Przeprosin oraz ponad pół miliona zł zadośćuczynienia od minister edukacji narodowej, Barbary Nowackiej, domaga się autor podręcznika do przedmiotu Historia i teraźniejszość, prof. Wojciech Roszkowski. W piątek ruszył proces.
Sąd Okręgowy w Warszawie w piątek zajął się sprawą, w której historyk prof. Wojciech Roszkowski pozwał szefową Ministerstwa Edukacji Narodowej za słowa z października 2024 roku. Barbara Nowacka powiedziała wtedy, że na każdej stronie szkolnego podręcznika do Historii i teraźniejszości były kłamstwa.
Prof. Wojciech Roszkowski zaznaczył, że jego dobra osobiste zostały poważnie naruszone.
– Nazwanie historyka 30 lat od (uzyskania – red.) profesury belwederskiej kłamcą ujmuje jego wizerunkowi. Mam różne sygnały obrońców i sojuszników, a także te nieprzyjemne, podtrzymujące tamto stanowisko – powiedział prof. Wojciech Roszkowski.
Przedmiot Historia i teraźniejszość został wprowadzony do polskich szkół średnich w 2022 roku, kiedy ministrem edukacji był dr hab. Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości. Treść podręcznika była wtedy krytykowana przez obecnie rządzących. Po tym, jak doszli oni do władzy, minister B. Nowacka wycofała przedmiot ze szkół, a uczniowie przestali korzystać z podręcznika napisanego przez prof. Wojciecha Roszkowskiego.
Warto przypomnieć, że prof. Wojciech Roszkowski wygrał już jeden proces dotyczący podręcznika „Historia i Teraźniejszość. Został on całkowicie oczyszczony z zarzutów rzekomego obrażania dzieci poczętych metodą in vitro we wspomnianej publikacji.
Postępowanie toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie, a jednym z kluczowych świadków jest prof. Andrzej Nowak – wybitny historyk i autorytet w dziedzinie dziejów Polski, który dzisiaj zeznawał potwierdzając rzetelność warsztatu historycznego autora HiT oraz standardów pracy nad podręcznikiem.
Relacja z przebiegu rozprawy budzi jednak poważne wątpliwości co do sposobu prowadzenia postępowania przez sąd. Jak relacjonowała reporterka Telewizji wPolsce24.pl obecna na sali rozpraw:
„Podczas kiedy sąd próbuje ograniczyć sprawę jedynie do naruszenia dóbr osobistych, pełnomocnik prof. Roszkowskiego domagał się udowodnienia kłamstwa. Sędzia ciągle przerywa wypowiedzi pełnomocnika, a także wypowiedzi prof. Roszkowskiego i prof. Andrzeja Nowaka. Niektóre pytanie skierowane do Nowackiej zostały uchylone. W inny sposób sąd traktuje pełnomocnika Barbary Nowackiej, który może zadawać pytania swobodnie. Z kolei udzielane przez prof. Roszkowskiego odpowiedzi są przerywane,” relacjonowała red. Julia Borkowska z Telewizji wPolsce24.
W charakterze świadka zeznawał dziś w sądzie prof. Andrzej Nowak. Pełnomocnik prof. Roszkowskiego mec. Artur Wdowczyk wielokrotnie zwracał uwagę prowadzącej rozprawę sędzi Magdalenia Kupczyk, że zeznającemu prof. Andrzejowi Nowakowi ciągle przerywa się jego wypowiedzi. Robił to zarówno sąd, jak i przedstawiciel Barbary Nowackiej.
Praktycznie nie zostałem w ogóle dopuszczony do głosu. Myślę, że sędzia przewodnicząca jest bardzo poważną konkurencją dla ministra Waldemara Żurka. Myślałem, że jest bezkonkurencyjny w swojej robocie, ale teraz widzę, że są lepsi od niego — powiedział dziennikarzom po przesłuchaniu prof. Andrzej Nowak.
Sędzia Magdalena Kupczyk wielokrotnie uchylała pytania zadawane przez pełnomonicka prof. Roszkowskiego mec. Wdowczyka. Na pytania adwokata o podanie podstawy prawnej takich decyzji sędzia nie potrafiła jej podać.
Barbara Nowacka próbowała się dziś tłumaczyć ze swych słów, które miały zniszczyć reputację cenionego historyka.
Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka powiedziała, że stwierdzenie, iż na każdej stronie jest kłamstwo jest określeniem niedokładnym, pewnego rodzaju wyolbrzymieniem, które ma pokazać sprzeciw wobec tego, co w podręczniku się znajduje — relacjonowała reporterka Telewizji wPolsce24 red. Julia Borkowska, która zapytała Nowacką, czy żałuje swoich słów.
Powiedziała wprost, że żałuje jedynie tego, że profesorowi zrobiło się źle po tym co powiedziała, bo nie takie było zamierzenie jej słów. Natomiast twierdzeń, że podręcznik jest napisany źle, nie żałuje — powiedziała red. Borkowska.
za:www.niedziela.pl