Polecane

Jasna Góra: 34. pielgrzymka Rodziny Radia Maryja

Otrzymaliśmy zaproszenie nie do tego, aby być wyłącznie krytykami i recenzentami, ale by podejmować wysiłek budowania pokoju.


Prezydent Andrzej Duda, prezydent-elekt Karol Nawrocki oraz prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński skierowali listy do uczestników 34. pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, która odbyła się w weekend na Jasnej Górze.

"Zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich jest bardzo ważne, ale stanowi część szerszego zadania, jakim jest uratowanie Polski przed dalszymi rządami sił lewicowo-liberalnych" - napisał prezes PiS w liście odczytanym przed ołtarzem na jasnogórskich wałach.

Głównym punktem 34. pielgrzymki Rodziny Radia Maryja była rozpoczęta w niedzielę przed południem msza św. na szczycie Jasnej Góry, której przewodniczył bp zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński.

Przed rozpoczęciem mszy zebranych witali dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk i przeor Jasnej Góry o. Samuel Pacholski. Następnie list prezydenta do uczestników pielgrzymki odczytała szefowa Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Paprocka.

Jak ocenił Andrzej Duda, doroczna pielgrzymka Rodziny Radia Maryja wyraża mocne przywiązanie do najświętszych symboli i wartości religijnych oraz narodowych; jest głębokim przeżyciem duchowym, a jednocześnie przejawem patriotyzmu i szacunku do polskiej historii.

Duda zaznaczył, że jasnogórska ikona jest od stuleci dla Polaków drogowskazem, który w najtrudniejszych chwilach dziejów wskazuje właściwy kierunek. "Cieszę się, że zwracają się państwo ku Jasnej Górze, umacniając swoją społeczną i całą polską wspólnotę narodową" - zadeklarował.

Podziękował dyrektorowi Rydzykowi, redemptorystom, Rodzinie Radia Maryja i jej współpracownikom "za wspaniały wkład w rozwój wolnej Polski". "Dziękuję za budowanie wspólnego dobra. Dziękuję za tworzenie przestrzeni swobody myśli i ducha, gdzie pielęgnowane jest duchowe dziedzictwo naszej ojczyzny" - napisał.

Jak dodał, Radio Maryja to wyjątkowe medium, przekazujące informacje, ale też umożliwiające słuchaczom wzajemną komunikację. "To wielkie dzieło jednoczy ludzi w imię wiary, tradycji i patriotyzmu. Nie sposób zliczyć owoców państwa aktywności, akcji instytucji edukacyjnych, dobroczynnych czy kulturalnych" - ocenił prezydent.

Napisał też, że dla wielu osób starszych, chorych, samotnych Radio Maryja jest towarzyszem codzienności, dzięki któremu ludzie, którym trudniej uczestniczyć w życiu społecznym i religijnym, czują się włączeni we wspólnotę osób wierzących i zatroskanych o Polskę.

"Z najwyższym uznaniem spoglądam na dorobek całej rodziny Radia Maryja. Cieszę się, że przez ostatnie 10 lat mogłem być razem z państwem, często dosłownie, a zawsze duchowo. Dzisiaj z dumą, radością i z całego serca dziękuję państwu za wszystkie działania dla Polski i Polaków" - podkreślił.

Nawiązując do hasła tegorocznej pielgrzymki: "Jesteśmy nadzieją", Andrzej Duda ocenił, że "nie ma większej nadziei na dobrą przyszłość dla naszego ojczystego domu, niż zaangażowanie i wysiłek Polaków"

List prezydenta-elekta Karola Nawrockiego odczytał Jan Józef Kasprzyk, doradca prezesa IPN. Nawrocki znaczną część listu poświęcił historii Jasnej Góry i jej związkom z narodem polskim. Zaznaczył też, że jako prezes IPN kilkakrotnie spotykał się w tym miejscu z uczestnikami patriotycznej pielgrzymki kibiców, organizowanej zimą przez ks. Jarosława Wąsowicza.

"Ze środowiskiem kibicowskim i sportowym jestem związany blisko od wielu lat. Zawsze byłem pod wrażeniem wsparcia tego środowiska dla inicjatyw patriotycznych i kultywowania pamięci narodowej. Ale ogromne zasługi na polu kultywowania pamięci narodowej mają czcigodni ojcowie redemptoryści" - przyznał prezydent-elekt.

Przypomniał, że o. Rydzyk wybudował w Toruniu Muzeum Pamięć i Tożsamość im. Świętego Jana Pawła II, które kolejnym pokoleniom ma opowiadać o polskiej historii, dużo miejsca poświęcając Polakom ratującym Żydów podczas II wojny światowej, a w toruńskim sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II, gdzie organizowane są m.in. uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką (24 marca).

