Dwa dni temu zakończył się kolejny szczyt klimatyczny, więc media są pełne histerycznych wiadomości,
wiążących każdą katastrofę naturalną z globalnym ociepleniem.
Na płaszczyźnie socjotechnicznej powielany jest przekaz sformułowany kiedyś przez Ala Gore’a,
polityka demokratów, biznesmena i aktywistę, że człowiek to nowotwór toczący naszą planetę.
Wiadomo: aby pokonać raka, najlepiej go wyciąć.
Tak też postuluje coraz większa rzesza paranaukowców.
Prym wiedzie oczywiście „Gazeta Wyborcza”, która opublikowała ostatnio tabelę,
w której obok rezygnacji z posiadania auta, podróży lotniczych i przejścia na dietę wegańską
najlepsze są redukcja własnej emisji dwutlenku węgla i rezygnacja z posiadania dzieci.
Ten antynatalizm i neomaltuzjanizm obecne są w środowisku lewicujących ekologów od zarania.
Wiadomo, gdy pojawi się nieoczekiwane dziecko, najlepiej je, proszę o wybaczenie, wyskrobać.
Rewolucja wszak wymaga poświęceń, a rewolucja marksistowska, teraz w kolorze zielonym, zawsze żąda ofiar z ludzi.
Tomasz Teluk
za:niezalezna.pl
***
Należy rozumieć, iż postępowi publicyści z super postępowych tytułów już nie mają dzieci?...
I bardzo dobrze!
Tak trzymać!
Będzie luźniej.
I przytomniej :-)
k