Poseł rządzącej Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych oznajmił, że posłowie formacji Donalda Tuska chcą zawieszenia w czynnościach prokuratora Michała Ostrowskiego za wszczęcie przez niego śledztwa ws. przeprowadzenia w Polsce zamachu stanu przez obecny obóz władzy.
„Podjęliśmy jednogłośnie uchwałę Prezydium Zespołu KO ds. Rozliczenia PiS o skierowaniu do Prokuratora Generalnego wniosku o natychmiastowe zawieszenie w czynnościach prokuratora Michała Ostrowskiego wraz z obniżeniem mu uposażenia” – napisał w mediach społecznościowych poseł KO Roman Giertych.
Jak wynika z wpisu byłego szefa Ligi Polskich Rodzin, ekipa rządząca chce ukarać prok. Ostrowskiego za „nielegalne wszczynanie prywatnego śledztwa”.
Jeszcze przedwczoraj szef rządu Koalicji 13 grudnia Donald Tusk ostentacyjnie sprawiał wrażenie bagatelizowania śledztwa ws. zamachu stanu.
„Ping-pong nie pomógł, jest panika, bo nawet niemieckie media informują o zamachu na ustrój państwa” – skomentował w social mediach oświadczenie Giertycha były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
„Śledztwo prowadzi prok. Ostrowski, który nie daje się zastraszyć. Nie da się już ukryć bezprawnego, siłowego przejęcia publicznych mediów, sądów i prokuratury. Nie da się przemilczeć paraliżowania Trybunału Konstytucyjnego, KRS i Sądu Najwyższego” – dodał Ziobro.
Zdaniem byłego prokuratora generalnego RP do obozu władzy Donalda Tuska „zaczęło docierać, że systemowe nadużywanie władzy prowadzące do bezprawnej zmiany ustroju konstytucyjnego, to przestępstwo z art. 127 Kodeksu karnego”.
Mec. M. Skwarzyński: Odebranie sprawy Michałowi Ostrowskiemu będzie świadczyć o tym, że nasza władza przyznaje się do winy
Tutaj jest próba wywarcia jakiejś podstawy, podkładki polityczno-medialnej pod odebranie sprawy Michałowi Ostrowskiemu. Odebranie mu sprawy świadczyć będzie o tym, że nasza władza przyznaje się do winy, tzn. nie chce mieć niezależnego od siebie prokuratora, który zbada sprawę. Cały spór dotyka zagadnienia – czy mamy do czynienia z przemocą, bo artykuł dotyczący zamachu stanu mówi o przemocy. Pojawia się pytanie, jak to zinterpretować, na tym poziomie jest to kompetencja Michała Ostrowskiego – wskazał mec. Michał Skwarzyński, prawnik z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Bogdan Święczkowski, złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera, ministrów, marszałków Sejmu i Senatu, posłów koalicji rządowej, prezesa Rządowego Centrum Legislacji i niektórych sędziów.
Czynności podjął prokurator Michał Ostrowski, co nie spodobało się rządzącym. W związku z tym Roman Giertych chce zawieszenia w czynnościach zastępcy Prokuratora Generalnego, Michała Ostrowskiego.
– Działanie ze strony Romana Giertycha i zespołu jest podaniem ręki rządowi. Dla prawników sytuacja jest jasna. Prezes Trybunału Konstytucyjnego miał prawo złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Bogdan Święczkowski to były prokurator, więc na pewno wie, jak prawidłowo napisać zawiadomienie. Skierował to zawiadomienie bezpośrednio do zastępcy Prokuratora Generalnego, Michała Ostrowskiego. Tam zostało ono zarejestrowane zgodnie z regulacjami wewnętrznymi. Zastępca Prokuratora Generalnego wydał decyzję o wszczęciu postępowania, a zatem mamy sytuację legalnego działania ze strony prezesa Trybunału Konstytucyjnego – mówił mec. Michał Skwarzyński.
Prawnik z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL podkreślił, iż Michał Ostrowski jest legalnym zastępcą Adama Bodnara, co za tym idzie, może zbadać sprawę dotyczącą zamachu stanu.
– Mamy taką sytuacje, w której śledztwo jest skierowane także wobec działań Adama Bodnara. Z punktu widzenia ustrojowego muszą być mechanizmy – w ramach prokuratury – zbadania sprawy, która dotyczy Prokuratura Generalnego, Prokuratora Krajowego czy członków Rady Ministrów. Ustawa o prokuraturze daje właśnie taki status zastępcom Prokuratora Generalnego, by sprawy dotyczące działania takich funkcjonariuszy mogły być rzetelnie zbadane. Tutaj linia obrony, którą przyjmuje prokuratura Adama Bodnara, jest niezrozumiała. Oni bronią się tym, iż nie ma numeru. Michał Ostrowski jest legalnym zastępcą Prokuratora Generalnego i w jego kompetencji jest to, żeby tego typu sprawę zbadać – oznajmił gość „Aktualności dnia”.
Wszczęcie postępowania przez Michała Ostrowskiego nie podoba się rządzącym. Próba zawieszenia go w czynnościach pokazuje tylko, że władza przyznaje się do winy.
– Tutaj jest próba wywarcia jakiejś podstawy, podkładki polityczno-medialnej pod odebranie sprawy Michałowi Ostrowskiemu. Odebranie mu sprawy świadczyć będzie o tym, że nasza władza przyznaje się do winy, tzn. nie chce mieć niezależnego od siebie prokuratora, który zbada sprawę. Cały spór dotyka zagadnienia – czy mamy do czynienia z przemocą, bo artykuł dotyczący zamachu stanu mówi o przemocy. Pojawia się pytanie, jak to zinterpretować, na tym poziomie jest to kompetencja Michała Ostrowskiego – akcentował prawnik z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego KUL.
Do wszystkich eurodeputowanych trafił list, w którym przedstawiono katalog działań obecnego ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara. „Lista przestępstw Bodnara” zarzuca obecnemu Prokuratorowi Generalnemu nielegalne przejęcie Prokuratury Krajowej czy blokowanie postępowań wobec osób powiązanych z rządem „Koalicji 13 grudnia”.
za:www.radiomaryja.pl