"Nasz Dziennik, Radio Maryja i Telewizja Trwam od lat są dla IPN nieocenionym partnerem na niwie edukacji historycznej, upominania się o prawdę o naszych dziejach i obrony dobrego imienia Polski" - przyznał Nawrocki, który również odniósł się do hasła pielgrzymki.

"Trzy i pół dekady temu my, Polacy, zrzuciliśmy kajdany komunistycznego zniewolenia. W obliczu świeckiego liberalizmu i antyreligijnego postmodernizmu wciąż musimy walczyć o narodową pamięć, o prawdę o nas samych i prawo bycia tym, kim chcemy pozostać: narodem wolnym, głęboko zakorzenionym w chrześcijańskim dziedzictwie" - zdiagnozował prezydent-elekt.

Zadeklarował, że pełniąc funkcję prezesa IPN, a ostatnio ubiegając się o urząd Prezydenta RP, wielokrotnie obserwował z bliska wiarę i oddanie ojczyźnie środowiska Radia Maryja. "Mam więcej, niż nadzieję, mam głębokie przekonanie, że wspólnie uczynimy Polskę lepszym miejscem dla nas i przyszłych pokoleń" - napisał Karol Nawrocki.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak odczytał list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który ocenił, że morze głów pielgrzymów Radia Maryja na jasnogórskich błoniach daje pewność, że to właśnie tam bije tego dnia serce Polski.

"Tegoroczną pielgrzymkę odbywacie państwo pod hasłem: ťJesteśmy nadziejąŤ. Tak, a nawet więcej. Jesteście bowiem państwo nie tylko nadzieją, ale także opoką, na której wznosi się gmach wiary, patriotyzmu i polskości. Jest w was (..) odwaga i siła ducha, moc trwania przy wierze ojców, stania na straży tego wszystkiego, co dla nas święte i najdroższe, co stanowi o naszej chrześcijańskiej i polskiej tożsamości, co czyni z nas wspólnotę" - uznał lider PiS.

"Jesteście państwo przeciwwagą dla wszystkich działań podejmowanych przez środowiska lewicowo-liberalne. Przedsięwzięć, które w imię ideologicznego szaleństwa godzą nie tylko w porządek moralny i ład społeczny, ale także i w podstawy naszej materialnej egzystencji. W tym ich nowym, wspaniałym świecie nie ma miejsca dla Pana Boga, dla wartości, dla tradycji, dla odpowiedzialności" - przekonywał.

W jego ocenie w tym świecie nie będzie też przestrzeni dla polskości, dla patriotyzmu ani dla silnej, niezależnej i liczącej się na arenie międzynarodowej Rzeczypospolitej. "W ich wizji nasza wspólnota ma zostać przekształcona w zbiór niezakorzenionych w przeszłości jednostek, którymi będzie można do woli manipulować. Ale my się nie damy" - zapewnił Kaczyński.

W jego opinii obecność pielgrzymów Radia Maryja jest gwarancją trwania w dziedzictwie św. Jana Pawła II. "Stanowi rękojmię, że nie odstąpimy od wielkiego duchowego zadania, jakie naszej ojczyźnie, a więc także i nam wyznaczył papież Polak" - wezwał prezes PiS.

Podkreślił, że katolicka praca, którą ma do wykonania to środowisko, ma wiele aspektów, a jednym z nich jest wymiar polityczny. "Na tym polu odnieśliśmy sukces, bo wybory prezydenckie wygrał doktor Karol Nawrocki, człowiek głębokiej wiary" - zaakcentował.

"To zwycięstwo jest bardzo ważne, ale stanowi część szerszego zadania, jakim jest uratowanie Polski przed dalszymi rządami sił lewicowo-liberalnych. Dlatego też musimy się maksymalnie zmobilizować na wybory parlamentarne bez względu na to, kiedy one nastąpią. W nich będzie się liczył każdy głos, tak jak to było w wyborach prezydenckich" - zaapelował Kaczyński

Podziękował wszystkim za udział w nich oraz za inne wysiłki i starania wspólnocie Radia Maryja, a szczególnie dyrektorowi Rydzykowi i ojcom redemptorystom. "Jednocześnie za św. Janem Pawłem II prosimy Królową Polski, by cały naród ogarnęła swym macierzyńskim sercem" - zakończył Jarosław Kaczyński.

W homilii bp Lityński mówił m.in., że pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę wpisuje się w perspektywę dawania świadectwa wiary, a także odpowiedzialności za Kościół i ojczyznę.

Hierarcha podkreślił, że wielkie dzieło ewangelizacyjne, akademickie, kulturowe i społeczne, skupione wokół Radia Maryja i Telewizji Trwam, pozostaje świadectwem odważnej wiary, mimo wielu trudności i przeszkód. - Za to pragnę podziękować i wyrazić przekonanie, że tego dzieła Kościół i ojczyzna wciąż bardzo potrzebuje, szczególnie na te trudne i niespokojne czasy - ocenił.

