Polecane

Sąd Najwyższy zamierza poinformować OBWE oraz inne instytucje zajmujące się monitorowaniem prawidłowości procesów wyborczych o działaniach PKW

Prof. Aleksander Stępkowski, rzecznik Sądu Najwyższego, ocenił, że lekceważenie przepisów Kodeksu wyborczego przez PKW to powód do niepokoju i troski. Zapowiedział, że SN będzie informował o zaistniałej sytuacji OBWE oraz inne instytucje zajmujące się monitorowaniem prawidłowości procesów wyborczych.

Państwowa Komisja Wyborcza odroczyła obrady ws. sprawozdania komitetu PiS z ubiegłorocznych wyborów do czasu „systemowego uregulowania statusu prawnego” Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i jej sędziów.

Szef PKW, sędzia Sylwester Marciniak, powiedział wprost, że może dojść do paraliżu przy organizacji przyszłorocznych wyborów prezydenckich. To bowiem na Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych spoczywa odpowiedzialność za kontrolę wyborów.

    – Odmowa rejestracji kandydata, nie mówiąc już o uchwałach, które PKW musi podjąć, będą zaskarżane do SN, co wynika wprost z przepisów. Jest to o tyle niebezpieczna sytuacja, że za moment – po 15 stycznia – powinno ukazać się postanowienia marszałka Sejmu i zarządzeniu wyborów prezydenta – powiedział Sylwester Marciniak.

Rzecznik Sądu Najwyższego, prof. Aleksander Stępkowski, w TV Trwam zauważył, że kwestie te mają już uregulowanie zarówno w Konstytucji RP, jak i w Ustawie o Sądzie Najwyższym. Przypomniał, że SN uznał za zasadne odwołanie PiS i PKW – zgodnie z Kodeksem wyborczym – powinna niezwłocznie przyjąć sprawozdanie finansowe tej partii.

    – PKW pokazuje, że lekceważy sobie przepisy Kodeksu wyborczego, dlatego wydaje mi się, iż to jest powód do niepokoju i troski. Instytucje międzynarodowe, które zajmują się monitorowaniem prawidłowości procesów demokratycznych, wyborczych, powinny zainteresować się sytuacją, która zaistniała. Niewątpliwie Sąd Najwyższy będzie informował o tym zarówno OBWE, jak i Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, Komisję Monitoringową i komisję, która bezpośrednio zajmuje się prawidłowością procesów wyborczych. Tego typu działania PKW nakazują jak największy niepokój o prawidłowość procesu wyborczego, z którym będziemy mieli do czynienia wiosną przyszłego roku – wskazał prof. Aleksander Stępkowski.

Zarówno działania Ministerstwa Sprawiedliwości pod kierownictwem Adama Bodnara, jak i samej PKW skutkują dalszą destabilizacją sytuacji w kraju.

    – Te działania dezinformacyjne – jak wskazują na to dokumenty zarówno NATO, RE, jak i UE zmierzają do polaryzacji społecznej, do wywoływania podziałów, zaostrzenia podziałów, destabilizacji instytucji państwowych  i podważania zaufania obywateli. Te wypowiedzi wpisują się w logikę działań dezinformacyjnych prowadzonych przez wrogów naszego kraju – podkreślił rzecznik Sądu Najwyższego.

29 sierpnia PKW odrzuciła sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych w 2023 roku. Partia Jarosława Kaczyńskiego odwołała się do Sądu Najwyższego, który w ub. tygodniu skargę uznał. Część członków PKW kwestionuje jednak status Izby, która podjęła tę decyzję. Nie było to jednak przeszkodą w wykonaniu przez PKW dwóch innych jej orzeczeń dot. skarg Konfederacji oraz Porozumienia Jarosława Gowina.

Podważanie statusu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rodzi obawy, jak rządzący zachowają się po przegranych wyborach. Pojawiają się obawy, że będą je kwestionować, żeby przekazać władzę marszałkowi Sejmu, Szymonowi Hołowni.

PiS wnioskuje do szefa PKW o wykonanie przepisów. Marciniak ma również zawiadomić o przestępstwie

PiS wysłało do szefa PKW Sylwestra Marciniaka pismo z wnioskiem o wykonanie przepisów kodeksu wyborczego, niezwłoczne zwołanie posiedzenia i przyjęcie sprawozdania wyborczego po decyzji Sądu Najwyższego. Partia zawnioskowała też, aby Marciniak zawiadomił organy ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez 5 członków PKW.

Inny postulat w piśmie, które poznała Niezależna.pl, to przekazanie ministrowi finansów przez Komisję stanowiska ws. przysługujących Prawu i Sprawiedliwości wysokości subwencji i dotacji podmiotowej.

Bezprawna decyzja PKW

W poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza, głosami 5 członków, odroczyła rozpatrzenie punktu obrad, dotyczącego sprawozdania KW PiS, do czasu „systemowego uregulowania przez konstytucyjne władze RP statusu prawnego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i sędziów biorących udział w orzekaniu tej izby”.

