Czy Matka Boża zmarła przed wniebowzięciem? Czy wzmiankę o jej wniebowzięciu można znaleźć na kartach Pisma Świętego? Gdzie współcześnie przechowywane są relikwie Matki Bożej? Czy uroczystość Wniebowzięcia NMP obchodzą wyłącznie rzymscy katolicy? Przedstawiamy 10 ciekawostek dotyczących tego wyjątkowego święta.
15 sierpnia katolicy obchodzą święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny; wydarzenie, które upamiętnia koniec ziemskiego życia Matki Jezusa. Jeszcze w VI wieku dzień ten czczono pod nazwą „Zaśnięcia Matki Bożej". Święto szybko rozprzestrzeniło się na zachodzie Europy i w VIII wieku stało się jedną z najważniejszych uroczystości, tuż po Bożym Narodzeniu i Wielkanocy. W Polsce wiąże się ono ze zwyczajem święcenia kwiatów i ziół, które zgodnie z tradycją mają zapewnić ochronę przed chorobami oraz błogosławieństwo. Nie wszystkie fakty i legendy związane z tym świętem są powszechnie znane.
1. Jeden z czterech dogmatów maryjnych
1 listopada 1950 roku w Konstytucji Apostolskiej „Munificentissimus Deus”, papież Pius XII ogłosił dogmat, który stwierdzał, że „po zakończeniu swojego ziemskiego życia Najświętsza Maryja Panna została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały”. To jeden z czterech dogmatów maryjnych w Kościele katolickim. Pozostałe to: „O Bożym Macierzyństwie Maryi”, „O Maryi zawsze Dziewicy” i „O Niepokalanym Poczęciu Maryi”.
2. Pierwszy był Kościół w Palestynie
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ma swoje korzenie w V wieku w Palestynie. Pierwsze dokumenty historyczne nawiązują do pogrzebu Maryi w Dolinie Jozafata. Ówczesny kronikarz Pseudo-Dioskur, mówiąc o walkach i konfliktach pomiędzy katolikami a monofizytami, opisuje to, jak wierni zbierali się w kościele Matki Bożej na polach Jozafata.
3. Wniebowzięcie czy Zaśnięcie?
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny w prawosławiu jest obchodzone jako Zaśnięcie Bogarodzicy. To jedno z dwunastu wielkich świąt Kościoła prawosławnego. Prawosławni wierzą, że Maryja zasnęła (umarła), po czym zmartwychwstała i dopiero wtedy została wzięta do nieba.
Według katolików Matka Boża została z duszą i ciałem wzięta do nieba; dogmat nie rozstrzyga definitywnie, czy Maryja przed Wniebowzięciem zmarła. Niemniej jednak w 1997 r. św. Jan Paweł II w katechezie stwierdził, że „Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus. Przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć”. Fakt śmierci Maryi, choć nie został ogłoszony na zasadzie dogmatu, to jednak należy do tzw. zwyczajnego nauczania Kościoła katolickiego.
4. Wniebowzięcie NMP w przekazach pozabiblijnych
W Biblii żaden fragment nie mówi bezpośrednio o wniebowzięciu Maryi. Pierwsza wzmianka historyczna o odejściu Matki Bożej została przedstawiona w VI wieku przez biskupa Jana ze Scytopolis, pochodzącego z Palestyny. Duchowny pisze, że Maryja wraz z ciałem została wzięta do nieba, aby być pośredniczką ludzi.
Św. Grzegorz z Tours żyjący w VI wieku napisał utwór o śmierci Maryi, Matki Jezusa.
I znowu stanął przy nich Pan, i rozkazał święte ciało na obłoku przenieść do raju, gdzie połączywszy się z duszą, teraz wraz z wybranymi zażywa radości dóbr wieczystych bez końca – czytamy w nim.
O kresie ziemskiego życia Maryi opowiada też apokryf „Transitus” („Przejście”), który pochodzi z III-IV wieku. Dowiadujemy się z niego, że po śmierci Jezusa i Jego zmartwychwstaniu apostoł Jan zamieszkał wraz z Maryją w Wieczerniku. W dziele wskazano nawet jej grób – u stóp Góry Oliwnej, w Getsemani, gdzie miało znajdować się jej ciało. Grób zaś jest pusty.
