Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święzkowski skierował do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez sędzię Magdalenę Wójcik z Sądu Okręgowego w Warszawie. Chodzi o wyrażenie zgody na przymusowe doprowadzenie posła Zbigniewa Ziobry na przesłuchanie przed działającą wbrew orzeczeniu TK tzw. komisją ds. Pegasusa.
Wbrew orzeczeniu TK, który uznał uchwałę powołującą komisję ds. Pegasusa za niezgodną z Konstytucją, komisja te kontynuuje swoje działania i kolejny raz zawnioskowała o siłowe doprowadzenie na przesłuchanie posła PiS Zbigniewa Ziobry. Do wniosku komisji przychylił się Sąd Okręgowy w Warszawie. W odpowiedzi prezes TK zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.
- „W myśl art. 190 ust. 1 Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i wiążące dla wszystkich organów państwa, w tym sądów powszechnych. Dodatkowo, zgodnie z podstawową zasadą legalizmu wyrażoną w art. 7 Konstytucji, sądy i inne organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, a tym samym są zobowiązane do respektowania orzeczeń Trybunału” - przypomniano w komunikacie TK.
- „Dlatego Prezes Trybunału Konstytucyjnego skierował do Prokuratury zawiadomienie dotyczące umyślnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, sędzię Sądu Okręgowego w Warszawie Magdalenę Wójcik, która wydała sprzeczne z orzeczeniem Trybunału postanowienie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na posiedzenie tzw. sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Zawiadomienie wskazuje również na usiłowanie sprawstwa polecającego pozbawienia wolności przez funkcjonariuszy Policji pozostających w stosunku uzależnienia wobec sędziego” - dodano.
Sędzia, która nie ma zgody KRS na orzekanie - pogroziła prezesowi TK! A nawet padło coś o "uprawnieniach"
Sędzia Beata Najjar, która zarządza Sądem Okręgowym w Warszawie, "analizuje" działania... prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego. Dlatego, że zaprotestował przeciwko orzeczeniu o zatrzymaniu i doprowadzeniu Zbigniewa Ziobry na sejmową komisję, która - zgodnie z wyrokiem TK - uznana została za niekonstytucyjną. Paradoksem jest, że to właśnie Najjar podjęła takie kroki, choć od trzech miesięcy powinna przebywać na sędziowskiej emeryturze, bo nie ma zgody Krajowej Rady Sądownictwa na dalsze orzekanie.
W zeszłym tygodniu Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji Magdaleny Sroki ws. Pegasusa - tej bezprawnie działającej zgodnie z orzeczeniem Trybunały Konstytucyjnego.
Postanowienie wydała sędzia Magdalena Wójcik.
W ostatnich dniach do decyzji warszawskiego sądu odnosił się prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Wskazywał na postanowienie tymczasowe TK z 8 sierpnia br., w którym Trybunał zakazał m.in. wydawania w przyszłości wobec skarżącego Zbigniewa Ziobry orzeczeń o pozbawieniu wolności, w tym o zatrzymaniu przez Sąd Okręgowy w Warszawie i Sąd Apelacyjny w Warszawie na wniosek komisji śledczej.
W tle jest wyrok TK z 10 września 2024 r., w którym uznano powołanie komisji ds. Pegasusa za niekonstytucyjne. Jest on jednak nieuznawany przez obecną koalicję rządzącą, a komisja organizuje kolejne posiedzenia.
Sąd Okręgowy w Warszawie zareagował na ruch prezesa Trybunału. W zdumiewający sposób.
Informuję, że Prezes Trybunału Konstytucyjnego nie jest władny wypowiadać się o zasadności lub bezzasadności orzeczenia niezawisłego sądu. Podlega ono kontroli instancyjnej sprawowanej przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, który jest wyłącznie właściwy do oceny merytorycznej tego orzeczenia. Sąd Okręgowy w Warszawie w uzasadnieniu przedstawił ocenę prawną wniosku Sejmowej Komisji Śledczej i wyjaśnił motywy swojej decyzji; w tym odniósł się do zagadnienia postanowienia tymczasowego z dnia 08 sierpnia 2025 r. (...) – czytamy w komunikacie sędzi Anny Ptaszek, rzecznika prasowego ds. karnych warszawskiego sądu.
"Działanie Bogdana Świeczkowskiego stanowi próbę wpływania na orzecznictwo niezawisłych sądów powszechnych, do czego Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nie nadaje mu żadnych uprawnień. To nieakceptowalne zachowanie jest obecnie analizowane przez Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie pod kątem naruszenia przepisów kodeksu karnego" - dodała. To już zabrzmiało, jak groźba.
Najbardziej jednak absurdalne jest, że takie działania podjęła Beata Najjar, której sytuacji portal Niezalezna.pl informował wielokrotnie.
Przypomnijmy jednak, w sierpniu 2024 r. minister Adam Bodnar mianował sędzię Beatę Najjar na prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie.11 lipca 2025 r. Najjar skończyła 65 lat, osiągając wiek przejścia w stan spoczynku. Jeśli chciała orzekać dalej, to powinna zwrócić się do Krajowej Rady Sądownictwa o zgodę, ale należy do tej grupy, która nie uznaje KRS. Dlatego dokumenty wysłała do... ministra Adama Bodnara. Ponieważ Najjar nie uzyskała zgody na dalsze orzekanie, to od trzech miesięcy powinna przebywać na sędziowskiej emeryturze. Nadal jednak - za aprobatą Bodnara, a teraz Waldemara Żurka - orzeka i kieruje warszawskim sądem.
