Jak poinformował portal radiomaryja.pl, Fundacji Lux Veritatis nie udało się zawrzeć porozumienia z ministerstwem kultury w sprawie działalności Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. W grudniu 2024 r. resort kultury podjął działania, których celem było unieważnienie przed sądem umowy na powstanie Muzeum.
Powstała propozycja ugody pomiędzy obiema instytucjami. Ministerstwo zaproponowało, żeby to Skarb Państwa stał się właścicielem nieruchomości, w której działa Muzeum. Fundacja Lux Veritatis przedstawiła swój własny projekt, który zakładał ustanowienie hipoteki. Hipoteka miała dodatkowo chronić Skarb Państwa i gwarantować ministerstwu, że nie poniesie żadnych strat, nawet wtedy, gdy placówka przestałaby działać. W czwartek 7 sierpnia ministerstwo pionformowało, że nie przyjmuje propozycji ugody. Mec. Karol Prawda podkreślił, że Fundacji Lux Veritatis zależało i nadal zależy na zawarciu ugody. – Niestety, do zawarcia ugody nie doszło. Można powiedzieć nieco humorystycznie, że do tanga trzeba dwojga – zaznaczył pełnomocnik Fundacji Lux Veritatis. Brak ugody dzisiaj nie wyklucza, że nie dojdzie do niej w przyszłości. – Pewne akcenty na przyszłe porozumienie jednak się pojawiły. Sąd zasygnalizował, że warto, aby rozmawiać. Taki akcent pojawił się też z drugiej strony – zauważył mec. Karol Prawda.
Resort kultury, po odrzuceniu propozycji ugody od Fundacji „Lux Veritatis”, ponownie twierdzi, że umowa o utworzeniu Muzeum „Pamięć i Tożsamość” jest nieważna
Resort kultury, po odrzuceniu propozycji ugody, jaką przedstawiła mu Fundacja „Lux Veritatis”, wraca do twierdzeń, że umowa o utworzeniu Muzeum „Pamięć i Tożsamość” jest nieważna. Fundacja się z tym nie zgadza. Jej pełnomocnik alarmował przed sądem, że nieważność będzie prowadziła do destrukcji Muzeum.
Publikacje medialne i wypowiedzi polityków miały zohydzić Polakom toruńskie Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Kampania pogardy ciągnęła się miesiącami. Z placówki upominającej się o pamięć o Polsce i św. Janie Pawle II próbowano zrobić zachciankę jednego człowieka.
– To jest dla Polski, dla cywilizacji łacińskiej, aby wychowywać następne pokolenia. Ludzie opamiętajcie się, nie podcinajcie własnych korzeni – podkreślił założyciel i dyrektor Radia Maryja, o. Tadeusz Rydzyk CSsR.
Muzeum nigdy nie było inicjatywą jednego człowieka. Było inicjatywą wspólnoty Polaków zatroskanych o pamięć i tożsamość; było inicjatywą patriotów, Rodziny Radia Maryja. Dzieło, jakie budowali, miało być dla wszystkich. Resort kultury uznał je jednak za niepotrzebne. Podjął walkę z Muzeum i próbował przed sądem unieważnić umowę na utworzenie placówki. By postawić na swoim, ministerstwo powtarzało twierdzenie, że Muzeum utraciło prawo do użytkowania gruntu, na którym stoi – przypomniała dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”, Lidia Kochanowicz-Mańk.
– Państwowy urząd, przedstawiciel rządu, dla uzyskania pewnych celów politycznych, posłużył się nieprawdą i kłamstwem wobec organów państwa, wobec prokuratury i sądu – wskazała dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”, Lidia Kochanowicz-Mańk
Resort poniósł porażkę. Sąd zwrócił mu pozew ze względu na braki formalne. Pojawiła się propozycja ugody. W niej resort chciał, by to Skarb Państwa stał się właścicielem nieruchomości, w której działa Muzeum. To jednak prosta ścieżka do zablokowania działalności całej placówki, dlatego Fundacja „Lux Veritatis” przedstawiła własną propozycję. Hipoteki, która byłaby dodatkową ochroną dla Skarbu Państwa, gwarantowałaby ministerstwu, że nie poniesie żadnych strat, nawet gdyby Muzeum przestało działać. Suma hipoteki miała odpowiadać wysokości środków, jakie resort wydał na budowę placówki. Jednak przed sądem pełnomocnik ministerstwa odrzucił propozycję.
– Propozycja ugodowa w żaden sposób nie zabezpiecza interesów Skarbu Państwa. Niemożliwe jest jej przyjęcie – wskazywała pełnomocnik ministerstwa.
Przed sądem Fundację „Lux Veritatis” reprezentował mec. Karol Prawda. Bronił propozycji, jaka została złożona ministerstwu, i prezentował jej szczegóły.
– To była bardzo, bardzo konkretna propozycja, która generalnie powinna wyczerpywać wszelkie zapatrywania i roszczenia drugiej strony – wyjaśnił mec. Karol Prawda.
Przed sądem pełnomocnik ministerstwa ograniczyła się tylko do kilkuzdaniowego komunikatu. Pełne stanowisko resortu to znowu twierdzenia, że umowa na utworzenie Muzeum jest nieważna.
– Nieważność, która z takim zapałem jest artykułowana w wystąpieniach polityków, a także w wystąpieniach formalno-prawnych ministerstwa, to jest destrukcja – zaznaczył pełnomocnik Fundacji „Lux Veritatis”.
Nieważność oznaczałaby zablokowanie działalności Muzeum.
– Sprzedaż ruchomości, sprzedaż dóbr kultury, licytację majątku, budynku – wskazał mec. Karol Prawda.
Sąd, przed którym toczyło się postępowanie ugodowe, proponował ministerstwu i Fundacji, by kontynuowały rozmowy.
– To, że dzisiaj strony się nie porozumiały, nie wyklucza możliwości zawarcia ugody w terminie przyszłym – zaznaczył sąd.
Fundacja „Lux Veritatis” chce rozmawiać. Takie stanowisko przed sądem prezentował jej pełnomocnik. Jednocześnie chce mieć pewność, że Muzeum nie zostanie zlikwidowane. Dotychczasowe wypowiedzi polityków jasno wskazują, że taki jest cel działań podejmowanych przeciwko toruńskiej placówce.
– Dla nas najważniejsze jest to, żeby Muzeum istniało, żeby mogło funkcjonować i pełnić swoją rolę – podkreślił dyrektor Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II, o. Jan Król CSsR.
W październiku planowana jest inauguracja wystawy stałej. W obronie Muzeum dalej zbierane są podpisy. W zbiórkę zaangażowani są słuchacze Radia Maryja i widzowie Telewizji Trwam z Polski i zagranicy.
za:naszdziennik.pl