5. Procesje i pogrzeby Matki Bożej
Do dziś w wielu miejscach w Polsce odbywają się inscenizacje zaśnięcia Matki Bożej oraz jej wniebowzięcia. Jedne z największych obchodów są w Kalwarii Zebrzydowskiej, Kalwarii Pacławskiej oraz na Jamnej.
6. Dwie tradycje
Z końcem ziemskiego życia Maryi związane są dwie tradycje. Pierwsza – jerozolimska – mówi o tym, że Matka Jezusa została pochowana w Getsemani, a potem wniebowzięta na Syjonie. Druga – efeska – opowiada, że Maryja odeszła z tego świata w Efezie, gdzie, zgodnie z tradycją, św. Jan Apostoł przebywał w latach 37-45, uciekając przed prześladowaniami chrześcijan, jakie miały miejsce w Imperium Rzymskim.
7. Tradycje i zwyczaje
Najbardziej znanym zwyczajem jest święcenie tego dnia ziół oraz kwiatów. Poświęcone w kościele pierwociny zbóż, kwiatów i ziół zabiera się do domu i suszy. Zgodnie z ludową tradycją mają one zapewnić domownikom ochronę przed chorobami, nieszczęściami oraz błogosławieństwo.
8. Oktawa
Warto wspomnieć, że święto Wniebowzięcia NMP miało swoją oktawę liturgiczną ustanowioną przez papieża Leona IV w 874 roku. Oktawa obejmuje dzień świąteczny i siedem dni po nim następujących, świętowanych podobnie jak uroczystość główna. Oktawa Wniebowzięcia została jednak zniesiona w 1955 roku wraz z innymi oktawami. Do dziś zachowały się tylko oktawy Wielkanocy i Bożego Narodzenia.
9. Relikwia wniebowzięcia
Pamiątka wniebowzięcia znajduje się w katedrze pw. św. Szczepana we włoskim Prato, w kaplicy o nazwie Del Sacro Cingolo. Można tam zobaczyć przepaskę oprawioną w złoty relikwiarz. Według tradycji sięgającej V wieku, Maryja przekazała św. Tomaszowi Apostołowi szarfę. Jako świadectwo wniebowzięcia jest ona pokazywana wiernym pięć razy w roku. Biskup Prato 15 sierpnia w uroczystej procesji wychodzi na taras Del Sacro Cingolo i pokazuje relikwiarz wiernym.
10. Wniebowzięcie NMP w krajach Europy
We Włoszech święto Wniebowzięcia NMP jest nie tylko okazją do religijnych uroczystości, ale również dniem odpoczynku, zabaw i urządzania spotkań dla przyjaciół i rodziny. Tego dnia Włosi obchodzą słynne Ferragosto – święto na zakończenie zbiorów, które korzeniami sięga starożytnego Rzymu.
Wśród Węgrów Wniebowzięcie NMP obchodzone jest z wielką powagą jako wielkie święto narodowe. Według legendy pierwszy król Węgier święty Stefan w 1038 roku ofiarował koronę królewską Maryi, wybierając ją tym samym na niebiańską królową i patronkę całego państwa. Matka Boża określana jest mianem „Wielkiej Pani Węgrów”.
W nadmorskich miejscowościach Portugalii w dzień Wniebowzięcia NMP święci się łodzie rybackie, zaś w alpejskiej części Francji tego dnia proboszczowie jeżdżą z pastwiska na pastwisko i udzielają błogosławieństwa gospodarzom i ich zwierzętom. Ludzie gromadzą się wokół dużego krzyża ozdobionego gałązkami i kwiatami.
za:idziemy.pl/wiara/15-sierpnia-wniebowziecie-najswietszej-maryi-panny-co-to-za-nbsp-swieto-
***
Co św. Maksymilian Kolbe mówił o Maryi?
Św. Maksymilian M. Kolbe jak mało kto ukochał Matkę Bożą. Oddany Jej od samego początku, zanurzony w Jej miłości, nie wahał się oddać swojego życia za współwięźnia w obozie koncentracyjnym. Co dokładnie ten święty męczennik mówił o Maryi?