Prezes TK B. Święczkowski o piśmie do szefa policji ws. Z. Ziobro: Nie może być tak, że są osoby w Polsce, które uważają, iż mogą łamać orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego
Kierując pismo do Komendanta Głównego Policji, przesłałem mu postanowienie tymczasowe Trybunału Konstytucyjnego. W związku z powyższym nie powinien i nie może – w moim najgłębszym przekonaniu – wydawać poleceń on czy jego podwładni do tego, aby realizować bezprawne decyzje, które mogą się wiązać z pozbawieniem wolności obywatela Rzeczypospolitej Polski. Będąc prezesem Trybunału Konstytucyjnego, stojąc na straży Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także ustaw, złożyłem zawiadomienie o przestępstwie. Nie może być tak, że są osoby w Polsce, które uważają, iż mogą łamać orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Na poniedziałek zaplanowane jest przesłuchanie Zbigniewa Ziobro przez nielegalną komisję śledczą ds. Pegasusa. Były minister sprawiedliwości ma zostać przed nią doprowadzony przez policję. W związku z tym prezes Trybunału Konstytucyjnego napisał list do Komendanta Głównego Policji, Marka Boronia, w którym ostrzegł przed możliwymi konsekwencjami siłowego doprowadzenia Zbigniewa Ziobry przed nielegalną sejmową komisję śledczą. Drugie pismo Bogdan Święczkowski skierował w sprawie sędzi Sądu Okręgowego w Warszawie, Magdaleny Wójcik, która wydała sprzeczne z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego postanowienie o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu ministra Zbigniewa Ziobro przed komisję.
– Ta decyzja nie była związana z osobą pana Zbigniewa Ziobry, tylko z postępowaniem, które się toczy przed Trybunałem Konstytucyjnym. Otóż każda osoba fizyczna, każdy obywatel Rzeczypospolitej Polskiej może złożyć skargę konstytucyjną, jeżeli jego prawa zostały złamane lub naruszone, a decyzja, która zapadła, jest ostateczna. Jeżeli obywatel składa skargę konstytucyjną, może wnieść o wydanie tzw. postanowienia tymczasowego o zawieszaniu lub wstrzymaniu wykonania orzeczenia w jego sprawie i tak też się stało w niniejszym postępowaniu. Taki wniosek został złożony. Jeden z sędziów Trybunału Konstytucyjnego wydał postanowienie tymczasowe, które jest wiążące dla wszystkich organów państwa, a także dla sądów powszechnych, Sądu Najwyższego. Artykuł 79 ustawy o trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym stwierdza nawet, że Trybunał Konstytucyjny może zawiesić, wstrzymać wykonanie wyroku sądu, więc tym bardziej może wstrzymać postanowienie jakiegokolwiek sądu w Polsce, powszechnego czy administracyjnego. To wynika wprost z przepisów prawa i z Konstytucji RP, że orzeczenia Trybunału są ostatecznie niezaskarżalne i wykonywalne. W związku z powyższym to postanowienie wiąże każdy sąd, w tym sąd warszawski – zaznaczył prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Gość Radia Maryja zwrócił uwagę na to, że kierując pismo do Komendanta Głównego Policji, przesłał mu postanowienie tymczasowe Trybunału Konstytucyjnego.
– W związku z powyższym nie powinien i nie może – w moim najgłębszym przekonaniu – wydawać poleceń on czy jego podwładni do tego, aby realizować bezprawne decyzje, które mogą się wiązać z pozbawieniem wolności obywatela Rzeczypospolitej Polski. Będąc prezesem Trybunału Konstytucyjnego, stojąc na straży Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a także ustaw, złożyłem zawiadomienie o przestępstwie. Nie może być tak, że są osoby w Polsce, które uważają, iż mogą łamać orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Oczywiście to, że te orzeczenia nie są publikowane, to jest jedna kwestia. Złożyłem zawiadomienie o ustrojowym zamachu stanu. Natomiast to postanowienie tymczasowe Trybunału Konstytucyjnego nie wymaga publikacji. Wystarczy, że jest doręczone i tak też się stało w niniejszej sprawie – podkreślił Bogdan Święczkowski.
Jak poinformował gość audycji „Aktualności dnia”, do Trybunału Konstytucyjnego nie wpłynęła jeszcze żadna odpowiedź.
– Nie oczekuję odpowiedzi od Komendanta Głównego Policji. Oczekuję, że Komendant Główny Policji i jego podwładni będą postępować zgodnie z najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, czyli z Konstytucją RP, a także z ustawami, które ich wiążą. Nie oczekuję odpowiedzi, tylko reakcji realizującej uprawnienia Trybunału Konstytucyjnego i wynikających wprost z konstytucji, z ustaw – stwierdził prezes Trybunału Konstytucyjnego.
za:www.fronda.pl