W obszernym dokumencie pełnomocnik finansowy PiS wnioskuje o natychmiastowe wykonanie przez PKW zobowiązania z art. 145 §6 Kodeksu wyborczego. Zgodnie z nim:

„Jeżeli Sąd Najwyższy albo sąd okręgowy uzna skargę, o której mowa w § 1, lub odwołanie, o którym mowa w § 5, pełnomocnika finansowego za zasadne, odpowiednio Państwowa Komisja Wyborcza albo komisarz wyborczy niezwłocznie postanawia o przyjęciu sprawozdania finansowego.”

Partia argumentuje, że wczorajsza decyzja nie ma oparcia w przepisach prawa - nie istnieje przepis, który stanowiłby podstawę dla „odraczania” podjęcia decyzji PKW, opisanej w ustawie (art. 145§6 Kodeksu wyborczego). Procedowanie wniosku członka PKW Pawła Gierasa było pozbawione podstawy – podkreśla PiS.

Partia wzywa do niezwłocznego zwołania posiedzenia PKW i procedowania jej ustawowych obowiązków.

Zawiadomienie do organów ścigania

PiS w piśmie do Marciniaka wnosi o zawiadomienie przez niego organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez członków PKW: Pawła Gierasa, Ryszarda Balickiego, Konrada Składowskiego, Macieja Klisia, Ryszarda Kalisza.

Według partii, nie dopełnili oni obowiązków funkcjonariuszy publicznych i przekroczyli uprawnienia (przyznali sobie uprawnienia niewynikające z ustawy pozwalające na kwestionowanie legalności powołania sędziów i funkcjonowania sądów).

Członkowie PKW akceptowali i stosowali się do orzeczeń Sądu Najwyższego, wydanych w niemal identycznym składzie osobowym SN, co stanowi o wybiórczym stosowaniu przepisów – to inny z zarzutów.

Zgodnie z argumentacją, zawartą w piśmie do Marciniaka, na przewodniczącym PKW, ale i pozostałych jej członkach, którym uniemożliwia się procedowanie zgodne z prawem, ciąży szczególny obowiązek sprzeciwiania się bezprawiu.

Pismo do szefa PKW to pierwszy krok w działaniach PiS. Zaplanowano też m.in. osobne pozwy wobec członków PKW i ministra finansów.

PiS złoży zawiadomienie do prokuratury na PKW! "Trudno nie reagować"; "Chodzi de facto o atak na polską demokrację"

Poseł Zbigniew Bogucki zapowiedział w rozmowie z Wirtualną Polską złożenie przez Prawo i Sprawiedliwość zawiadomienia do prokuratury na członków PKW z art. 231 kodeksu karnego, który mówi o przekroczeniu uprawnień. Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował PAP, że zawiadomienie będzie dotyczyć pięciu członków PKW: Pawła Gierasa, Ryszarda Kalisza, Ryszarda Balickiego, Macieja Klisia i Konrada Składowskiego.

„Decyzja całkowicie bezprawna”

Państwowa Komisja Wyborcza odroczyła obrady ws. sprawozdania komitetu PiS do czasu „systemowego uregulowania przez konstytucyjne władze RP statusu prawnego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i sędziów biorących udział w orzekaniu tej izby”.

Prezes PiS ocenił tę decyzję jako całkowicie bezprawną.

    Zapadła dzisiaj decyzja, całkowicie bezprawna, która jest kolejnym krokiem w stronę likwidacji polskiej demokracji. Pozbawienie jednej ze stron politycznego sporu, właściwego dla demokracji, środków finansowych, jest niczym innym, jak zlikwidowanie zasady równości formacji konkurujących formacji politycznych, a więc za tym idzie to, że jest to wręcz likwidacja mechanizmu demokratycznego. Oczywiście będziemy się bronić — zapowiedział Jarosław Kaczyński.

Zawiadomienie do prokuratury

Z kolei Zbigniew Bogucki zapowiedział w rozmowie z WP złożenie przez Prawo i Sprawiedliwość zawiadomienia do prokuratury na członków PKW z art. 231 kodeksu karnego, który mówi o przekroczeniu uprawnień.

    Trudno nie reagować w sytuacji, kiedy mamy do czynienia ze sprawą, która jest szalenie bulwersująca, dlatego że dotyczy nie tylko kwestii Prawa i Sprawiedliwości, nie tylko finansowania partii politycznej (…), ale chodzi de facto o atak na polską demokrację — powiedział Bogucki.

Według posła członkowie Komisji dopuścili się „świadomego, ordynarnego działania, rażącego przekroczenia uprawnień, a także niedopełnienia swoich obowiązków”. W ocenie Boguckiego PKW odroczyła obrady tylko dlatego, że chodzi o sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości.

Zawiadomienie na 5 członków PKW

Rzecznik PiS powiedział, że ugrupowanie będzie podejmować kroki prawne wobec pięciu konkretnych członków PKW, którzy w „sposób nielegalny nie realizują orzeczenia Sądu Najwyższego i chcą zlikwidować partię reprezentującą głos prawie 10 mln Polaków oraz w sposób przestępczy wpłynąć na wynik przyszłorocznych wyborów prezydenckich w Polsce”.

    Będziemy składali m.in.: zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez Gierasa, Kalisza, Balickiego, Klisia i Składowskiego. Ci ludzie muszą być świadomi, że realizując wytyczne polityczne, łamią prawo, a ich działania są przestępstwem — powiedział Bochenek.

za:www.radiomaryja.pl