"Swoim przykładem, św. Maksymilian, chciał pociągnąć ku Niepokalanej „wszystkich ludzi, którzy są i będą”, ponieważ był przekonany, że: „na szerzące się dziś na świecie panowanie szatana, jedynym ratunkiem jest gorąca cześć i naśladowanie Niepokalanej”. W pewnym sensie chciał udowodnić, i faktycznie udowodnił, do czego są zdolni ci, którzy się całkowicie zawierzają Niepokalanej" - opisuje s. Maria Assunta Wąchała, franciszkanka Niepokalanej.
Zwraca ona także uwagę, na codzienny trud i zmagania św. Maksymiliana, w drodze do świętości.
"Swój ideał świętości, św. Maksymilian, realizował dzień po dniu. Był święty nie tylko w chwili śmierci, ale dążył do niej przez całe swoje życie, „oddając” je poprzez niezmordowaną służbę Bogu i bliźniemu. W swoim Regulaminie życia, już w 1920 r. – mając 26 lat – napisał: „Muszę być świętym i to jak największym świętym”. Dla realizacji swojego postanowienia oddał się bezgranicznie Niepokalanej, „jako Jej rzecz i całkowita własność, do Jej całkowitej dyspozycji”. Według niego, to właśnie w Niepokalanej Bóg został uwielbiony w sposób najdoskonalszy ze wszystkich świętych. Dlatego jeżeli się chce osiągnąć świętość oraz pozyskać dla Boga jak najwięcej dusz, należy działać tylko za Jej pośrednictwem. Maryja stojąca w bezpośredniej bliskości Boga widzi jak najłatwiej nawrócić i uświęcić dusze. Ona sugeruje swoim „współpracownikom” sposób działania, a czyni to za pośrednictwem dobrych natchnień, różnych życiowych sytuacji, w których Bóg nas stawia. Naszym zadaniem jest odczytywanie, na co dzień woli Bożej - bycie Mu wiernymi w małych i wielkich rzeczach, stanowczo odrzucając każdy grzech i wszystko to, co Bogu i Niepokalanej może się nie podobać. Tylko w ten sposób staniemy się podatnymi narzędziami w rękach Niepokalanej, pozwolimy się Jej prowadzić, uświęcając siebie i pomagając innym w dążeniu do świętości, tak jak to czynił św. Maksymilian."
Nasz święty przewodnik oddał się Maryi do końca. Nie było to zwyczajne naśladowanie Matki Bożej, ale zawierzenie się Jej "na całego". Jak pisze s. Maria:
"Być może żaden święty nie określił samego siebie i nie był przez innych nazwanym „szaleńcem” Królowej Nieba. Tymczasem św. Maksymilian właśnie tak przeszedł do historii; on nie jest tylko świętym Niepokalanej, ale „szaleńcem Niepokalanej”. Zrealizował w sobie to, czego pragnął także dla innych: dojść do „oddychania Niepokalaną”, do „wyniszczenia” się dla Niej, do „przemienienia się w Nią”. A Niepokalana w zamian „upodobniła go do Chrystusa” (Rz 8,29) na drodze życia zakonnego w Zakonie św. Franciszka, w życiu dziewiczym, ubogim i ukrzyżowanym, w śmierci najbardziej okrutnej i przerażającej, wybranej przez niego samego, tak jak to uczynił Pan Jezus: „Ofiarował się bo On sam tego chciał” (Is 53,7)."
Na koniec, niech naszą motywacją w codzienności, będą słowa św. Maksymiliana M. Kolbe:
„Kochajcie Niepokalaną, a Ona uczyni was szczęśliwymi” i „Nie bójcie się kochać Niepokalaną, bo nigdy nie będziecie Jej kochali tak jak kochał Ją Pan Jezus”.
za:idziemy.pl
***
Wniebowzięcie Matki Bożej - 15 sierpnia: święcenie ziół – zwyczaj stary i ciągle żywy
Przypadająca 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wiąże się nierozłącznie ze święceniem ziół, toteż w pobożności ludowej nosi ona nazwę święta Matki Boskiej Zielnej lub Korzennej. W kościołach święci się wówczas zioła, kwiaty i snopy dożynkowe. W sanktuariach maryjnych gromadzą się wielkie rzesze pielgrzymów.
Zwyczaj obchodzenia tego święta sięga V wieku i jest rozpowszechniony w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii.
