Polecane

MSZ nie ruszył z ewakuacją Polaków! Inny kraj wyciągnął rękę!

Resort pod wodzą Radosława Sikorskiego wciąż nie rozpoczął ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Pomoc Polakom zaoferowała... Słowacja.

Co z Polakami?

Choć konflikt na linii Izrael-Iran trwa od kilku dni, Polacy, którzy przebywają na Bliskim Wschodzie, wciąż nie zostali ewakuowani. W niedzielę wieczorem, polski MSZ przekazał, iż resort zorganizuje rodakom powrót do ojczyzny. Jednak - proces wciąż nie ruszył. Na co czekają politycy? Dobre pytanie.

Słowacja nadciąga z pomocą

RMF24 podał, że 15 polskich pracowników ambasady w Tel Awiwie "uratowała" Słowacja. 

Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w poniedziałek, że na pokładzie specjalnego samolotu znajdowało się 30 obywateli Słowacji – 25 turystów, którzy utknęli w Jordanii, oraz 5 członków personelu dyplomatycznego. 

Podczas briefingu na lotnisku w Bratysławie ministrowie spraw wewnętrznych, zagranicznych i obrony przekazali dziennikarzom, że w ramach tej operacji repatriowano również 15 obywateli Polski. 

W późniejszym komunikacie resort spraw wewnętrznych doprecyzował, że byli to "pracownicy polskiej ambasady w Tel Awiwie".

Polak ewakuowany z Izraela: Ktoś tutaj kłamie

Ewakuowany z Izraela Kacper Ponichtera opowiedział dziennikarzom o dramatycznej organizacji ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. „Kontakt praktycznie nie istnieje, nie istnieje żadna oficjalna droga informowania obywateli, mailowa, system Odyseusz, telefony ambasady również są nieaktywne” – relacjonuje mężczyzna.

Sposób, w jaki polskie państwo organizuje ewakuację Polaków z Izraela i Iranu okazuje się ogromną kompromitacją. O kolejnych szokujących szczegółach opowiedział na antenie Polsat News Kacper Ponichtera, który sam jest w trakcie ewakuacji z Izraela.

- „Chciałbym poinformować wszystkich, że w Izraelu dalej znajdują się osoby, które chcą opuścić kraj, są zarejestrowane do systemu Odyseusz, natomiast one nie dostały żadnych informacji” - powiedział mężczyzna.

Sytuację relacjonował znajdując się w jednym z czterech autokarów. Wskazał, że pasażerowie tych autokarów o możliwości opuszczenia Izraela dowiedzieli się za pośrednictwem… „poczty pantoflowej”.

- „Brak jakichkolwiek oficjalnych informacji, żadnego harmonogramu wyjazdu, żadnej informacji skąd, dokąd, nigdy nikt nie dostał. Tutaj część osób została po prostu poinformowana telefonicznie, z czego nawet były to telefony z numerem kierunkowym greckim, więc wiele osób bało się też odbierać takie telefony, ze względu na jakieś może próby oszustwa” - wyjaśnił.

Zaznaczył, że z nim skontaktowano się dopiero, kiedy zaczął publikować w mediach społecznościowych wpisy na temat sytuacji Polaków w Izraelu.

- „W momencie kiedy zacząłem pisać publiczne posty w trosce o obywateli, którzy nie dostali żadnych informacji od piątku... Kontakt praktycznie nie istnieje, nie istnieje żadna oficjalna droga informowania obywateli mailowa, system Odyseusz, telefony ambasady również są nieaktywne. Grupa szczęśliwców dowiedziała się wczoraj o ewakuacji autokarami do Egiptu” - przekazał.

Wiceminister spraw zagranicznych Henryka Mościcka-Dendys poinformowała dziś, że polskie władze miały pierwotnie wynająć dwa duże samoloty, ale zmieniono plany z uwagi na niskie zainteresowanie ewakuacją. Wedle rozmówcy Polsat News, sytuacja wygląda jednak inaczej. Mężczyzna wskazał, że poinformowano go, iż ma pół godziny na skorzystanie z możliwości opuszczenia Izraela.

- „Później już takiej możliwości nie będzie, bo jak się okazało, pani w ambasadzie przekazała, że nie cieszy się to popularnością. To jest kłamstwo, jestem administratorem grupy Ewakuacja Polaków z Izraela. Tam jest 206 osób cały czas aktywnych. Ponad setka non stop pyta się o możliwości ewakuacji. Nie ma żadnych informacji, żadnych telefonów, żadnych maili, więc po prostu ktoś tu kłamie” - stwierdził.

Zapewnił, że jest w stanie udowodnić, iż tym kimś jest rząd.

za:tvrepublika.pl