Nawiązał do apeli papieża Leona XIV o pokój. - Potrzebujemy stanu łaski uświęcającej i wewnętrznego pokoju, który promieniuje na nasze życie kościelne, ale też społeczne czy polityczne - wskazał. - Otrzymaliśmy zaproszenie nie do tego, aby być wyłącznie krytykami i recenzentami, ale by podejmować wysiłek budowania pokoju, budowania mostu i prowadzenia dialogu - wyjaśnił bp Lityński.

- Mamy to czynić tym usilniej, im będziemy bardziej napotykać siły niszczące naszą wiarę, chrześcijańską kulturę, jedność, czy nasze bezpieczeństwo. Tym bardziej, kiedy stawia się w nas w pozycji prostych i uwstecznionych, nierozumiejących nowoczesnej Europy. Czy dwa brzegi Wisły rzeczywiście muszą wyznaczać dwa światy podziału społecznego i politycznego do tego stopnia, że ze sobą nie rozmawiamy - zapytał.

- Dziś Bóg pozwala nam się zgromadzić na wspólnej modlitwie. Nie tyle, byśmy wyliczali, ile poświęciliśmy, uczyniliśmy, ale by cieszyć się potęgą dobra. () Głos prawdy, modlitwa, formacja chrześcijańska, upominanie się o sprawiedliwość: to jest aktualna pielgrzymka nadziei, którą idzie Rodzina Radia Maryja nie jednego dnia, nie dwa dni, ale przez cały rok - zakończył bp Tadeusz Lityński.

O. T. Rydzyk CSsR podczas XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę: Na Radio Maryja jest tyle oszczerstw, ale gdyby to była prawda, to bym już z więzienia nie wyszedł. My służymy Panu Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i narodowi polskiemu 

Na Radio Maryja jest tyle oszczerstw, ale gdyby to była prawda, to bym już z więzienia nie wyszedł. Dziękuję prawnikom, którzy to prostują, upominają się o prawdę. Chwała Panu, że tacy ludzie są jeszcze w Polsce. To są świadkowie prawdy, odważni świadkowie prawdy. By głosić prawdę, trzeba mieć odwagę. Zróbmy sobie rachunek sumienia, czy nie jesteśmy tchórzami. Największym zwycięstwem zła jest tchórzostwo i lenistwo. Trzeba działać. Dziękujemy Wam, że jesteście, ale pozyskujcie następnych. To jest nasze zadanie, by cała Polska dowiedziała się, co to jest Radio Maryja i TV Trwam. Tyle różnych kłamstw na nas mówili, że niektórzy w to uwierzyli. My służymy Panu Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i narodowi polskiemu, wy wszyscy tacy jesteście. Bogu dzięki, że jest Rodzina Radia Maryja – mówił o. Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor i założyciel Radia Maryja, podczas XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

W naszej wierze wiele gestów, słów i znaków ma głębokie znaczenie. Czasem są tak codzienne, że łatwo zapomnieć, jak wiele mówią o tym, kim jesteśmy i do czego jesteśmy wezwani. Warto zatrzymać się na chwilę i przypomnieć sobie, że nasza wiara to nie tylko słowa, ale także konkretne znaki jedności, miłości i wspólnoty, znaki, które Chrystus zostawił nam, by budować prawdziwą wspólnotę Kościoła. Jednym z tych znaków jest gest podanie sobie rąk.

    – Kiedy podajemy sobie ręce, to coś znaczy. Chcemy być jedno, tak jak uczy Pan Jezus. To nie jest żaden taniec, jakiś teatr, to są znaki, które wiele mówią. Mówimy to, żeby dowiedzieli się wszyscy w Polsce, że Chrystus czyni jedno, dając nam swoje Ciało i Krew. Czyni nas wszystkich jedną rodziną. O to chodzi, byśmy to wszyscy budowali. Dziękujemy Wam za wszystko. To już 34 lata przychodzimy na Jasną Górę. Pan Bóg potrafi pisać na krzywych liniach i chce nam coś powiedzieć. To, co dzieje się teraz w Polsce, trzeba czytać, co chce nam Bóg przez to powiedzieć. Może, byśmy jeszcze bardziej byli jedno – wyjaśnił o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

Z niepokojem patrzymy na zmiany, które zachodzą wokół nas. Czasem trudno zrozumieć, dlaczego jako naród odwracamy się od wartości, które przez pokolenia były naszym fundamentem. To moment, w którym trzeba się zatrzymać i zadać sobie poważne pytania o odpowiedzialność, o nasze wybory, o wierność Chrystusowi. Jeśli my – jako wierzący – nie będziemy świadkami i obrońcami wiary, to kto nimi będzie?