W Kościele katolickim tajemnicę wzięcia Maryi do nieba z ciałem i duszą ogłosił jako dogmat wiary 1 listopada 1950 r. Pius XII. Uroczystość tę obchodzi zarówno Kościół katolicki na Zachodzie, jak i chrześcijaństwo wschodnie, w którym nosi ona nazwę Zaśnięcia Matki Bożej.
Święcenie ziół ma podkreślać, że człowiekowi potrzebna jest ozdrowieńcza moc natury. Człowiek powinien być doskonały, zbawiony i zdrowy, czego uosobieniem jest Maryja. Według starej tradycji, w bukiet do poświęcenia w tym dniu wiązano siedem lub 77 różnych ziół i zbóż, później także kwiatów. Siódemka już w Starym Testamencie jest symbolem doskonałości. Tych siedem ziół to rumianek, mięta, melisa, bazylia, rozmaryn, lubczyk i nasturcja.
Zwyczaj święcenia ziół sięga jeszcze czasów pogańskich. Wiele z wymienionych powyżej i podobnych ziół składali na ołtarzach ofiarnych Germanie. W okolicach sierpnia (według obecnej rachuby czasu) mieli oni dni postu przed wielkim świętem żniw. Wiele do dziś stosowanych ziół odgrywało też ważną rolę w medycynie Egipcjan, Rzymian i Greków. Nasi pogańscy przodkowie wiedzieli, że rośliny te mogły dać ludziom zdrowie, spokój i dobre samopoczucie. Również czarownicy używali ziół, by dzięki nim zaklinać złe duchy i demony. Wiedza o roślinach miała też duże znaczenie dla osób nawróconych na chrześcijaństwo. W czasie różnych uroczystości dawali oni zioła do poświęcenia, dziękując Bogu za dar natury. Od czasu, gdy Karol Wielki (742-814 r.) kazał zakładać wzorcowe ogrody zielne, mnisi i zakonnice zakładali je również masowo przy swoich klasztorach.
Dominikanin św. Albert Wielki z Kolonii ok. 1230 r. znał już ok. 200 ziół leczniczych. Odkrywana dziś na nowo św. Hildegarda z Bingen (1098-1179) znała wiele sposobów na „leczenie ciała i duszy” i np. przepisywała dziewannę jako środek "na słabe i smutne serce". A wnuczka królowej Bony – Anna Wazówna była autorką pierwszego w Polsce zielnika. W swoich ogrodach, m.in. w Golubiu-Dobrzyniu, przez wiele lat uprawiała liczne rośliny lecznicze. Z ziół sporządzała lekarstwa i leczyła nimi mieszkańców zamku oraz okoliczną ludność. Mało kto pamięta, że to ona właśnie sprowadziła do Polski tytoń, którego wtedy się jeszcze nie paliło.
W Polsce ta uroczystość maryjna wiązała się z zakończeniem zbioru plonów, toteż mówiono, że „na Wniebowzięcie zakończone żęcie”. Stało się więc zwyczajem święcenie plonów, przede wszystkim tego, co rosło na własnych polach i w przydomowych ogródkach. Owa „dożynkowa wiązanka” musiała zawierać pokruszone kłosy pszenicy, żyta, jęczmienia i owsa – tzw. próżankę. Obowiązkowe były też len i groch, bób i marchew z natką, gałązka z gruszką lub jabłko, makówka i orzechy. Ale razem z „wiązanką” święciło się także różne zioła lecznicze.
Kwiaty, zioła i zboża święci się w kościołach przy różnych okazjach w roku, ale najbardziej popularna jest Matka Boska Zielna – 15 sierpnia. Nie tylko dlatego, że w tym czasie kwitną prawie wszystkie zioła, lecz także przez nawiązanie do samego święta maryjnego. Już wczesne chrześcijaństwo znało legendę o tym, że Syn Boży wziął swoją Matkę do nieba, a apostołowie, otworzywszy Jej grób, znaleźli w nim tylko róże.
Już wówczas Maryję nazywano Patronką plonów, a pora sierpniowa była uważana za błogosławiony czas żniw. Tradycja ludowa nadaje duże znaczenie nie tylko uroczystości Jej Wniebowzięcia. Okres 30 dni od 15 sierpnia bywał nazywany „kobiecą trzydziestką”. Według ludowej tradycji, ale potwierdza to także nauka, dokładnie w tym czasie zioła kwitną najpiękniej, mają intensywny zapach i największą moc. Dlatego właśnie w tych dniach należy zbierać zioła, których – wiedząc o ich leczniczym działaniu – będziemy używali w zimie.
