Po totalnej opozycji narodziła się totalna władza, która od pierwszych chwil zaczęła realizować rzeczy niemieszczące się w żadnej demokracji (…). Są setki działań obecnej ekipy, które są nie prorosyjskie, tylko rosyjskie. One mają cechy działania zgodne z rosyjską racją stanu (…). Chodzi o zniszczenie państwa do tego stopnia, że przestaje ono funkcjonować jako państwo. Jesteśmy na krawędzi systemowego funkcjonowania” – powiedział prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Państwo węgierskie udzieliło azylu politykowi Prawa i Sprawiedliwości, Marcinowi Romanowskiemu. Węgrzy uznali argumentacje posła, a tym samym uzyskał on status uchodźcy związany z politycznymi represjami. Tymczasem rządzący odpowiadają dyplomatycznymi retorsjami za udzielenie przez Węgrów azylu politycznego Marcinowi Romanowskiemu
– Polska nie jest już państwem demokratycznym, a sytuacja z byłym wiceministrem sprawiedliwości jest tego żywym przykładem (…). Po totalnej opozycji narodziła się totalna władza, która od pierwszych chwil zaczęła realizować rzeczy niemieszczące się w żadnej demokracji. Zamknięcie sygnału telewizji publicznej nie ma prawa mieć miejsca w państwie demokratycznym (…). Ta infrastruktura była na liście infrastruktury krytycznej, bo w sytuacji ewentualnych zagrożeń państwo musi posiadać instrument do szybkiego przekazywania kluczowych informacji dla bezpieczeństwa (…). Już to pokazywało, co się będzie działo – wskazał prof. Piotr Grochmalski.
Ekspert ds. bezpieczeństwa porównał działania obecnej władzy do doktryny Gierasimowa, czyli koncepcji wojny hybrydowej. W tym kontekście zaznaczył, że „przeciwko narodowi polskiemu bardzo intensywnie prowadzona jest wojna hybrydowa, której celem jest doprowadzenie do wewnętrznej implozji państwa”.
– Chodzi o zniszczenie państwa do tego stopnia, że przestaje ono funkcjonować jako państwo. Jesteśmy na krawędzi systemowego funkcjonowania – zaznaczył.
Prof. Piotr Grochmalski, odnosząc się do ataków rządu Donalda Tuska na b. wiceministra sprawiedliwości, Marcina Romanowskiego, przypomniał sprawę agenta GRU, Pawła Rubcowa, posługującego się również nazwiskiem Pablo Gonzales.
– On miał szansę na zapoznanie się z całą dokumentacją dotyczącą jego sprawy, dzięki czemu wywiózł do Rosji unikalną wiedzę operacyjną nt. działania polskich służb. Rząd Donalda Tuska przekazał informację, w jaki sposób polskie służby rozpracowują agenturę rosyjską. My z tym go wysłaliśmy! Mamy też byłego wiceministra sprawiedliwości, który nie ma dostępu do wszystkich akt, a na konferencji prasowej dowiaduje się o kolejnych zarzutach przeciwko niemu. To nieprawdopodobna nagonka realizowaną przez ekipę rządzącą (…). Są setki działań obecnej ekipy, które są nie prorosyjskie, tylko rosyjskie. One mają cechy działania zgodne z rosyjską racją stanu – powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa.
za:www.radiomaryja.pl