    – Niesamowite rzeczy dzieją się w Polsce. Ludzie nie mogą pojąć, jak to się dzieje, że sami podcinamy nasze korzenie. Polacy działają na szkodę Kościoła. Wybierają do parlamentu takich, którzy niszczą Kościół, wiarę w Polsce i walczą z religią. Kto ich wybiera? Czy my jesteśmy katolikami, uczniami Chrystusa? Czy można tak? Głosujemy na takich, którzy chcą wyrzucić religię ze szkół. To Polska i Polacy ich wybrali. Zobaczcie, ile mamy do zrobienia, aby odzyskać ludzi i ich serca dla Boga – zauważył założyciel i dyrektor Radia Maryja.

O. Tadeusz Rydzyk CSsR wskazał, że wiele razy słyszeliśmy oszczerstwa kierowane pod adresem Radia Maryja, ale kiedy uderza się w prawdę, potrzeba odwagi, by jej bronić. Założyciel katolickiej rozgłośni podziękował tym, którzy nie milczą, wspierają dzieło i pokazują, że w Polsce wciąż są odważni świadkowie wiary i prawdy.

    – Na Radio Maryja jest tyle oszczerstw, ale gdyby to była prawda, to bym już z więzienia nie wyszedł. Dziękuję prawnikom, którzy to prostują, upominają się o prawdę. Chwała Panu, że tacy ludzie są jeszcze w Polsce. To są świadkowie prawdy, odważni świadkowie prawdy. By głosić prawdę, trzeba mieć odwagę. Zróbmy sobie rachunek sumienia, czy nie jesteśmy tchórzami. Największym zwycięstwem zła jest tchórzostwo i lenistwo. Trzeba działać. Dziękujemy Wam, że jesteście, ale pozyskujcie następnych. To jest nasze zadanie, by cała Polska dowiedziała się, co to jest Radio Maryja i TV Trwam. Tyle różnych kłamstw na nas mówili, że niektórzy w to uwierzyli. My służymy Panu Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i narodowi polskiemu, wy wszyscy tacy jesteście. Bogu dzięki, że jest Rodzina Radia Maryja – oznajmił duchowny.

W historii naszego narodu Matka Boża zawsze zajmowała szczególne miejsce. To do Niej Polacy zwracali się w chwilach próby i to u Niej szukali siły i nadziei. Tak było w przeszłości, tak jest dziś.

    – Kochamy Matkę Bożą i do niej przyszliśmy. Wielcy Polacy zawsze w Matce Najświętszej szukali ratunku. Król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 roku złożył Śluby Lwowskie i ogłosił Matkę Bożą tytułem Królowej Polski (…). Ks. kard. Stefan Wyszyński podkreślał: „Wszystko postawiłem na Maryję”. Św. Jan Paweł II mówił: „Totus Tuus”. My też tak samo przychodzimy do Matki Najświętszej. Oddajmy się Jej na naszą pracę ewangelizacyjną dla Polski, na pracę ewangelizacyjną z młodzieżą i dziećmi – akcentował o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

 Nie pozwólmy poniewierać świętości. Kiedy widzę „ministrę”, która mówi, iż nie będzie religii, to mówię: „Co ty kobieto sobie wyobrażasz, Polska to nie jest twój folwark” 

Nie pozwólmy poniewierać świętości. Kiedy widzę „ministrę”, która mówi, iż nie będzie religii to mówię: „Co ty kobieto sobie wyobrażasz, Polska to nie jest twój folwark, co to ma znaczyć” (…). My, katolicy, nie dajmy sobie opluć Kościoła i Pana Boga. Nie dajmy sobie odebrać wiary. Trzeba ludziom poustawiać dobrze w głowach, bo to, co się dzieje w Polsce, jest następstwem tego, że ludzie mają poprzestawiane w głowach – mówił o. Tadeusz Rydzyk CSsR, założyciel i dyrektor Radia Maryja, podczas XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

Na Jasnej Górze trwa XXXIV Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. Słowo do pielgrzymów skierował założyciel i dyrektor Radia Maryja. Przypomniał, że katolicka rozgłośnia ma wiele do zrobienia w Polsce.

    – Jan Paweł II mówił do Radia Maryja niejeden raz. Podkreślał, że mamy wiele do zrobienia w Polsce. Wskazywał, iż rodzina Matki Boskiej ma się dobrze sprawować, to znaczy czynić to, co mówi nam Pan Jezus, głosić Ewangelię wszystkim, wtedy w Polsce będzie dobrze i wszędzie będzie inaczej, wtedy dopiero Polska będzie piękna, sławna, a wszyscy będą nas szanować. Rodzino Radia Maryja, Bóg zapłać, że tutaj jesteście. Niech Pan Bóg będzie uwielbiony w każdym z nas – wskazał o. Tadeusz Rydzyk CSsR.