Wniebowzięcie Matki Boskiej w tradycjach innych narodów
W południowych Niemczech, podobnie jak w Polsce, święci się w tym dniu zioła. Wierni przynoszą do kościołów artystycznie ułożone, barwne bukiety. Liczba ziół waha się w nich od siedmiu do 77; najczęściej są wśród nich dziurawiec, rumianek, przywrotnik, oset, kozłek lekarski (waleriana) i lawenda, ale zdarzają się też koper, mięta i szałwia. W środku, niczym berło, umieszczana jest często dziewanna.
Podczas obrzędu poświęcenia śpiewa się pieśni, sławiące Maryję jako „lilię dolin” i „kwiat pól”. Bukiety poświęconych roślin zanosi się do domów i zasusza. Mają one chronić przed chorobami i przynosić błogosławieństwo domostwu. Po poświęceniu ziół często rzuca się za siebie przez lewe ramię jabłka i gruszki, wyrażając w ten sposób nadzieję na dobre zbiory, zaczynające się właśnie wtedy; od niepamiętnych czasów również zbiorom owoców patronuje Matka Boża. 15 sierpnia jest dla rolników dniem szczególnym.
Niemieckie przysłowie mówi, że „gdy w dzień Wniebowstąpienia świeci słońce, można spodziewać się obfitego owocobrania i słodkich winogron”, co miało oznaczać, że Maryja błogosławi niebo i ziemię, faunę i florę. Ok. 1700 r. sklepienie kościoła św. Michała w Bambergu pokrył wielobarwny ogród niebieski. Doliczono się w nim ponad 600 roślin.
Pielęgnowany jest też zwyczaj tzw. trzydziestki maryjnej, rozpoczynającej się 15 sierpnia. Od tego dnia przez 30 dni w kościołach, głównie z tytułami maryjnymi, wierni uczestniczą w nabożeństwach i procesjach ku czci Matki Bożej. W tym czasie przypadają także dwa inne święta: Jej Narodzenia – 8 września i Jej Imienia – 12 września.
W Sienie, we włoskiej Toskanii, 15 sierpnia odbywa się święto zwane palio – wyścigi zaprzęgów konnych wokół głównego rynku. Organizuje się je na pamiątkę 1260 roku, gdy miasto, przeżywające wielkie nieszczęścia, oddało się w opiekę Najświętszej Maryi Pannie i zwyciężyło w walce o uniezależnienie się od Florencji. Zwycięzca palio otrzymuje szarfę z wymalowanym wizerunkiem Matki Bożej.
Uroczystość Matki Bożej Wniebowziętej ma swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził ją w 431 roku. Kościół prawosławny obchodzi ją razem z katolikami, z tym, że jeśli trzyma się kalendarza juliańskiego („starego stylu”), który różni się od gregoriańskiego („nowy styl”) o 13 dni, uroczystość ta wypada 28 sierpnia. Kościół łaciński obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci, m.in. Grzegorz z Tours, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu i Bonawentura często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba.
Tradycja przedstawia ciało Matki Bożej, unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki. W Niemczech tematyka ta pojawia się przede wszystkim na barokowych freskach kościołów Bawarii. Często w sklepieniach można zobaczyć freski ukazujące Maryję, otoczoną aniołami i unoszącą się na obłoku. Hiszpański malarz okresu baroku Bartolomé Esteban Murillo (1617-82) poświęcił temu tematowi w 1675 r. dzieło, którego oryginał znajduje się obecnie w petersburskim Ermitażu. „Wniebowzięcie Maryi” Petera Paula Rubensa z 1626 r. znajduje się w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.
