Rząd Donalda Tuska oficjalnie wyrażał zdecydowany sprzeciw wobec porozumieniu UE-Mercosur, uderzającego w interes polskich rolników. Dzisiaj Europejska Partia Ludowa, w skład której wchodzi PSL i KO, wycofała swoje poparcie dla wniosku o zaskarżenie umowy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
W środę Parlament Europejski zajmie się dwoma projektami rezolucji wzywającymi TSUE do zbadania umowy UE–Mercosur pod kątem zgodności z traktatami UE – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Pod pierwszym z wniosków podpisała się grupa posłów Europejskiej Partii Ludowej (EPL), a także liberałowie i przedstawiciele lewicy. Drugi, podobny w treści wniosek do TSUE przygotowała europejska prawica.
Umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur została podpisana 17 stycznia 2026 r. w Paragwaju. Stało się tak bez decyzji Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowani uważają, że podział paktu z Mercosurem na dwa komponenty, umożliwiający szybsze ratyfikowanie umowy, może być niezgodny z art. 218 Traktatu o funkcjonowaniu UE.
W uzasadnieniu podkreślono ponadto, że rozbicie umowy na dwa elementy, co poskutkowało wyłączeniem parlamentów krajowych z procesu ratyfikacji iTA, rodzi pytania o demokratyczność procedury.
Jak się jednak okazuje, z wniosku, który miał największe szanse na poparcie, na ostatniej prostej wycofała się największa frakcja europarlamentu – EPL.
– Skierowanie umowy UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE doprowadziłoby do wstrzymania procesu ratyfikacji, zmuszając Parlament do wstrzymania prac i powodując długotrwałą kontrolę prawną. W praktyce zablokowałoby to wszelkie decyzje parlamentarne w sprawie umowy na miesiące. Grupa EPL uważa, że wstrzymanie umowy podważyłoby wiarygodność Europy jako globalnego gracza – napisano w oświadczeniu.
W skład EPL wchodzi zarówno Polskie Stronnictwo Ludowe jak i Koalicja Obywatelska. Rząd Donalda Tuska przez całe miesiące zapewniał o budowaniu tzw. mniejszości blokującej. Jak się jednak okazało, poza wyrażaniem samego sprzeciwu, przedstawiciele Polski nie prowadzili żadnych konstruktywnych działań mających na celu zmobilizowanie sprzeciwu, lub – kiedy to okazało się niemożliwe – wywalczenia jak najlepszych warunków współpracy dla polskich producentów.
Policja w Strasburgu pałkami i gazem spacyfikowała protestujących rolników.Wzięli przykład z Tuska
Rolnicy ze wszystkich państw Unii Europejskiej przybyli do Strasburga, aby zaprotestować przeciwko podpisanej przez Ursulę von der Leyen umowie z krajami Mercosur. Kiedy chcieli przedostać się do Parlamentu Europejskiego, policja użyła gazu. Część rolników została spałowana.
Demokracja w wykonaniu Brukseli
Mimo że Komisja Europejska nie miała demokratycznego mandatu ani na negocjacje z Mercosur, ani na zawieranie z tą organizacją jakichkolwiek porozumień, przyznała sobie takie prawo. Pominięto w tym procesie nie tylko Parlament Europejski, ale i parlamenty państw członkowskich, a przede wszystkim samych obywateli, których nikt nie zapytał o zdanie.
Co więcej KE okłamała rolników, że wynegocjowała osłony, podczas gdy są one jedynie pozorne, bo niezobowiązujące żadnej ze stron. Tymczasem eksperci wskazują, że umowa UE-Mercosur doprowadzi do upadku europejskie rolnictwo.
Dlatego 20 stycznia kilka tysięcy rolników zdecydowało się protestować przeciwko tak niedemokratycznym praktykom w obronie swoich gospodarstw. W ramach „dialogu” Ursula von der Leyen wysłała policję, która spacyfikowała protesty.
Pałowani i gazowani
Internet obiegły nagrania, na których rolnicy są pałowani i gazowani, kiedy próbują wejść do budynku Parlamentu Europejskiego.Ucierpiał operator Republiki .Co więcej żaden przedstawiciel żadnej z unijnych instytucji nie wyszedł do protestujących. Unijni urzędnicy najwyraźniej nie chcą się tłumaczyć, dlaczego postanowili zaorać europejskie rolnictwo.
„Zielone” miasteczko przed PE
W związku z tym rolnicy zdecydowali o rozłożeniu przed Parlamentem Europejskim namiotów i stworzeniu swoistego „zielonego miasteczka”. Zapowiadają, że będą protestować do skutku.
Umowa UE-Mercosur działała zanim została podpisana
Unia Europejska już w listopadzie ubiegłego roku formalnie powiadomiła rząd brazylijski – w oficjalnym piśmie – o przywróceniu systemu wstępnej selekcji brazylijskich zakładów eksportujących mięso drobiowe i jaja. Mechanizm ten umożliwia brazylijskiemu krajowemu organowi sanitarnemu bezpośrednie wyznaczanie kwalifikujących się zakładów, bez konieczności przeprowadzania indywidualnych audytów przez organy europejskie. Jeżeli zatem ktokolwiek liczy na to, że strona unijna będzie w jakikolwiek sposób kontrolować napływającą do UE żywność z Ameryki Południowej, to jest w poważnym błędzie.
Dwóch polskich rolników z Solidarności zatrzymanych w Strasburgu
Jak ustalił portal Niezalezna.pl, policja w Strasburgu zatrzymała dwóch polskich rolników, członków rolniczej Solidarności.
Informację potwierdził Tomasz Ognisty z NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Powód zatrzymania na ten moment jest nieznany. W sprawę zaangażowani zostali polscy europosłowie, którzy robią wszystko, by pomóc zatrzymanym rolnikom.
za:pch24.pl