W ostatnim czasie w Polsce coraz częściej dochodzi do gorących debat na temat roli religii w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w kontekście edukacji i miejsca Kościoła w życiu społecznym. Zmiany proponowane przez przedstawicieli rządu budzą silne emocje, szczególnie wśród osób wierzących, które postrzegają je jako zagrożenie dla wartości chrześcijańskich i tożsamości narodowej. Jako ludzie wierzący nie możemy pozwolić na poniewieranie świętości.

    – Nie pozwólmy poniewierać świętości. Kiedy widzę „ministrę”, która mówi, iż nie będzie religii to mówię: „Co ty kobieto sobie wyobrażasz, Polska to nie jest twój folwark, co to ma znaczyć” (…). My, katolicy, nie dajmy sobie opluć Kościoła i Pana Boga. Nie dajmy sobie odebrać wiary. Trzeba ludziom poustawiać dobrze w głowach, bo to, co się dzieje w Polsce, jest następstwem tego, że ludzie mają poprzestawiane w głowach – akcentował założyciel i dyrektor Radia Maryja.

O. Tadeusz Rydzyk CSsR apelował do zgromadzonych o to, aby nie dać się zmanipulować ludziom głoszącym narracje antykatolicką.

    – Trzeba pracować i odzyskać całą Polskę. Nie dajcie się manipulować. Musimy odzyskać wszystkich, którzy są zbałamuceni i opuszczają Kościół. Trzeba doprowadzić do Chrystusa całą młodzież. Mamusiu powiedz tej swojej córce czy synowi o Bogu, o tym jaki jest cel życia – podkreślił duchowny.

Ks. bp W. Mering podczas XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę: Granice naszego kraju są zagrożone, a jeden z polityków mówi, że więcej niesie ze sobą zła Ruch Obrony Granic niż imigranci. Rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców 

Granice naszego kraju tak samo z zachodu, jak i wschodu są zagrożone. A jeden z polityków mówi, więcej niesie z sobą zła Ruch Obrony Granic niż imigranci, o których nic nie wiemy. W moim województwie kujawsko-pomorskim w ostatnim krótkim czasie dokonały się dwa morderstwa młodej kobiety i właściwie młodego mężczyzny. Rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców. Jak świat światem mówił w XVIII wieku jeden z polskich poetów, Wacław Potocki, jak świat światem nie będzie Niemiec Polakowi bratem. Historia straszliwie udowodniła prawdę tego powiedzenia. A w naszym hymnie każdy hymn wyraża ducha narodu, jego doświadczenia – powiedział ks. bp Wiesław Mering,  biskup senior diecezji włocławskiej, w homilii wygłoszonej podczas XXXIV Pielgrzymki  Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.

Ksiądz biskup Wiesław Mering zwrócił uwagę w homilii na to, jak dzisiaj postrzegana jest potrzeba nawracania bliźniego.

    – Marek Ewangelista streszcza pierwszy etap działalności publicznej naszego Pana, robi to w zdaniu, które często sobie przypominamy w Środę Popielcową: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. My chrześcijanie dzisiaj często mówimy, że nie przyszliśmy nikogo nawracać. To stało się takie bardziej modne, a pojęcie nawracania, które stanowi rdzeń chrześcijaństwa, gdzieś usuwamy poza naszą świadomość. Może dlatego młodym – był w każdym razie taki czas – mówiliśmy róbta, co chceta (…). Wierzymy jednak w Boga, który jest Ojcem. To do Niego kieruje nas Częstochowska Matka. Bez Ojca trudno znaleźć szczęśliwie przebiegającą drogę życiową chrześcijanina, człowieka. Pomyślmy o tym w pierwszym dniu naszej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja. Będą nam mówili za jednym z filozofów, że Bóg umarł, iż jesteśmy wsteczni, że nie powinniśmy w Niego wierzyć, ale Bóg nie umiera. Giną tylko nasze fałszywe wyobrażenia o tym, kim On jest. On trwa i warto być blisko Niego. Spotykamy się we wspólnocie, którą nazywamy Kościołem. W ogóle zbawienie człowieka zawsze się dokonuje we wspólnocie. Nie zbawiamy się pojedynczo, tylko zbawiamy się we wspólnocie ludzkiej. Ta wspólnota, która prowadzi nas do zbawienia, nazywa się Kościołem, którego matką jest Maryja. Niektórzy teologowie mówią, że Jezus przyszedł na ziemię po to, żeby założyć Kościół – wskazał ks. bp Wiesław Mering.

Jeden z wielkich teologów – jak kontynuował duszpasterz – powiedział kiedyś, dopóki idziemy za Chrystusem, nie zabraknie nam światła. Dopóki idziemy za Chrystusem, nie zabraknie nam światła.

