Państwa UE zgodziły na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. W czasie głosowania w kilku państwach europejskich, w tym w Polsce, trwały protesty środowisk rolniczych. Protest rolników poparł prezydent Karol Nawrocki,
którego rzecznik przypomniał, że do 12 stycznia jest czas na zatrzymanie szkodliwego dla polskiego rolnictwa porozumienia.
Kulisy głosowania UE
W piątek Rada UE zgodziła się na umowę handlową z Mercosur (Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj), mimo „nie” od Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Od głosu wstrzymała się Belgia.
To oznacza, że Ursula von der Leyen dostanie zielone światło na podpisanie w Paragwaju, choć dodano klauzulę ochronną dla wrażliwych produktów rolnych jak wołowina czy drób.
Protest rolników
Kiedy urzędnicy decydowali o losie polskiego (i nie tylko) bezpieczeństwa żywnościowego, dziesiątki tysięcy rolników przemaszerowały przez Warszawę, trafiając pod Sejm i KPRM z transparentami „Stop chemii z Mercosur”, „Von z Ursulą” i okrzykami: „polski chleb na polskim stole”.
Spotkali się z prezydentem Karolem Nawrockim, który obiecał miesięczne posiedzenia Rady ds. Rolnictwa i wezwał rząd Tuska do ujawnienia dokumentów z Brukseli.
- Prezydent robił wszystko, żeby umowa z Mercosur nie została podpisana. Wzywamy ministrów Stefana Krajewskiego i Radosława Sikorskiego, żeby pokazali wszystkie dokumenty i stanowiska, które były kierowane do organizacji europejskich i krajów, które mogły zbudować mniejszość blokującą” - powiedział Leśkiewicz podczas konferencji po spotkaniu prezydenta z protestującymi w piątek w Warszawie rolnikami.
Rzecznik prezydenta podkreślił, że jest jeszcze szansa na zablokowanie umowy z Mercosur, a rząd ma do 12 stycznia czas, „by nie dopuścić do tego, aby w Paragwaju Ursula von der Leyen w imieniu Unii Europejskiej podpisała tę szkodliwą umowę”.
Wcześniej Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolniczego, który brał udział w spotkaniu w kancelarii prezydenta przekazał, że Karol Nawrocki zadeklarował chęć współpracy ze środowiskiem rolniczym, a w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie powołanej przy prezydencie Rady do spraw Rolnictwa.
- Prezydent zapowiedział, że Rada będzie się spotykać co miesiąc i będzie przedstawiać prezydentowi swoje propozycje - powiedział Murawiec.
Polityczne reakcje
Marszałek Bosak oskarżył Tuska o hipokryzję i bierność w EPP, obwiniając za szkody dla rolników.
Z kolei kanclerz Niemiec Friedrich Merz nazwał umowę „kamieniem milowym”, chwaląc otwarcie rynków na niemieckie auta i maszyny rolnicze.
- Dzięki tej umowie wzmacniamy naszą gospodarkę oraz relacje handlowe z partnerami w Ameryce Południowej. To dobre dla Niemiec i dla Europy - ocenił Merz.
Jak dodał, umowa stanowi „kamień milowy w europejskiej polityce handlowej”, a także „ważny sygnał naszej strategicznej suwerenności i zdolności do działania”.
Równocześnie, przyznał, iż w jego ocenie 25 lat negocjacji do zbyt długo.
- Teraz kluczowe jest szybkie sfinalizowanie kolejnych umów o wolnym handlu - zaapelował kanclerz Niemiec.
Prezydent Nawrocki podczas spotkania z rolnikami: Nie zgadzam się na umowę Mercosour
Prezydent RP Karol Nawrocki spotkał się z protestującymi dziś w Warszawie przeciwko unijnej umowie Mercosour polskimi rolnikami.
„Wzywamy ministrów rządów, aby pokazali wszystkie dokumenty i stanowiska kierowane do organizacji UE. Jest jeszcze szansa, by tą szkodliwą umowę zablokować! Rządzący mają czas i mogą to zrobić, ale przede wszystkim powinni zacząć rozmawiać z polskimi rolnikami, bo nie robią tego od dwóch lat” – czytamy na profilu KPRP po spotkaniu z protestującymi polskimi rolnikami.
Jak ujawnił rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz - rolnicy którzy przyszli na dzisiejsze spotkanie poinformowali prezydenta Nawrockiego, że „część z nich nie została wpuszczona do Warszawy”.
Rolnicy wyszli na ulice Warszawy. Sprzeciw wobec umowy UE–Mercosur
Ulicami Warszawy przeszedł protest rolników sprzeciwiających się zawarciu umowy handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosur. Demonstranci maszerowali z biało-czerwonymi flagami oraz transparentami wymierzonymi m.in. w przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen.
W piątek państwa Unii Europejskiej zgodziły się na zawarcie umowy z Mercosurem. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii, natomiast Belgia wstrzymała się od głosu. Oznacza to, że nie udało się utworzyć mniejszości blokującej, a przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzymała zielone światło na podpisanie umowy w imieniu Wspólnoty w Paragwaju, który sprawuje prezydencję w bloku Mercosur.
Informację o wynikach głosowania ogłoszono w czasie trwającego w Warszawie protestu rolników zorganizowanego przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników. Demonstranci zebrali się na Placu Defilad, skąd przeszli pod gmach Sejmu RP, a następnie zaplanowali marsz przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Rolnicy nieśli transparenty sprzeciwiające się umowie z krajami Mercosur, m.in. „Precz Mercosur, Zielony Ład”, „Stop chemii z Mercosur”, „Von z Ursulą” oraz „UE = Tak, Mercosur = Nie”, wznosząc przy tym okrzyki: „polski rolnik, polskie pole, polski chleb na polskim stole”.
Przedstawiciele protestujących spotkali się także z prezydentem Karolem Nawrockim. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, rząd powinien ujawnić dokumenty i stanowiska kierowane do instytucji europejskich i państw UE w sprawie umowy z Mercosur. Podkreślił również, że do 12 stycznia wciąż istnieje możliwość zablokowania podpisania porozumienia.
za:wpolsce24.tv