem wymieniany z panem prezesem Kaczyńskim, z panem prezydentem, panem ministrem Glińskim i panem prezesem Glapińskim. Bardzo dziękuję za to, to bardzo dobre towarzystwo. Czekam co dalej i nie boję się, bo nic złego nie zrobiłem – zaznaczył szef KRRiT.

Podkreślił także, że to nie on, a obecni rządzący działają na szkodę Telewizji Polskiej. Postawili ją w stan likwidacji i doprowadzili do faktycznego upadku, o czym świadczy dramatyczna oglądalność TVP Info.

za:niezalezna.pl