    – Chrystus obecny w swoim Kościele stanowi razem z Nim tę samą rzeczywistość (…). To Maryja, Matka dana nam pod krzyżem, prowadzi nas, pomaga znaleźć prawdziwą twarz Kościoła. Matka zawsze troszczy się o dzieci, nawet jeżeli są grzeszne, jeżeli są biedne, cierpiące i słabe, ale to są zawsze jej dzieci. „Uczyńcie wszystko, co wam powie mój Syn”. Jaką przyszłość będzie miał Kościół – mówił papież Benedykt XVI – taką przyszłość będzie miała Europa, a nawet cała ludzkość. To zatem jest kolejny powód wdzięcznej radości, że jesteśmy Kościołem Chrystusa, iż Maryja, Jego Matka, jest również naszą Matką – podkreślił Ksiądz Biskup.

Kapłan odniósł się również do obecnej sytuacji w Polsce.

    – Granice naszego kraju tak samo z zachodu, jak i wschodu są zagrożone. A jeden z polityków mówi, więcej niesie z sobą zła Ruch Obrony Granic niż imigranci, o których nic nie wiemy. W moim województwie kujawsko-pomorskim w ostatnim krótkim czasie dokonały się dwa morderstwa młodej kobiety i właściwie młodego mężczyzny. Rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców. Jak świat światem mówił w XVIII wieku jeden z polskich poetów, Wacław Potocki, jak świat światem nie będzie Niemiec Polakowi bratem. Historia straszliwie udowodniła prawdę tego powiedzenia. A w naszym hymnie każdy hymn wyraża ducha narodu, jego doświadczenia. W czwartej zwrotce, której niestety nie śpiewamy, możemy usłyszeć: „Moskal Niemiec nie osiędzie. Gdy ją wszypałasza hasłem wszystkich zgoda będzie i ojczyzna nasza”. Nie śpiewamy tej zwrotki, a przecież ona wyraża sumę naszych historycznych doświadczeń. Polski, ojczyzny, kultury i tradycji trzeba dziś bronić świadomie i bardzo mężnie, bo nie robi tego niestety szkoła niszczona przez barbarię, usuwającą treści patriotyczne, narodowe z podręczników i nauczania naszych dzieci. Oskarżająca ustami ministra Polaków o budowaniu obozów, obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Usuwane są treści patriotyczne, budzące dumę z dziejów i wielkości Polski – zaakcentował.

    – Obowiązkiem biskupa jest wprowadzenie Chrystusa do polityki, bowiem polityka bez Chrystusa jest największą plagą narodu. A wielki ojciec Kościoła, św. Augustyn miłość do kraju jest też wyrazem miłości do Boga. Wiara musi pobudzać nas do pracy na rzecz sprawiedliwości, pokoju, dobrych rządów. To właśnie taka powinna być polityka. Praca na rzecz sprawiedliwości, pokoju i dobrych rządów – dodał.

O. D. Paszyński CSsR podczas XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę: Jesteśmy nadzieją, ale dobrze wiemy, że nie możemy schować tej nadziei tylko dla siebie. Ona nam pomaga żyć, ona nas niesie i prowadzi. Prawdziwa nadzieja jest zaraźliwa i chce być przekazywaną 

Jesteśmy nadzieją, ale dobrze wiemy, że nie możemy schować tej nadziei tylko dla siebie. Ona nam pomaga żyć, ona nas niesie i prowadzi. Prawdziwa nadzieja jest zaraźliwa i chce być przekazywaną. Sobór watykański II wskazał, że przyszłe losy świata zależą od tych, którzy będą w stanie przekazać motywy nadziei przyszłym pokoleniom. Chciałbym wam, kochana Rodzino Radia Maryja, podziękować za to, iż poprzez swoje apostolskie zaangażowanie przekazujecie najprawdziwsze motywy nadziei. Nie zniechęcajmy się tym, że ta nadzieja jest często odrzucana, nieprzyjmowana, to jest wpisane w los każdego apostoła. Odrzucenie i niezrozumienie jest okazją do przepowiadania, uzasadniania nadziei i wiary. Święty Jan Paweł II wielokrotnie mówił, że w przekazywaniu Ewangelii nie wystarczy tylko wspominać chrześcijańską przeszłość, ale trzeba kształtować przyszłość w spotkaniu z osobą i orędziem Jezusa Chrystusa. To się dzieje przez wasze życie i działania – mówił o. Dariusz Paszyński CSsR, prowincjał warszawskiej prowincji redemptorystów, podczas XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. 

W świecie, który coraz częściej doświadcza lęku i niepewności, nadzieja staje się wartością bezcenną. Nie jest ona jednak tylko uczuciem, to postawa zakorzeniona w wierze i gotowości do działania. W związku z tym tak ważne jest, byśmy nie zatrzymywali jej dla siebie, tylko przekazywali ją innym.