Do najpiękniejszych obrazów o tej tematyce zalicza się „Assunta” (Wniebowzięta) Tycjana (1488-1576) w kościele Santa Maria Gloriosa (Matki Bożej Chwalebnej) w Wenecji. Ten wielki obraz w głównym ołtarzu, namalowany w latach 1516-18, należy do mistrzowskich dzieł wielkiego malarza, w późniejszym okresie również wziętego portrecisty papieskiego. Ukazuje on Maryję jako piękną, powabną kobietę – nawet zbyt piękną i zbyt zmysłową dla zamawiających go franciszkanów. Dopiero po długich targach i długotrwałym procesie oswajania się z obrazem, przywykli do ascetycznego życia zakonnicy weneccy zgodzili się przyjąć pracę i zapłacić za nią Tycjanowi.
za:www.niedziela.pl
***
Uroczystość Wniebowzięcia dniem modlitwy za Bliski Wschód
Kustosz Ziemi Świętej wezwał do usilnej modlitwy o pokój na Bliskim Wschodzie. Przyłączył się tym samym do wcześniejszej prośby łacińskiego patriarchy Jerozolimy, który podkreślił, że „w obliczu tak wielkiej nienawiści zostaje nam jedynie modlitwa”. Błagalna suplika o pokój będzie zanoszona 14 i 15 sierpnia za przyczyną Matki Bożej Wniebowziętej.
Siła modlitwy
W specjalnym liście skierowanym do wszystkich braci Kustodii Ziemi Świętej ojciec Francesco Patton podkreślił, że „żyjemy w bardzo trudnych czasach, w których szczególnie ważna jest modlitwa o pokój”. Jako zwiastun nadziei wymienił fakt, że strony konfliktu zgodziły się na wznowienie rozmów o zawieszeniu broni w Strefie Gazy, uwolnieniu zakładników i więźniów politycznych właśnie w tym dniu, w którym Kościół „świętuje Maryję przyjętą do nieba z ciałem i duszą, znak pewnej nadziei i pociechy dla nas, pielgrzymów na ziemi”.
Zachęcając do błagalnej supliki o pokój na Bliskim Wschodzie i na całym świecie franciszkanin wskazał na znaczenie siły modlitwy za przyczyną Matki Bożej. Nawiązując do Księgi Apokalipsy przypomniał, że „kiedy na niebie pojawia się znak Niewiasty mającej porodzić Dziecię, pojawia się również piekielny smok, który występuje przeciwko Jej dzieciom, ale przeciwstawia się mu niebiańska milicja prowadzona przez świętego Michała Archanioła”. Ojciec Patton podkreślił, że właśnie dlatego uroczystość Wniebowzięci Najświętszej Maryi Panny powinna być dniem intensywniejszej modlitwy o pokój.
Coraz trudniej prowadzić dialog
Kard. Pierbattista Pizzaballa, który jest inicjatorem tego wspólnego wołania o pokój podkreślił, że choć od wybuchu wojny w Strefie Gazy upłynęło już tyle miesięcy, to „coraz trudniej jest wyobrazić sobie zakończenie tego konfliktu”, a także „coraz trudniej jest znaleźć ludzi i instytucje, z którymi można prowadzić dialog na temat przyszłości i pokojowych relacji”. „Wszyscy zdajemy się być przygnieceni tą obecną mieszanką ogromnej przemocy a także gniewu”, napisał łaciński patriarcha Jerozolimy wzywając do zawierzenia przyszłości Bliskiego Wschodu Matce Bożej Wniebowziętej. „Po wypowiedzeniu tak wielu słów i uczynieniu wszystkiego co możliwe, aby pomóc i być blisko wszystkich, zwłaszcza tych, którzy najbardziej ucierpieli zostaje nam jedynie modlitwa”, napisał kard. Pizzaballa. „W obliczu tak wielu słów nienawiści, które są zbyt często wypowiadane, my chcemy przynieść naszą modlitwę złożoną ze słów pojednania i pokoju”. Hierarcha określił uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jednym z tych dni, które „wydają się być ważne dla odwrócenia biegu tego konfliktu”, dodał.
Prośbę o błagalną modlitwę
Łaciński patriarcha Jerozolimy dołączył do swego listu specjalną modlitwę do Matki Bożej Wniebowziętej, do której odmawiania zachęcił też Kustosz Ziemi Świętej. W modlitwie wybrzmiewa wołanie: „Chwalebna Matko Boża, wyjednaj dla Ziemi Świętej, dla wszystkich twoich dzieci i dla całej ludzkości dar pojednania i pokoju”.
