Polecane

Lewica w kampanijnym amoku. Czekała rok, na wybory wraca z postulatami ataku na Kościół

Lewica na kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi odgrzewa starego kotleta walki z Kościołem Katolickim i szumnie zapowiada projekt ustawy likwidującej Fundusz Kościelny. To mizerna próba "złapania" kilku punktów procentowych więcej, dla swojej szorującej pod dnie notowań kandydatki.

Donald Tusk z pewnością nie pozwoli sobie odebrać palmy pierwszeństwa przy "opiłowywaniu katolików".

- Skierowałam wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu projektu ustawy ministerstwa likwidującej Fundusz Kościelny - poinformowała w poniedziałek szefowa MRPiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Przypomniała, że takie zobowiązanie złożyła Lewica w kampanii wyborczej, a postulat ten pojawił się także w 100 konkretach Koalicji Obywatelskiej.

"Taki był też cel i zadanie powołanego przez premiera Donalda Tuska Międzyresortowego Zespołu ds. Funduszu Kościelnego" - podkreśliła Dziemianowicz-Bąk we wpisie na portalu X. Zespół ten powołano w styczniu 2024 roku.

"Po ponad roku trzeba w końcu powiedzieć jasno: Dość czekania, czas na działania — czas na ustawę"
- napisała.

Opiłowywanie w praktyce

Cóż takiego się stało, że Lewica po roku przypomina sobie o tak ważnych "konkretach", z którymi szła do wyborów? Czy nagle politycy tej niewielkiej dziś partii odkryli, że warto realizować postulaty wyborcze? Czy może znów kampania powoduje, że muszą obiecywać skąpemu elektoratowi rzeczy, których i tak nie będą w stanie zrobić?

Jedno jest pewne - Lewica zamierza walkę z Kościołem znów postawić na sztandarach. W poniedziałek kandydatka Lewicy na prezydenta Magdalena Biejat wraz szefową klubu Lewicy Anną Marią Żukowską i wicemarszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym mają przedstawić skalę finansowania Kościoła przez państwo i plan na zmianę.

W styczniu ub.r. został powołany Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, który ma wypracować koncepcję zmiany funkcjonowania Funduszu Kościelnego i zasad finansowania składek i świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz ubezpieczenia zdrowotnego duchownych. Na jego czele stanął wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Pod koniec lutego Kosiniak-Kamysz powiedział, że jest zwolennikiem zamiany Funduszu Kościelnego na odpis podatkowy.

Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Z tych nieruchomości miała zostać utworzona masa majątkowa, z której dochód miał być dzielony między Kościoły proporcjonalnie do wielkości zabranych nieruchomości.

95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. Korzystają z niego wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości.

Czy Donald Tusk przestraszy się pohukiwania Lewicy? Czy dołączy do chóru "opiłowywania katolików"? Czy postawi na pragmatyzm i przed wyborami temat zniknie z przestrzeni publicznej?

za:www.niedziela.pl

***
To stały numer z cyklu: "pan każe-sługa musi". Ów "pan" wiadomo skąd rodem...brrr...

kn