    – Jesteśmy nadzieją, ale dobrze wiemy, że nie możemy schować tej nadziei tylko dla siebie. Ona nam pomaga żyć, ona nas niesie i prowadzi. Prawdziwa nadzieja jest zaraźliwa i chce być przekazywaną. Sobór watykański II wskazał, że przyszłe losy świata zależą od tych, którzy będą w stanie przekazać motywy nadziei przyszłym pokoleniom. Chciałbym wam, kochana Rodzino Radia Maryja, podziękować za to, iż poprzez swoje apostolskie zaangażowanie przekazujecie najprawdziwsze motywy nadziei. Nie zniechęcajmy się tym, że ta nadzieja jest często odrzucana, nieprzyjmowana, to jest wpisane w los każdego apostoła. Odrzucenie i niezrozumienie jest okazją do przepowiadania, uzasadniania nadziei i wiary. Święty Jan Paweł II wielokrotnie mówił, że w przekazywaniu Ewangelii nie wystarczy tylko wspominać chrześcijańską przeszłość, ale trzeba kształtować przyszłość w spotkaniu z osobą i orędziem Jezusa Chrystusa. To się dzieje przez wasze życie i działania – akcentował o. Dariusz Paszyński CSsR.

Jednym z największych wyzwań naszych czasów jest troska o młode pokolenie, jego duchowy rozwój, wrażliwość i poszukiwanie prawdy. W świecie pełnym hałasu i sprzecznych idei, młodzi szczególnie potrzebują jasnych, autentycznych świadectw wiary.

    – Przed nami wciąż bardzo ważne zadanie, by przekazać Ewangelię młodemu pokoleniu. To jest nasz dług i obowiązek. Młodzi ludzie z natury szukają sensu życia, uzasadnienia takiego czy innego postępowania. My nie tylko mamy prawo, ale i obowiązek przekazać im pełne uzasadnienie naszej wiary, by mogli je usłyszeć i się z nim zmierzyć. Często ktoś nie wierzy tylko dlatego, że nie słyszał o Jezusie. Jan Paweł II wskazywał, iż musimy zrobić wszystko, aby młodzi ludzie uświadomili sobie, że Ewangelia nie jest im przeciwna, ale stoi za nimi – podkreślił duchowny.

Podczas XXXIV Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę o. Dariusz Paszyński CSsR ogłosił, że z woli ojca generała ks. prof. Paweł Bortkiewicz oraz prof. Janusz Kawecki zostali włączeni do wspólnoty Oblatów Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.

    – Z woli naszego ojca generała dwie osoby zaangażowane w Radio Maryja i rzeczywistość, którą tworzy rozgłośnia, zostały dołączone do wspólnoty Oblatów Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela. Ktoś, kto jest oblatem, uczestniczy w sposób szczególny w dobrach duchowych Zgromadzenia Redemptorystów i jego osoba, a także jego najbliżsi są omadlani każdego dnia przez wszystkie wspólnoty redemptorystów, które są na całym świecie. Na wniosek redemptorystów, którzy posługują w Radiu Maryja i po parciu zarządu prowincji ojciec generał wraz ze swoim zarządem podjęli pozytywną decyzję, by prof. Janusz Kawecki oraz ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr zostali włączeni do wspólnoty Oblatów Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela – oznajmił prowincjał warszawskiej prowincji redemptorystów.

Włączenie do wspólnoty Oblatów Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela to ogromny zaszczyt i głębokie duchowe doświadczenie, co podkreślili ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr i prof. Janusz Kawecki. 

 Nowacka reaguje na słowa o. Rydzyka. Pisze o "ulubionym kapłanie PiS". Nie czekała długo na odpowiedź

Barbara Nowacka, minister edukacji napisała o o. Tadeuszu Rydzyku: "ulubiony kapłan PiS dziś na Jasnej Górze w politycznym amoku. Tak właśnie Kościół traci wiernych". Dlaczego? Bo wyraźnie - co charakterystyczne dla koalicji 13 grudnia - wściekła się na słowa, które padły podczas mszy świętej na Jasnej Górze. I oczywiście - dotyczyły jej działań w zakresie "walki z religią" w szkołach.

Zgodnie z decyzją MEN od września tego roku lekcje religii mogą odbywać się w grupach międzyoddziałowych. Resort zdecydował także, że nauka religii i etyki będzie odbywać się w wymiarze jednej godziny lekcyjnej tygodniowo, a nie dwóch, jak obecnie, przed lub po obowiązkowych zajęciach edukacyjnych. Nowe przepisy będą obowiązywać od 1 września.

Na to działanie pod wodzą resortu edukacji reagowało wiele instytucji, w tym Trybunał Konstytucyjny, który wprost uznał, że jest to działanie niezgodne z Konstytucją RP.Jednak, Barbara Nowacka, minister edukacji w rządzie Donalda Tuska, przeświadczona o słuszności swoich poczynań, wciąż brnie. Przepuściła nawet atak pod adresem sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nazywając ich m.in. "grupą przebierańców i uzurpatorów, którzy udają, że działają w myśl konstytucji".