Prośba o włączenie się w błagalną modlitwę o pokój za przyczyną Matki Bożej Wniebowziętej skierowana jest przede wszystkim do wszystkich wspólnot i klasztorów Kustodii Ziemi Świętej. Franciszkanie zapraszają do niej również chrześcijan na całym świecie i wszystkich ludzi dobrej woli, którym droga jest sprawa pokoju.
za:www.tysol.pl
***
Abp Depo podkreślił ważność słów sprzed lat. "Jesteśmy w samym środku zdobywania lub utracenia wolności"
"Jesteśmy w samym środku zdobywania lub utracenia wolności" - wskazał dziś na Jasnej Górze metropolita częstochowski abp Wacław Depo, przywołując refleksje krakowskiej szkoły historycznej. Jak podkreślił - słowa te - z przełomu XIX i XX wieku - są cały czas aktualne. Zdaniem metropolity - "brak nam wzniosłego poczucia odpowiedzialności wobec Boga za pracę na niwie państwowej".
W czwartek w najważniejszym polskim sanktuarium obchodzone jest uroczyście święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny; 15 sierpnia to także rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 r., zwanej "Cudem nad Wisłą".
Metropolita częstochowski zwracając się do wiernych przywołał także inne rocznice polskiego sierpnia - męczeńską śmierć ojca Maksymiliana Marii Kolbego w Auschwitz (14 sierpnia 1941 r.), Powstanie Warszawskie (1 sierpnia-3 października 1944 r.) wraz z rzezią mieszkańców Woli w jego pierwszych dniach oraz "nową nadzieję, którą przyniosła Polsce Solidarność lat 80".
"Te wybrane wydarzenia są dla nas wszystkich dobrą sposobnością do przeprowadzenia trudnego testu wiary, miłości Boga i Ojczyzny"
– podkreślił abp Depo.
"Polska nie jest tylko marzeniem..."
Przypomniał w tym kontekście słowa pierwszego biskupa diecezji częstochowskiej Teodora Kubiny, który w rocznicę odzyskania niepodległości mówił, że rocznice te "potwierdzają nam uroczyście i stanowczo, że Polska nie jest tylko marzeniem, nie jest tylko pięknym snem, nie jest państwem sezonowym, ale realną rzeczywistością".
Jak mówił obecny metropolita częstochowski, niezwykle aktualne są też słowa bp. Kubiny, że niezgoda jest "paraliżem dla całego kraju" i pozbawia go ruchu i radości życia.
"Zamiast, jak pan Bóg nakazuje i jak tego wymagają niebezpieczeństwa grożące z zewnątrz i twarde warunki gospodarcze z wewnątrz, zespolić wszystkie siły w jednym zgodnym wysiłku dla dobra Ojczyzny, rozbijamy się, przeszkadzamy jeden drugiemu, podejrzewamy i oskarżamy się wzajemnie. Duch partyjności przeniknął nie tylko życie polityczne, (...) także kulturalne, gospodarcze, narodowe, społeczne, a nawet towarzyskie - paraliżując je"
– mówił hierarcha.
Według metropolity, "brak nam wzniosłego poczucia odpowiedzialności wobec Boga za pracę na niwie państwowej".
Abp Wacław Depo zadał wiernym pytanie jak boleśnie ta diagnoza z lat 20. po odzyskaniu niepodległości i obrony ojczyzny pasuje do naszych czasów.
"Rozważmy jeszcze w naszej refleksji podpowiedzi kakowskiej szkoły historycznej z przełomu XIX i XX wieku, o tym, że Rzeczpospolitą zgubiły trzy wolności - liberum veto, liberum venturi i liberum infamare" - powiedział metropolita częstochowski.
"Pierwsza wolność jest wolnością wetowania wobec wszelkich reform szukających dobra wspólnego, co miałoby być prawem demokracji. Druga wolność to kłamliwe poszukiwania poprzez media i zmianę sposobu myślenia. Trzecia to wolność zniesławiania, oczerniania jednostek, czy bezczeszczenie świętości narodowych oraz hańbienie wszystkego co wartościowe, polskie i katolickie"
– wyjaśnił abp Depo.
Jak dodał, "jesteśmy w samym środku zdobywania lub utracenia wolności", a wierni powinni uczyć się z krakowskiej szkoły, ponieważ jest to temat cały czas aktualny.
Najważniejsze doroczne święto maryjne zgromadziło na Jasnej Górze kilkadziesiąt tysięcy osób - głównie pątników, którzy dotarli tam w pieszych pielgrzymkach.
za:niezalezna.pl