Polecane

Skargi obywateli do KRRiT dot. prezydenckiej kampanii wyborczej

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji analizuje skargi obywateli dotyczące prezydenckiej kampanii wyborczej. 
Dotychczas najwięcej osób skarżyło się na zaangażowanie polityczne i brak neutralności redaktor telewizji publicznej w likwidacji Doroty Wysockiej–Schnepf. 

Na jej zachowanie wpłynęło już dziesięć skarg i rejestrowane są kolejne – przekazali na konferencji przedstawiciele KRRiT.

Polacy zgłaszali zastrzeżenia do prowadzenia debat zarówno przed pierwszą, jak i drugą turą wyborów prezydenckich, czy audycji, które obrażały kandydatów lub prowadziły niedozwoloną agitację na rzecz jednego z nich.

Treść części skarg przekazał podczas konferencji przewodniczący KRRiT, Maciej Świrski.

    – Debata prezydencka 12 maja, gdzie było TVP, TVN i Polsat: zaangażowanie polityczne i brak neutralności redaktor Doroty Wysockiej–Schnepf z TVP. Chodzi o wymianę poglądu w trakcie debaty z kandydatem Krzysztofem Stanowskim. Inna kategoria to było emitowanie treści obrażających kandydatów. To była audycja z cyklu „Kwiatki Polskie” w TVP Info 11 maja 2025 r. – obrażanie i ośmieszenienie kandydata Artura Bartoszewicza.

Druga skarga to audycja z cyklu „Superwizjer” z Trójmiasta w TVN24 10 maja 2025 roku – reportaż na temat osób zajmujących się stręczycielstwem, pretekstem prowadzenia klubu, poinformowania o znajomości tych osób z kandydatem Karolem Nawrockim. 

Mówię o treści skarg, a nie o jakichś faktach, które rzeczywiście miały miejsce w tych audycjach – tłumaczył przewodniczący KRRiT.
Na samą debatę prezydencką z 12 maja, do KRRiT wpłynęło 10 skarg. 
Chodziło głównie o "zaangażowanie polityczne i brak neutralności" ze strony Doroty Wysockiej-Schnepf. 
To jednak nie koniec, bo Rada wciąż otrzymuje nowe zgłoszenia w tej sprawie. 

Przypomnijmy, że podczas debaty doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy Krzysztofem Stanowskim a dziennikarką.  

KRRiT otrzymało również skargi dotyczące obrażania niektórych kandydatów. Chodzi m.in. o program "Kwiatki polskie" TVP1 z 11 maja, gdzie miał zostać obrażony Artur Bartoszewicz, a także reportaż "Sutenerzy Trójmiasta", wyemitowany w "Superwizjerze" TVN24, który miał łączyć osoby zajmujące się stręczycielstwem z Karolem Nawrockim.

Nie upiekło się również Polsatowi. 
Widzowie poskarżyli się na program "Debata Gozdyry" Polsat News. 
Zarzucono prowadzącej m.in. brak reakcji na słowa Jerzego Dziewulskiego, który miał obrazić Grzegorza Brauna, określając go mianem "brunatnego posła". 

Manipulacje przed wyborami. Skecze Polsatu, "Furioza" w TVP i tatuaż z Hitlerem

KRRiT przygląda się także nieobiektywnej postawie nadawców i ukrytej w materiałach telewizyjnych promocji konkretnych kandydatów.

Jak przekazał przewodniczący KRRiT, Maciej Świrski, zawiadomienia w tym obszarze dotyczą m.in. skeczów kabaretowych trzeciego dnia "Polsat Hit Festivalu", emisji serialu "Furioza" o ustawkach pseudokibiców tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich, czy pokazanej przez TVP Info wypowiedzi senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego, gdzie miału paść słowa rzekomych tatuażach Nawrockiego z symbolami faszystowskimi, między innymi wizerunkiem Adolfa Hitlera. 

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji cały czas analizuje skargi dotyczące naruszenia Ustawy o radiofonii i telewizji. Po zakończeniu tego procesu zostanie przestawiony szczegółowy raport.

SDP: Europejska Federacja Dziennikarzy nie widzi drugiej strony

Dziennikarstwo europejskie ostro skręca w lewo – podsumowuje SDP po zjeździe Europejskiej Federacji Dziennikarzy w Budapeszcie. Polscy delegaci apelowali o równowagę i pluralizm.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich po powrocie ze zjazdu Europejskiej Federacji Dziennikarzy (EFJ) w Budapeszcie zauważają postępujący proces, czyli że „dziennikarstwo europejskie wyraźnie i coraz ostrzej skręca w lewo”.

 My tam stanowimy naprawdę niewielką mniejszość – stwierdził sekretarz generalny SDP Hubert Bekrych w rozmowie z Radiem Wnet.

Przejęcie mediów publicznych

W wydarzeniu uczestniczyli także wiceprezes SDP Mariusz Pilis oraz prezes Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Polscy delegaci ponownie poruszyli kwestię przejęcia mediów publicznych w Polsce przez rząd w 2023 r. Tym razem udało się wprowadzić temat do porządku dziennego zjazdu. Kluczową rolę odegrało przedstawienie raportu KRRiT, przetłumaczonego na język angielski i przekazanego wszystkim uczestnikom.

 Niektórzy delegaci szeroko otwierali oczy ze zdziwienia – relacjonował Bekrych. 
Podkreślił, że choć przedstawiciele SDP byli zakrzykiwani przez zwolenników obecnych władz i środowisko skupione wokół Krzysztofa Bobińskiego, to spotykali się również z wyrazami zrozumienia.

 Chcemy być w EFJ na partnerskich zasadach i mówić własnym głosem – zaznaczył.

Wybory w Polsce

Zjazd miał również charakter wyborczy. Po raz drugi szefową EFJ została Chorwatka Maja Sever. Zdaniem Bekrycha, dalszy kurs Federacji będzie „albo jeszcze bardziej na lewo, albo pozostanie między centrum a lewicą”. Polscy delegaci nie uzyskali żadnej funkcji we władzach organizacji.

Uczestnicy zjazdu komentowali też wyniki wyborów prezydenckich w Polsce.

Gdy podano exit poll, wielu zakładało, że Nawrocki przegrał – opowiadał Bekrych.
Po ogłoszeniu oficjalnych wyników reakcje się zmieniły, ale część delegatów określała prezydenta elekta jako „nacjonalistę”.

Tłumaczyliśmy, że jest to nieuprawniona etykieta. Nawrocki nie ma nic wspólnego z nacjonalizmem – podkreślił sekretarz SDP.

Jak dodał, wybory pokazały, że wielu europejskich dziennikarzy odbiera sytuację w Polsce przez pryzmat jednej narracji medialnej.

za:www.tysol.pl

***

- "część delegatów określała prezydenta elekta jako „nacjonalistę”."

- Nic nowego - lewi tak mają. W genach :-)

k