Pierwszy prezes Sądu Najwyższego podpisał skierowany do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z Konstytucją RP zmian, jakie resort Barbary Nowackiej wprowadza w nauczaniu religii w szkołach.
Presja ma sens
Pismo to jest odpowiedzią na petycje złożone do SN przez Prezydium Konferencji Episkopatu Polski oraz kościoły zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej w sprawie nauczania religii w szkołach i zmian, jakie wprowadziła Barbara Nowacka rozporządzeniem podpisanym 26 lipca br.
Pierwszy Prezes SN we wniosku zarzucił całości zaskarżonego rozporządzenia niezgodność z Konstytucją RP (m.in. art. 7, 9 i 12), ustawą o systemie oświaty (m.in. art. 92) oraz Prawem Oświatowym i Konkordatem.
Zmiany jednak nie wejdą w życie?
Do wniosku do TK o zbadanie konstytucyjności zaskarżonego rozporządzenia dołączono wniosek o zabezpieczenie polegające na zawieszeniu stosowania zaskarżonych przepisów.
Przypomnijmy, zmiany wprowadzone przez MEN oznaczają rezygnację z jednej godziny religii w tygodniu, możliwość łączenia na lekcji religii uczniów z różnych grup wiekowych czy przesuwanie zajęć na pierwszą lub ostatnią godzinę lekcyjną.
za:bialykruk.pl
***
Rzecznik KEP o decyzji I prezes SN: To bardzo dobra wiadomość
„Konferencja Episkopatu Polski liczyła na to” – powiedział rzecznik KEP ks. prof. Leszek Gęsiak SJ, pytany o decyzję I prezes SN, która skierowała do TK rozporządzenie MEN zmieniające zasady nauczania religii w polskich szkołach.
W ub. tygodniu Prezydium Episkopatu Polski wspólnie z Polską Radą Ekumeniczną skierowało do I prezes Sądu Najwyższego petycję o zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego rozporządzenia minister edukacji narodowej, które zakłada możliwość łączenia na lekcje religii uczniów z różnych klas i roczników. Dziś prof. Małgorzata Manowska odpowiedziała na tę petycję i zaskarżyła rozporządzenie MEN.
W rozmowie z PAP decyzję I prezes SN skomentował rzecznik KEP ks. prof. Leszek Gęsiak SJ, który podkreślił, że to „bardzo dobra wiadomość”.
- „Konferencja Episkopatu Polski liczyła na to. Składając petycję do I prezes Sądu Najwyższego, przedstawiliśmy merytoryczne racje prawne wskazujące na wadliwość prawną rozporządzenia, które może skutkować nieodwracalną szkodą dla uczących się w szkołach dzieci i procesu wychowawczego młodych ludzi”
- powiedział duchowny.
za:www.fronda.pl
***
Skandaliczne słowa minister Barbary Nowackiej o polskim Kościele. “Wycie o kasę”
– To jest wycie o kasę – tak skomentowała minister edukacji narodowej Barbara Nowacka stanowisko polskiego Kościoła w sprawie stopniowego wyrzucania przez rząd Tuska religii ze szkół. Ciekawe, czy tak samo myślą politycy PSL i czy powiedzą to swoim wyborcom podczas uroczystości religijnych czy dożynek.
Rząd Donalda Tuska, który istniej tylko dlatego, że swojego poparcia udzieliło mu „konserwatywne” PSL, od pierwszych dni swojego istnienia poszedł na wojnę z Kościołem. Prawie żadnych obietnic ze słynnej listy 100 konkretów nie udało się zrealizować, za to tutaj praca wre. Ministerstwo Edukacji Narodowej dowodzone przez skrajnie lewicową Barbarę Nowacką zdążyło już m.in. wydać rozporządzenie ograniczające liczbę lekcji religii w publicznych szkołach.
Kościół kwestionuje
Działania Nowackiej w tym obszarze zakwestionował Kościół. Poza stanowiskami wskazującymi na dyskryminujący katolików charakter rozporządzenia Konferencja Episkopatu Polski wspólnie z Polską Radą Ekumeniczną złożyły do I prezes Sądu Najwyższego petycję w sprawie rozporządzenia Nowackiej. Proszą w niej, aby prezes SN wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności lex Nowacka z innymi aktami prawnymi.
Nowacka mówi o „wyciu”
Jak odpowiedziała na spokojne, zgodne z prawem i prowadzone w niezwykle kulturalny sposób działania Kościoła minister Barbara Nowacka? Stwierdziła, że to… „wycie o kasę”!
– Rozumiem, że to jest wycie o kasę, bo widzą, że i kwestia Funduszu Kościelnego będzie opracowywana przez rząd, i po prostu został przykręcony kurek z pieniędzmi, który za czasów PiS-u płynął ochoczo w podzięce za przysługi wyborcze – powiedziała w rozmowie z Radiem ZET szefowa MEN.
Ciekawe, czy katolicy, którzy głosowali na polityków rządzących dziś Polską są nadal dumni ze swojej decyzji.
za:stefczyk.info