Nowacka kontra religia

Minister, która zdążyła już "zabłysnąć" chociażby słowami o "polskich nazistach", co przeczytała z kartki, została dosadnie podsumowana przez dyrektora Radia Maryja, podczas mszy na Jasnej Górze. 

     Nie pozwólmy poniewierać świętości. Kiedy widzę ministrę, która mówi, iż nie będzie religii to mówię: co ty kobieto sobie wyobrażasz, Polska to nie jest twój folwark, co to ma znaczyć […]. My, katolicy, nie dajmy sobie opluć Kościoła i Pana Boga. Nie dajmy sobie odebrać wiary. Trzeba ludziom poustawiać dobrze w głowach, bo to, co się dzieje w Polsce, jest następstwem tego, że ludzie mają poprzestawiane w głowach

– mówił o Nowackiej o. Tadeusz Rydzyk.

Polityk postanowiła, że... odpowie dyrektorowi Radia Maryja, jednak przy okazji uderzyła także w Prawo i Sprawiedliwości. 

    Ulubiony kapłan PiS dziś na Jasnej Górze w politycznym amoku. Tak właśnie Kościół traci wiernych.

– czytamy na początku jej wpisu.

Na tym jednak się nie zatrzymała.

    Jedna lekcja religii w szkole na pierwszej lub ostatniej lekcji od 1 września 2025 to po prostu rozsądne działanie. Warto też przypomnieć, że wiara to nie biznes, a szkoła to nie ambona.

– napisała i... opublikowała.

"Czyj był obóz?"

Jednak... po reakcji internautów widać, że nie warto było przepuszczać kolejnego ataku pod adresem Kościoła. Niektórzy przypomnieli jej słowa o "polskich nazistach", pytając, czy nauczyła się już, kto faktycznie stał za obozami koncentracyjnymi w Polsce. Ale to nie wszystko. 

Sikorski odpowiada biskupowi Meringowi, który przypomniał słowa poety. „Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem”

Szef MSZ Radosław Sikorski - nawiązując do słów bp. Wiesława Meringa - stwierdził, że „związek rodzinny z Niemcami” ma taki, że brat jego babci ks. kanonik Roman Zientarski był więźniem obozu koncentracyjnego Dachau. Bp Mering stwierdził wcześniej, że „rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców”. Czyżby szef MSZ-u nie wiedział, do kogo odwoływał się duchowny? 

- Uprzejmie informuję ks. bp Meringa, że związek rodzinny z Niemcami mam taki, że brat mojej babci, ks. kanonik Roman Zientarski, zaliczył pięć lat Dachau. Prycza w pryczę z bł. Michałem Kozalem, pańskim poprzednikiem - napisał Sikorski na portalu X.

Polityk dodał też, że „szczucie na migrantów w imieniu Kościoła, którego założyciel był migrantem”, uważa za "intelektualnie niespójne".

Przypomnijmy, w sobotę na Jasnej Górze podczas wieczornej mszy dla uczestników pielgrzymki Rodziny Radia Maryja bp Wiesław Mering z Włocławka przestrzegł, że „rządzą nami ludzie, którzy samych siebie określają jako Niemców”.

- W XVIII w. jeden z polskich poetów, Wacław Potocki mówił: - Jak świat światem, nie będzie Niemiec Polakowi bratem". Historia straszliwie udowodniła prawdę tego powiedzenia - przypomniał bp Mering.

Biskup ocenił też, że w sytuacji, gdy granice naszego kraju tak samo z zachodu, jak i wschodu są zagrożone, jeden z polityków mówi: „Więcej niesie z sobą zła ruch obrony granic niż imigranci, o których nic nie wiemy”. Dodał, że w „jego” woj. kujawsko-pomorskim w ostatnim krótkim czasie dokonały się dwa morderstwa: młodej kobiety i mężczyzny.

Zacytował też czwartą zwrotkę Pieśni Legionów Polskich we Włoszech:

- Niemiec, Moskal nie osiędzie, gdy jąwszy pałasza, hasłem wszystkich zgoda będzie i ojczyzna nasza - Nie śpiewamy tej zwrotki, a przecież ona wyraża sumę naszych historycznych doświadczeń. Polski, ojczyzny, kultury i tradycji trzeba dziś bronić świadomie i bardzo mężnie. Bo nie robi tego niestety szkoła, niszczona przez barbarię usuwającą treści patriotyczne narodowe z podręczników i nauczania naszych dzieci, oskarżająca ustami ministra Polaków o budowanie obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Usuwane są treści patriotyczne budzące dumę z dziejów i wielkości Polski - zaznaczył biskup. 

za:info.wiara.pl