Polecane

Oskarżał Kaczyńskiego o pobicie, a sam uderzył starszego pana

W miesięcznicę katastrofy smoleńskiej pod pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej zbierają się prowokatorzy, którzy oprócz zakłócania uroczystości, w których biorą udział posłowie PiS, składają haniebny wieniec. Na wstędze wieńca umieszczany jest napis: "Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który, ignorując wszelkie procedury, nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczywajcie w pokoju. Naród Polski". Wielokrotnie dochodziło do prób zerwania napisu z wieńca.


W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano, jak jeden z uczestników prowokacji uderza pięścią w twarz starszego mężczyznę.

Na nagraniu widać odciągających od siebie strony konfliktu policjantów. Nie wiadomo jednak, czy mundurowi podjęli jakieś czynności wobec mężczyzny uderzającego pięścią w twarz starszego uczestnika zgromadzenia.

Jak wskazują media, uderzający mężczyzna to Zbigniew Komosa, znany prowokator, który po jednej z miesięcznic smoleńskich oskarżył o uderzenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, po czym Sejm uchylił politykowi immunitet. Komosa co miesiąc umieszcza przed pomnikiem smoleńskim wieniec z obrzydliwym napisem, oskarżającym śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego o doprowadzenie do katastrofy.

- „Szanowni Państwo, w związku z podejrzeniem naruszenia nietykalności cielesnej jednego z uczestników obchodów Miesięcznicy Smoleńskiej informuję, że prawnicy kancelarii Jabłoński Szczucki i Wspólnicy obejmą poszkodowanego kompleksową pomocą prawną. Jeśli ktoś zna poszkodowanego (pan w czapce z Orłem) proszę o przekazanie mu tej informacji lub kontakt ze mną w prywatnej wiadomości”

- poinformował w mediach społecznościowych prof. Krzysztof Szczucki, prawnik i poseł PiS.

Kaczyński oskarżony przez Komosę o pobicie

Przypomnijmy, że 10 października 2024 r. w podobnych okolicznościach doszło do przepychanek, a Zbigniew Komosa stwierdził, że został dwukrotnie uderzony w twarz przez prezesa PiS, w związku z czym złożył w sądzie akt oskarżenia przeciw Kaczyńskiemu. W grudniu Sejm podjął decyzję o uchyleniu immunitetu szefowi PiS.

Szef PiS na sejmowym korytarzu został zapytany o całą sprawę przez dziennikarzy. Jak przyznał, spodziewał się tego.

    Spodziewałem się tego i można powiedzieć, że pięknie, zawsze uważałem, że to, co działo się w II połowie lat 40., sojusz, wtedy intelektualistów, z lumpami, w tej chwili jest sojuszem tych, których wypromował PRL

– podkreślił Kaczyński.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego Zbigniew Komosa to "niewątpliwie jest lump, ale być może także człowiek, który reprezentuje siły zewnętrzne".

za:wpolsce24.tv